Jump to content

rba555

Forumowicze
  • Content Count

    363
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About rba555

  • Rank
    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta
  • Birthday 07/12/1980

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Olsztyn

Osobiste

  • Motocykl
    NT700VA
  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Tymczasem w "mediach" "niezależnych" Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  2. Czekaj. W poniedziałek wszystko zostanie wyjaśnione a winni z pewnością poniosą konsekwencje. Tak dzisiaj zapowiedział jeden pan który miał minutową konferencję prasową. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  3. A to obchodzi, że nie są to 'pieniądze PISu' tylko subwencja z budżetu, a więc i z moich składek. Dlatego jeśli jakaś partia wydaje te pieniądze na wódę, koks i dziwki to społeczeństwo ma prawo o tym wiedzieć. Czy w linkowanych przez Ciebie aferach ktoś usłyszał zarzuty od sterowanej przez Kaczyńskiego prokuratury? Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  4. rba555

    ... banki

    W domciu wypisujesz druczek, wykopujesz kwotę jaka potrzebna, ciśniesz na moto na pocztę, ustawiasz się w kolejce za wszystkimi babciami i już po półgodzinie przelewy zlecone.
  5. rba555

    ... banki

    Bank Ziemski
  6. W gruncie rzeczy PiS i PO są partiami bardzo zbliżonymi do siebie, wywodzą się ze środowiska AWS-UW z przełomu wieków więc w gruncie rzeczy walczą o tego samego wyborcę. I PiS i PO mają swój betonowy elektorat na poziomie 10-15%. PiS popierają raczej ci którzy nie odnaleźli się w rzeczywistości po '89 więc dla nich są atrakcyjne propozycje socjalistyczne (500, wiek emerytalny), centralizacja gospodarki itp., z kolei beton PO (który na krótko poszedł do Rysia, ale zobaczył że to podróba) stanowią ci którzy '89 wzięli sprawy w swoje ręce i sobie radzą, swoje interesy prowadzą również za granicą, generalnie można powiedzieć że się im powodzi. Pozostała część (25-35%) migruje pomiędzy nimi w zależności od aktualnej oferty, podobnie jak migrują politycy obu tych partii, również odgrywający ważne role (Sikorski, Gowin, Kluzik-Rostkowska, Kamiński, Zalewski).
  7. W rzetelnych mediach świętują Ałdi rozjebane, bierzemy Maybacha (nie tego z Torunia) za dwie i pół bomby całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowa-limuzyna-bor-w-cenie-maybacha/2g88t6b?utm_source=onetsg_fb_viasg&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb&srcc=ucs&utm_v=2 Zrzuta na kurwizję całość: http://wyborcza.pl/7,155287,21426766,22-70-zl-miesiecznie-tyle-dodatkowo-zaplaca-klienci-kablowek.html#BoxGWImg Wycinka wycinką, ale Szyszko wie gdzie szukać trufli całość: http://wyborcza.pl/7,75398,21424312,minister-szyszko-przejmuje-fundusze-srodowiska-to-koniec-walki.html#BoxGWImg Nie, bo nie źródło: fejsbuk Złomnika No, ale przecież żołnierze wyklęci i Polska wstała z kolan a pan jest ludzki i szarmancki A i najważniejsze:
  8. Wicewaszczykowski od spraw zagranicznych Dziedziczak, wybrał się 2 lutego z wizytą do Holandii. Holandia to ładny kraj, przyjazny, dużo kanałów, jeszcze więcej rowerów, sporo wegetarian i tania marihuana, jednym słowem spoko miejscówka. No, więc minister Dziedziczak tam właśnie pojechał załatwiać jakieś tajemnicze i pewnie zupełnie nieistotne sprawy. Kiedy już te sprawy załatwił (z sukcesami mam nadzieję, bo polska dyplomacja to teraz jedno niekończące się pasmo epokowych ręcz sukcesów), zgodnie z planem o godzinie 19.00 miał odlecieć do kraju. Od razu uspokajam, nie chodziło o CASE, tylko najzwyklejszy rejsowy samolot. Tyle, że wiceminister Dziedziczak, jako człowiek niezwykle głębokiej wiary (w ogóle dziwię się, że jeszcze nie ma wytatuowanego na czole krzyża i nie chodzi w koronie cierniowej), zapragnął się pomodlić, bo akurat w tym dniu tak zwane święto tak zwanej matki boskiej gromnicznej wypadało. W celu owego pomodlenia się pan minister Dziedziczak wybrał się do polskiego kościoła, bo do innego polskiemu ministrowi po prostu chodzić nie wypada. Pojawił się jednak nieprzewidziany problem. Msza rozpoczynała się o godzinie 18.00. Jakby nie patrzeć bilans czasu pomiędzy początkiem mszy a godziną odlotu do kraju był wyjątkowo niekorzystny. Minister podjął więc odpowiednie działania. Zadzwonił do księdza i oznajmił, że on oto jest ministrem polskiego rządu i że chce uczestniczyć we mszy, ale ponieważ godzina rozpoczęcia wyjątkowo mu nie pasuje, więc życzy sobie przesunięcia jej na jakąś zdecydowanie wcześniejszą i bardziej wygodną. Ksiądz, kiedy ochłonął z wrażenia (niecodziennie ktoś z polskiego rządu do niego dzwoni), odpowiedział, że w tym kościele, ta msza od trzydziestu lat z okładem zawsze rozpoczyna się o godzinie 18.00 i ani myśli zmieniać cokolwiek, nawet gdyby życzył sobie tego papież. Pomysł z papieżem spodobał się bardzo panu wiceministrowi i na pełnym już wkurwie (kto to słyszał żeby ministrom Rzeczpospolitej odmawiać), zadzwonił do Warszawy, zaś ta w trybie dyplomatycznie pilnym wydzwoniła Watykan, z prośba o zdyscyplinowanie niepokornego wikarego. Watykan na to, że jemu nic do tego, bo każdy kościół jest tu autonomiczny i robi to co chce. Innymi słowy wicewaszczykowskiego spuszczono na drzewo. Co w tej sytuacji robi wicewaszczykowski Dziedziczak? Postanawia przedłużyć pobyt (próba opóźnienia rejsowego zdaje się nie podjęto), by jednak w tak ważnej mszy uczestniczyć. No, ale jak ktoś od rana nie ma szczęścia i potyka się o własne nogi, to wieczorem przynajmniej jedną z tych nóg złamie. Bo skoro to takie wielkie i ważne święto, to na mszę tę obowiązkowo trzeba stawić się z gromnicą (taka zajebiście wielka świeca nie wiadomo w sumie do czego). Ale milion dolarów dla tego, kto w Holandii znajdzie jakąś, że tak powiem pierdoloną gromnicę. Jest wszystko: prezerwatywy z wąsem, bez wąsa, różowe i czerwone, marycha i koka, trzysta gatunków piwa, pornosy w każdym kiosku, ale gromnicy ni chu*a nigdzie nie uświadczysz. I jak myślicie, jak ów życiowy problem rozwiązał pan wicewaszczykowski? Kolejny telefon do Warszawy, i jeszcze tego samego wieczora, tuż przed rzeczoną mszą, specjalną pocztą dyplomatyczną do rąk pana wiceministra dociera gustowna gromnica. Można ku*wa? Można. Amen! Msza się więc udała, hotel był luksusowy, a o wizycie w dzielnicy czerwonych latarni źródła dyplomatyczne na razie milczą. Jak wicewaszczykowski modlił się w Holandii Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  9. Bo to jest tupolewizm. Zmieszcisz się śmiało Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  10. Jak to nie ma? A ostatnia sprawa zakupu kolekcji obrazków za 100 mln EUR to wuj?
  11. Dobra, nie pierdolcie o jakichś zandbergach, kukizach i innych efemerydach tylko wybierajcie według cech które są do zaakceptowania w danym momencie.
×
×
  • Create New...