Jump to content
wiśniowiecki

Zmiana przepisów kat. B kontra kat. A, 125ccm co wybrać

Recommended Posts

Oczywiście. Był gość który objechał Afrykę R1, jeżdżą do Mongolii skuterem itd. Pytanie jaki jest tego cel? Udowodnić że się da? Pokazanie światu że idę pod prąd? Można, nikt nie zabrania...tylko po co ten temat, który ma rozkminić, jaki motocykl będzie najlepszy?

moze dlatego że taki akurat sprzęt mieli .

Nie wiem dlaczego .

Ale jak widać da się

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Po prostubylo tanio i dzieki temu mogli zostac dluzej w Hiszpani.

 

Trzeba było im doradzić coś szybszego. Zawsze to dwa dni więcej wakacji na odpoczynek :)


Audi Sport

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ppoznalem ich jak przesiedli sie na CB 500 :icon_mrgreen:

 

:crossy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podróżowanie, 125, też może być fajne :) Zależy kto jak na to patrzy, zależy też jesli weźmiemy taka yamahe yzf r125, to wyprzedanie tira nie jest aż takie niebezpieczne i ciężkie, tira to ja nawet 50 brałem w 2t

No... jak stoi to nawet hulajnogą da radę ;)....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

To może i ja dodam swoje 3 grosze ;)

 

Uważam, że najlepiej jest kupić jakieś markowe kilkunastoletnie 125ccm, przejeździć na nim kilka tyś kilometrów czy nawet cały sezon a potem dopiero zapisać się na kat. A i sprzedać 125 po zdaniu prawka (ja tak zrobiłem). Robiąc prawko miałem już we krwi zmianę biegów, przeciwskręt i takie ogólne obycie z motocyklem. Miałem te 20h na naukę zadań na placu (które wbrew pozorom nie są łatwe). Gdybym nie miał wcześniej 125 to musiałbym dobrać minimum 10h po 80zł. Sprzedając nawet po roku kilkunastoletnią 125 dużo się nie straci, kilka stów spadnie wartość a jak się będzie miało szczęście to pewnie i nawet drożej można sprzedać niż się kupiło. Także finansowo bardziej opłaca się zacząć od 125. Ponadto przy 125 nauczy się dużo więcej niż na kursie, miałem kilka sytuacji, że gdyby maszyna miała większą moc albo była cięższa to zaliczyłbym glebę. Także mi to doświadczenie się przydało. Plus też jest taki, że dziś kupujesz 125 i jeździsz. Robiąc prawko na A zaczniesz jeździć dopiero za kilka miesięcy.

 

Także zdecydowanie polecam 125ccm na początek. Potem łatwo jest sprzedać taki sprzęt bo wiele osób chce iść drogą, o której napisałem.

 

Dodam jeszcze, że 125 pali średnio 2,5 litra :D także to fajne moto na miasto a jak się kupi coś co ma 15KM to spokojnie można jechać trasą 100km/h nie męcząc silnika. No i niezła jest faza jak się z takiej 125 przesiądzie na szejsetę :D Człowiek się chyba jeszcze bardziej cieszy niż jakby od razu taki moto kupił bo bez wcześniejszego doświadczenia to byłby stres na początek a tak jest radość jak to przyśpiesza :)

 

Edit: w sumie warto też kupić najpierw 125 po to aby zobaczyć, czy nas to kręci. Ja odkryłem w sobie pasję do jazdy i prawie codziennie jeździłem na moto, kolejnym krokiem było zrobienie kat. A i zakup mocniejszej maszyny. Natomiast są osoby, których jazda jednośladem kręcić nie będzie. Dlatego bez sensu wydać kasę na prawko i nie jeździć. Po zakupie 125 będzie jasne czy chcemy czy nie chcemy jeździć.

Edited by Dezyr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...