Jump to content
BIL

dowcipy żarty kawały

Recommended Posts

Są tylko dwie rzeczy, o które można się martwić:
Czy jest się zdrowym, czy jest się chorym.

Jeśli jest się zdrowym,
To nie ma się czym martwić

Jeśli jest się chorym,
To są dwie rzeczy, o które można się martwić:
Albo się polepszy, albo umrzesz.

Jeśli się polepszy
To nie ma się czym martwić

Jeśli umrzesz,
To są dwie rzeczy, o które można się martwić:
Albo pójdziesz do nieba, albo do piekła.

Jeśli pójdziesz do nieba,
To nie ma się czym martwić.

Ale jeśli pójdziesz do piekła,
Będziesz tak cholernie zajęty witaniem się
Ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi,
że nie będziesz mieć czasu, żeby się MARTWIĆ!!

WIĘC PO CO SIĘ MARTWIĆ?


Ludzi sie hoduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mąż i Żona

 

żona- widziałeś zgniecione 20 zł ?
- Nie

Wyjęła z portfela zgniotła i pokazała...

- a sto widziałeś ?
- nie

Sytuacja powtarza się :)

- a sto tysięcy widziałeś ?
- nie
- to zajrzyj do garażu :D


Ludzi sie hoduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mechanik wymieniał cylinder w Harleyu, kiedy spostrzegł w warsztacieznanego kardiochirurga, który czekał na kierownika. Mechanik krzyknął:
- Hej, panie doktorze, chce pan na to spojrzeć?
Kardiolog, nieco zaskoczony, podszedł do mechanika. Ten wyprostował się, wytarł ręce w szmatę i rzekł:
- Panie doktorze, niech pan spojrzy na ten silnik. Otwieram jego serce, wyjmuję zastawki, naprawiam każda usterkę, potem wkładam je z powrotem, a kiedy skończę, wszystko działa jak nowe. Dlaczego więc ja zarabiam 20 tys. rocznie, a pan 200 tys., skoro w zasadzie wykonujemy tę samą robotę?
Kardiolog nie odpowiedział od razu, uśmiechnął się, nachylił i odrzekł:
- Niech pan spróbuje zrobić to, kiedy silnik pracuje.

 

- Dlaczego Benedykt XVI abdykuje skoro Jan Pawel II był papieżem aż do śmierci?
- Ponieważ Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci.

Edited by BIL

Ludzi sie hoduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedzie trzech gości na motorze. Jeden normalny prowadzi motor, drugi jąkała siedzi za nim, a trzeci niemowa siedzi za jąkałą. Jąkała puka kierowce i mówi szsz... kierowca zrozumiał, że szybciej i dodał gazu. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... no to kierowca jeszcze szybciej. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... na to kierowca:

- szybciej już nie mogę!

A jąkała:

- Szszymon spadł!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest lolek112

Zagadka
- Słowo na 5 liter. Pierwsza to K, a ostatnia to S.
- Jest owłosione.
- Wypływa z niego biały płyn.
Co to jest?
.
.
.
.
.
.
.
Kokos ale podoba mi się wasz tok myślenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak ma na Imie syn Klaka?

 

 

 

 

 

 

 

Klakson!



Co mówi gospodyni do ubrań kiedy wiesza je na sznurku?
Rzeczy - wiście!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest lolek112

Dyrektor przyjmuje do pracy nową sekretarkę:
- I twierdzi pani, że nie odstraszyła pani informacja w ogłoszeniu, że mam długi?
- Prawdę mówiąc - odpowiada lekko się rumieniąc - właściwie mnie to zachęciło.

 

 

hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedzie Arab na wielbłądzie przez pustynię i widzi w oddali jadącego motocyklistę ubranego w skórzane spodnie i kurtkę.

Zatrzymuje go i się pyta:

- Co robisz że wcale nie jest ci gorąco mimo takiej wysokiej temperatury?

- Szybka jazda, powiew wiatru tak działa, że robi się zimno.

Arab pomyślał i po chwili wsiada na wielbłąda i raz, drugi, trzeci go batem.

Po jakimś czasie drogi wielbłąd pada.

Arab podchodzi spoglądając na niego i mówi:

- pier**lony zamarzł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sygnale nasz, któryś jest w obwodzie
świeć się żarówki Twoje,
Przyjdź cewki Twoje,
Bądź moc Twoja,
Jako prąd stały tak i prąd zmienny,
źródła naszego zastępczego daj nam dzisiaj,
i odpuść nam nasze wskazy,
Jako i my odpuszczamy naszym impedancjom,
I nie wódź nas na magnetyczne sprzężenie,
Ale nas zbaw ode zwarcia.
Amper.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
- Dawaj pieniądze!!
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima Aprilis!!
To ja mu naplułam w oko i mówię:
- Śmigus Dyngus!!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
- Popielec!!
No więc ja go przydusiłem i mówię:
- Zaduszki!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat. Mam dzieci,wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedzie baca wozem.W pewnym momencie zatrzymuje go drogówka.

-Dokąd jedziesz baco ?

-Na rynek-odpowiada

-A co tam wieziesz ?

-mleko

-na pewno mleko? a nie bimber -pyta policjant

-na pewno

-no to sprawdzimy,otwórz kany spróbujemy tego Twojego mleka

-a to próbujcie

-mmmm dobre te mleko,a z czego to mleko?

-z kokosa

-acha,no to jedźcie baco

- WIO KOKOS !!!


Nie sztuką jest się rozpędzić.
Sztuką jest wyhamować!

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest lolek112

a słyszeliście ten:
Muldoon mieszkał sam na irlandzkiej wsi, a za kompana miał tylko psa. Pewnego dnia pies zdechł, a Muldoon poszedł do księdza i pyta:
- Ojcze, mój pies zdechł. Może ksiądz odprawić mszę dla biedaka?
Ojciec Patryk odrzekł:
- Niestety, nie odprawia się mszy dla zwierząt. Ale jest kilku baptystów niedaleko i niewiadomo, w co oni dokładnie wierzą. Może zrobią coś dla niego.
- Zaraz do nich pójdę. Myśli ksiądz, że 50 funtów to będzie dla nich wystarczająca ofiara za mszę?
Ojciec Patryk wykrzyknął:
- Najświętsza panienko, matko Boża! Czemu nie powiedziałeś, że twój pies był katolikiem?!

hehe ;d

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego Beton nie chodzi do pracy ?

 

Bo go wylali :biggrin:

 

 

 

 

Co robi mechanik w gimnazjum ?

 

Szuka płaskiej trzynastki :biggrin:


Nie sztuką jest się rozpędzić.
Sztuką jest wyhamować!

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przy okrągłym stole:

- Panie generale dopuścimy prawicę do władzy?

- Po moim trupie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z rozmowy kwalifikacyjnej z kandydatem na policjanta:

- Proszę wymienić środki lokomocji, jakie Pan zna.

- Samochód, samolot, motocykl...machalass...

- Machalas? Co to jest? Pierwszy raz słyszę!

- Jak to ? Jest przecież taka piosenka: - "Jedzie kowboj, macha lassem"...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W izbie jest już ciemno.

Gazda przytula się do żony i nagle słyszy:

- Gazdo gniewom sie!

- A za co sie gniewocie gaździno?

- Nie jo sie gniewom jno wom sie gnie!

 

 

Jeszcze odnośnie dzisiejszych wiadomości:

 

Kobieta jedzie autostradą,słyszy w radiu komunikat:

" Uwaga kierowcy! Autostradą jakiś szaleniec jedzie pod prąd"

Kobieta rozgląda się dookoła i przerażona krzyczy:

" O Boże tych szaleńców jest całe mnóstwo"

Edited by tajnywspółpracownik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi Indianin do swojego wodza i mówi-Wodzu nie podobają Mi się imiona w naszym Plemieniu-Wódz się pyta-Chytry Lis Ci się nie podoba-podoba Mi się-Latający Orzeł się nie podoba-podoba się-Czarny Kruk się nie podoba-podoba-To czego chcesz Psi ch**u.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Co byś powiedziała na kolację u mnie, dziś wieczorem? Może o 19:00?
- Z przyjemnością. Będę punktualnie o 19:00.
- Bądź o 17:00, przecież kolacja sama się nie zrobi!



Sierżant zebrał kompanię i mówi:
- Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował:
- Dobra, pozostali pójdą na piechotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...