Jump to content

Aśka

Forumowicze
  • Posts

    3,399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aśka

  1. Znaczy uważasz, że Sronek to świetny prezydent jest? Bo dla mnie to jednak kmiot, złodziej i do tego morderca zwierząt. Nie chcę go już widzieć na stołku prezydenckim. Niestety nie chcę tam też widzieć Srudy. Prawda jest taka, że żaden z kandydatów startujących w 1 turze się nie nadaje. Niech idą ulice zmiatać albo co, bo nigdzie indziej nic dobrego dla ludzi żaden z nich nie zrobi. I dlatego w drugiej turze idę zagłosować na Sarnę Z Krzesłem Na Głowie. Bo na myśl o którymkolwiek z kandydatów robi się nie niedobrze. W ogóle nie bardzo rozumiem to jojczenie na ludzi, którzy nie poszli na wybory. Bo wiecie, może i część to faktycznie ludzie, którzy mają w nosie politykę, i są "nieodpowiedzialnymi obywatelami". Ale śmiem twierdzić, że jednak zdecydowana większość nie poszła głosować dlatego, że NIE MA NA KOGO GŁOSOWAĆ. A to nie jest wina obywateli. Kukiz zebrał tak wysoki procent głosów też nie dlatego, że ma genialny program. Ludzie na niego głosowali w ramach buntu, bo mają dość ciągle tych samych ryjów przy korycie.
  2. Chodzi o to, że można mu wtedy chałupę obrabować?
  3. Swoją drogą ciekawe czy Granat spotkał swoją wymarzoną motocyklistkę.
  4. Ależ sobie i kolegom posłodziłeś :D A jak nie ma z kim, to nie jeździsz? W ogóle widzę, że w planie wycieczki macie Borne Sulinowo - jeśli w celu zwiedzania miasta-widma, to do listy "warto mieć" dorzuć dobre latarki i dużo czasu :)
  5. A broń Cię Panie Boże! Wciskam się wszędzie, gdzie się da. Z wyraźnym akcentem na "gdzie się da" ;) Dzięki czemu unikam nieprzyjemności wynikających z tego, że próbuję wymuszać na kimś coś, na co ten ktoś nie ma ochoty. Straciłby kilka sekund albo więcej, być może zostałby obtrąbiony przez ludzi za nim (bo szlag wie ile ten motocyklista by skręcał, skoro był na tyle nieogarnięty, żeby wjechać w miejsce, z którego nie miał jak wyjechać), a to mogłoby wywołać u niego uraz psychiczny. A czy w zamian odpowiesz mi, proszę, co by się stało, gdyby motocyklista nie wpychał się tam, gdzie nie powinien?
  6. Ależ ja doskonale rozumiem, co masz na myśli. Po prostu ja nie widzę w zachowaniu puszakarza nic "kutasowego" i nie bardzo rozumiem jak można w jego zachowaniu dostrzec coś takiego. Proste.
  7. A wyjaśnisz jak to się ma do opowieści o motocykliście, który sam, jak ostatni debil, zapędził się w miejsce, z którego nie miał jak wyjechać i w związku z tym wyżył się na czyimś samochodzie? Chodzi między innymi o Twoje wypowiedzi, jak się zapewne domyśliłeś. Że - w skrócie - motocyklista miał rację, a puszkarzowi się należało, bo to buc głupi i powinien stawać na rzęsach, żeby jakiemuś nieogarniętemu furiatowi na motocyklu nieba przychylić.
  8. Generalnie nie zdziwiłabym się, gdyby ta historyjka była zmyślona. To, co mnie martwi, to reakcja Forumowiczów na tak przedstawioną wersję wydarzeń. :blink: :clap:
  9. Tylko to, czy ktoś jest matołem, zwykle jesteś w stanie stwierdzić dopiero jak już jest po ptokach ;)
  10. Aśka

    Yeuop w UK

    Oj, szkoda drinka... :( :flesje:
  11. Zastanawiam się czy to ma sens, ale jednak spróbuję. Wszak nadzieja umiera ostatnia. Motocyklista stał OBOK samochodu. Wbił się idiotycznie w punkt, z którego nie miał jak się wydostać, co świadczy źle jedynie o nim, nie o jakimkolwiek innym kierowcy. Bo to przecież głupie. Widzi, że dalej się nie wciśnie, wie, że będzie skręcał w prawo, ale brnie bezmyślnie ile się da i jeszcze ma pretensje do innych uczestników ruchu za to, że sam zachował się jak matoł. To, że miał włączony kierunkowskaz i skręconą kierownicę, to daje mu tylko tyle, że ma włączony kierunkowskaz i skręconą kierownicę. Czy uważasz, że kierowca auta może w ogóle powinien cofnąć, żeby umożliwić motocykliście przejazd? A może, jak napisał mongor, miał go przepuścić przez środek auta?
  12. Aśka

    Yeuop w UK

    Jakie to piękne! :wub:
  13. Ej, ale ja Cię nie pytam o historię życia. To było proste pytanie z możliwymi odpowiedziami "tak" albo "nie". Więc jak to jest. Tak, uważasz, że bieganie po bieżni jest warte tyle samo, co normalne? Czy nie, uważasz, że są to dwie zupełnie inne sprawy?
  14. Ale serio uważasz, że bieganie po bieżni jest tyle samo warte, co bieganie "normalne"? I kąt nachylenia akurat ma tu najmniej do rzeczy.
  15. Wiem, że jest bez sensu, dlatego pytałam :) I może nie tyle całkiem bez sensu, co po prostu bieżganie jest duuuużo łatwiejsze i mniej męczące od biegania.
  16. Biegać czy bieżgać? ;) Znaczy biega po Waszych pięknych okolicznych lasach czy na bieżni?
  17. Myślę, że nie, ale chciałam potwierdzić "u źródła" ;)
  18. O! Jesteś! To napiszesz nam, proszę, co o tej wycieczce piszą/mówią w Niemczech? Jeśli w ogóle ktoś się tam tym przejął :)
  19. Swoją drogą ciekawe czy w Niemczech też wpadają w taką histerię. Ktoś jest na bieżąco z ichniejszą prasą? Może nasz KaeS coś wie na ten temat? :)
×
×
  • Create New...