Jump to content
markal

VRSCR Street Rod - prośba o opinie

Recommended Posts

Witam wszystkich

 

Mam okazję sprowadzić ten sprzęt, przeczytałem wszystkie dostępne info ale mam pytanie do posiadaczy tego moto,

jak wygląda możliwość jazdy z pasażerem, czy ewentualnie można się wspomóc akcesoriami?

Czy nadaje się na trochę dłuższe trasy?

Będę wdzięczny za każdą opinię.

Pozdrawiam

 

ps. namierzyłem również Fat Boba, pytania jw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zapodaj jakies fotki tegoz sprzeta ale wybral bym prawdziwego harleya a nie cos co kolo niego stalo :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To V-rod tyle, że w wersji europejskiej, lepsze amory, heble i podnóżki w linii ciała, na winklach wymiata.

Na fotce ten z przodu.



To V-rod tyle, że w wersji europejskiej, lepsze amory, heble i podnóżki w linii ciała, na winklach wymiata.

Na fotce ten z przodu.

Bardziej pasuje mi Fat Bob ale moja Pani uparła się jeździć ze mną, chyba że kupie jej sporta na odczepnego :biggrin:

post-73831-0-10390700-1385320409_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fat Bob bardziej się nadaje do jazdy we dwoje.Zwłaszcza jeśli chodzi o załadunek bagażu.


2008Chorwacja 4530km 2009Chorwacja Czarnogóra 4480km 2010Czarnogóra Chorwacja 4550km 2010Czarnogóra Grecja 5100km

2012Macedonia Albania 4600km 2013Włochy Sycylia 6000km 2014Czarnogóra Albania 4490km 2015 Rumunia Bułgaria.4750km 2016Serbia Czarnogóra 4550km2017 Dagestan 8500km2018 Toskania 4500

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kejti08

to kup dziewczynie sprzęt i niech jeździ, co to za uciecha wisieć z tyłu, jeszcze niedajboże na v-rodzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśl przednia Kejti, mam jednak pewne obawy, ostatnio uczyłem ją na skuterku, zdążyłem pokazeć gdzie jest gaz i tyle ją widziałem. Poszła jak dzida karczując przy okazji sąsiadowi jego ukochane cyprysy :biggrin: . od tego czasu trochę się zraziła ale zobaczymy, może zacznie ogarniać.

Tak na marginesie polatałem trochę po amerykańskich forach i nie zauważyłem podziału na jedynie słuszne HD i resztę, dodatkowo najczęściej fora te skupiają również właścicieli Buelli, nie wiem czy jest to tylko taki nasz krajowy fenomen?

Ale to taka luźna dygresja, w każdym razie dzięki za wszystkie uwagi, decyzja podjęta - and the winner is.... Fat Bob, z 3 tygodnie wracam do kraju i po drodze sfinalizuję zakup.

 

Pozdrawiam i dzięki

 

Edited by markal

Share this post


Link to post
Share on other sites

sama nazwa jest adekwatna do jego przeznaczenia ULICZNEGO zapie**alania

a na trasy to lepiej FAT BOB z tych dwóch no chyba, że Twoja kobieta będzie coraz więcej zabierać przyborów - hehe to wtedy ROADKING a na otarcie Twoich łez rzeby powymiatać trochę to oczywiście Road King w wersji CVO ;-))

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Hmm, ciekawy ten RK ale spory jest, Fat Bob jednak bardziej trafia w moje gusta i chyba większe pole do indywidualnych zmian.

Edited by markal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kejti08

;) historia jak u żony znajomego tylko tam nie cyprysy a przystanek autobusowy był taranem wzięty. Zraziła się ale złapała drugi oddech i dzisiaj gania, że pozazdrościć niestety czymś z plastiku.

A wybór modelu słuszny jednak inaczej to wygląda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja śmigam Night Rodem - na trase i we dwoje lepszy Fat Bob, ale znam ludzi na V Rodach, którzy też śmigają z sakwami w dwie osoby po całej Europie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja śmigam Night Rodem - na trase i we dwoje lepszy Fat Bob, ale znam ludzi na V Rodach, którzy też śmigają z sakwami w dwie osoby po całej Europie

Tak, widzę że dostępnych jest sporo akcesoryjnych rzeczy na trasy, wybrałem Fat Boba bo z pasażerem wygodniejszy a trakcję i odejście też ma niezgorsze.

dzięki za opinię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak zakupisz to zapodaj fotki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cze mialem kiedys v-roda model milenijny na 100 lecie harleya 2003r. Nie jestem fanem tej marki ale poniewaz mieszkalem w Angli a nieoplacalo sie kasy slac do polski wiec inwestowalem w motocykle i trafil mi sie v-rod od Australijczyka ktory mial juz dosc angielskiej pogody i wysprzedawal dobytek . I pierwsze wrazenia byly CUDOWNE moc potega ,wydechy mialem tningowe ,przepieknie graly ale po 20 minutach glowa bolala, mialem akcesoryjna kanape dla pasazera i znajomi ktorych wozilem mowili ze jest wygodnie . Z motocykla nie chcialo sie z siadac ale trzeba bylo czesto bo paliwo wpierdzielal nieprzecietnie .Smiesznie bo jest wskaznik paliwa i w oczach wskazowka opada . Podkresle ze nie pyrkalem nim bo sie nie da on chce poprostu zebys mu odkrecal .Do dzis mam banana na gebie jak sobie przypomne o nim . Trezba tez uwazac na tylnie kolo bo potrafi sie usliznac . Z minusow to mialem problem ze stacyjka ,tam jest taki kluczyk jak w blokadach na tarcze , problem mialem rowniez z odchodzacymi chromami z silnika ,rdza na spawach ramy. Ale to byl motocyk ktory stal na dworze pod plachta wiec to mysle ze jest duza przyczyna tego . Sprzedalem do Bydgoszczy . Mialem model z pelnymi kolami aluminiowymi i aluminiowym bakiem tzn atrapa bo bak jest pod siedzeniem .A przypomnialo mi sie podobno aby wyregulowac zawory trzeba opuszczac silnik ale ja juz tego nie robilem . Co do prawdziwego HD nie przyrownam bo nie mialem w swoich rekach . Ewentualnie do BMW Bonda r1200c ale to nie polecam bo kupa wielka .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cze mialem kiedys v-roda model milenijny na 100 lecie harleya 2003r. Nie jestem fanem tej marki ale poniewaz mieszkalem w Angli a nieoplacalo sie kasy slac do polski wiec inwestowalem w motocykle i trafil mi sie v-rod od Australijczyka ktory mial juz dosc angielskiej pogody i wysprzedawal dobytek . I pierwsze wrazenia byly CUDOWNE moc potega ,wydechy mialem tningowe ,przepieknie graly ale po 20 minutach glowa bolala, mialem akcesoryjna kanape dla pasazera i znajomi ktorych wozilem mowili ze jest wygodnie . Z motocykla nie chcialo sie z siadac ale trzeba bylo czesto bo paliwo wpierdzielal nieprzecietnie .Smiesznie bo jest wskaznik paliwa i w oczach wskazowka opada . Podkresle ze nie pyrkalem nim bo sie nie da on chce poprostu zebys mu odkrecal .Do dzis mam banana na gebie jak sobie przypomne o nim . Trezba tez uwazac na tylnie kolo bo potrafi sie usliznac . Z minusow to mialem problem ze stacyjka ,tam jest taki kluczyk jak w blokadach na tarcze , problem mialem rowniez z odchodzacymi chromami z silnika ,rdza na spawach ramy. Ale to byl motocyk ktory stal na dworze pod plachta wiec to mysle ze jest duza przyczyna tego . Sprzedalem do Bydgoszczy . Mialem model z pelnymi kolami aluminiowymi i aluminiowym bakiem tzn atrapa bo bak jest pod siedzeniem .A przypomnialo mi sie podobno aby wyregulowac zawory trzeba opuszczac silnik ale ja juz tego nie robilem . Co do prawdziwego HD nie przyrownam bo nie mialem w swoich rekach . Ewentualnie do BMW Bonda r1200c ale to nie polecam bo kupa wielka .

Dzięki za opinię, właśnie na takich mi zależy tzn. od ludzi, którzy jeżdżą lub jeździli tym sprzętem.

A mógłbyś podać ile mniej więcej wciągał na trasie, przy w miarę równych obrotach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...