Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. To co Buber napisał jest bardzo smutne a dla mnie mniej ciekawe.To współczesna doktryna rządzących nami królów Europy liberałów,socjalistów socjaldemokratów i wszelkiej innej lewicy.To nic innego jak współczesna wersja marksizmu opowiedziana pięknymi słówkami i uwspółcześnioną.Pojęcie międzynarodówki nie jest czymś nowym.A moja teoria spiskowa mówi mi ,że rządzą nami hipisi ,dla których wartości i zasady życia we wspólnocie narodowej jest czymś wstecznym
  3. Today
  4. W imieniu Croowab i KaeSa bardzo przepraszamy i dziękujemy za zdyscyplinowanie nas. Rzeczywiście, rozpuściliśmy się jak dziadowski bicz.
  5. Fajnie to wyskalowałeś, or rodziny począwszy a na narodzie skończywszy. No właśnie. Dlaczego skończywszy? Dlaczego nie skalować dalej na rasy, na cały gatunek? Owszem, jesteśmy różni i mamy swoje odrębności ale to nie powód do spięć. Tak właśnie zrozumiałem ową notkę. Kiedyś wystarczył inny kolor skóry żeby się ciąć w pień, dziś już rasizm niemodny. Narodowość, pochodzenie to coś, co nas ludzi różni bardzo więc łatwo ludzi na tym poziomie podzielić, skłócić i wywołać zadymę - dziel i rządź się nie zdewaluowało. Ja nie mam nic do czyjejś kultury czy języka pod warunkiem, że on nie ma nic do moich i nie staramy się ich narzucać. Ale na prawdę łatwo mogą one stanowić punkt zapalny. Więc fajnie, że w świecie jest różnorodność, że ma ona jakąś wartość, jedynie nie pasuje mi, że w imię tej wartości tworzy się podziały i odbiera się ją innym. Wszak rozciągając tę Twoją skalę ponad naród - wszyscy jesteśmy ludźmi. Co do helołinów i innych, biznes, dokładnie. 30 lat temu nie było u nas walentynek, teraz zobacz ile chińskiego chłamu się z tej okazji sprzedaje, kina, knajpy tego dnia odżywają, kwiaciarnie nie wyrabiają... Nie mówię, że samo święto jest złe - ale to głównie komercha. Wszak nie wystarczy pamięć o drugiej osobie, trzeba coś DAĆ.
  6. Jak jest w stanie wylizać obcasy i poprawić minetą, to chyba nie
  7. Yesterday
  8. Ty mi sie tu seinem nie wykrecaj ! mow jak bylo ! Pewnie mu Grizly na winklu na tor wbiegl A, ze misie sa faaaaaaaaaaaaaaajne, to probowal ominac aby nie wjechac !
  9. Można mieć czyste serce i.... paznokcie. Ciekaw jestem czy ty byś tak chciał taką lalę w gumiaczkach z gwoździami i... brudem za paznokciami...? Nie odpychało by...? ;-) Wysłane z telefonu przy użyciu Tapatalka
  10. Brawo. Lubię odważne i rzeczowe odpowiedzi. I tez się nie zgadzam, z argumentacja zamieszczona na fejsbuku... Czy ten portal to jakaś korporacyjna wyrocznia? Przynależność Narodową należy pielęgnować, tak jak pielęgnowane powinny być tradycje i język ojczysty. To nas łączy w rodziny, a potem wspólnoty, by wreszcie stać się Narodem. Nie mam nic przeciwko migracji i tworzenia ze świata "globalnej wioski", ale nie kosztem odbierania mi tego co moje. Wspólne interesy można robić z obcokrajowcami ale nie widzę konieczności pozbywania się na te okoliczność własnych tradycji, czy wręcz "podlizywania się" innym nacjom i na siłę wprowadzania ich zwyczajów. Dobrym przykładem niech będzie Halloween. Przecież to zupełnie nie nasza bajka i w sumie nie mam pojęcia dla czego tak na siłę jest wprowadzana do naszego kraju. Dla nas ten zwyczaj nie jest zrozumiały i nie bardzo nawet chcemy się z tym identyfikować. Więc po co? Biznes? Pewnie tak.... Dawno juz ktoś mądrze powiedział, że naród. Który zapomina o swojej historii skazany jest na zagładę. A historia to jeden z elementarnych fundamentów Narodów. Wysłane z telefonu przy użyciu Tapatalka
  11. Żeberka za 3-6 tyg przestaną boleć a na poznań już zakupy zrobione... mazak tysz mam i wiem gdzie mieszkasz
  12. No to własnie dla tego należy szukać szkoły gdzie szkolą doświadczeni motocykliści - przyszłych motocyklistów. Tylko i wyłącznie. Albo takiej gdzie mają osobnych instruktorów do latania na 2 kołach z kursantem. Inna nauka nie wchodzi w grę. Jak się uczyć to tak, żeby potem przetrwać w tej miejskiej dżungli...
  13. Sprzedam części pozostałe po bazie do projektu. Ceny do negocjacji. Odbiór w Krakowie lub wysyłka 1. Przód cały kompletny: półki, lagi, koło + opona w dobrym stanie, tarcze, zaciski, przewody hamulcowe = 650zł 2. Błotnik tylny + lampa = 200zł. 3. koło tylne bez opony = 200zł 4. Zegary komplet = 200zł 5. kierownica = 150zł 6. Filtr powietrza koplet = 100zł 7. Owiewka = 50zł 8. Wahacz + dyfer = 160zł 9. Regulator napięcia = 150zł 10. Alternator 450zł 11. Cylindry 250zł/szt. 12. Gaźniki 500zł. 13. Sakwy + krawat = 300zł 14. Blok silnika = 300zł 15. Instalacja = 100zł 16. Stacyjka z kluczykiem = 80zł. 17. Błotnik przedni = 100zł 18. Linki po 20zł/szt. 19. Rury wydechowe = 150zł za obie 20. Przełączniki P-L = 100zł
  14. Spotkałeś się z czyimś macantem Jednak jest sprawiedliwość na świecie
  15. Siema potrzebuje fast info o tylniej pompce od hamulca do loncina mianowicie nie wiem czy dźwignia od hamulca (którą się naciska) ma dotykać stopki (wręcz w nią uderzać) czy ma jej nie dotykać czyli ten bolec w pompce będzie trzymał dźwignie. Mam nadzieję że wytłumaczyłem dobrze . Jak zrobić??? Akurat jesteś w błędzie bo on mi chciał używane części jeszcze wsadzać... I napęd ten najtańszy z zębatkami za 50 zł więc... A i ten ulep się trzyma lepiej niż niejeden motocykl patrząc na to jak go użytkuje i ile ma awarii xDD
  16. Leczę żebra :) Ale mowa o motocyklu.. Ja uważam, że powinno się kupić to na co ma się ochotę ... jak się ma trochę rozumu to się odpowiednio wybierze.. a jak ma się siano pod deklem to ... nic nei pomoże
  17. Widzisz, poruszylas bardzo, przynajmniej dla mnie istotny Problem ! Wlasnie to, ze on bez wiekszego wysilku moze po prostu polozyc Kreis Twoich problemow na tym padole ! Wystarczy, czy za malo ? Pierwszym aspektem jakiego nie ma Kursant to przeswiadczenia, ze jest zdyny tylko na siebie, zawsze bedzie liczyl, ze w sytuacji podbramkowej ten worek siedzacy z tylu wybawi go w codowny sposob z sytuacji podbramkowej, poprzez nigdy nie rozwiniecie O ile przy predkosciach stybilnych niema wiekszego znaczenia czy na tylenj kanapie siedzi mis Koala, czy niedzwiedz polarny skrzydel.tak przy predkosciach pseudo / quasi stabilnych sa to juz lata swietlne. Hamowanie awaryjne wyglada tez nieco inaczej. Cala mentalnosc i psychika jest zupelnie inna i nie koniecznie pozytywna dla kursanta. Dokladnie ! Szkolenie z tylnej kanapy auta jest najbardziej przyjemne i efektywne ! I generalnie wszystko w temacie ! Jak bylo w Hiszpani, wyhasales sie ? Mozna i tak,tyle, ze Kursant placi za 90 min nauki autem. Wyjezdzasz wiec ogodzinie 08:00 i jezdzisz do 09:30. O tej wlasnie godzinie masz jazde z kursantem kat "A " Jak przystalo na dobrego szkolacego przebierasz sie wiec w ciuchy motocyklowe. Zakladasz radio i juz na dzien dobry 15 minut poszlo jak psu w doope. Oczywiscie po skonczonej jezdzie musisz sie przebrac, nastepne 15 minut. Kursant uczyl sie 60 minut, z czego generalnie 40 minut zajmuje w moim przypadku dojazd do miejsca gdzie cwiczymy manewry na placu. z 60 minut robi sie 20 minut w miare efektywnegom szkolenia motocyklowego. Chcialbys tak ? Zaplacil bys za to ?
  18. Chodzi na wyższych, jak trzymasz na gazie i gaśnie, jak gaz puszczasz? Dobrze rozumiem? Bo piszesz trochę nieprecyzyjnie. Nie przerżnąłeś rozrządu o ząbek?
  19. Witam, posiadam loncin 200, po remoncie odpalił, lecz silnik chodzi na wysokich obrotach, (nie na najwyższych, gdzie może tak być po remoncie i trzeba szybko zgasić), zawory były regulowane dwa razy 0.15-0.10 / Gaźnik dwa razy czyszczony i nic to nie zmienia (rolgaz się nie zacina, ssanie wyłączone), po prostu albo chodzi na takich wyższych i się grzeje szybko, albo puszczam gaz i zaczyna gasnąć. Czy może to jakaś regulacja śruby mieszanki? Po wyczyszczeniu wykręciłem ją o 1.5 obrotu.
  20. Bzdura. Kocopoły wyssane z kosmopolitycznego palca. Wojny były i będą zawsze, dopóki człowiek jako gatunek będzie istniał. Człowiek zawsze znajdzie dla niej powód. Wystarczy, że sąsiad będzie miał ładniejszą żonę albo będzie miał więcej krów. "Historia uczy tak właśnie". To co wyróżnia ostatnie wojny światowe od poprzednich wojen to nie jakieś szczególne okrucieństwo, lecz zwiększona populacja oraz postęp technologiczny, które efektywnie zmultiplikowały liczbę ofiar. Gdyby taki Czyngis Chan dysponował współczesnymi środkami walki oraz populacja Ziemi za jego czasów odpowiadałaby współczesnej, to ostatnie wojny światowe przy jego rzeziach wydawałyby się niepozornymi.
  21. tak myślałem miłość to bzdura istnieje w filmach i tanich lekturach liczy się co masz za paznokciami a nie co masz w sercu
  22. A tutaj ciekawa wypowiedź... Uświadomiłem sobie dzisiaj, że pojęciem szczególnie niebezpiecznym wspolcześnie jest Naród. Ten, z gruntu dziewietnastowieczny pomysł, na wyodrębnienie wspólnot, w dwudziestym wieku doprowadził do dwóch wielkich i kilku pomniejszych wojen, które pochłonęła łącznie kilkaset milionów istnień. Od Wielkiej Wojny z 1914 do wojen w byłej Jugosławii w 1991 trwało masowe wyrzynanie się ludzkosci w imię pojęcia Narodu. Pojęcia, które tworzy wspólnoty wokół tak dzisiaj drugorzednych pojęć jak język i terytorium. Drugorzednych, bo zarówno języki par excellence narodowe, jak i terytoria zaczynają się przeniknąć ponad wszelkimi zamierzchlymi, bo jeszcze dziewietnastowiecznymi podziałami. Tymczasem partie konserwatywne próbuja za wszelką cenę te narodowa tożsamość hibernować. Jakby nie dostrzegano, że kapitał nie ma granic ani przynależności narodowej, że ludzie, dzięki globalnej sieci wymiany usług i informacji łatwiej porozumiewają się na poziomie wspólnych idei niż wspólnego języka ojczystego. Nas, Polaków w ramach wspólnoty języka więcej dzisiaj dzieli na poziomie aksjologicznym niż łączy z ludźmi z innych nacji, ale o zbliżonych poglądach. I to również zasługa partii gloszących hasła o czysto nacjonalistycznym rodowodzie. Żyjemy w czasie transformacji. Transformacji, pomiędzy wspólnotą XXI wieku, która właśnie w ponadnarodowej wspólnocie postrzega swoją szansę i wspólna przyszlosc, a XIX wiecznym sposobem budowania tożsamości w oparciu o zamierzchle i szkodliwe (jak nauczył nas cały XX wiek) wartosci. Kiedy naród wybiera retorykę narodową, to zawsze kończy się to na nacjonalizmie i przelewie krwi. Kiedy zwycięża wspólnota - zwyciężaja zasady pokojowego wspolistnienia i rozwój. Historia uczy tak właśnie. https://www.facebook.com/jminkowicz?__tn__=%2CdCH-R-R&eid=ARBPBO2dh8729KL0sLUogHr6SP7ecRSp02Dy1sgHSag5M4-zGqQKxLOVPN8Wit4wD3h4P-ZuexdRlSiW&hc_ref=ARS1Y3ZIc-WqHRTgmcfeAZzuzM4dmZAp492er_A6jx3JYIpt77XuEUG-KsWw1uiv0MM&fref=nf
  23. Ja o takiej metodzie nawet nie słyszałem. U mnie w regionie w normalnej szkole motocyklowej jadą 2 motocykle: Na jednym kursant, a na drugim instruktor. W tych (nazwijmy je) "gorszych" widziałem kursanta na motocyklu i instruktora w samochodzie... [emoji3525] Jednak tandemu kursant + instruktor na 1 Moto, to jednak jeszcze nie widziałem... Na szczęście chyba. Wysłane z telefonu przy użyciu Tapatalka
  24. Dodatkowe 100kg niestabilnej masy dla kogoś kto pierwszy raz jedzie motocyklem to bardzo odczuwalna masa. Do tego dochodzi stres jaki wywołuje koleś na tylnym siedzeniu. W razie sytuacji podbramkowej taki koleś z tylnej kanapy nic nie zrobi. Ja nie widzę ani jednego pozytywu takiej nauki.
  25. bo co lepsze to zalezy od motocykla i jego przeznaczenia.. może kolega boi się o moto a chce sie wybrać R1 na tor
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...