Jump to content

Recommended Posts

MI się wydaje żę to jest nasza wina a nie kogoś kto nas namawia.

Jak nie chce to nie wypije i tyle...

Proste:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

pewnie gdyby takie fotki jak zapodałem, waliły po oczach z każdego bilbordu na kierowców to może, może ktoś by nie wypił , może ktoś by nie wsiadł po pijanemu za kierownicę...

Edited by spili gonzales

Share this post


Link to post
Share on other sites

pewnie gdyby takie fotki jak zapodałem, waliły po oczach z każdego bilbordu na kierowców to może, może ktoś by nie wypił , może ktoś by nie wsiadł po pijanemu za kierownicę...

Myślę, że tak. Wydaje mi się, że tak bezpośredni przekaz, jak na tym plakacie, jednak zadziałałby na wyobraźnię. Choć w Polsce raczej powinniśmy nie tyle pokazywać skutki wypadków, co piętnować postawy w stylu "z gospodarzami trzeba się napić" albo "jeden kieliszek nie zaszkodzi". I pokazywać tych zapasionych, spoconych baranów, którzy już nie na podwójnym, ale potrójnym gazie, spod brudnych wąsów wyszemrzą z trudem, że "ze mną to musisz!!!".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwalisz sie czy żalisz?? Pogratulowac kumpli!

 

pzdr

ciekawe jakich Ty ich masz pod buda z piwem :icon_razz:

przod w gore i ave satan :icon_mrgreen:

sorry za off topic

 


WERA#111

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazda po pijaku to mega debilizm! Wiem coś o tym bo sam miałem za to zatrzymane prawko. Ale powiem wam że się ciesze z tego powodu (że mnie złapali), bo jakiś czas temu jako szczyl pozwalałem sobie na takie coś i to dosyć często, ale dostałem nauczkę i po tym incydencie nie wsiadam za kółko czy na moto nawet po łyku alkoholu czy dzień po imprezie...

Edited by Kubson

Share this post


Link to post
Share on other sites

wsiadam za kółko czy na moto nawet po łyku alkoholu czy dzień po imprezie...

Problem w tym, że spora część ludzi nie wie (a raczej udaje że to nieprawda), że jak się cały wieczór baluje, to na drugi dzień NIE MA JAZDY przez cały dzień - nie tylko z rana. Jak się człowiek dobrze "zrobi" to promile schodzą dopiero pod wieczór. A jeszcze jak się klina zabije...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja ciągle się zastanawiam, jak robią to Włosi, że mimo dopuszczalnej granicy 0,5 promila nie przeskoczyli jeszcze w statystykach Polski?

To proste. Włosi piją alkohol jako dodatek do obiadu, rozmowy itp. Polacy piją po to, aby się upić. Ostatnio na rynku pojawiły się 1,5l butelki piwa. Ja się pytam dla kogo to? Dla mne to zestaw pijaka. 1,5 l Warki Strong. A te piwa po 6, 7, 8 % w plastikach czemu służą. Są ohydne w smaku, no ale za to poniewierają i o to Polakom chodzi w piciu alkoholu. Nie żeby było dobre, tylko żeby się najebać. Przy każdej okazji poczuć szum w głowie. W Niemczech piwa mają 3,5%, 4%. U nas czegoś tekiego nie ma w sprzedaży. No bo kto by to kupił? Przecież to się nie opłaca. Za mało je*ie w dekiel. :banghead: Nie ma jak 1,5l Warki Strong.

Ponadto lubimy popadać w skrajności - jedni przodują w statystykach, a drudzy mówią, że nawet po łyku piwa nie wsiadają za kółko. Nie bądźmy śmieszni. Wypicie 0,33 l piwa, czy lampki białego wina do pizzy czy karkówki z grilla nie pozostawi śladu po 1,5 godzinie. Tylko po co Polak ma pić 0,33 piwa? Przecież nic nie poczuje. Tu jest pies pogrzebany.

 

pozdr


"Łudududududududududuuuu... Łudududududududduddddd" - Theodor (Zegrze 2010)

"Hondy mają taki dziwny dźwięk..." - Autor nieznany (Udrzyn 2010)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam, az takich wyrafinowanych kupek smakowych nie mam zeby odczuwac roznice miedzy karkowka z piwem czy bez niego, tak wiec jak wsiadam nie pije i nie widze w tym skrajnowsci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem w tym, że spora część ludzi nie wie (a raczej udaje że to nieprawda), że jak się cały wieczór baluje, to na drugi dzień NIE MA JAZDY przez cały dzień - nie tylko z rana. Jak się człowiek dobrze "zrobi" to promile schodzą dopiero pod wieczór. A jeszcze jak się klina zabije...

Nie dotyczy motórzystów!

Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt,że na zlotach,gdzie baluje się do białego rana,na drugi dzień o godz.9 nie ma już nikogo?Pojechali PKS-em? :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problem w tym, że spora część ludzi nie wie (a raczej udaje że to nieprawda), że jak się cały wieczór baluje, to na drugi dzień NIE MA JAZDY przez cały dzień - nie tylko z rana. Jak się człowiek dobrze "zrobi" to promile schodzą dopiero pod wieczór. A jeszcze jak się klina zabije...
'

 

Dokładnie tak jest. Najgorsze jest to, że połowa ludzi, którzy są zawziętymi wrogami jazdy po % jedzie na zlot, naprruje się w trupa i następnego dnia, rano, po kilku godzinach snu wsiada na motocykl, czy do samochodu z przekonaniem, że są trzeźwi, albo że "jakoś to będzie, w końcu trzeba do domu pojechać".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narzędzie przestępstwa podlega zazwyczaj konfiskacie, dziwne, że tak nie jest w przypadku środków lokomocji. Pijani biedacy, którzy już i tak jeżdżą bez prawka, nie kupią sobie nowego zdezelowanego poldka, bo za co? Bogaci mają znajomości, więc im wszelkie metody zwalczania pijaństwa za kierownicą i tak wiszą. PH złapany w nie swoim aucie zapłaci firmie za jego zwrot, to też na długo zapamięta taką nauczkę. Motocyklista za zlocie ze swoją dopieszczoną maszyną też by chyba miał chwilę refleksji. Prosta metoda i powinna być skuteczna, przy polskiej mentalności tym bardziej. A kasa na fundusz pomocy ofiarom wypadków.

 

Ciekawe, czy ktoś by nadal namawiał do wypicia przed jazdą, gdyby go zapytać, czy do tego celu pożyczy swoje auto? Z perspektywą utraty tegoż?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dotyczy motórzystów!

Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt,że na zlotach,gdzie baluje się do białego rana,na drugi dzień o godz.9 nie ma już nikogo?Pojechali PKS-em? :rolleyes:

Mnie nie pytaj - ja nowy jestem. Dopiero co prawko A zrobiłem, z czego pewnie szybko wywnioskujesz, że umiem "jechać", ale nie "jeździć". Nie wyobrażam sobie na moto po piwie, choćby na "kółko" po parkingu.

 

Narzędzie przestępstwa podlega zazwyczaj konfiskacie, dziwne, że tak nie jest w przypadku środków lokomocji. Pijani biedacy, którzy już i tak jeżdżą bez prawka, nie kupią sobie nowego zdezelowanego poldka, bo za co? Bogaci mają znajomości, więc im wszelkie metody zwalczania pijaństwa za kierownicą i tak wiszą. PH złapany w nie swoim aucie zapłaci firmie za jego zwrot, to też na długo zapamięta taką nauczkę. Motocyklista za zlocie ze swoją dopieszczoną maszyną też by chyba miał chwilę refleksji. Prosta metoda i powinna być skuteczna, przy polskiej mentalności tym bardziej. A kasa na fundusz pomocy ofiarom wypadków.

 

Ciekawe, czy ktoś by nadal namawiał do wypicia przed jazdą, gdyby go zapytać, czy do tego celu pożyczy swoje auto? Z perspektywą utraty tegoż?

Z całego pomysłu wyciągam dla siebie ostatnie zdanie. Jak mnie ktoś będzie namawiał, to powiem: "polej! aaa, stary, pożycz mi atua potem - tamtą laskę muszę odwieźć" :P Zadziała, mimo że nie konfiskują ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

jazda po pijaku to faktycznie problem, ale wiele problemów da się rozwiązać szkoda tylko, że w Za jazdę po pijaku (pow. 0,3 promila we krwi) w jakiś psosób karać, niezbyt surowo oczywiście, za 1 razem pouczenie, za 2 uniemożliwić ponowne prowadzenie pojazdu.

 

Ty chyba żartujesz z tym pouczeniem, co? Jak niewinnego człowieka zaatakuję nożem na ulicy, ale nie dam rady zranić czy zabić, to co? Też pouczenie? A za drugim razem zakaz chodzenia z nożem? :banghead:

 

Jazda po alkoholu to w moich oczach zbrodnia - i w tym temacie mam skrajnie radykalne podejście. Jedziesz, nie pij, piłeś, nie jedź i tylko mając 0,00 promilla wiesz, że na pewno jesteś czysty. Że takie podejście jest właściwe wystarczy spojrzeć na statystyki wypadków i uświadomić sobie, że za każdym z nich kryje się tragedia - zarówno bliskich ofiar, jak i pijanych sprawców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie czytalem calego tematu, ale taka krotka historyjka. Pod koniec wrzesnia bylem na pare dni nad morzem skorzystac z ostatnich dni wakacji. Zauwazylem grupke harlejowcow, ktorzy zaparkowali gdzies obok glownego deptaka. Chwile podziwialem ich skory, fredzle i kowbojskie buty po czym poszedlem z kumplem do baru. Siedzimy tam chwilke i przyszli bracia motonici. Typowe cioty w kamizelkach z orlem na plecach. Narobili, wiesniaki, halasu tak, zeby kazdy wiedzial co Zbyszek i Mariusz zamawia po czym czesc zasiadla do stolow, a pozostali poszli zlozyc zamowienia. Po chwili przyniesli sobie browary, dla kazdego po jednym. Nie wiem czy pili wiecej, bo nie moglem sluchac ich gadki i sie zawinalem. Pozdrawiam, lewa w gore.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty chyba żartujesz z tym pouczeniem, co? Jak niewinnego człowieka zaatakuję nożem na ulicy, ale nie dam rady zranić czy zabić, to co? Też pouczenie? A za drugim razem zakaz chodzenia z nożem? :banghead:

 

Jazda po alkoholu to w moich oczach zbrodnia - i w tym temacie mam skrajnie radykalne podejście. Jedziesz, nie pij, piłeś, nie jedź i tylko mając 0,00 promilla wiesz, że na pewno jesteś czysty. Że takie podejście jest właściwe wystarczy spojrzeć na statystyki wypadków i uświadomić sobie, że za każdym z nich kryje się tragedia - zarówno bliskich ofiar, jak i pijanych sprawców.

 

Wszystko co najcenniejsze w jednym poście. Prosta zasada: piłeś - nie jedź.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...