Jump to content

Januszm

Forumowicze
  • Content Count

    5,907
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Januszm last won the day on October 24 2019

Januszm had the most liked content!

Community Reputation

12 Neutralny

1 Follower

About Januszm

  • Rank
    PROFESJONALISTA - zwijacz asfaltu
  • Birthday 11/07/1978

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • I like
    Motoryzacja; modelarstwo; komputery; sztuki walki.
  • Skąd
    Bristol

Osobiste

  • Motocykl
    Kilka
  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

983 profile views
  1. Januszm

    Chyba...

    To teraz sobie wyobraź o ile więcej energii musiałbyś spalić i wysiłku poświęcić na zwykłym rowerze Nadal twierdzę, że do normalnej jazdy po drogach, taki rower jest dla mięczaków Co innego gdy ktoś chce poszaleć po lesie, górkach z większą prędkością.
  2. No niestety nie mógł zostawić bo nigdy w tej sali i na tym worku nie trenował
  3. Nie mogłem Bo z nim nie trenowałem w ostatnich tygodniach Zaraziłem się najprawdopodobniej waląc w worek, na którym zdarłem sobie skórę na kostkach dłoni i przez te otwarte rany dostały się bakterie.
  4. Raczej przez bakterie, którymi się zaraziłem na siłowni czy w sali treningowej.
  5. Kolejny, który tylko szuka haka by dopie... Postępujesz jak TVP, dopowiadając, przekręcając itp. by stwierdzenie, wypowiedź zabrzmiała jak Ty chcesz a nie jak brzmiało naprawdę. Opiszę całą historię by nie było niedomówień. Pod koniec lutego, miałem z rodziną przylecieć na zaplanowany dużo wcześniej urlop do PL. Głównym celem urlopu miało być spędzenie czasu z moim Tatą, który mocno podupadł w ostatnim czasie na zdrowiu. Jakoby przy okazji miałem walczyć w międzynarodowych zawodach karate. Długo przed urlopem, zacząłem przygotowania treningowe do tego turnieju jak też do kolejnego, w formule K-1 który miał się odbyć w UK na koniec marca. Udało mi się przekonać żonę, która jest przeciwna temu bym walczył, bym mógł powalczyć w tych turniejach Trenowałem dosyć intensywnie, ciągle chodziłem mocno poobijany i nie przejmowałem się specjalnie siniakami, które nie raz już w moim życiu się pojawiały i samoistnie po jakimś czasie znikały. Tydzień przed wylotem do Polski na koniec treningów, mocno obiłem nogi, nie przejmowałem się tym faktem zbytnio wiedząc, że do zawodów pozostał jeszcze sporo czasu. Moja żona jednak zaniepokoiła się spuchniętym piszczelem mojej lewej nogi i wiercili mi dziurę w brzuchu bym poszedł z tym do lekarza. Pod jej presją w końcu umówiłem wieczorną wizytę do lekarza, niestety poczułem się na tyle słabo, że nie byłem w stanie iść na tą wizytę tylko poszedłem spać. W nocy dostałem gorączki. Gdy wstałem, żona zadzwoniła do członka naszej rodziny, który jest lekarzem i przez połączenie wideo stwierdził on, że mam infekcję bakteryjną w nodze i mam brać antybiotyk, który mieliśmy w domu. Stwierdził też, że po trzech dniach powinno wszystko ustąpić, jeśli nie to muszę udać się do lekarza. Na drugi dzień mieliśmy lot do Polski, więc pełny nadziei, że mi zaraz przejdzie poleciałem z rodziną do Polski. Niestety nie przeszło (za późno zacząłem brać ten antybiotyk) i dwa dni po przylocie udałem się do lekarza w Polsce, lekarz od razu dał mi skierowanie na oddział. Tam się okazało, że mam już początki sepsy a w nodze panoszy się gronkowiec. Trafiłem na stół operacyjny w celu oczyszczenia nogi z gorzela ropnego, który się w niej wytworzył. W dzień zawodów leżałem w szpitalnym łóżku, w którym spędziłem osiem dni. Po powrocie do UK jeszcze przez cztery tygodnie mnie leczyli.
  6. Nie mi, tylko angielskiemu NHS (odpowiednik polskiego NFZ). Nie, to był wynik mojej głupoty i przekonania, że samo przejdzie połączone z niechęcią wizyty u lekarza Dość długa historia. Na szczęście dla mnie skończyła się pozytywnie.
  7. Czy musisz doszukiwać się dziury w całym? Nikogo nie obwiniam tylko napisałem jak było, wtedy jeszcze nikt w Polsce nie słyszał o wirusie poza Chinami, nie badani pod jego kątem, nie testowano. Żebyś nie miał się do czego przypierd... dodam, że w tym szpitalu uratowano mi życie i traktowano bardzo dobrze.
  8. To jest tylko moje przypuszczenie, zatem nadal liczę się z tym, że jeszcze wirus przede mną. Chyba, że dam się przekonać tym, którzy twierdzą, że wirusa nie ma i cała ta sytuacja, to spisek bogaczy byśmy za miskę ryżu pracowali Wtedy nadal będę mógł żyć beztrosko z przekonaniem, że wirusa nie ma
  9. Nudą na forum wieje? Nie ma po kim jeździć? Sprawy się mają podobnie jak wszędzie, wiele osób w domu siedzi, wszystko prawie pozamykane, cisza w mieście i brak korków na drogach, lekkie braki spożywczych towarów w sklepach i trochę ich wyższe ceny, paliwo potaniało. Znam kilka osób co przeszły już ten cały wirus w ostatnich dniach, jeden mój kolega wylądował w szpitalu bo nie mógł oddychać samodzielnie. Nie jestem pewny ale sam chyba go miałem, jak i moja rodzina już na koniec lutego, gdy jeszcze nie było o nim głośno, przynajmniej mieliśmy podobne objawy. Kilku znajomych mieszkających w UK również sądzi, że przeszło ten wirus już wcześniej. Żeby było śmieszniej, to objawy zaczęły się u nas, gdy sam leżałem w Polsce w szpitalu zakaźnym, gdzie uznano, że to zwykłe przeziębienie. Wtedy jeszcze nikt nie przejmował się wirusem, było o nim słychać w odległych Chinach, chociaż w szpitalu już trzymali gotową izolatkę na przypadek Koronawirusa.
  10. Ja znam czekoladową Polkę przed trzydziestką. Bardzo inteligentna, wykształcona z niej kobieta, która nie różni się mentalnie czy kulturowo od wykształconych białych Polek. Może poza jednym, jest bardziej otwarta na Świat, ponieważ dużo podróżuje i na co dzień mieszka poza Polską. Jeden mój znajomy, będąc na urlopie poznał Ukrainkę, na chwilę obecną jest wniebowzięty. Inny natomiast miał żonę Ukrainkę, dał jej wszystko co mógł, możliwość zdobycia wykształcenia, komfort życia, polskie obywatelstwo i niestety znalazła sobie innego, bardziej zamożnego, który jej dał jeszcze lepszy komfort życia. W przypadku kobiet nie ważne jest, jakiej narodowości jest kobieta. Jak się ma szczęście w kartach a nie w miłości, to każda może okazać się pomyłką
  11. Myślałem, że tylko dziewczyny szukają księcia z bajki A tu jak widać, kolega szuka księżniczki z bajki, w dodatku z takiej, której jeszcze nie napisano
  12. Większych głupot nie czytałem od dawna Na jakiej podstawie to piszesz? Mieszkam od lat w UK i stwierdzam, że polskich kobiet jest równie dużo jak mężczyzn. Sporo z nich jest samotnych. Wystarczy tylko żyć normalnie w UK by potwierdzić to o czym piszę. Jak się tylko pracuje np. w odlewni w typowo męskim gronie, a wolny czas spędza się w domu bądź na zakupach w Tesco, to faktycznie można odnieść takie wrażenie
  13. Januszm

    Chyba...

    To może na północy jest inaczej Jednak pogoda bardziej deszczowa i chłodniejsza tam jest.
  14. Januszm

    Chyba...

    W jakim regionie? W Bristolu rowerów jest zatrzęsienie, nie widać ich aż tak bardzo na drogach, ponieważ jeżdżą ścieżkami rowerowymi, które są bardzo rozbudowane i dość szerokie a w godzinach szczytu jest na nich naprawdę spory ruch. Odkąd zacząłem jeździć rowerem poznaję Bristol na nowo O kim piszesz? Jeśli o mnie, to cię zasmucę, nie jestem kolarzem z twoich wyobrażeń Jeżdżę sam i w dodatku nie kolarzówką a rowerem terenowym, przystosowanym do jazdy turystycznej po szosie
  15. Januszm

    Chyba...

    Dla oszczędności czasu Nadal nie rozumiecie o co mi chodzi, jeszcze raz napiszę, może zrozumiecie. Przez te wszystkie nowinki techniczne i ich ogólnie łatwy dostęp, ludzie stają się kalekami w młodym wieku!!!! Rower wspomagany elektrycznie a tym bardziej całkowicie elektryczny, elektryczna hulajnoga, deskorolka itp. To wszystko to jakaś pomyłka, te urządzenia kiedyś dostarczały człowiekowi trochę ruchu a teraz? Wszędzie jeździmy samochodami, nie chodzimy na nogach, ludzie nie ruszają się, mają problemy z wejściem kilku pięter po schodach, dużo ludzi nie uprawia w ogóle żadnego sportu. Myślicie, że to zmierza w dobrym kierunku? Nie przesadzaj. Po co mi ciężarówka i problemy z prowadzeniem firmy? Ja chcę mieć trochę czasu na życie
×
×
  • Create New...