Jump to content

herbatkowy

Forumowicze
  • Content Count

    47
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About herbatkowy

  • Rank
    NOWICJUSZ - romeciarz

Informacje profilowe

  • Skąd
    Ostrołęka

Osobiste

  • Motocykl
    Z750S
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

303 profile views
  1. No ja wziąłem, 69zł cena śmiechowa a jeśli to prawda co piszą to powinno wydłużyć znaacznie żywotność napędu.
  2. To fajnie, myślę tylko jak przymocować do wahacza ten ostatni uchwyt na przewód który dociska go do zębatki mam nadzieję że nie trzeba wiercić w wahaczu Ty jak masz to zamocowane?
  3. Z tego co widać po setkach opinii na aliexpress to wszyscy są zadowoleni, chyba działa Interesuje mnie tylko te dozowanie oleju na jedną stronę łańcucha, czy będzie spoko. Ale z drugiej strony te drogie olejarki typu scottoil tak samo smarują jedną stronę.
  4. Cześć wszystkim, jako że jestem wyznawcą filozofii że wszystko powinno być tak bardzo proste jak tylko jest to możliwe, zastanawiam się nad zakupem najprostszej olejarki do łańcucha od naszych chińskich przyjaciół za 18 dolarów, ktoś tego używał? Nie chcę niczego co wymaga prądu przekaźników i przełączników, wolę sobie zrobić pół obrotu ręką wiedząc że to musi mi puścić 5 kropli oleju na łańcuch. W zasadzie jedna kwestia która mnie interesuje, to czy wystarczy jeden przewód z olejem? Tzn czy łańcuch nie powinien być oliwiony z dwóch stron, czy może to wszystko tak się miętoli że i tak olej rozejdzie się po całym lańcuchu? HTB14QCAXUvrK1RjSszfq6xJNVXad.webp
  5. No nigdy nie miałem kufra i zawsze jak cygan jechałem albo jakąś siatką albo rollbagiem... A tera mam!
  6. Ponoć oryginalna kanapa ma niewiele wspólnego z wygodnym wożeniem ale u mnie jest przerobiona, jest grubsza, ma zmieniony kąt a to ponoć o ten kąt chodzi, a pasażerka to już w ogóle będzie miała komfort tak grubo napakowana jest ta kanapa w miejscu pasażera Co do charakterystyki jazdy to nie ma jakiegoś urwała głowy, zetor przyspiesza bardzo jednostajnie i pewnie przez to mam wrażenie że właśnie nie urywa głowy, ale zerkając na zegar albo otoczenie- można sobie zdać sprawę że jednak jest się znikającym punktem PS: Przedwczoraj zakupiłem sobie to co zawsze chciałem mieć a nigdy nie miałem... czyli 50 litrowy kuferek k-maxa! Sprawia świetne wrażenie, konkretny mocny i do tego kosztował całe 299 cebulionów czyli cena bardzo fajna.
  7. GSXF- miałem gsxf750 w tym roku, technicznie przestarzałe , duże, dość ciężkie i niezbyt sprytne, olejak chłodzony powietrzem, pancerny sprzęt. Srad- przestarzałe, mniejsze , szybsze, wygody brak. Ogólnie te maszyny są już mocno archaiczne. Mając 9 tysięcy szukałbym czegoś na wtrysku, jeżeli przesiadasz się ze 125ccm to pasowałoby wsiąść na coś spokojniejszego pokroju ER6 albo Bandita 650 . Ja za 9k kilka dni temu kupiłem tą srebrną zetę, niczego jej nie brakuje, długo musiałbym pisać ale niczego nie muszę w niej robić i jest mocno dokoksowana dodatkami. Moto na wtrysku więc jak to na wtrysku- zimny ciepły nie ważne czy stoi tydzień czy pół roku podchodzę dotykam i pali, nie zalewa jej paliwem, nie brakuje jej paliwa, nic nie szarpie niczego nie trzeba regulować, silnik chodzi jak zegarek. Ogólnie zrób sobie przysługę i usiądź na kilku motocyklach, usiądź na plastiku typu GSXR, i usiądź sobie na jakimś nakedzie i zobacz na czym się lepiej czujesz, nie chcę nikogo urazić bo każdy jednoślad o ile zadbany jest wspaniałą rzeczą ale im starszy się robię tym bardziej sądzę że sportowe plastiki ze swoją wyścigową pozycją to dla normalnego motocyklisty przerost formy nad treścią i masochizm. Całe życie miałem plastiki i choć wspaniale wspominam CBR F4i które miałem wiele lat, to dopiero teraz potrafię sobie wyobrazić jakiś dłuższy wypad motocyklem, czy zwykłą relaksującą przejażdżkę po całym dniu ciężkiej pracy, niestety na sporcie w moim przypadku to o czym piszę było niemożliwe- było zwyczajnie niewygodnie i jazda wymagała jakiegoś tam wysiłku, na tej zecie czuję się jak na rowerku który jeśli trzeba to zbiera się jeszcze lepiej od tamtej cbr... Po prostu sobie siadasz i nie musisz niczego robić, zaginać nóg, zginać pleców, wyciągać rąk... siadasz i jesteś gotów żeby jechać. Ten kto przesiadł się z plastika na coś wygodnego wie o czym mówię
  8. Zgadza się ale... deflektorek zrobił mega różnicę na moim poprzednim moto gsxf 750 gdzie pozycja była jednak inna niż na zecie, tam się bardziej leżało no i dodatkowo była tam wyższa szyba jednak bez deflektora wiatr walił w łeb, jak go założyłem to była diametralna zmiana, ale tam bardzo niewiele brakowało żeby podbić ten wiatr nad kask, w zecie siedzi się na tyle prosto i szyba oryginalna jest na tyle niska że ten deflektor pewnie nie zrobi większej różnicy, co najwyżej przeniesie wiatr z kałduna prosto na sagan, ale spróbuję i się przekonam tylko już chyba nie w tym roku
  9. O medaliku wspomniałem bo według mnie takie coś mówi co nieco o właścicielu i jego charakterze, nie chodziło mi o jego cudowne działania Sam też jestem troszkę na bakier z kościołem, i każde przymusowe spotkanie z duchownym (ślub,chrzest) tylko utwierdza mnie w przekonaniu że chyba nawet sam Bóg jeśli istnieje to często ma niewiele wspólnego z dzisiejszym kościołem, ostatnio np. słyszałem na wiejskiej mszy jak ksiądz powiedział że skoro ludzie mają 500+ to on oczekuje lepszych ofiar po kolędzie debil nawet nie pomyślał że te 500+ to dla dzieci jest jak sama nazwa wskazuje, a nie dla niego. No ale doceniam szczerą wiarę innych bo w ogólnym rozrachunku to wychodzi na + i niektórym ludziom pomaga Kurde po co ja zacząłem taki temat... Wracając: O dalszych trasach mogę jedynie pomarzyć, mój horyzont turystyki motocyklowej to dojazdy do roboty, czasem jest robota 15km od domu a czasem 50km a czasem nie ma wcale i na zakupy z kuferkiem sobie nim pojadę po bułki Mam niby takiego deflektorka skromnego na szybę ale za wiele to on pewnie nie zmieni z tym wiatrem...
  10. Temat zakończony, kupiona wczoraj. W dwie strony zrobiłem dla niej ponad 900 kilometrów... Najlepsze jest to że nigdy nie widziałem na żywo Z750S nie mowa o jeździe i pojechałem kupić Na zdjęciach z przodu ten motocykl nie daje sobie zrobić ładnego zdjęcia ale na żywo jest bardzo ładny i zgrabny, naprawdę na żywo jest ładniejszy niż na zdjęciach. Dałem za niego 8950 czyli kwotę za którą nie kupię ani horneta 900 ani tym bardziej bandita 1250 w jakimkolwiek w miarę sensownym stanie. Mam fotorelacje z prac serwisowych, właściciel dokumentował naprawy rachunki itp. W przeciągu ostatnich 10.000 zrobiona regulacja zaworów i przepustnic, łożysko główki ramy, łożyska w kołach, nowe klocki, opony to są jak nowe dunlopy, napęd ak japan (ten co na pierwszy montaz) ponad połowa regulacji, stelaż pod kufer, wydech mivv speed edge który też sporo kosztuje z tego co widziałem, felgi były oddane do chromowania a potem polakierowane candy blue, siedzenie przerobione bardzo wygodne, jak widać klatka i gmole, jeżdżona na oleju oleju fuchs silkolene jakimś drogim za 170zł bańka patrzyłem, wydruk z hamowni mam na 111 koni... dziś zrobiłem testowe kilkanaście kilometrów i jestem zadowolony z zakupu, i sory że to napiszę ale dopiero teraz zrozumiałem że przynajmniej dla mnie jazda na plastikach to kretynizm Tutaj siedzi się jak na rowerku, jak na koniu, jak u mamy w fotelu, można jechać spokojnie prosto, można się też trochę pochylić i poterroryzować, ale ogólny charakter tego motocykla sprzyja jeździe spokojnej/dynamicznej a nie hardkorowej co mi odpowiada. Mam ori db killera do wydechu, bez wkładki robi gnój na mieście, prawdziwie rasowy dźwiek no i jeszcze ogniem sra. Pod zadupkiem wklejony na stałe medalik z modlitwą do św. Krzysztofa. No ogólnie fajny motocykl od fajnego człowieka, oby więcej takich ludzi to będzie komu sprzedawać bez żalu i od kogo kupować.
  11. Właśnie wróciłem ze sklepu z oknami i drzwiami do domu i jestem chudszy o prawie 40 patoli, więc żeby żona mi nie truła że przed nami wykończenie domu a ja wydaję na głupoty to najlepiej byłoby się w skromnej dyszce wyrobić...
  12. Szanowny Rurku, czas leci a mój temat nadal aktualny, z racji zimy nie mam parcia a nawet i czasu żeby coś kupić, oglądałem horneta 900 i Z750 i o dziwo na zetce nie wyglądałem AŻ tak komiczne jak byłem pewien że wyglądam, i czułem się całkiem przyjemnie, jeżeli zetka nie jest zwinna przy tryplu to nie wiem jak musi się tym triumphem jeździć . Możesz mi podrzucić ze dwa ogłoszenia dużych trypli na wtrysku które byłyby wstępnie warte obejrzenia? Nie ukrywam że nadal się ich boję... Ale intryguja mnie te sprzęty, w takiej zetce czy hornecie wszystko jest już na wylot rozpracowane, części multum i każdy majster mi to zrobi a te triumphy u nas to wciąż trochę egzotyka .
  13. Byłem oglądać Horneta 900 w Radzyminie (Mo*o-I*alia). Jeżeli kogoś interesuje hybryda Hondy z Triumphem to jak najbardziej polecam, bo ta honda pracuje własnie na 3 cylindrach. Co najgorsze sprzedawca zarzeka się że tak chodzi "900 setka" i w ogłoszeniu pisze że praca silnika wzorowa... Terkocze niesamowicie i nie ma mocy, 3 gary jak nic, do około 4 tys obrotów trzęsie całym motocyklem jak sieczkarnią, nawet na postoju podczas gazowania w okolicach 2-5 tys słychać było pracę 3 garów wsłuchiwałem się w to, sprzedawca zauważył i kazał gazować wyżej . Wizualnie jak nówka, według mnie miała nowe elementy kierownicy, brak porysowany i adekwatny do wieku a reszta dosłownie nowa, albo wypolerowane i pomalowane plastiki jedno z dwóch... miałem 90km drogi więc wróciłem z lekko gorszym humorkiem, ale gdybym jechał 300km to mogłoby się to skończyć gorzej. Nie jestem mechanikiem i nikogo nie oczerniam, jest to moja opinia jako mechanicznie zielonego motocyklisty, jednak parę motocykli miałem.. 900tkę Hondy tak się składa też miałem i nie przypominam sobie żeby tak pracowała, mam nawet filmik z pracą tego horneta nakręcony ukradkiem ale nie będę go wrzucać bo to bez sensu.
  14. Panie Ruro ile Brytole Ci płacą za te nakręcanie pijaru marce Triumph ? Bo mam wrażenie że żaden inny motocykl do niczego się nie nadaje Piszę to pół żartem ale i pół serio, te nakedy triumphy są piękne i nie wątpię w ich nieziemskie właściwości jezdne i to że nikt nas nie dogoni, ale to są właśnie bezkompromisowe wyścigowe pszczoły a ja szukam jakiegoś sprzętu którym można również spokojnie i wygodnie pojeździć z kuferkiem. Widziałeś kiedyś street trypla z kufrem i kierowcą cięższym od samego motocykla? No właśnie, to byłbym ja! więc nie robmy tego...
  15. Panowie wyjdę na błazna ale po jescze głębszych namyslach i ochłonięciu, 1250 będzie chyba za drogi... 15-18k to jednak za dużo jak na ten moment, jestem w trakcie budowy domu i jak będę miał swój garaż to co innego. Bo znając mnie wsadze jescze parę groszy na mody i pyknie 20k jak nic za takiego 1250. Potem go nie postawie pod blokiem na noc bo chyba nie będę spać tylko czatować czy jescze stoi... Starego bandziora na gaźnikach chyba nie chce, właśnie przez te gaźniki... Znowu wraca temat Z750S, podoba mi się ta maszyna i kosztuje połowę bandita.. . Gdzie mogę zaczerpnąć informacji o tych sprzęt ach? Głównie interesuje mnie czy technicznie wersja S nie różni się niczym od nakeda, nakedy są dość popularne więc jeśli tak jest to nie powinno być problemu z serwisem, czytałem o jakichś kontrolkach oleju w zetkach itp.. Bardzo ciekawi mnie czy to dobra maszyna. Wiem że Cię zawiodłem ale triumpha odpuszczam choć można się w nich zakochać, wizualnie te nakedy dla mnie są numer 1 ale za dzikie i za małe dla mnie.
×
×
  • Create New...