Jump to content

Glenroy

Forumowicze
  • Content Count

    80
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralny

About Glenroy

  • Rank
    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy
  • Birthday 06/11/1991

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    LPU

Osobiste

  • Motocykl
    Triumph Sprint ST 1050
  • Płeć
    Mężczyzna

Metody kontaktu

  • Gadu-Gadu
    2327850

Recent Profile Visitors

87 profile views
  1. Ale się tego Diesla czepiliście :P. Tłumacząc, na dojazdy do pracy (~10km) mam Fabię 1.4 16V, której nawet nie opłaca mi się gazować przy jej spalaniu. Ba, nawet w kwestii motocykla, do pracy dojeżdżam Kawą ER5 bo na takie pierdzenie wyciągnie litrowego Trufla z garażu też moim zdaniem mija się z celem, bo jego przeznaczenie i założenia projektantów były raczej zdziebko inne. Wracając do samochodu, DPF, wtryski i inne duperele nie są czymś, czym mógł bym się przejmować, bo do narzeczonej mam 30km, tak samo do najbliższego miasta pow. 50.000 ludzi, też muszę zrobić lekko 50km, a jak już wspominałem, na codzienne pierdzenie krótkich tras mam innego złomka. W kwestii jeszcze tak ogromnej różnicy w awaryjności i kosztach naprawy diesla, piszecie o wtryskach, dpf, egr, dwumasie czy turbinach. Spoko, ale nowocześniejsze benzynowe silniki mają nie mniejszą ilość potencjalnie awaryjnych i drogich usterek, też mogą polecieć wtryskiwacze, turbo, egr czy dwumas, także też nie jest tak super kolorowo, tym bardziej, że mówimy o pojazdach używanych, nie funkiel nówce z salonu. Gdyby było mnie stać na taką opcję, to brał bym Mondeo z EcoBoostem i automatyczną skrzynią.
  2. Nie, po prostu z całej tej listy samochodów, tylko z Mondziakiem miałem jakąś styczność. A że mi się podoba pod wieloma aspektami, to już insza inszość :D. Generalnie, jedyne czego w Mondeo, jak i w sumie każdym, poza Superbem, samochodem z tematu, będzie mi brakowało, to napęd na 4 łapy, przez ostatnie 10 lat jeździłem samochodami z takim bajerem i jest to coś rewelacyjnego, Jeździłem A4 z Quattro i stały napęd, to coś pięknego, chociaż znajomy ma A3 3.2 z Q i te nowszej generacji Haldexy też dają fajnie radę :). No ale cóż, nie można mieć wszystkiego, a na Mondka MK5 mnie zwyczajnie nie stać Bo benzynowe 2.0 jest nieopłacalne w stosunku do 2.4, a diesel ma za duży silnik, niestety bo Accord strasznie przyciąga moją uwagę Możesz się śmiać o te 0.2l pojemności, ale w przypadku, kiedy na 90% samochód będzie sprowadzony zza naszej zachodniej granicy, to jednak 18,6% akcyzy, w porównaniu do 3,1% jest jednak dość znaczną różnicą. Temat bez sensu, bo chcę się dowiedzieć, z jakimi bolączkami borykają się dane modele i jakie są opinie osób, które miały z danym samochodem styczność? W takim toku rozumowania, całe to forum jest bez sensu, bo zawsze ktoś chce się czegoś dowiedzieć ;). Wiedzy technicznej w necie są kopy...szczególnie na forach danego modelu, w postaci tematów, które ostatecznie zwykle schodzą do tematu gównoburzy, bo każdy zaczyna mieć swoje racje ;). 5 cylindrowe silniki Volvo są świetne, ale znowu wychodzi kwestia pojemności, druga sprawa, że S60 jest po prostu ciasne, jakoś mnie nie porwało, zupełnie tak samo jak Insignia. Ale za to wielkie dzięki za opinię o C5 i kwestie drobnych usterek w 508 Jeszcze kwestia, czemu diesel? Bo generalnie z tym budżetem, łapię się w magiczne roczniki, w których żadnego sensownego benzyniaka zwyczajnie nie ma. TSI z grupy VAG to padaka, 1.6T z 508, które skonstruowali z BMW to padaka, nie wiem jak kwestia EcoBoostów w Fordzie, bo jeżeli EB są cacy, to ja chętnie takiego 2.0 EB przytulę, 1.6 EB też nie pogardzę, chociaż to trochę mała pojemność jak na kolumbrynę gabarytów Mondeo. Z wolnossących nie bardzo jest w czym wybierać do 2 litrów, bo zwyczajnie jakiejś dynamiki od tego samochodu też wymagam. Tym bardziej, że jako typowe daily mam małą, oszczędną Fabię, która zostaje w garażu. Potrzebuję zwyczajnie bardziej rodzinnego samochodu, którym bezboleśnie będę mógł pojechać na zakupy, nad morze, w góry, do piździszewa pierwszego, czy Chorwacji. Stąd też pomysł na Diesla, który wydaje się jednak chyba mieć sens.
  3. Witam wszystkich. Obecny rok nie jest dla mnie zbyt łaskawy, miałem wątpliwą przyjemność dwukrotnie spotkać się z leśną zwierzyną, która skutecznie uszczupliła rodzinny przybytek o dwa samochody. Zmuszony sytuacją, na szybko zaopatrzyłem się w potężną Skodę Fabię 1.4 16V, która okazała się tak swoją drogą fajnym daily :). Jednak, jako osoba, której ciężko usiedzieć w miejscu, często z, już niedługo, narzeczoną, lubimy sobie wyskoczyć tu i tam na dzień, dwa, tydzień i tutaj Fabia, w której bagażniku ledwo mieści się damska torebka, a wygłuszenie wnętrza to ten element, którego dziwnym sposobem zostało dużo na magazynie, jest troszkę mało przyjazna w dłuższe trasy. Także, jak w tytule, poszukuję czegoś, co ma max. 2 litrowy silnik, 4 koła, fajne wyposażenie, jest przestronne, wygodne, jest sedanem i zamknie się cenowo w około 40000 zł :). Obecnie skupiam się przede wszystkim na dwóch samochodach: Fordzie Mondeo MK4, 2.0 TDCi 140/163KM i na Pugu 508 2.0 HDI 140/163KM. Brałem też pod uwagę Skodę Superb II 2.0TDI 170KM (kusi 4x4) i ostatnio przyplątał się Citroen C5 2.0 HDI 140/163KM (Kusi Hydractive) Co byście poradzili? Nie ukrywam, że Mondeo podoba mi się wizualnie i rozwala przestrzenią wewnątrz, do tego prowadzenie Forda :). Peugeot, podoba mi się wnętrze, zewnętrze z resztą też, do tego zwykle występuje z bardzo bogatym wyposażeniem, ale czytałem, że jest dość specyficzny w środku, znaczy, że pomimo dostępnej przestrzeni, sprawia wrażenie dość klaustrofobicznego, no i jak z Fordem miałem już jakiś kontakt, bo miałem przyjemność jeździć Focusem, tak Pug jest dla mnie kompletnie obcy. Nie rozpisuję się o Skodzie, bo nie ukrywam, że ciągnący się smród za silnikami 2.0TDI jakoś mnie nie zachęca. C5 jest znowu bardzo świeżym pomysłem i w sumie też niewiele o nim wiem, poza faktem możliwości wyrwania fajnego zawieszenia w opcji, ale jednak nie wiem, czy ten dizajnerski futuryzm aby na pewno mi się w nim podoba :).
  4. Dzięki! Motocykl dla mnie jest po prostu rewelacyjny. Wstrzeliłem się z nim w 110% pod swoje wymagania :D. Tak podumałem chwilę i na próbę zamówiłem sobie 10W50. Stwierdziłem, że jednak te silniki to jednak niezłe piece i spróbuję czegoś o lepszych parametrach w wysokich temperaturach. Tym bardziej, że z fabryki wyjeżdżał z 15W50, krzywda mu się nie stanie :P.
  5. Wracam, po pierwszym sezonie ze Sprintem :). Generalnie zakochałem się w tym sprzęcie i ostatnią rzeczą, jaką będę chciał zrobić, to się go pozbyć. . Pytanie tylko...chociaż wiem, że to temat zawsze bardzo dyskusyjny. Do tej pory jeździłem tylko Japończykami, tam od dziesiątek lat, bez większych wyjątków, leje się do silników oleje 10W40, także i tutaj, na miniony sezon zalałem standardowo syntetyk 10W40. Instrukcja mówi o 10W40 właśnie, albo 15W50, także wszystko cacy. Jako, że przymierzam się do posezonowego serwisu, zacząłem sobie dumać, że tryple to jednak dość gorące silniki i tak sobie myślę, czy nie lepszym wyborem było by zalanie 10W50, który powinien lepiej dawać sobie radę w wysokich temperaturach? 15W50 powiem szczerze, że jest tak średnio dostępny, a przeginać na 20W nie chcę, z resztą, na stronie Louisa zalecają 10W40, albo 10W50, 15W nie jest nawet brany pod uwagę. Co tam laliście do tego silnika? Patrząc po specyfikacji, jakoś strasznie wymagający nie jest i nie wiem czy kombinować z 10W50, czy lać dalej normalnie 10W40 i mieć kilka złotych więcej w kieszeni? Moto używane normalnie w codziennej eksploatacji, plus weekendowe dłuższe trasy po po 500+ km, na tor nie jeżdżę, mistrzem prostej też nie jestem
  6. Najpierw sprawdź miernikiem, czy to aby na pewno kostka od świateł, gdzieś przecież przełącznik do ich obsługi masz, więc sprawdzenie od czego są konkretne piny w kostce nie powinno być problemem. Jeżeli na pewno jest to złącze od świateł, to jedynym problemem będzie niedziałające jedno ze świateł, w zależności od konfiguracji, pozycyjne, bądź drogowe.
  7. O jakim motocyklu mówimy? Najprościej wziąć miernik w dłoń i sprawdzić, co jest na kostce. Wtyczka 3-pin będzie prawdopodobnie pod żarówkę dwuwłóknową. Masa - mijania - drogowe. W lampach masz 4-pin, bo dochodzi Ci jeszcze zasilanie światła pozycyjnego.
  8. Żarówki H4 nie są jakieś specjalne, to po prostu żarówki z dwoma włóknami. Jeżeli seryjnie masz H7, to, po pierwsze, odbłyśniki reflektorów mają inną geometrię i gdybyś zaświecił jednocześnie obydwa, to jak byś ich nie regulował, ten od świateł drogowych będzie walił po oczach. Druga sprawa, montaż H4, który jest kompletnie bezsensowny, wiąże się z przerobieniem instalacji elektrycznej i przerobieniem gniazd w samym reflektorze, gdzie efekt i tak będzie odwrotny do założonego, bo jak wspominałem wyżej, odbłyśniki mają geometrię dostosowaną do źródeł H7, nie H4. Trzecia sprawa, czysto techniczna, instalacja elektryczna w Twoim motocyklu mogła by nie zrozumieć nagłego wzrostu obciążenia w obwodzie oświetlenia. No i na koniec, czwarta sprawa, czysto prawna. Wykonanie takiej modernizacji pozbawia Cię homologacji oświetlenia motocykla i jakiś bardziej dociekliwy diagnosta, tudzież policjant, może Cię pozbawić przyjemności poruszania się tymże pojazdem Podsumowując, jeżeli chcesz mieć spokój, to...daruj sobie. Jeżeli nie chcesz mieć spokoju, to czeka Cię rzeźba, przez którą będziesz tylko podnosił ciśnienie wszystkim jadącym z przeciwnego kierunku.
  9. Cześć wszystkim. Z góry przepraszam za odkop. Kupiłem Sprinta ST 1050 z 2010 roku, sprzęt przyjechał do mnie z Francji, i tu właśnie rodzi się moje pytanie, we Francji motocykle mają restrykcje i mój Trufel wg. informacji w dowodzie ma 72kW zamiast 93kW. Wiecie może w jaki sposób były blokowane te motocykle? Szukam czegoś w sieci, ale nie jest to prosta sprawa do znalezienia, znalazłem tylko, że w UK były wersje 33kW i tam blokada była mechaniczna, bardzo łatwa do usunięcia, jak to może wyglądać w przypadku motocykla z Francji?
  10. Witam, Szukam nowego domu dla świetnego zestawu tekstyliów, kurtka Held Renegade r.XL i spodnie Held Murdock r.XL, komplet kupiłem pod koniec listopada 2016, w sumie przejechałem w nim nie więcej jak 1000km, praktycznie od 3 miesięcy wisi w szafie, ja definitywnie wróciłem do skóry. Zestaw praktycznie nowy, bez żadnych śladów użytkowania, nie licząc kilku much na kurtce. Podpinki nie były ani razu używane. Zestaw jest objęty 5-letnią rozszerzoną gwarancją dobrych sklepów motocyklowych, fakturę i wszystkie metki jakie przy nim były, wysyłam razem z nim. Cena jaka mnie interesuje, to 1250zł. Cena myślę wręcz śmieszna, bo spodnie oddaję praktycznie za darmo ;). http://allegro.pl/held-renegade-held-murdock-r-xl-i6876907350.html
  11. Sprzedam za wybitnie niską cenę, praktycznie nieużywany zestaw, składający się z kurtki Held Renegade r. XL i spodni Held Murdock r. XL, zestaw kupiony 28 listopada 2016 r, używany praktycznie w trakcie jednej trasy w tym roku, nie miał kontaktu z asfaltem, wodą ani żadnym innym syfem, poza kilkoma muchami :). http://allegro.pl/held-renegade-held-murdock-r-xl-i6831427613.html Pozdr.
  12. w ogóle jakiś fabryczny wydech ma DBK? :)
  13. Jeżeli chodzi o zanieczyszczenia pyłami, weźmy pod uwagę, że taka elektrownia węglowa konkuruje przede wszystkim z silnikami diesla które produkują mnóstwo sadzy, silniki benzynowe są dużo mniej szkodliwe dla nas bo nie emitują pyłów do atmosfery, tylko przede wszystkim dwutlenek węgla i tlenek azotu, a to i tak w bardzo marginalnym stopniu w porównaniu do tego, co produkują m.in właśnie elektrownie węglowe. Co do ustawy Szyszki...że się nieładnie wyrażę, niektórzy powinni się yebnąć w czoło. Niektórym lata komuny i prawnej niewoli za bardzo wyprały łby i odrobina wolności w tym kołchozie kompletnie wybija ich z równowagi, ja wiem, że łatwiej się żyje niewolnikowi, któremu na każdym kroku mówią co można, a czego nie.
  14. Bo to nie są akumulatory żelowe, tylko AGM. W zasadzie aku żelowe i AGM produkowane są w tej samej technologii, czyli VRLA i przede wszystkim różnią się sposobem realizacji elektrolitu. Osobiście nie polecam stosowania akumulatorów żelowych do pojazdów, z jednej prostej przyczyny, żelki dają z siebie mniejszą moc przy obciążaniu dużymi prądami. Czyli co? Czyli, że w niesprzyjających warunkach tj. niska temperatura, czy poważniejsze rozładowanie aku, jest dużo mniejsza szansa, że AGM skapituluje.
  15. Napięcie jałowe sprawnego akumulatora powinno przekraczać 12.5V, poniżej tego progu akumulator uznaje się za rozładowany. 12V spoczynkowego to w zasadzie zgon :).
×
×
  • Create New...