Jump to content
xwaldik

cagiva elephant 750

Recommended Posts

Kurczę nie opisałem, o nowym nabytku, właściwie, kupionym na wariata i niejako przypadkowo....

 

Zaczęło się od tego, że na olx-ie zobaczyłem ogłoszenie o sprzedaży Cagivy Elefant 750 z Nidzicy, więc zagadałem Rycha, pokazałem na zdjęciach.... Rych się zaśmiał i ja też nagle decyzja- co Rych kupujem ? Hahhahahaha.... Za telefon i z nadzieją, że podczas telefonicznych uzgodnień, coś się trochę pośmiejemy...

Panie ale ten motocykl ma silnik od Ducato ( ahhahhaha), to włoskie psuje się ect... bardziej potrzebny jako dawca części niż do jeźdżenia...ale widocznie gość nie kojarzył tematu i nie chciał za bardzo spuścić z ceny....

Wziąłem kasę od Ryśka, ale mniej niż cena wywoławcza.... a po cichu sam jeszcze wypłaciłem trochę grosza i z moją miłą pojechaliśmy do Nidzicy...

Dotarliśmy na miejsce, ale właściciela nie było na miejscu tylko jego teść, i za bardzo nie moglim się targować, więc po obejrzeniu i marudzeniu trochę tylko stargowaliśmy cenę, i od razu na świeżo kupionym i kulejącym motocyklu podjechaliśmy do mojej lubej znajomych i tam zostawiliśmy sprzęt na tydzień... aż zorganizuję transport....

W następny weekend z Rychem w pick-upie podjechaliśmy do znajomych załadowaliśmy sprzęt i pojechaliśmy do Jedwabnego i jeszcze tego samego dnia dobrze po północy powiedziałem Rychowi- że jej jemu nie oddam hahahhahahahhahah... następnego dnia przyjechałem i po rozebraniu gaźników i ich porządnym wyczyszczeniu motocykl zagadał bez zająknienia delikatnie tylko trzeba było ruszyć dyszkami "powietrza" a potem lekka synchronizacja...akurat miałem wolne- to w ciągu 1 tygodnia dokonałem formalności ( oddałem kasę Rychowi, i zarejestrowałem Cagivkę) ...

Motocykl miał 3 właścicieli- najmłodszy- rocznik 1964, kolejny krok, to większy serwis..... zajrzałem w luzy, paski, wymieniłem olej z filtrem oleju- wymieniłem filtr powietrza, wymieniłem płyn hamulcowy, zakupiłem i wymieniłem klocki... Jestem zadowolony z zakupu, trochę brakuje mi 6 biegu i nieco mocy, ale może i lepiej, bo 1 tarcza tylko z przodu na dzisiejsze standardy wygląda cienko....

Cagiva jest żwawa, może nie jest szybka- licznikowe 180-185, niestety, ma dość krótkie przełożenia- lub brak 6 biegu- i do oszczędnych motocykli nie należy, spalanie przy normalnej jeździe w zgodzie z przepisami- 5,6 l /100 km, ale pałując ją po mazurskich krętych drogach spalała mi też i 6, 8- 7, 2 l / 100 km...

Na szczęście ma duży 24 litrowy zbiornik paliwa....no i akcesoryjną wyższą szybkę.....

Z moich modyfikacji:

- wymieniłem tłumik na Kawasaki ZX 10, ale musiałem zrobić modyfikację, kawałek kolektora od H-D + flansza na 3 śruby wytoczona przez kolegę Pawełka - to razem Rysio ładnie pospawał i obrobił, mi zostało tylko dopasowanie całości, przy pomocy tulejek

- kupiłem brakującą klapkę bezpieczników- niestety okazało się, że jest koloru białego i bez korków mocujących do tablicy , pomalowałem sprayem na czarny mat a koreczki - zastosowałem plastikowe spinki od jakiś aut

- Rysio zmodyfikował mi dźwignię zmiany biegów - teraz nie mam problemów z zakładaniem buta "endurowego"

- z tyłu wymieniłem kierunkowskazy na typ- Ducati 916/748, czeka mnie jeszcze wymiana z przodu, wszystko mam już zakupione- muszę znaleźć tylko czas... robię to z tego względu, że Ducatowe kierunkowskazy dostępne są "u chinczyków", a oryginalne Cagivowskie tylko e-bay- ostatnio był tylko 1 sztuka na dodatek połamane szkiełko...

Jak się pakuję na Cagivk-ę:

- na zbiornik tank bag- dodatkowo z przodu zabezpieczam 1 expanderem a z tyłu drugim expanderem wyprowadzonym pod przód siedzenia- tam pod taką śrubę z dystansem...

- z tyłu na bagażnik torba mocowana pająkami + 1 porządny expander przez całość- można tam dodać jeszcze mały namiot i karimaty...

- dodatkowo na plecy plecak- ale nie zbyt ciężki- ponieważ mocno obciążone barki przeszkadzają na dłuższą metę....

 

W zeszły łykend przyjechałem nią do Rycha, wymontowałem akumulator i teraz czeka na kolejne niewielkie w/w prace przy niej...

 

post-420-0-68085900-1511990615_thumb.jpg

post-420-0-20117600-1511990682_thumb.jpg

post-420-0-31961900-1511990703_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niebieski to moim zdaniem najbrzydszy kolor Elefanta.. :biggrin:

U mnie aktualnie jedna 944, stara 650tka i nowoprzybyła 750. 750tka zajebisty stan, pierwsza ręka. Full serwis, milion rachunków. Raz po wymianie rotora coś poszło nie tak i pękł wał. Taką kupiliśmy, a że silniki 750 na składzie mam to przerzutka i moto po 2 dniach jeździło. Dzisiaj gaźniki wyjąłem bo jednak lipa. Jutro ultradźwięki i gruntowne czyszczenie. Potem regulacja i jakiś styczeń luty motocykle w busa i lecimy gdzieś w ciepłe rejony. Może Hiszpania.. :)


Pisz jeśli potrzebujesz czegoś do Cagivy Elefant.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hhehhehe... ten niebieski też mi się nie podobuje - zbyt Yamahowaty, no cóż, cena motocykla, była nie do odrzucenia... ahhahahhaha

U nas teraz śnieg i lód... narazie motorki zimują, ja do niebieskiej zakupiłem kpl. opon Pirelli Scorpion...

czeka mnie w nowym roku przerzutka portek gaźnikowych( tych z filtra do gaźników), i taki mały serwisik...

Pozdr. Janek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z niedzielnej przejażdżki w poszukiwaniu bunkrów...Co niektórzy umachali sie, że hej 😉   ale fajnie bylo... zawsze jakieś nowe traski się poznało ...

67237233_1925044767640944_758404659407749120_n.jpg

67049430_1925044600974294_631838334041194496_n.jpg

66794374_1925044717640949_3497926949043437568_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...