Jump to content
LYsY

Grisza nie żyje. Właściciel 2oo

Recommended Posts

Nie zdążyłem dojechać na Tunelową i myślałem ze nie zdążę do was dołączyć. Udało mi się jednak zauważyć kilka kasków pod wiaduktem więc pojechałem przodem i poczekałem trochę dalej.

Ilość motocyklistów zajebiście mnie zaskoczyła, i myślę że Grisza był również tam na górze miło zaskoczony.

 

Dla Wielkiego Człowieka Wielkie Pożegnanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą znalazłem w sieci:

 

Prześledziłem cały wątek i po wypowiedziach ludzi tutaj, po przeczytaniu tego, co było pod innymi linkami i po obejrzeniu tego filmu, widzę, że był to wspaniały człowiek. Jedynie mogę żałować, że nie miałem okazji poznać Griszy osobiście.

 

Panie świeć na jego duszą[*]

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za umieszczenie tych obrazów.Człowiek nie docenia tego co ma,dopiero jak to straci...myślę,że Grisza uśmiechał się..tam.. widząc,ilu nas dziś zebrał wokół siebie.Rozkręcaj tam interes,kiedyś wszyscy tam wpadniemy na tosty,kiełbachę i coś jeszcze...


<p><img src="https://images83.fotosik.pl/780/00b172746bb19655m.png" alt="00b172746bb19655m.png"></p>

Share this post


Link to post
Share on other sites

i znowu bedziemy na kielbe czekac dobre pol godziny...

 

... ale warto bedzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak tworzą się LEGENDY, GRISZA jednoczył ludzi i to co wczoraj przeżyliśmy było tego najlepszym dowodem, to było niesamowite przeżycie ,myślę że nie tylko dla mnie :)niech jego duch będzie zawsze w nas żywy....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą znalazłem w sieci:

 

A nie wiecie, czy jest w sieci film, który wczoraj był wyświetlany pod "kółkami"? :icon_rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Wzruszające. I jeszcze ten podkład muzyczny...

 

 

[*]


nie

 

M.G.S. - jesteśmy otwarci jak inkunabuł w gablocie

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co zobaczyłem wczoraj było niesamowite, bo Grisza taki był.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grisza na zawsze w Naszych sercach - to jak wczoraj Go pożegnaliśmy było tak wyjątkowe jak Grzesiek był wyjątkowy. Żegnaj GRISZA ;(

 

 

[*]

 

na autostradzie nieba sie spotkamy

Edited by TyciaTycia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś prosił, by te słowa tętniły swoim życiem... na waszą prośbę zamieszczam słowa już wypowiedziane 14.08.2009 specjalnie dla naszego Przyjaciela Griszy.....

 

 

"Pędząc na motocyklu, przez 5 minut przeżywam więcej, niż większość ludzi przez całe swoje życie.."- tak mawiał Burt Munro - obaj byliście "indykarzami" -w rozczulająco skromny sposób grzebiącymi w starych wrakach...

Może w życiu pędziłeś wystarczająco długo, może zobaczyłeś i doświadczyłeś odpowiednio dużo. Może dopełniłeś wszystkich powinności- a my powodowani jedynie swoim egoistycznym chciejstwem- nie wypuszczamy Cię od nas...

A może powinieneś urodzić się kilkadziesiąt lat wcześniej- za oceanem, i żyć rockabillowym, nieskrępowanym życiem- tutaj zawsze tego uparcie szukałeś, zawsze odnoszono wrażenie, że dusiłeś się niejako-

- nie produkuje się już takich ludzi, nie produkuje się ich z takich materiałów.

…Może byłeś jednym z ostatnich którzy twierdzili, że stary motocykl trzeba naprawiać starymi narzędziami, a do tego mechanik powinien mieć odpowiednio stary format.

Życzliwy, szarmancki, nawet chwilami rozbrajająco naiwny, absolutny niepoprawny romantyk. …..

Zawsze było Cię pełno, z każdym umiałeś porozmawiać i znaleźć wspólny język- tą charyzmą łączyłeś motocyklistów wszelkiej maści, tu nie było lepszych i gorszych… Byłeś naszym Griszą!

Byłeś świadkiem i uczestnikiem motocyklowych narodzin większości z nas. Nie znajduje się łatwo słów- musielibyśmy bardzo dużo powiedzieć- i ciągle byłoby daleko za mało- słowa są zbyt zwykłe by nimi opowiedzieć o kimś tak niezwykłym...

 

Zabrałeś graty i powiedziałeś „Do poniedziałku!”…

Dlaczego? Przecież zawsze wracałeś i zawsze byłeś.

Jeszcze tyle miałeś do zrobienia.

Indyka rozgrzebałeś… i co teraz??

Nigdy w to nie uwierzymy, pewnie to jeden z Twoich kawałów, bo wszystko potrafiłeś obrócić w żart…

Na co dzień- nie dostrzegamy tej jakże przecież naturalnej i codziennej niezwykłości w codzienności. Dopiero po stracie budzi się w nas paniczny głód za Takim człowiekiem...

Tacy ludzie jak Ty nie powinni tak wcześnie odchodzić…

Przy Tobie nikt nie czuł się obco, aby Cię zobaczyć i usłyszeć zjeżdżaliśmy się w 2 kołach,

a teraz wieczorem każdy, trochę jak bezdomny krąży po ulicy bez celu, szukając potwierdzenia, że to tylko zły sen…

A Ty? – Doskonale zaprzeczasz sentencji że „nie ma ludzi niezastąpionych”...

Pozostaniesz z każdym z nas, z każdym obrotem silnika, za każdym razem gdy będziemy uruchamiać motocykl, redukować bieg przed zakrętem a potem wbijać kolejny- po to by pędzić- przeżywając w każde 5 minut więcej, niż większość ludzi przez całe swoje życie....”.

Żegnaj

I do zobaczenia na niebieskich autostradach….

.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Wspomnienia na wesoło (Autorem filmu jest Rybek - M.R)


17353.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...