Jump to content
Sign in to follow this  
publius

Wgnieciony zbiornik, gdzie wyciągnać?

Recommended Posts

Witam!

poszukuję warsztatu lub jakiegoś sprawdzonego magika, który naprawi mój zbiornik paliwa. Wiecie może gdzie będę mógł to wykonać. Nie chodzi nawet o super cenę a raczej o dobry i trwały efekt. A może lepiej tego nie ruszać i kupić jakiś inny?? Nie wiem, ale proszę o pomoc!

Share this post


Link to post
Share on other sites

zależy od tego jak duże wgniecenia masz na baq. Ogólnie to wiem że można przyspawać jakieś druciki i potem sie wyciąga wgniecione części

 

Pozdro.

P.

Share this post


Link to post
Share on other sites

z tego co wiem to rowniez wyciagaja magnesami.... mnie tez to czeka choc ja osobiscie zastanawiam sie nad zmiana zbiornika na wiekszy pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

poszukuję warsztatu lub jakiegoś sprawdzonego magika, który naprawi mój zbiornik paliwa. Wiecie może gdzie będę mógł to wykonać. Nie chodzi nawet o super cenę a raczej o dobry i trwały efekt. A może lepiej tego nie ruszać i kupić jakiś inny?? Nie wiem, ale proszę o pomoc!

 

 

witam,

 

z mila checia mozemy sie podjac, mamy na koncie sporo takich prac, moze nie mamy mega warsztatu z mila pania sekretarka ale doswiadczenie, Daniel 6 lat przy naprawie blacharskiej samolotow, ja juz chyba 4 lata lakieruje motocykle, tak wiec zapraszam, termin wykonania ok 4 dni, mozesz przywiezc w polowie przyszlego tyg, pozdr.

 

Arkadiusz Tarnowski gsm 694 150 895

www.moto-art.prv.pl mocno nieaktualna

lakierowanie motocykli/pracownia aerografu

Podkowa Lesna/Warszawa

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam,

 

z mila checia mozemy sie podjac, mamy na koncie sporo takich prac, moze nie mamy mega warsztatu z mila pania sekretarka ale doswiadczenie, Daniel 6 lat przy naprawie blacharskiej samolotow, ja juz chyba 4 lata lakieruje motocykle, tak wiec zapraszam, termin wykonania ok 4 dni, mozesz przywiezc w polowie przyszlego tyg, pozdr.

 

Arkadiusz Tarnowski gsm 694 150 895

www.moto-art.prv.pl mocno nieaktualna

lakierowanie motocykli/pracownia aerografu

Podkowa Lesna/Warszawa

 

 

mogłeś jeszcze obadać z kąd chłopak jest bo troche mu daleko do waszego serwisu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze mozna zrobić foty podesłac mailem - poczekac na opinie, a pozniej jezeli ma być fachowo zrobione to podesłać w paczce i wszystko OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wiem, że mozna to rozdmuchać powietrzem (wtłaczasz kilka atm i zbiornik w miejscu wgniecenia będzie wyprostowany. Inny sposób to groch - wsypujesz do pełna i zalewasz wodą. Groch pęcznieje i zbiornik jest wyprostowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

stary Chuck Noris Cie tego uczyl ?? :banghead: :)

Edited by Sain

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wiem, że mozna to rozdmuchać powietrzem (wtłaczasz kilka atm i zbiornik w miejscu wgniecenia będzie wyprostowany. Inny sposób to groch - wsypujesz do pełna i zalewasz wodą. Groch pęcznieje i zbiornik jest wyprostowany.

 

my uzywamy proszku do pieczenia, wsypujesz zalewasz woda i jak nowy... lol :)

 

pozdr. maverick

Share this post


Link to post
Share on other sites

my uzywamy proszku do pieczenia, wsypujesz zalewasz woda i jak nowy... lol :)

 

pozdr. maverick

 

 

to może od razu karbidu tam nawalić i szczelnie pozamykać?? :(:D:D:D :banghead:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś "naprawiałem" lekko wgnieciony zbiornik paliwa w Romecie łyżką do opon (od wewnątrz :) :banghead: ), ale nie powiem, żeby ślad nie pozostał.


Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, rowery oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wiem, że mozna to rozdmuchać powietrzem (wtłaczasz kilka atm i zbiornik w miejscu wgniecenia będzie wyprostowany. Inny sposób to groch - wsypujesz do pełna i zalewasz wodą. Groch pęcznieje i zbiornik jest wyprostowany.

Weź ty takich głupot nie pisz bo jeszcze ktoś tak zrobi. To nadawało się na odpowiedź 1 kwietnia ale nie dziś. W żadnym wypadku nie można używać sprężonego powietrza do wypychania zbiornika bo jeszcze bardziej się on zdeformuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istnieje jeszcze inny sposób.

Lejesz do zbiornika niewielką ilość wody a następnie zamykasz zbiornik szczelnie i powoli podgrzewasz (Nie używać otwartego ognia!!!!).

Woda wewnątrz zacznie zamieniać się w parę i wytworzy się ciśnienie, które powoli wypchnie Twoje wgniecenie.

 

Działa - sprawdzone.

 

Pozdrowienia

:biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapomnijcie o sposobach z przyspawywaniem drucików do wgniecionego zbiornika. Po pierwsze zbiorniki sa zrobione z bardzo twardej blachy zawierającej sporo węgla i źle się spawają (chyba że na mosiądz) Niedoświadczony "blacharz" może co najwyżej powypalać dziury.

Wyciąganie magnesami to zwykła bajka. Tak twardej, profilowanej blachy żaden magnes nie pociągnie.

Edited by Avalon

Czarny, ciężki, szybki... Olympus E-3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyciąganie magnesami to zwykła bajka. Tak twardej, profilowanej blachy żaden magnes nie pociągnie.

ale zalezy od tego jakie jest wgniecenie jezeli glebokie to moze byc ciezko aczkolwiek wcale nie jest to niemozliwe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blacha która dały by się pociągnąć i wyprostować magnesem musiała by być miękka jak g***o.

Może słabo się znam (choć w motoryzacji pracuje ponad 15 lat) ale nigdy nie spotkałem warsztatu który by miał takie wyposażenie, ani motocykla z tak naprawianym zbiornikiem. U mnie w pracy blacharze robią rózne "czary-mary" ale nie prostują magnesami samochodów a blacha na nich jest bardziej miąkka niz na motocyklach.


Czarny, ciężki, szybki... Olympus E-3

Share this post


Link to post
Share on other sites

z tym zdecydowanie sie zgadzam mowilem to na podstawie swojego doswiadczenia z naprawa takich rzeczy w blacharce auta.... wiez zwracam honor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ja akurat widzialem sporo elementów karoseryjnych po wyciąganiu magnesami. Inna sprawa, że taka operacja udaje się tylko w przypadku świeżych wgnieceń - stare blacha juz "pamięta" i nic takie wyciąganie nie da...

pzdr


hrg.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgoda ale blacha na zbiornik motocykla i blacha na błotnik samochodu to dwie różne bajki.

Uderz niezbyt mocno w dach lub błotnik samochodu a nastepnie w zbiornik motocykla i porównaj efekty :biggrin:


Czarny, ciężki, szybki... Olympus E-3

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem wiem dlatego przyznalem racje:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. luzik :buttrock:

 

Zeszłego lata jeden z blacharzy wziął do zrobienia zbiornik od jakiegos japończyka. Wgniecenie "standartowe" po małej glebie. Chciał naprawić przy pomocy zgrzewania i wyciagania specjanym przyrządem do naprawy profili zamknietych (np słupek przedni, próg w samochodzie) i niestety zaczeły sie kłopoty. Zbyt małe natężenie prądu nie pozwalało na mocne przyspawanie dzwigni, a zwiększenie natężenia powodowało wypalanie pieknych , okragłuch dziur średnicy ok 2-3 mm. :biggrin:

Skończyło sie na wyklepaniu przez wlew paliwa i zalutowaniu wypalonych dziur mosiądzem.


Czarny, ciężki, szybki... Olympus E-3

Share this post


Link to post
Share on other sites

wszystkim którzy pisza o "magicznym" działaniu ciśnienia przypominam fizyke z klasy 6 ze nacisk jaki wywiera spreżany gaz jest w kazdym miejscu taki sam.dlaczego więc ten nasz sprezany gaz mialby wypychac wgniecenie powstałe po kraksie a "omijac" te fabryczne?gaz wywiera nacisk na scianki naczynia celem uzyskania kształtu "idealnego" jakim jest sfera.napompowany zbiornik rozedmie się i zzdeformuje jeszcze bardziej.

Recepta:

W uszkodzonym zbiorniku wycinamy palnikiem otwór najczęściej od spodu w "okolice łoża ramy".zbiornik taki jest klepany tradycyjnymi blacharskimi metodami od środka.po zakonczeniu klepania otwór jest zaspawywany.niewielkie nierówności są następnie cynowane z nadmiarem ponieważ nie można uzywać szpachlówki gdyz popeka ona jesli latem pozostawimy moto na sloncu(rozszerzalnosc metalu).

wyklepany,wycynowany zbiornik szlifujemy do uzyskania gładkiej powierzchni>grunt(najlepiej proszkowy)>lakier właściwy(barwny)>naklejki>lakier bezbarwny.

otwór o którym mowa to nie jest otwór jak po igle pielęgniarki tylko wycięty kawałek ścianki zbiornika tak by ułatwic manipulację narzędziami blacharskimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej fachowa naprawa z zaproponowanych.

 

Na cynowaniu się nie znam i nie param się w kosmetyce motocykli ale raz byłem zmuszony do naprawy zbiornika wgniecionego w fatalnym miejscu, użyłem metody na druty i młotek odśrodkowy, nie miałem problemu ze spawami, przy wyrównaniu w pierwszej warstwie poszedł szpachel z włóknem szklanym, a następnie wykańczający z aluminium i wszystko przestestowane przez dwa sezony bez przykrych niespodzianek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej fachowa naprawa z zaproponowanych.

 

Na cynowaniu się nie znam i nie param się w kosmetyce motocykli ale raz byłem zmuszony do naprawy zbiornika wgniecionego w fatalnym miejscu, użyłem metody na druty i młotek odśrodkowy, nie miałem problemu ze spawami, przy wyrównaniu w pierwszej warstwie poszedł szpachel z włóknem szklanym, a następnie wykańczający z aluminium i wszystko przestestowane przez dwa sezony bez przykrych niespodzianek.

 

 

jeżeli nie znasz się na cynowniu to nie nazywaj swojej naprawy "najbardziej fachową".

no chyba że powstało nowe prawo rozszerzalności termicznej mówiące o tym ze szpachlówka z aluminium ma taką sama rozszerzalnośc jak stal zbiornika.

 

pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli dobrze przygotujesz podłoże, to i efekt końcowy będzie cacy. Lakieruję od ponad 10-ciu lat, i jeszcze nigdy kit nie "rozszerzył" mi się od temperatury, ani nie skurczył :icon_mrgreen: Kwestia wiedzy i zastosowania odp. technologii :icon_mrgreen: A co do usunięcia uszkodzeń na "kociołku" , to metod jest tyle, ilu naprawiających :icon_mrgreen: U mnie w robocie do tego typu uszkodzeń (tzn. brak dostępu lub gdy powłoka lakieru ma pozostać nie uszkodzona) używamy takich specjalnych "grzybków", które się przykleja klejem "na gorąco" do uszkodzenia na elemencie, a później "szarpakiem" wybija się wgniecenie i usuwa "grzybek". Drugi sposób, to zestaw specjalnych łyżek, tudzież "pogrzebaczy", którymi wypycha się wgniecenia. Podczas prezentacji, pacjent "wyprasował" pokrywę silnika po gradobiciu na ideał :) :crossy: .poszukaj w necie, powinni się oferować (kiedyś byli) PZDR.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...