Jump to content

kaczka dziwaczka

Forumowicze
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralny

About kaczka dziwaczka

  • Rank
    NOWICJUSZ - macant tematu

Osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje profilowe

  • Skąd
    Wolin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki Limo. Chłodnicę oleju miałem już zamontowaną jak kupiłem moto. To właśnie w nowym silniku nie było w podstawie filtra oleju tego dodatkowego rozdzielacza, do którego podłącza się chłodnicę, ale załatwiłem to przekładając podstawę filtra ze starego silnika, (trzeba też wykręcić śrubę która zamyka dodatkowy kanał olejowy). Nie rozumiem tylko po co jest i jak działa ten solenoid (którego nie mam).
  2. Dzięki Adam M. Tak też uczyniłem. Kręciłem rozrusznikiem i uzupełniałem olej (fajki zdjęte) żeby napełnić układ, weszło jakieś 3,5 l. Silnik pracuje extra, przepaść w porównaniu do starego ale to nie jedyna różnica między nimi. W starym nie było tej dokładki w podstawie filtra oleju, która ma przyłącza chłodnicy oleju. W nowym silniku mam dodatkowy króciec w pokrywie zaworów (nie chodzi o ten do przewietrzania) i kanał olejowy z prawej strony na zewnątrz 4 cylindra. W starym tego nie było. Ktoś wie czy to jakaś opcja wyposażenia? do czego to służyło? Proszę zobaczyć załączone zdjęcia. 3 ostatnie zdjęcia to chyba ten brakujący solenoid, zdjęcia znalezione na innym forum. Dzięki za podpowiedzi.
  3. Ok, wczoraj przywiozłem "nowy" słupek i nawet udało mi się oprawić go w ramce. Obejrzałem endoskopem cylindry, wałki rozrządu (oczoskopem i rękomatycznie) wyglądają jak lustro, żadnej korozji, sprawdziłem luzy zaworowe i w jednym podmieniłem monetę bo luz był mikroskopijny, reszta była jak stoi w piśmie. Sprzedający deklaruje że silnik miał (nie pamiętam dokładnie) ok 27000 km przebiegu, mój miał na liczniku chyba 46-47 tyś.. ale faktycznie po tym co skontrolowałem osobiście, różnice są biegunowo odległe porównując oba silniki. Dzisiaj zająłem się przeszczepianiem gratów i mam już napęd, alternator, sprzęgło , króćce gaźnika, parę kabli i to tyle na dzisiaj bo każdy w domu czegoś chce, jest git. W poniedziałek zluzują rygory kwarantanny więc może będzie jada próbna. Muszę się zastanowić jak to zrobić, ale zamysł mam taki żeby przepłukać silnik... może tak?: zakładam stary (przejechane 200km) filtr oleju zalewam nowy olej 15-30minut pracy na postoju na biegu jałowym wymieniam olej i filtr na nowe Silnik stał zdemontowany ok 6 miesięcy, silnik leżakował był bez oleju ale suchy w środku nie był, pracownik serwisu powiedział mi że zawsze pryskają jakiś anty korozyjny środek do cylindrów, zanim silnik trafi na półkę i faktycznie w endoskopie widać było mokre tłoki (świece też były mokre). resztki oleju pod pokrywą zaworów jak dla mnie wyglądały świetnie, leciutko mętne przy dnie. Tak sobie opisuję detale na które zwróciłem uwagę, może ktoś coś doda ciekawego od siebie, albo doradzi jak postępować żeby nie zajechać zdrowego silnia już na starcie. tak że tego... Słucham badawczo. LEWA!
  4. Ech korciło mnie strasznie więc dzisiaj spontanicznie rzuciłem wszystko i po 4 godzinach miałem już silnik wyjęty a przed podwieczorkiem silnik miałem już rozszarpany... no prawie, bo ten japoński czarny silikon trzyma tak że nie mogę skurwla normalnie rozkleić więc nie obejrzałem jeszcze wału i korbowodów. Tryby skrzyni wyglądają świetnie (na to co dało się obejrzeć przez kartel). And the winner is!....Baba_zanetti! w zasadzie zgarnął całą pulę swoją błyskawiczną diagnozą o panewkach Fakt że nie widziałem jeszcze panewek wału... ale wałki i panewki w głowicy miejscami są zajechane jak droga na Ostrołękę (kiedyś), w misce opiłki a nawet odłamki, olej w kolorze zielony metalic. Poza tym, zaworki w głowicy wyglądają fajnie. Wywalił bym ją i wstawił inną bo są tanie i dostępne. Ale okazało się że cylinder 2 jest normalnie zatarty, przebarwiony i i zaorany wzdłuż gładzi cylindra (pozostałe cylindry są super, mają jeszcze honowanie i tylko malutkie progi w GMP) płaszcz 2 tłoka czarny i zniszczony, tłok na tulei ledwo się rusza. te części też są taniutkie, ale już się zbiera - a nie wiem jeszcze jak wygląda dół silnika. Ogólnie maszyna z napisem made in Japan na każdej części gwarantuje żywotność, (moja ma 24 lata) szacun! Mam też tv sharp już chyba z 15 letni, tylko że tam nie trzeba zmieniać oleju i filtrów, a właśnie to chyba doprowadziło mojego Japończyka do zgonu. Dla tego jednak kupię używany słupek, a niektóre sprawne części zostawię sobie na zapas. Zapraszam na pokaz slajdów. Ps. pierwszy raz rozbierałem silnik motocykla i zdziwiło mnie że wałki rozrządu nie mają takich panewek wkładanych w łoże , takich jakie są w silnikach samochodowych. to normalne? zdziwiło minie też że 4 śruby były w zasadzie luźne, tak jakby ktoś nie dokręcił ich celowo (bo były po 2 śruby na wałek w tej samej osi, na środku, chyba zbyt dużo na przypadek. Dokręcone chyba stawiały by wałkom zbyt duży opór i ....) Miłego dnia/wieczora.
  5. Tak, silniki są tanie i wybór jest spory, cena używanego silnika = cenie kompletu nowych uszczelek to tego silnika. Do weekendu może znajdę czas na to.
  6. Tak tak . Zlewałem ostatnio olej ale niczego nie zauważyłem, pewnie zatrzymały się na filtrze.
  7. Dzięki Baba. Jeśli faktycznie wypadła panewka to pewnie korbowodowa co? To by faktycznie tłumaczyło stukanie korbowodu o czop wału. Ciekawe czy nie zatarło wału. Nie o samo cykanie mi chodzi, ale o to nasilające się stukanie słyszalne zwłaszcza przy przyspieszaniu. Na biegu jałowym to faktycznie jest cykanie ale podczas jazdy to już łomot.
  8. Nie widzę opcji edycji postu więc napiszę nowy. Cieszę się że tyle osób przeczytało mój post i nikt kto nie miał nic rzeczowego do powiedzenia nie napisał więcej niż sam wie, oczywiście zdaję sobie sprawę że diagnostyka prze forum to to tylko spekulacje, ale dla mnie jako amatora (do niedawna grzebałem tylko w dieslach) wszystkie wskazówki są z gruntu ciekawe i chętnie je przemyślę. Piszcie jeśli macie podobne maszyny, podobne problemy i doświadczenia. Spodziewam się że w tak prostej maszynie źródło problemów będzie zaskakująco prozaiczne - czyli zużycie. Dla tego doszedłem do wniosku że doprowadzę swój pierwszy motocykl YAMAHA XJ600 z 96 roku do stanu idealnego, fabrycznego - własnymi siłami i bez względu na koszta (nie mam zamiaru wydawać niepotrzebnie pieniędzy) i zrobię mu taki remont na jaki mnie stać (wiedza/budżet) a dźwięk silnika będzie przypominał szelest lasu iglastego w sezonie grzybiarskim. A przy okazji zaspokoję w sobie niezrealizowany pociąg do mechaniki. Wszak części do xj600 nie kosztują majątku, z drugiej strony zdaję sobie sprawę że komplet nowych uszczelek do silnika BR4 kosztuje tyle co używany silnik z podobnego rocznika, co tam... nie o pieniądze tutaj chodzi. W necie jest masa postów nt stukających silników w xj600 diversion, ale kompleksowych rozwiązań ze zdjęciami i opisami jest nieproporcjonalnie mniej, postaram się urządzić tutaj relację z przebiegu moich prac. Najgorszy jest brak czasu, ale plan jest następujący: 1- zrzucam miskę olejową żeby ocenić (jeśli się da) napięcie łańcucha rozrządu i stan, ślizgów. (nadmieniam że ostatnio dobrałem się już do wałków rozrządu i sprawdziłem luzy zaworowe. Mam endoskop więc wrzucę może ciekawe foto z wnętrza silnika. 2-(co będzie dalej zależy od wyniku z pkt1) ale i tak zakładam wymianę pierścieni tłokowych, panewek, a jak będzie trzeba to i całego wału. (piszcie co wiecie na ten temat).
  9. Cześć Forum! Kolejny temat o stukaniu pukaniu, założony przez amatora.... ale serdecznie proszę o wasze interpretacje problemu. Postaram się najzwięźlej opisać sprawy. Poprzedni sezon zakończyłem z tarabaniącym silnikiem i aż do teraz tam nie zaglądałem. Okazało się że pękło koło napędu pompy oleju, odpadła mniej więcej 1/4 obwodu zębatki, ale reszta trzymała się na ośce i chyba dawała smarowanie bo silnik się nie zatarł a wał kręci się leciutko. W ramach ciekawostki dodam że samo kółko kosztuje 230zł a używana pompa z kółkiem 60zł. Usterka z pompą usunięta, żadnych uszkodzeń w jej okolicy nie znalazłem, cud chyba ale wszystkie tryby nawet nie draśnięte. Rozebrałem maszynę żeby zmierzyć luzy zaworowe a przy okazji pozmieniać filtry. Wynik pomiarów w milimetrach: cylinder 1 2 3 4 ssący 0,09 0,11 0,09 0,09 zakres poprawny 0,11 - 0,15 wydech 0,20 0,20 0,19 0,20 zakres poprawny 0,18 - 025 Wychodzi z tego że zawory ssące są poniżej zakresu tolerancji, nie wiem czy to dużo czy nie. Proszę, wytłumaczcie mi, czy to możliwe żeby luz zaworowy uległ zmniejszeniu w trakcie eksploatacji? Nie wiem jakie były luzy wcześniej ale silnik nie stukał, a stuka w następujący sposób: 1 Na biegu jałowym ok 900RPM - słychać cykanie, normalka, nie za głośno, rytmicznie i w równiutkich odstępach czasu (oczywiście na ucho), w tempie obracających się wałków rozrządu. Tak samo zaraz po odpaleniu jak i po rozgrzaniu nic się nie zmienia. Cykanie przyspiesza razem z obrotami ale nie robi się głośniejsze. 2 nie słyszę niczego co by przypominało tarcie łańcuszka rozrządu o ślizg pokrywy zaworów. sam łańcuszek minimalnie uginał się pod naciskiem palca (pomiędzy kołami zębatymi wałków) nie wiem czy to miarodajne. 2 Dzisiejsza jazda próbna: Przejechałem tylko ok 3 km w koło domu, najpierw rozgrzałem silnik. Zauważyłem że podczas jazdy, jak mu odkręcę to cykacie zamienia się w głośne stukanie i tak aż do 4k RPM. Kiedy trzymam równe obroty nie słychać nawet cykania, ale im mocniej odkręcę gaz tym mocniejsze staje się stukanie i tak aż wyrównają się obroty. PS Na wałkach i krzywkach nie zauważyłem śladów tarcia, siniaków itp, jest korozja ( ciemne plamy) na krzywkach od strony nie stykającej się z zaworami. To nie kosz sprzęgłowy hałasuje. Maszyna przyspiesza normalnie Jeśli macie jakieś sugestie, to bardzo proszę. Tymczasem spokojnych i rodzinnych świąt. UPDATE: Dzisiaj nagrałem krótki filmik z pracy silnika na biegu jałowym i podczas jazdy. Słychać wyraźnie problem o którym piszę, zauważyłem że na postoju ten stukot jest nieco nieregularny. Napinacz łańcuszka rozrządu wysunięty jest do połowy. Tak na ucho to dźwięk najwyraźniej słychać w okolicy kolektorów, od przodu silnika. Nagranie podczas jazdy Poniżej nagranie na biegu jałowym.
  10. Godzinkę temu poskładałem moto do kupy, luzów nie znalazłem, grubości tarczek prawie nominalne, udało mi się dopasować prawie na sztywno ten luźny sworzeń (od zębatki która napędza koło zębate pompy oleju) dokręciłem wszystko odpowiednimi momentami, ale dzisiaj już za późno na jazdę testową. Na biegu jałowym kosz nadal słychać, może minimalnie ciszej. Przejechałem małe kółeczko po podwórku na 1 biegu i słyszę takie chrobotanie czy coś, nieco ciszej niż przedtem i tylko podczas powolnej jazdy. Trzeba się przejechać przy pierwszej okazji i sprawdzić czy coś się zmieniło koło 4k obrotów itp. Napinacz łańcuszka rozrządu wysunięty był do połowy swojego zakresu, łańcuch napędowy ma ze 3cm luzu, nie wiem co jeszcze może wydawać takie dźwięki ale to już nie chodzi o sam kosz. Może przesadzam, ale nie chciałbym żeby podczas jazdy coś się uszkodziło i zablokowało układ napędowy... W każdym razie ten niepokojący rzężący dźwięk powstaje tylko przy przenoszeniu napędu podczas ruszania i powolnej jazdy, 1-2 bieg, właśnie jakby luźny łańcuch obijał się gdzieś w środku... Ale najpierw jazda próbna. Dzięki za dotychczasowe wypowiedzi.
  11. Tak właśnie było, urwała się przy klamce, ale winę biorę na siebie i własny brak doświadczenia. Dzisiaj odebrałem nowy klucz 5-25 Nm, czekam jeszcze na nowe uszczelki i biorę się za składanie, a raczej szukanie potencjalnych kłopotów. Przeglądam w związku z tym serwisówkę i widzę np że nakrętka trzymająca kosz powinna być dokręcona momentem 70Nm, a pamiętam dokładnie że kiedy ją odkręcałem, to poddała się niemal bez oporu. podpowiedzcie czy stosowanie tutaj kleju do gwintów, ze względu na kąpiel olejową, ma sens? Na wszelki wypadek przejrzę wszystkie śruby w moto, na wypadek takich niespodziewanek. A jak mnie fantazja poniesie to zajrzę do pierścieni, tłoków i cylindrów... gaźniki lepiej gdzieś oddam.
  12. Panowie, same odgłosy kosza mi jakoś specjalnie nie szkodzą, nawet przyzwyczaiłem się do wzmożonych wibracji w okolicy 4k obrotów, przynajmnniej wiem bez patrzenia ile mam obrotów hehe, po prostu zająłem się tym przy okazji i rozważam czy i jak to poprawić. Grzebać zacząłem ze względu na te "nowe" odgłosy typu chrobotanie/stukanie. Po rozebraniu nie znalazłem niczego specjalnie niepokojącego, więc tak jak pisze grizzli, trzeba będzie ustawić luzy zaworowe i zadbać o gaźniki przed sezonem 2020. Nie tak dawno, w ciepłe dni, po dłuższej przejażdżce urwała mi się linka sprzęgła, na szczęście przy prędkości 2km/h jak już wjeżdżałem na podwórko i akurat wbiłem luz... i pękła linka Zrozumiałem że nie ma kompromisów, bo tu chodzi o bezpieczeństwo i maszyna musi być na 100% sprawna.
  13. Cześć Adam Potwierdziłeś moje podejrzenia, w tym miejscu wygląda jakby śruba była ułamana, głębokości otworu nie mierzyłem, ale widać wewnątrz 3 może 4 zwoje gwintu. W takim razie łeb śruby na bank jest urwany i poszukam go jeszcze magnesem swoją drogą te śruby są wyjątkowo miękkie, nie spodziewałem się i dodam że krzyżaki wyjątkowo łatwo "objechać". Co do hałasów ze sprzęgła, to jako amator (to mój pierwszy sezon z motocyklem) absolutnie niczego nie jestem pewien. Oparłem się na doświadczeniu tego majstra LINK i wydaje mi się ze facet wie co mówi i robi. Co do sprężyn, nie wiem czy ktoś kto to dokręcał używał odpowiedniego momentu, zdaje się że potrzeba 8Nm, właśnie zamówiłem nowy klucz 5-25Nm więc przekonam się na dniach. Co do kołeczka/kamienia/sworznia- to zgadzam się z tobą w 100%, nie lubię prowizorki. Nie mam jeszcze serwisówki i nie znam numeru katalogowego tej części, ani tym bardziej nominalnych wymiarów. Pozdrawiam i liczę na dyskusję.
  14. Cześć. Swoje samochody zazwyczaj naprawiam sam, ale z mechaniką motocyklową mam do czynienia po raz pierwszy. W związku z tym chciałbym prosić o rady i wskazówki, bardziej niż ja doświadczonych kolegów i koleżanki. Zaistniały niedawno nieciekawe odgłosy mojej maszynie, tzn podczas powolnej jazdy na 1, 2 i 3 biegu pojawiają się głośne w okolicy silnika nieregularne stuki, jakby coś było luźne, sprawdziłem zębatkę zdawczą, łańcuch, wyglądają na niezużyte. Dzisiaj zdjąłem dekiel z prawej strony silnika, żeby zobaczyć jak tam sprzęgło itd. wszystko wydawało mi się jakoś tak słabo dokręcone, nie znalazłem żadnych luzów poza zębatką napędu pompy oleju (wydaje mi się że to pompa) która ma 2mm luzu osiowego (sama ośka także). Wydaje mi się że brakuje tam jednej śruby, w misce olejowej niczego nie znalazłem. Podpowiedzcie mi czy to normalny stan? Druga kwestia, chcę jakoś zregenerować ten kamień który klinuje koło zębate za koszem sprzęgłowym, a który powoduje te wszystkim znane hałasy. Ma ktoś pomysł jak to zrobić? robota prosta, tylko kwestia doboru części. (załączam zdjęcia) No i trzecia sprawa. Z jakim momentem należy dokręcić śruby (5szt) ze sprężynami, które trzymają pakiet tarcz? Hmm, a może ktoś chciałby udostępnić instrukcję serwisowa? Dziękuję z góry za wszelkie informacje. DOPISANE: Widziałem w necie jak jeden majster załatwił sprawę nakładając na ten kamień "sprężynkę" czy jak to nazwać, po angielsku to jest steel spring sleeve, ale jak to będzie po naszemu? ja to namierzyć? Podaję przykładowy LINK. DOPISANE: Ok, jest jakiś progres, wygooglałem że można znaleźć tę "sprężynkę" jako pin sprężynujący albo bolec sprężynujący. I teraz tak, otwór we flanszy (gdzie siedzi kamień) ma średnicę 5,06mm, frez w zębatce (gdzie wchodzi kamień) ma 5,19mm a sam bolec/ kamień ma średnicę 4,97mm. Trzeba by dobrać pin co by dawał w sumie trochę ponad 5mm...
×
×
  • Create New...