Jump to content

W jaki biznes zainwestować 20-50k PLN?


Olsen
 Share

Recommended Posts

47 minut temu, KLAUDIUSZ napisał:

Kasa szczescia nie daje ………. raczej problemy tylko.

Masz świętą rację. Z tego co sam zuważyłem, to:

1. Kasa zabiera szczęście. Fajnie, że stać Cię na więcej, ale tylko podwyższasz swoje standardy, później się do nich przyzwyczajasz (fajne rzeczy już nie cieszą, to stają się normalnością) - to tylko zwiększa koszt życia.

2. Kasa tworzy Problemy - duże zarobki równają się też większej zdolności kredytowej i lesingowej. Można się wpierdzielić w niepotrzebne kredyty i leasingi, a później harować na raty.
Ten temat samemu przerabiałem i słyszałem od wielu gości zajmujących się finansami. Sam przez to dostałem swego czasu po dupie.

Widzę problem w tym, że jest mało osób, które uczą zarządzania finansami. W szkole się tego nie nauczysz - chyba, że pójdziesz na studia "na finanse".
To też przez to, że taka wiedza jest słabo dostępna. Ja w swojej rodzinie tak naprawdę miałem tylko jednego wujka, który miał fajną kasę ze swojego biznesu,
ale nikt o finansach nie rozmawiał, bo był to jakby "temat tabu".

Cała rodzina to byli typowi "etatowcy", nie było od kogo czerpać wiedzy - i jak człek poszedł swoją drogą i coś się mu udało, to się sam musiał uczyć.

Edited by Damian85
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Damian85 napisał:

Jeśli nie masz bogatego taty, to niestety to jest jedyna droga na rozkręcenie biznesu.

Musisz mieć kapitał, aby cokolwiek rozkręcić.

Można oczywiście bawić się w kredyty na start firmy, ale biorąc pod uwagę fakt, że 95% firm upada do 5 lat, to jest to ryzykowne i można skończyć z długami do końca życia, jeśli najpierw nie ogarnie się tematu dobrego dochodu w wyścigu szczurów.

Możesz się z tego śmiać, jednak ten model zauważyłem u kilku osób i te osoby polecają właśnie taki start.
Bez dobrego etatu po prostu nie zbierzesz funduszy na start firmy.

Wiesz co, nie gniewaj się, ale takich rad to każdy potrafi setki udzielać. "weź zacznij zarabiać 20k na miesiąc". To ja ci napiszę tak - jak ktoś zarabia 20k na miesiąc i SAM do tego doszedł - to jest naprawdę rozgarnięty - nawet ludzie którzy nic nie potrafią a mają takie pensje bo przez politykę się wkręcili, są na swój sposób rozgarnięci. Więc tak rozgarnięci ludzie, jeżeli są w takim punkcie swojego życia że tyle zarabiają NA ETACIE to sami doskonale się orientują w świecie, i w tym jak robić kasę - JEŻELI chcą robić więcej kasy.

Więc trochę bez sensu proponować takie rady, bo są one adresowane do ludzi którzy... takich rad nie potrzebują 😉

A co do kasy i szczęścia - były badania społeczne, i wyszło że kasa daje dużo radochy do pewnego momentu - nie pamiętam dokładnej kwoty, ale chodzi o to żeby nie patrzeć na ceny w supermarkecie, jeść czasem w restauracji, i tak dalej. Czyli mieć spokojny dochód, ale nie miliony. I powyżej to więcej kasy nie wzmagało poczucia szczęścia.

A co do tego co ja zauważyłem - pieniądze szczęścia nie dają ALE bardzo ułatwiają życie i poszukiwanie tegoż szczęścia. Człowiek który ma problem zamknąć miesiąc ma o wiele więcej stresu niż człowiek który z codziennymi wydatkami i rachunkami problemów nie ma. Żeby było jasne - Lamborghini co miesiąc szczęścia nie daje, ale 10 letnie auto pod domem/mieszkaniem potrafi bardzo życie ułatwić. 

 

Co  nie zmienia że nieustająco życzę Wam byście tego króliczka gonili i byli cały czas zadowoleni z życia 🙂 

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić rękami i nogami wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują.

Artur Schopenahuer

 

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Buber napisał:

Wiesz co, nie gniewaj się, ale takich rad to każdy potrafi setki udzielać. "weź zacznij zarabiać 20k na miesiąc".

Wiem, że to może brzmieć jak abstrakcja, bo i zarabianie nawet połowy tej kwoty to było dla mnie swego czasu abstrakcją i rzeczą niepojętą.

Są branże, gdzie takie zarobki to nic nadzwyczajnego, kwestią jest tylko motywacja i skupienie się do wejścia do takiej branży.

Jakkolwiek łatwo to brzmi - to jest oczywiście poświęcenie swojego czasu na naukę nowej branży. Jest to jednak w pełni możliwe.
Nawet wyżej podałem swoją branżę wybraną jako "do zarobienia kasy".
Sam się tam wprowadziłem (humanista, programisat-samouk).
Wprowadziłem do tej branży też jedną bliską mi osobę, teraz wprowadzam kolejną - swoją siostrę.

To jest kwestia motywacji i niczego więcej. Każdy może wejść. Każdy.
Uważam, że każdemu należy się godna kasa i godne życie.

Z pewnością są też inne godne branże (Prawnik? Lekarz?), ale tamtych ścieżek nie znam i wydaje mi się, że są dużo trudniejsze.
W ciągu 1-2 lat nie zrobisz raczej z nikogo prawnika, ani lekarza, a po 1-2 latach masz już programistę Juniora, który za kolejne 2 lata
już na spokojnie wejdzie na pułap 10+, a później już tylko więcej.

Edited by Damian85
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, qba napisał:

a od czego zacząłeś przygodę z IT?

Zaczęło się od HTML, PHP, Wordpressa i zbieraniem pierwszych zleceń na portalach typu "oferia". Przez rok zbierałem doświadczenie, po roku czasu dostałem pierwszą pracę. To było około 2012 roku.

Aktualnie Java.

 

Godzinę temu, KLAUDIUSZ napisał:

Jezu znów promujesz tę swoją „branże” …… wyluzuj

Klaudi, jestem daleki od promowania czegokolwiek tutaj. Nic za to nie mam.

Daję tylko tutaj znać jak można się troszkę wybić przez sprawdzoną ścieżkę.

Edited by Damian85
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Damian85 napisał:

To jest kwestia motywacji i niczego więcej. Każdy może wejść. Każdy.
Uważam, że każdemu należy się godna kasa i godne życie.

No i właśnie. Człowiek zmotywowany WSZYSTKO jest w stanie zrobić. Bez względu na branżę. Motywacja plus dużo pracy. I będzie. W IT może tylko kilka lat wcześniej.

Także mamy receptę - musi nam się chcieć 🙂 (czyli mieć motywację).

Każdemu się należy, ale tylko pewnej grupie się chce. Reszta chce żeby samo przyszło i samo się zrobiło. Ot i cała historia...

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić rękami i nogami wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują.

Artur Schopenahuer

 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Damian85 napisał:

Masz świętą rację. Z tego co sam zuważyłem, to:

1. Kasa zabiera szczęście. Fajnie, że stać Cię na więcej, ale tylko podwyższasz swoje standardy, później się do nich przyzwyczajasz (fajne rzeczy już nie cieszą, to stają się normalnością) - to tylko zwiększa koszt życia.

2. Kasa tworzy Problemy - duże zarobki równają się też większej zdolności kredytowej i lesingowej. Można się wpierdzielić w niepotrzebne kredyty i leasingi, a później harować na raty.
Ten temat samemu przerabiałem i słyszałem od wielu gości zajmujących się finansami. Sam przez to dostałem swego czasu po dupie.

Widzę problem w tym, że jest mało osób, które uczą zarządzania finansami. W szkole się tego nie nauczysz - chyba, że pójdziesz na studia "na finanse".
To też przez to, że taka wiedza jest słabo dostępna. Ja w swojej rodzinie tak naprawdę miałem tylko jednego wujka, który miał fajną kasę ze swojego biznesu,
ale nikt o finansach nie rozmawiał, bo był to jakby "temat tabu".

Cała rodzina to byli typowi "etatowcy", nie było od kogo czerpać wiedzy - i jak człek poszedł swoją drogą i coś się mu udało, to się sam musiał uczyć.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami.
Kasa to tylko problemy. Zakupy już nie cieszą. Zmiana samochodu to emocje jak przy kupnie kostki masła. Inflacja to ciągły stres bo co zrobić by nie stracić. Kasa szczęcie zabiera to fakt. Ciągniesz swój wózek latami, po 30 latach się okazuje, że w zasadzie na pracy życie przeleciało. Po co? Żeby było cię stać w wieku 50 lat na jakiś plastikowy badziew? Budujesz dom, kupuje kolejne zabawki, pojazdy itd. To wszystko jednak w pewnym wieku przestaje mieć znaczenie.  Człowiek ślepy jest. Dziś zadawala ławka w lesie, śpiew ptaków. Niech tylko nie zagłuszy tej przyjemności jakiś młokos na moto 😊.
 

Edited by Lukas_
Link to comment
Share on other sites

z hajsem jest jak z laskami w łóżku

jedna nudno i jak się obrazi posucha , 3-4 fajnie , ale 15-stu nie dasz rady zadowolić , a jak zaczniesz łykać dropy na pomoc to zawał serca murowany.....

mnie jakieś ze 100k by pasowało , domek bym spłacił pokończył projekty jakiś lekki melanż bym uderzył , kupił jakieś fajne moto

ale nie chciałbym np 500k albo lepiej bo nie jestem człowiekiem który może mieć taki hajs , zacząłby się gruby trans tłusty melanż zabawki których nie sposób utrzymać i nałogi i skończyłbym pewnie wyskakując pijany z okna z jakimiś panienkami , albo by mnie mafia dojechała .......

teraz nie mam za co pić to pije trochę jak miałbym za co to bym się rozpędził tak jak lubię 😄

więc nikt nie ma racji  po prostu w hajsie musi być umiar , klepanie biedy wcale nie jest fajne ani romantyczne a kto klepał taką prawdziwą jak ja za szczyla że na widok szczawiu się oblizywałem , nigdy nie napisze bredni że hajs szczęścia nie daje

problemy się robią jakjest go za dużo i każdy ma ten próg za dużo w innym miejscu ..........to tak zwięźle bez lizania szpilek 😄

"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku

 

http://miszczua.cba.pl

Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, michoa napisał:

na widok szczawiu się oblizywałem

Przerabiałem to w młodości. Z małym wyjątkiem. Oblizywałem się już na widok świeżej pokrzywy.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, michoa napisał:

więc nikt nie ma racji  po prostu w hajsie musi być umiar , klepanie biedy wcale nie jest fajne ani romantyczne a kto klepał taką prawdziwą jak ja za szczyla że na widok szczawiu się oblizywałem , nigdy nie napisze bredni że hajs szczęścia nie daje

Heh, Michoa, za mlodego też wpierdzielałem szczaw z łąki - ze smakiem!

Jako gówniak, jak szedlem do podstawówki, to mama mi czasem dawała 1,50 zł na słodką bulke w sklepie - najdroższy wóz ojca kosztował chyba 15k i to w czasie, gdy już zaczynalem prace w IT. Wcześniej miał wozy max do 10k. Jak za mlodu widziałem 15 letnie BMW, to było WOW! 10 letnie to już prawie nowe.

Jak z podstawówki wracalem do domu i wchodziłem do sklepu, to jęzor po podlodze ciągnąłem na widok wystaw ze slodyczami. Cukierki, buleczki, lody, a ja mialem max 2 zł. Wszystko miało wartość. Wszystko cieszyło. Nawet glupia torba slodyczy na dyngusa. : )

Na pewno nie można powiedzieć, że kasa nie daje w ogóle szczęścia - do pewnych zarobków daje. Ale gdy przekroczysz pewien limit, gdy przyzwyczaisz się do dobrego, to przestaje mieć znaczenie. I wtedy sama kasa już nie sprawia zbytnio emocji.

Kiedyś oglądałem wywiad z psychologiem, który specjalizował sie w psychologii ludzi bogatych. Badał ich poziom szczęscia, analizował przypadki samobojstw itd. Ciekaw rzeczy mowił, musiałbym tutaj napisać elaborat o tym.

Główny wniosek był taki, ze czlowiek się do wszystkiego przyzwyczaja i traci to dla niego wartość.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...