Jump to content
Wilczewicz

Triumph Street Triple 08 - Stuki rozrządu na zimnym silniku

Recommended Posts

Cześć,

 

Mam problem do którego nie jetem do końca przekonany czy jest to problem czy normalna sytuacja w moim Street Triple z 08 roku. Silnik po odpaleniu na zimnym, stuka na rozrzaddzie przez ok 30-40 sekund, po czym dźwięk całkowicie ustaje i nie słychać go podczas dalszej jazdy. Domniemam że to napinacz bo motocykl ma przejechane niecałe 8000 km. Wyczytalem na angielskich forach że to normalne i nie trzeba nic z tym robić, ale również że nie i nalezy wymienić napinacz. Która z tych teorii to prawda? Napinacz to może nie duży koszt bo 300 zł, ale jest tylko na zamówienie z ASO i trzeba czekać 4 tygodnie.

 

Tutaj filmik ukazujący problem (nie moja ale jest identycznie)

 

Edited by Wilczewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko coś tak doradzić ale jak nie spieszy ci się z wydawaniem pieniędzy na nowy napinacz to zdemotnuj swoj - zgodnie z instrukcja serwisowa - i rozbierz by przyjrzeć się jego wnętrznościom. To są na prawdę proste urządzenia i najczęściej poddaje się sprężyna lub zużywa ślimak lub mechanizm zapadkowy (w zależności od konstrukcji jedno z tych dwóch). Rozbieraj ostrożnie bo niektóre typy są kłopotliwe w złożeniu - przy ślimakowych można się pomylić i zamiast wysuwać napinacz będzie sie chował co wiadomo czym może się skończyć jak nie pomyślisz przed montażem. Jak problemy z rorzadem nasilają się w niskich temperaturach zwróć uwagę na droznosc otworów smarujacych w napinaczu. Może któryś jest przytkany i ogranicza przepływ gęstego jeszcze oleju.

Aha ... nie znam specyfiki napinaczy w triumphach więc po części zgaduje a po części wróżę z fusów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega ma Street Trypla z 2007 roku, niedawno trzymał u mnie przez miesiąc w garażu, czasami sobie tym pojeździłem. Po odpaleniu zimnego to samo co na filmiku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli możliwe że to wina temperatury i oleju? Problem znika po kilkudziesięciu sekundach? Jestem przed decyzją kupna manualnego napinacza APE i wymiany na wiosnę, ale zrobię to dopiero po wymianie oleju i sprawdzeniu czy będzie się tak działo gdy temperatura będzie nieco wyższa.

 

Co do demontażu napinacza, to nie będę tego robił bo się na tym nie znam. Wiem że trzeba go resetować po wyjęciu z silnika, lub gdy się nie da to wymienić na nowy.

Edited by Wilczewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klekot na zimnym to norma w triumphie. W starszym 955i też na zimnym głośno chodzi, po nagrzaniu OK. Przy przebiegu 8 tysi to napinacz może z jeden ząbek pewnie ma zużyty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odradzam manualny napinacz - skoro nie chcesz rozbierać napinacza, bo się nie znasz, to manualny nie jest dla Ciebie.

Każde wyjęcie napinacza = bardzo duże ryzyko przeskoczenia rozrządu. Dlatego przy wyjmowaniu napinacza dobrym zwyczajem jest zdjęta pokrywa zaworów, wtedy jest pewność, że wszystko gra po montażu zresetowanego napinacza.

 

Możesz sobie kupić tani stetoskop na allegro za paręnaście PLN i osłuchiwać silnik podczas pracy, bo dźwięk może pochodzić równie dobrze z kapy zaworowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówisz o bardzo drastycznych przykładach, które mogą wystąpić ale nie muszą. Równie dobrze przeskoczenia na łańcuszku wystąpi podczas wymiany napinacza hydraulicznego. Jeżeli już będzie wymieniany to jego założenie ogranicza się do jednego razu, a kazde kolejne naciągnięcie ogranicxa się do przykręcenia śruby. Co do klap zawodowych to przy takim przebiegu i równej pracy silnika po 30 sekundowym rozgrzaniu nie ma mowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest żaden drastyczny przykład. Ponadto nie odnosiłem się do napinacza manualnego, tylko napinacza jako tako.

5 razy w moich motocyklach regulowałem luzy zaworowe. Za każdym razem wyjmowałem napinacz w celu oceny jego stanu (i łańcuszka rozrządu).

Na te 5 razy, 4 razy przy wyjmowaniu napinacza rozrząd przeskoczył o 1 ząbek na wałku ssącym.

Sam mówiłeś, że się na tym nie znasz. Jeżeli zamontujesz manualny - skąd będziesz wiedział, czy nie napiąłeś za mocno, albo za słabo?

 

P.S. Obejrzałem załączony filmik jeszcze raz - rozumiem, że to nie jest konkretnie Twój egzemplarz;)

Gość z filmiku dodał aktualizacje opisu:

"Update: my bike hit around 16,000 miles and the CCT finally clicked up a notch and this noise has now gone completely"

Moja rada:

Odkręć środkową śrubę napinacza (dwóch mniejszych nie ruszaj). Podczas odkręcania uważaj, bo sprężyna wraz ze śrubą będzie chciała odlecieć.

Zmierz sprężynę i dobierz śrubę o nie większej średnicy i odpowiedniej długości (dłuższej). Chodzi o to, żeby włożyć w miejsce sprężyny napinacza i zapierając jakiś płaskownik/śrubokręt itp. o silnik/ramę mieć możliwość pchnięcia tej śruby.

Jak uszykujesz wszystko, uruchamiasz silnik, pchasz napinacz z wyczuciem, aż przeskoczy jeden ząbek (będzie potrzeba całkiem sporej siły). Gasisz moto, montujesz z powrotem sprężynę z org śrubą. Gotowe. Sam tak robiłem w jednym moto i chodzi do dziś.

 

Mała uwaga: wykręcenie środkowej śruby jest całkowicie bezpieczne i neutralne dla silnika - nie ma się czego obawiać. Napinacz się nie cofnie bo trzy go zapadka.

Edited by szpaku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro ci klekota na zimnym i przestaje jak się troszkę nagrzeje, to jak ustawisz ten manualny napinacz? Tak żeby nie klekotał na zimnym? Skąd pewność że wtedy będzie dobrze ustawiony na ciepłym?

 

300zł za napinaczza aso to nie jest koniec świata. Sam ratowałem się manualnym ale dlatego że do KLRa kosztował w aso ponad 700zł, a to był sprzęt z 87 roku o wartości 2500zł.

 

W twoim wypadku unikałbym manualnego.


Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki szpaku za radę. Będę testował. Manualny napinacz a hydrauliczny to dwie różne bajki. Hydraulika dostraja się sama pod naporem oleju, a manuala sam dostrajasz, tak żeby nie klekotal w ogole:) nie jest mi szkoda tylko pytam fachowców (was) o radę. Zamówie pewnie manual i dam go do zrobienia osobie która ma pojęcia, chociaż ciężko o takich od Triumpha w Rzeszowie. Moto warte każdej złotówki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem na myśli że inna jest "długość" łańcucha na ciepłym a inna na zimnym. Osobiście staram się ufać inżynierom którzy motocykle projektują, niż samemu je poprawiać ^^


Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj lancuch nie ma prawa się tak nagrzać:) hydraulika bardzo często pada i większość ci to powie. Manuale były pchanie do starych moto i pracowały tysiące kilometrów, hydraulika potrafi się zaciac po 4 tysiącach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wilczewicz - może źle zrozumiałem twoje wypowiedzi, ale czy Ty uważasz, że oryginalnie w Triple'u masz hydrauliczny napinacz?

Wg mojej wiedzy w 675 jest mechaniczny z układem sprężynowo-zapadkowym.

Obejrzyj ten filmik:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałem ciągnąć pogaduszki bo chyba autor jest już ukierunkowany i plan ma gotowy, ale skoro jeszcze się odezwałeś to też dopiszę, że zacząłem podejrzewać że pisząc "manualny" ma na myśli mechaniczny. :)

Edited by 4jku

Heartstone. Link do założenia konta z nagrodą za aktywację :)

 

https://battle.net/recruit/SGD6NTGVLV?blzcmp=raf-hs&s=HS&m=pc

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siemka. Trochę namieszalem w temacie z tymi hydraulicznymi:) 4jku ma rację. Nowy napinacz zamówiony i czeka na wymianę na wiosnę. Trzeba będzie rozkręcić całą pokrywę łańcuszka i wymienić uszczelkę przy tym. Zastanawiam się jeszcze nad tym czy wymieniać to samemu, czy oddać do warsztatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz czekać aż przeskoczy ząbek, albo wydać te 300 zł i mieć spokój. Dla mnie żadna oszczędności

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy konieczne jest ściąganie pokrywy łańcuszka rozrządu? czy można tę operacje wykonać bez jego ściągania, wymieniając sam napinacz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co masz na myśli pisząc "pokrywa łańcuszka". Jeżeli chodzi Ci o boczną pokrywę, to nie potrzeba jej zdejmować. Jeżeli masz na myśli górną pokrywę - czyli kapę zaworową, to tak, należy ją zdjąć. Choć znajdą się głosy, że nie potrzeba, ale w 95% przypadków, podczas wymiany napinacza dochodzi do przeskoku łańcuszka na kole zębatym wałka ssącego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już się cykasz żeby rozrząd nie przeskoczył, a chcesz wymienić tylko napinacz, to nie ma potrzeby pracochłonnego ściągania dekla zaworowego. Wystarczy ściągnąć boczny dekiel rozrządu .i przed odkręceniem napinacza między ślizg łańcucha, a blok silnika włożyć nasadkę np. 1/4 - 13mm

zapobiegnie to zluzowaniu łańcucha, a Ty spokojnie wykręcisz napinacz. Oczywiście dla 100% bezpieczeństwa wcześniej ustawiasz wał na znaki.

 

P.S. napinacz w streecie jest hydrauliczny po roku 2013 (z blokadą wysunięcia), wcześniej mechaniczny z zapadką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

WSR - dobry patent, nie pomyślałem, choć u mnie w Tiger'ze roboty byłoby tyle samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...