Jump to content
C0RLE0NE

Jeżdżenie autem staje się passe?

Recommended Posts

Apropo kultury na polskich drogach.

Poniższy filmik nagrał mój kolega ostatnio.

 

Przyzwyczaiłem się, że przepuszczanie pieszego w ten sposób i w takim miejscu to namawianie do popełnienia samobójstwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyzwyczaiłem się, że przepuszczanie pieszego w ten sposób i w takim miejscu to namawianie do popełnienia samobójstwa.

Ja również uważam, że jest to niebezpieczeństwo generowane przez kierowce...a zwłaszcza ciężarówki bo zestaw zasłania znak i pieszego na długim dystansie.

Fakt, że to co zobaczyłem jest karygodne i też miałem kilka takich akcji i mozliwość poromawiania z idiotą na światłach co malo dzieciaka idącego do szkoły nie zmiótł ale nie zmienia to faktu, ze lepiej się nie zatrzymywać.

Znam też "szkołę" mówiącą o tym fakcie.


lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczyłoby na tydzień postawić tam policjanta walącego wszystkim równo mandaty i zaraz by się wszyscy nauczyli którą drogą się chodzi.

Nic to nie daje, straż miejska stoi tam regularnie i również kawałek dalej, żeby ludzie nie przełazili przez jezdnię do dworca autobusowo-tramwajowego na niebezpiecznym zakręcie tylko na przejściu ze światłami - i tak łażą.

Tu masz przykład z centrum Poznania, jest to jednokierunkowa ścieżka rowerowa wymalowana na chodniku:

https://www.google.pl/maps/@52.409101,16.9201113,3a,75y,94.44h,79.04t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOFMzc1X3Ou1nFB7Zy0ZR-g!2e0!7i13312!8i6656

i kolejne ujęcie kawałek dalej:

https://www.google.pl/maps/@52.4092799,16.9194064,3a,75y,349.8h,82.99t/data=!3m6!1e1!3m4!1syA9x3kswx1gDo1TZuwWpOg!2e0!7i13312!8i6656

a tutaj przykładna mamusia:

https://www.google.pl/maps/@52.4079798,16.9251008,3a,17.9y,150.2h,83.42t/data=!3m6!1e1!3m4!1sguVznAGLz1MDNDK-jU4yZw!2e0!7i13312!8i6656

i kolejny sposób "zagospodarowywania" ścieżki rowerowej:

https://www.google.pl/maps/@52.4078245,16.9264517,3a,75y,125.46h,63.89t/data=!3m6!1e1!3m4!1s1xMmocRaz7kv2kNden0rUA!2e0!7i13312!8i6656

i znowu:

https://www.google.pl/maps/@52.4077863,16.9279719,3a,75y,159.74h,78t/data=!3m6!1e1!3m4!1sXqqzk10z-aSvd_lPm9Ympw!2e0!7i13312!8i6656

To jest niestety norma i wyznaczanie ścieżek w ten sposób nie ma sensu. Mógłbym jeszcze pokazać parę miejsc, np. ulice Polska i Bułgarska, gdzie zrobiono piękne drogi rowerowe oddzielone pasem zieleni zarówno od jezdni jak i od chodnika i co? Nic, w sobotę czy niedzielę rower możesz co najwyżej prowadzić idąc piechotą, bo ludzie łażą wszędzie. Interwencje SM czy policji działają tak długo jak są na miejscu, jak tylko odjadą jest to samo. Po ulicach ludzie już tak swobodnie nie łażą, bo się boją.


Internetowy sklep komputerowy http://mirwit.com.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

W lato stałem w korku na Swiętokrzyskiej, na wysokości NBP ....... normalnie przez chwile poczułem się jak w Azji, rowerzyści z każdej strony, skutery, motocykle a za moment z naprzeciwka po wysepce koleś na Afryce .............. no burdel na maxa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego kupiłem skuter, ale i tak byłem niepocieszony, gdyż nie lubię być wyprzedzany przez komunikację miejską.

Po za tym raz się wywaliłem w garniturze który był więcej wart niż skuter. To przelało szalę goryczy.

30 km mam do pracy z mojego miasta do Katowic, czesto jakies 1-3 spotkania z klientami, wiec jednoslad odpada. Trzeba autem. W komunikacji miejskiej czesto jest brudno i nie lubie byc ograniczony przez rozklad jazdy Edited by C0RLE0NE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcześniej pisałem co prawda to co myślę ale niezbyt serio i na szczęście tym razem wszyscy to dostrzegli ;)

 

Teraz trochę poważniej. Wiadomo, że przede wszystkim "zwraca na siebie uwagę idiota". Dotyczy to motocyklistów wyprzedzających pomiędzy pasami z prędkością powyżej 100, rowerzystów zachowujących się jak "święte krowy" czy kierowców aut blokujących jednoślady w korkach, bo skoro on stoi, to czemu ktoś ma jechać. Takie przypadki zawsze były i zawsze będą, bo wśród setek ludzi zawsze znajdzie się jakiś cham. Staram sie mieć dystans do takich sytuacji, tłumacząc sobie, że to margines.

Jednak w przypadku rowerzystów jest inaczej. Na fali ekofaszyzmu rower przestał być środkiem transportu a stał się ideologią i sposobem na życie. Od kiedy przeprowadziłem się bliżej centrum Warszawy mogę podziwiać przejeżdżającą pod moimi oknami masę krytyczną. Od tamtej pory moje rowery się kurzą. Wstyd mi na nich jeździć, bo jeszcze ktoś mnie weźmie za zwolennika wymuszania przywilejów. Agresywni rowerzyści przestali być marginesem a stali się większością. Przynajmniej w Warszawie.

Uważam, że jazda po chodniku jest dopuszczalna, ale tylko wtedy, jeśli na drodze są trudne warunki (np wielopasmówka, wąska szosa bez pobocza gdzie jest dużo samochodów itp). Ponadto na chodniku to pieszy jest gospodarzem i może chodzić jak chce. To rowerzysta ma się dostosować do jego tempa, ma uważać na biegające dzieci i psy na smyczy. Przekonałem się jednak, że strojenie głupich min i kretyński uśmiech baaaardzo pomaga. Na ulicy gospodarzem jest kierowca. Nie jest prawdą, że rowerzystę da się wyprzedzić w przepisowej odległości nie zmieniając pasa ruchu. Jeśli w korku zdarza mi się przecisnąć pomiędzy samochodami, to potem staram się umożliwić im wyprzedzenie mnie kiedy już ruszymy. Nie zawsze wychodzi, ale się staram. Tylko, że ja jeżdżę w jeansach na tanim rowerze. Jeszcze NIGDY nie zdarzyło mi się żeby rowerzysta na drogim sprzęcie, w piankowym kasku za 1000 zł i stroju w stylu Blue Oyster wykonał przyjazny gest, przeprosił skinieniem ręki albo nawet uśmiechnął się. To nie jest sport, ani środek transportu. To jest stan umysłu. Według mnie do tego typu ludzi idealnie pasuje określenie, "idiotów w sumie jest niewielu, ale są rozmieszczeni na świecie w taki sposób, że co chwilę się jakiegoś spotyka".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego kupiłem skuter, ale i tak byłem niepocieszony, gdyż nie lubię być wyprzedzany przez komunikację miejską.

Po za tym raz się wywaliłem w garniturze który był więcej wart niż skuter. To przelało szalę goryczy.

No bo zbyt tani skuter nabyłeś :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

No bo zbyt tani skuter nabyłeś :P

Garnitur szyty na miare, welna 150 z domieszka jedwabiu spokojnie ponad 10 tys.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic to nie daje, straż miejska stoi tam regularnie i również kawałek dalej, żeby ludzie nie przełazili przez jezdnię do dworca autobusowo-tramwajowego na niebezpiecznym zakręcie tylko na przejściu ze światłami - i tak łażą.

Tu masz przykład z centrum Poznania, jest to jednokierunkowa ścieżka rowerowa wymalowana na chodniku:

https://www.google.pl/maps/@52.409101,16.9201113,3a,75y,94.44h,79.04t/data=!3m6!1e1!3m4!1sOFMzc1X3Ou1nFB7Zy0ZR-g!2e0!7i13312!8i6656

i kolejne ujęcie kawałek dalej:

https://www.google.pl/maps/@52.4092799,16.9194064,3a,75y,349.8h,82.99t/data=!3m6!1e1!3m4!1syA9x3kswx1gDo1TZuwWpOg!2e0!7i13312!8i6656

a tutaj przykładna mamusia:

https://www.google.pl/maps/@52.4079798,16.9251008,3a,17.9y,150.2h,83.42t/data=!3m6!1e1!3m4!1sguVznAGLz1MDNDK-jU4yZw!2e0!7i13312!8i6656

i kolejny sposób "zagospodarowywania" ścieżki rowerowej:

https://www.google.pl/maps/@52.4078245,16.9264517,3a,75y,125.46h,63.89t/data=!3m6!1e1!3m4!1s1xMmocRaz7kv2kNden0rUA!2e0!7i13312!8i6656

i znowu:

https://www.google.pl/maps/@52.4077863,16.9279719,3a,75y,159.74h,78t/data=!3m6!1e1!3m4!1sXqqzk10z-aSvd_lPm9Ympw!2e0!7i13312!8i6656

To jest niestety norma i wyznaczanie ścieżek w ten sposób nie ma sensu. Mógłbym jeszcze pokazać parę miejsc, np. ulice Polska i Bułgarska, gdzie zrobiono piękne drogi rowerowe oddzielone pasem zieleni zarówno od jezdni jak i od chodnika i co? Nic, w sobotę czy niedzielę rower możesz co najwyżej prowadzić idąc piechotą, bo ludzie łażą wszędzie. Interwencje SM czy policji działają tak długo jak są na miejscu, jak tylko odjadą jest to samo. Po ulicach ludzie już tak swobodnie nie łażą, bo się boją.

 

I wlepiają wszystkim równo mandaty za chodzenie po ścieżce? Sorry ale nie wierzę w to, już udowodniono że najbardziej skuteczna jest nieuchronność kary a nie jej wysokość. Większość w domu liczy pieniądze i gdyby 3 razy w tygodniu dostał po mandacie już by tych ścieżek wystrzegał się jak ognia. Gdyby zrealizowano ten pomysł można by przeprowadzić dodatkowo kampanię społeczną tak jak wtedy gdy rowery dostały możliwość wyprzedzania z prawej strony(były o tym informacje na autobusach w Wawie). Zderzenie roweru jadącego normalną prędkością z człowiekiem jest zdecydowanie mniej niebezpieczne niż zderzenie z samochodem lub motocyklem. Ale to już mówimy o skrajności. Powtarzam, czasem jeżdżę rowerem, zdarzało się też po centrum i nie zdarzyło mi się najechać człowieka. Sęk w tym że ja przy ludziach jadę sporo wolniej bo tak logika tego nakazuje. Uważam że jest to o wiele bezpieczniejsze niż jazda po ulicach oraz mniej uciążliwe dla wszystkich uczestników.

 

Ponadto na chodniku to pieszy jest gospodarzem i może chodzić jak chce. To rowerzysta ma się dostosować do jego tempa, ma uważać na biegające dzieci i psy na smyczy.

 

 

W pełni się z tym zgadzam, co nie wyklucza możliwości spokojnego przejazdu rowerem wśród nich.

Edited by Songo

Komar-> Jingcheng smyk:) -> Yamaha Why -> WSK 125-> Suzuki Bandit 600S -> Suzuki DL 1000 Vstrom -> BMW GS 650 Dakar -> Suzuki DRZ 400S

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Na fali ekofaszyzmu rower przestał być środkiem transportu a stał się ideologią i sposobem na życie. Od kiedy przeprowadziłem się bliżej centrum Warszawy mogę podziwiać przejeżdżającą pod moimi oknami masę krytyczną.
Tu przyznam Ci rację shuy. Nie rozumiem sensu "imprez" w stylu masy krytycznej, tak samo jak nie popierałem blokowania bramek autostradowych przez motocykle. Na co dzień jestem zarówno pieszym, rowerzystą, motocyklistą i kierowcą samochodu i mój pogląd na całą sytuację wypracowałem sobie mając świadomość jak to wygląda z każdego punktu widzenia. Dlatego tak jak napisałeś uważam, że miejscem roweru jest ulica nie chodnik. Do roweru nie dorabiam jakiejkolwiek ideologii, tak samo jak do bycia pieszym, motocyklistą, czy jazdy samochodem. Po prostu używam tych możliwości poruszania się zgodnie moją wygodą starając się przy tym możliwie jak najmniej przeszkadzać innym, ale również bez kompleksów.
To jest niestety odwieczny problem, którego większość ludzi nie jest w stanie ogarnąć, a który zawiera się w starym powiedzeniu: "Zapomniał wół jak cielęciem był". Cała masa ludzi uważa się za królów i zmieniając środek lokomocji automatycznie nienawidzi wszystkich użytkowników drogi w innych środkach lokomocji.


Powtarzam, czasem jeżdżę rowerem,

No i tu jest sedno, tylko czasem. Jak ja bym jeździł czasem, w niedzielę po obiedzie, to może też wolał bym chodniki, ale że jeżdżę w sezonie prawie codziennie do pracy po 26 km w jedną stronę, to zdecydowanie wolę ulicą - szybciej, sprawniej i bezpieczniej. Tylko trzeba umieć się zachowywać, a nikomu nie będzie się przeszkadzało.


Internetowy sklep komputerowy http://mirwit.com.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i tu jest sedno, tylko czasem. Jak ja bym jeździł czasem, w niedzielę po obiedzie, to może też wolał bym chodniki, ale że jeżdżę w sezonie prawie codziennie do pracy po 26 km w jedną stronę, to zdecydowanie wolę ulicą - szybciej, sprawniej i bezpieczniej. Tylko trzeba umieć się zachowywać, a nikomu nie będzie się przeszkadzało.

 

 

Teraz jeżdżę czasem, za dzieciaka bardzo dużo, myślisz że wtedy było mniej ludzi na chodnikach? Teraz na szczęście chodzę do roboty z buta bo mam tak blisko.

Fakt, szybciej przejedziesz ulicą ale na pewno nie bezpieczniej dla Ciebie ani użytkowników dróg. Już nie wspominając o tym jak bardzo to utrudnia ruch pomimo Twoich najszczerszych chęci. Niestety nie mamy tak szerokich pasów żeby zachować jeden metr nie wjeżdżając na sąsiedni pas. Sorry w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia.

A jak chciałbym szybki środek transportu to sorry ale nie wybrałbym roweru.

 

PS. Moja dziewczyna właśnie pojechała do roboty rowerem. 20 km w jedną stronę. Jak myślisz którędy będzie jechać? Ona jakoś nie ma z tym problemu.

Edited by Songo

Komar-> Jingcheng smyk:) -> Yamaha Why -> WSK 125-> Suzuki Bandit 600S -> Suzuki DL 1000 Vstrom -> BMW GS 650 Dakar -> Suzuki DRZ 400S

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety nie dojdziemy. Choć ja nie mam problemu jadąc samochodem, żeby wyprzedzić bezpiecznie rowerzystę jadącego z głową.

Teraz też chodzę z buta, bo jak pisałem kilka(naście) postów wcześniej chwilowo mam blisko.

Za dzieciaka też jeździłem chodnikiem, bo ulicy się bałem, nie miałem też sprzętu, żeby jeździć tak szybko jak teraz i przede wszystkim wtedy jeździłem tylko dla zabawy, ale po kilkunastu latach doświadczenia i zmianie perspektywy nie wrócę już na chodniki.


Internetowy sklep komputerowy http://mirwit.com.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety nie dojdziemy. Choć ja nie mam problemu jadąc samochodem, żeby wyprzedzić bezpiecznie rowerzystę jadącego z głową.

Teraz też chodzę z buta, bo jak pisałem kilka(naście) postów wcześniej chwilowo mam blisko.

Za dzieciaka też jeździłem chodnikiem, bo ulicy się bałem, nie miałem też sprzętu, żeby jeździć tak szybko jak teraz i przede wszystkim wtedy jeździłem tylko dla zabawy, ale po kilkunastu latach doświadczenia i zmianie perspektywy nie wrócę już na chodniki.

 

Ja codziennie jeżdżąc 8-9 godzin puszką w robocie mam. W gęstym ruchu nie jest to hop siup, często musiałem poczekać na lukę żeby nie wyprzedzać rowerzysty na odległość żyletki.


Komar-> Jingcheng smyk:) -> Yamaha Why -> WSK 125-> Suzuki Bandit 600S -> Suzuki DL 1000 Vstrom -> BMW GS 650 Dakar -> Suzuki DRZ 400S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy rower można wyprzedzić bez opuszczania pasa czy nie, to nie jest kwestia stylu jazdy tylko miasta. Np w Poznaniu pasy ruchu są szersze niż w Warszawie (na pewno nie na wszystkich ulicach, ale generalnie tak jest).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale tylko wtedy gdy jest odpowiedni znak dodany.


Komar-> Jingcheng smyk:) -> Yamaha Why -> WSK 125-> Suzuki Bandit 600S -> Suzuki DL 1000 Vstrom -> BMW GS 650 Dakar -> Suzuki DRZ 400S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...