Jump to content

8-semka i YBR 250 - mały promień skrętu. Porady


PeterQ
 Share

Recommended Posts

nie mam żadnego znaczka moderatora i za doskonałego się nie uważam - chyba Ty próbujesz z siebie zrobić gwiazdę ale raczej tematu rozwijać nie będę

Faktycznie, zagalopowałem się. Nie masz znaczka. Coś mi się ubzdurało za co przepraszam.

Jednak próba insynuacji, że zamierzam robić z siebie gwiazdę jest grubym nietaktem z Twojej strony. Niby czemu miałbym to robić? Wali mnie to generalnie.

generalnie to warto umieć jeździć z każdą prędkością ;)

 

mi tam się nic gwałtownie nie pochyla - motocykl jedzie tak jak ja chcę

Ja mam podobnie. Przypominam jednak, że założycielem tematu jest kursant. Człowiek, który dopiero się uczy.

co ma wspólnego jazda bez gazu z rzeczywistą jazdą? - znowu zaprzeczasz sam sobie

Nie zaprzeczam sobie. Jako instruktor pewnie wiez, że umiejętności przychodzą z czasem. Dłuższym bądź krótszym. Najpierw kursant musi się przekonać, że przejechanie ósemki W OGÓLE jest możliwe. Stąd przez kilka minut polecam jazdę bez gazu na obrotach jałowych a dopiero później wprowadzam pracę gazem.

jak nauczysz się robić ósemkę ybr-ką 250 na pierwszym biegu operując samym gazem to możemy porozmawiać

A skąd wiesz, że ja tego nie potrafię?

Otóż potrafię i to całkiem agresywnie. Jednak nie ma to wpływu na TOK SZKOLENIA. Przypominam, że temat założył człowiek, który UCZY SIĘ pokonywać ósemkę. Według mnie łatwiej jest to robić na drugim biegu choćby z tego powodu, że silnik nie reaguje tak spontanicznie na ruchy manetką.

Mam na uwadze to, że kursant po ukończeniu kursu i zdaniu egzaminu kupi sobie motocykl o większej mocy i momencie niż wspomniana w temacie wątku YBR 250. Stąd kładę duży nacisk na umiejętność posługiwanie się gazem.

Link to comment
Share on other sites

Jełopy , o ósemke sie pokłócą :laugh: No bez jaj .

 

Mi dali SR250 po kursie na rozjebanej CM125 . poszło dobrze choć byłem pod wrażeniem momentu ( :bigrazz: ) na egzaminie . ALe sezon wcześniej na czerwonym październiku M63/k750 przyzwyczaił do bezwładności .

Kochany pamiętniczku , właśnie spadł śnieg . I dlatego postanowiłem sobie kupić nowy motocykl :D

Link to comment
Share on other sites

Odlewnicza - YBRki 250 (byłem tam kilka razy, zawsze jeździły tylko te motocykle, maja 2 standardowo na egzamin i jeden zapasowy) , zaniżone obroty - przy ósemce bez gazu dobrze wciskać zewnętrzny podnóżek żeby moto pod-prostować, ale lepiej jechać na 1 z gazem, na 2 bez gazu prawdopodobnie zgaśnie...

 

Nie rozumiem? Tzn, że jak ma niższe obroty na jedynce i jedzie wolniej, to trzeba prostować, a jak się doda gazu i podjedzie prędzej, to już nie? Wytłumacz mi proszę o co chodzi z tą maszyną, bo tam będę wkrótce zdawał:)

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem? Tzn, że jak ma niższe obroty na jedynce i jedzie wolniej, to trzeba prostować, a jak się doda gazu i podjedzie prędzej, to już nie? Wytłumacz mi proszę o co chodzi z tą maszyną, bo tam będę wkrótce zdawał :)

Chodzi o to, że te ichniejsze YBRki nawet po powrocie z miasta (a wiec rozgrzane) ledwo pyrkają na 1 bez gazu i walczysz żeby się nie położyła na bok. To tylko 250 ale aż tak to (chyba) nie powinno być.. Chyba łatwiej jechać z lekkim gazem.

Problemem jest brak (prawie) jazdy próbnej ich motocyklem na Odlewniczej. Słyszałem że w niektórych WORDach można przejechać się nawet dookoła placu.

Na Odlewniczej możesz przejechać 2 metry w przód, zanim się zaczniesz toczyć to już trzeba hamować i rozpoczynasz egzamin. Nie masz możliwości sprawdzenia z jaką prędkością ten ichniejszy motocykl się toczy, czy może robić 8 na dwójce bez gazu czy na 1 z gazem czy jak ci odpowiada.

 

Ale nie jest tak źle, nie co się martwić, ogarniesz, zdasz i ogień :icon_mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Witam! Chłopaki dzisiaj zdałem Prawo Jazdy kat.A :D Jestem bardzo szczęśliwy!!! Polecam w 100% szkołę jazdy motosokół :) Naprawdę Pan Tomasz bardzo dobrze uczy i polecam każdemu!!!

 

Jesteśmy teraz braćmi :D

 

Lewa w górę!

Trzymam kciuki za Daniego Pedrosę i Mavericka Vinalesa w klasie MotoGP.

Link to comment
Share on other sites

Sam sobie sprawiłeś taki los, PeterQ. Najtaniej zawsze oznacza najgorzej. Ja miałem podobną sytuację do Ciebie, jedyną różnicą jest to, że zdałem egzamin za pierwszym razem. W szkole jazdy także jeździłem YBR 125, a później na egzaminie była przesiadka na YBR 250. Początki były stresujące, na 8-mce w jednej chwili było mi nawet ciepło, ale udało się.

 

Piszę więc dla przyszłych młodziaków szukających szkół jazdy - gdy wybieracie szkołę jazdy, to pytajcie się, na jakich motocyklach (autach) będziecie jeździć. Tylko pytajcie się szczegółowo: "ProszEM Pani, czy do kursów używane są takie same pojazdy jak na egzaminie? Czyli YBR 250???". PYTAJCIE SIĘ! Gdy zapisujecie się na kurs, wtedy właściciele szkół mogą wam wcisnąć kit. Mnie przykładowo powiedzieli, że dana szkoła ma takie same pojazdy, jakie są na egzaminach, babka w recepcji powiedziała jasno i wyraźnie: "Mamy Hondy YBR, takie same jak na egzaminie". Pomyślałem sobie, że skoro takie same, to takie same - a się okazało, że mają Hondy YBR, ale tylko 125 ccm!

 

Niewinne niedopowiedzenie, kłamstewko, aby tylko zdobyć kursanta. Potem człowiek się orientuje o co chodzi, ale gdy jest już w połowie kursu (zanim zasiądziesz na moto, to już Ci teorię zrobią i badania lekarskie przeprowadzą).

Masz sporo racji, ja jeszcze dodam, że rynek jest jaki jest więc warto udawać biednego i ociągać się z płatnością. Tu lepiej późno niż wcześnie. Im później tym lepiej. Ja miałem taki przypadek, że umówiliśmy się z instruktorem na 10 spotkań po 2 godziny jazdy. Na dwóch pierwszych jeździłem 125ccm, spoko - myślę sobie, zielony jestem, chce mnie koleś oswoić z maszyną, na pierwszych zajęciach mi to nawet pasowało, na drugich nieźle mi szło więc chciałem zacząć jeździć tym co na egzaminie. Na odchodne wspomniałem o tym instruktorowi a ten odpowiedział że oczywiście. Przychodzę na kolejne spotkanie a tam czeka 125ccm. Pytam wtf i słyszę ściemę, że 250ccm to w ogóle jest jedna a mają dużo kursantów i ci co są bardziej zaawansowani to... To nie wiem co bo nie dałem mu skończyć, powiedziałem, że wracam do domu i dzisiejsze godziny się nie odbyły z jego winy - do zobaczenia pojutrze, mam nadzieję, że z właściwym motocyklem. W międzyczasie zadzwoniła pani z sekretariatu, że zalegam z zapłatą a ja na to, że jest spora szansa, że w ogóle nie zapłacę i się zrobił smród. Powiedziałem pani, że mają wewnątrz w firmie do pogadania i jak sobie to załatwią to mogą ewentualnie do mnie dzwonić. No i potem już do końca jeździłem 250ccm.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Używanie sprzęgła przy manewrach na niskich prędkościach prawie zawsze jest błędem. Lepiej jest używać tylnego hamulca i gazu równocześnie.

Powodzenia na singlu, gdy słaba przyczepność nie pozwala na jazdę na tyle szybką, by obroty silnika nie były zbyt niskie - łatwo o szarpanie i zgaśnięcie...

Ty chociaz dostapiłeś zaszczytu podejscia do prawka, dla mnie w Katowicach już miejsca nie ma.. Nie zapisują na wrzesień, trzeba dzonić jak sie coś zwolni to w trybie natychmiastowym należy podjechać pod WORD i sie zapisywać.

Na jakiej podstawie nie zapisują? Bo mają taki kaprys? Proponuję by osoba udająca zainteresowanego egzaminem postraszyła ich odpowiedzialnością za niegospodarność - brak egzaminów to brak kasy, więc niegospodarność w warunkach pozwalających na egzaminowanie. Gamonie...

Nawet pomijając pojemność, jesli w egzaminacyjnym motocyklu łańcuch jest luźny jak guma w majtach, to będzie trudniej bo bardziej szarpie.

 

Prawie 60konna 500tka to moim zdaniem za dużo by uczyć jazdy, ale 20konna YBR250 wydaje sie dużo rozsądniejszym pomysłem niż TW125

Pięćsetka jest dobra, szczególnie jeśli na 46 KM :) U mnie już ósmy rok jeżdżą GS500 :)

Fajne farmazony - chyba trochę zależy od ustawienia obrotów biegu jałowego, ciśnienia w gumach i kilku innych czynników typu przełożenie czy sprawnie odbijające heble :)

Zgadzam się całkowicie!

 

 

To co, dalej spór? Wyluzujcie - nowe zasady się zbliżają :)

kulikowisko.pl www.facebook.com/KULIKOWISKO

Uwaga!!! Nowa lokalizacja kursów prawa jazdy:

  • teoria: Mokotów-Służew
  • praktyka: Ursus
Link to comment
Share on other sites

Powodzenia na singlu, gdy słaba przyczepność nie pozwala na jazdę na tyle szybką, by obroty silnika nie były zbyt niskie - łatwo o szarpanie i zgaśnięcie...

Ale słaba przyczepność czym spowodowana? Deszczówką?

Ja swoim kursantom na początku nauki ósemki ustawiam 2000 rpm (YBR250) i latają na dwójce aż miło niezależnie od pogody. To ćwiczenie ma dwa cele:

1. nauka patrzenia

2. oswojenie z prędkością na zakręcie niezależnie od stanu nawierzchni (piasku im nie podsypuję ;) )

Jak już zdejmę obroty do ~1300 rpm to jest wielka pretensja, że "popsułem motor" i domagają się powrotu do wyższych.

Wtedy wchodzi nauka pracy gazem i jakoś nic nie szarpie ani nie gaśnie, bo sami chcą jeździć szybciej :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...