Jump to content

Softskin

Forumowicze
  • Content Count

    2
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Softskin

  • Rank
    CZYTACZ - zupełny świeżak

Osobiste

  • Płeć
    Kobieta

Informacje profilowe

  • Skąd
    Bieszczady

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Softskin

    Po winie

    Otóż drodzy Panowie, z wykształcenia jestem polonistką i forma Bieszczadów jak i Tychów jest jak najbardziej poprawna. Miałam na ten temat mnóstwo wykładów, więc wiem co mówię. Co do dzieci. Proszę mnie nie obrażać, ponieważ dzieci swoje kocham nad życie i to, że marzę o blondynie na motorze, nie oznacza, że zostawię je i męża i odjadę w kierunku zachodzącego słońca. Na tinderze rejestrować się nie będę i dziękuję za rady. Ruchanka nie potrzebuję, jak niektórzy Panowie mi radzą i nie o to mi w życiu chodzi. Świat i życie nie kończy się na pokazywaniu cycków. Choć dla niektórych najprawdopodobniej tak. Dziękuję za te pozytywne i kulturalne komentarze. Wczoraj wróciłam, ponieważ przypomniałam sobie, że będąc pod wpływem wina zamieściłam post. Komentarze przesiewam a niektóre wręcz olewam, ponieważ znając blisko kilkunastu mężczyzn wiem, że silni są w grupie i w gębie, natomiast tracą grunt pod nogami będąc sam na sam z kobietą. Gdyby tak Wam ktoś pisał: pokaż wacka. Nie było by to dla Was zbyt komfortowe. Ja też nie czuję się cyckami. A już myślenie, że mając dwójkę dzieci trzeba być obwiśniętym spaślakiem, jest conajmniej dziwne. Mając 32 lata i 2 dzieci, nie wyglądam jak Brigitte Jones. I nie, nie lubię komedii romantycznych i nie śledzę losów wyżej wymienionej Pani. Ot takie porównanie. A marzeniami nikogo nie krzywdzę. Czy to źle, że tak napisałam? Że moje myśli uciekają w kierunku Harleya Davidsona i człowieka podobnie myślącego do mnie? Nie można kogoś ocenić po jednym poście. Życie każdego z nas nie zawsze układa się tak, jak byśmy tego chcieli i mimo, że jesteśmy kowalami swojego losu, to nie zawsze wykuwamy go zgodnie z naszą naturą. U mnie zwyciężyło wychowanie ale natura daje o sobie znać. I w ogóle proszę mi tu nie wyjeżdżać z szowinizmem i seksizmem, bo trochę tym powiało. Napisałam do ludzi i od ludzi oczekiwałam odpowiedzi. Motory kocham a mężczyźni dosiadający ich wydają mi się bogaci w życie wewnętrzne i obdarzeni wrażliwością i inteligencją. Jeśli coś w tym temacie porypałam, możecie dać znać. Pozdrawiam i nie czuję urazy, Softskin
  2. Softskin

    Po winie

    No to tak: jestem kobietą. Mam 2 dzieci i męża. Marzę o mężczyźnie z długimi blond włosami ktorego życiem jest motor, jazda i dzika kobieta. To nie jest forum psychologiczne ale czasem człowiek trafia w swoim życiu w pustkę i odzywa się jego natura która zaprowadziła mnie właśnie tutaj. Moja natura coraz bardziej mnie pochłania. Myślę, że to kwestia czasu zanim wsiadę z kimś na motor i odjadę w kierunku Bieszczadów i zachodzącego słońca. Nigdy nie kochalam na 100 procent. Marzę o prawdziwym mężczyźnie który dominował by nade mną. Zawsze spotykałam słabsze charaktery. Mam 32 lata. Pogranicze. Niby młodo a już nie młodo. A myśli te same co w wieku 18 lat. Dusza się nie starzeje. Tak bardzo pragnę uciec, poznać kogoś takiego jak ja. Kogoś kto kocha motory, wieczory, Bieszczady i jest w stanie oddać duszę za drugą osobę. Jest dziki i nie interesuje go odzew społeczeństwa. Przepraszam z góry każdego komu zawróciłam dupe tym postem.
×
×
  • Create New...