Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Przeciwskręt dla początkujących.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
339 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomek Kulik

    MGS Member

  • Spec
  • 3031 postów
  • Na FM od: 05 marzec 2005
  • Skąd:Wawa i okolice
  • Motocykl:XR400

Napisano pią, 04 maj 2007 - 12:31

Tomek Kulik

Zjawiska towarzyszące jeździe
:crossy: Motocykl najchętniej jeździ po prostej, wystarczy mu w tym nie przeszkadzać. Geometria przedniego zawieszenia działa w sposób dążący do utrzymania maszyny w pionie. Dzieje się to dzięki ruchom jakie może wykonywać zespół składający się z koła, widelca i kierownicy, na skutek ułożyskowania widelca w główce ramy. Podczas jazdy, kiedy wydaje się nam że jedziemy po prostej, koło przednie po prostej nie jedzie. Ono stale wężykuje, jedzie śladem który złożony jest z długich łuków o wielkich promieniach. Tych ruchów nie widać, są niewielkie i bardzo płynne, ospałe. Mówiąc ,że wydaje się nam że jedziemy prosto, mówimy prawdę - to nam się wydaje. Jeżeli zablokować łożyskowanie widelca w główce ramy, jednoślad przewróci się. Nie utrzyma równowagi.
Motocykl o zużytych, zbyt mocno skręconych, lub nie nasmarowanych łożyskach główki ramy, prowadzi się opornie, wymaga wysiłku, wykazuje tendencje do zataczania się. Nie jest w stanie samodzielnie utrzymać równowagi, gdyż koło przednie nie ma możliwości jechać śladem zapewniającym równowagę maszynie.
Przekonajmy się że motocykl jest w stanie samodzielnie jechać prosto i utrzymywać równowagę. Trzeba puścić kierownicę, lecz przy prędkości zapewniającej stabilne zachowanie maszyny. Potrzebne jest bezpieczne miejsce, z równą i twardą nawierzchnią, o długości co najmniej 100 m. Rozpędzamy się na drugim biegu do prędkości ok. 40 km/h i zrzucamy na luz. Następnie puszczamy kierownicę i staramy się siedzieć luźno, lecz z prostymi plecami, trzymając się dosiadem (kolana przy baku). Czemu na luzie? Żeby nie przeszkadzało nam hamowanie silnikiem. Na luzie maszyna toczy się swobodnie, pozwalając dłużej obserwować swoje zachowanie po puszczeniu kierownicy. Jazda na luzie ma zastosowanie tylko w takich przypadkach jak ten, czyli służąc pomocą w zapoznawaniu się z maszyną.
Co się okazało? Maszyna samodzielnie porusza się po prostej, mimo że nie dotykamy kierownicy. Czyli przekonaliśmy się że nie trzeba przykładać siły do kierownicy, by motocykl jechał prosto. Czy ruchy kierownicy są widoczne? Nie bardzo...

Czas na drugi eksperyment
:P Co będzie gdy prawą dłonią zaczniemy wywierać nacisk na kierownicę, od siebie w płaszczyźnie poziomej? Czyli, co się stanie, gdy zaczniemy odpychać kierownicę prawą dłonią?
Motocykl skręci w prawo. Im bardziej naciskamy, tym bardziej maszyna pochyla się i zacieśnia zakręt. Nacisk na kierownicę, szczególnie podczas pierwszej próby, ma być lekki, jednostajny, spokojny, lecz konsekwentny. To nie może być bujnięcie, impuls, klepnięcie. Dotykamy dłonią kierownicę i zaczynamy spokojnie lecz konsekwentnie naciskać od siebie. Nie w dół, lecz w poziomie.
W miarę jak maszyna zwalnia, staje się mniej stabilna, co powoduje konieczność chwycenia kierownicy oburącz i rozpędzenia się ponownie. Dla GS500, dolna granica samostabilności wynosi około 20 km/h. W momencie zejścia do tej prędkości, zalecam normalne złapanie kierownicy, zapięcie dwójki i rozpędzenie się do kolejnej próby.
Przejazdy na luzie, odpychając kierownicę wykonujemy na obie strony. Czyli w lewo pcha ręka lewa, w prawo prawa, na zmianę.

Urozmaicamy ćwiczenia
- Slalom, gdzie butelki plastikowe ustawimy co 10 m, pozwoli zaobserwować jak maszyna przechodzi z pochylenia w pochylenie, w momencie zmiany ręki.
- Ten sam slalom, spróbujmy przejechać (także na luzie) całkowicie bez trzymanki, nie dotykając kierownicy. Okaże się że sterowanie motocyklem samym balansem ciała jest mniej efektywne niż stosując przeciwskręt. Znaczenie balansu zmniejsza się wyraźnie wraz ze wzrostem prędkości i masy motocykla.
- Skręty, jazda po łukach oburącz, na zapiętym biegu, z gazem, z jednostajną prędkością. Rozpędzamy się do ok. 40 km/h, jak poprzednio, lecz na trzecim lub nawet czwarty biegu. Trzymamy oburącz kierownicę, normalnie, tak jak na co dzień jeździmy. Staramy się jechać z prędkością jednostajną, czyli pilnujemy gazu, jednak pamiętając by skręt zainicjować przez spokojne lecz zdecydowane wypchnięcie kierownicy wewnętrzną ręką. Zacznijmy w lewo, żeby nacisk na kierownicę wywołać ręką która nie jest zajęta gazem. Pilnujemy jednostajnej prędkości i nacisku lewej ręki na kierownicę (w poziomie). Maszyna składa się w lewo, a my staramy się składać razem z nią. Jeżeli zaczniemy odchylać się na zewnątrz, utrzymując mimo to żądany kurs, to mamy dowód na to że przeciwskręt działa. Bo gdyby nie wywierać nacisku na kierownicę, maszyna pojedzie w stronę pochylenia kierowcy, jak podczas prób slalomu bez dotykania kierownicy.
Czemu teraz jedziemy na trzecim, lub wręcz czwartym biegu (zależnie od maszyny)? Bo na biegu wyższym, maszyna spokojniej zareaguje gdy niechcący poruszymy gazem. Ot wsio.

Wnioski
:icon_arrow: W miarę powtarzania przejazdów, zwróćmy uwagę na szczegóły zachowania maszyny. W momencie dotknięcia kierownicy, jeszcze jedzie prosto, w pionie. Nacisk powoduje przechylenie się na stronę ręki pchającej. Natychmiast maszyna skręca, posłusznie do nacisku jaki wywieramy. Im mocniej, tym bardziej pochyla się i zacieśnia zakręt. Kierownica jest uległa tylko w pierwszym momencie, gdy naciskiem na nią wytrącamy motocykl z równowagi. W miarę jak zwiększamy nacisk, rośnie opór jaki stawia kierownica. Nie jest to wielka siła, lecz wyczuwalna bez wątpliwości.

Do czego zmierzam?
:icon_arrow: Otóż wiele osób nie jest w stanie zacieśnić zakrętu, jeżeli zajdzie taka potrzeba w sytuacji podbramkowej (i nie tylko). Wiele osób traci panowanie nad motocyklem (głównie początkujący) jeżeli pasażer w połowie zakrętu podniesie się do pionu. Omijanie awaryjne jest też często niewykonalne, a próby walki z kierownicą kończą się pojechaniem prosto w przeszkodę, opuszczeniem zakrętu, zmianą pasa na przeciwny do zamierzonego, i wszystko to w sytuacjach podbramkowych.

Bo przeciwskręt stosuje każdy z Was, lecz wielu o tym nie wie :icon_rolleyes:

Skoro slalom bez trzymanki nie dał się łatwo pokonać, a normalnie nie było problemu, to coś w tym jest... Skoro podczas prób pokonywanych na luzie, rozpędem, motocykl skręcał zgodnie z pchająca ręką, to też coś w tym jest... Uświadomienie, że inicjacja skrętu i kontrola maszyny polega na wytrąceniu jej z równowagi i "droczeniu się" a nią (opór kierownicy), pozwala bezpieczniej poruszać się po drogach, bo wiemy jak wywołać skręcanie motocykla. Wyrobienie nawyku stosowania świadomie przeciwskrętu, spowoduje że w sytuacji podbramkowej walniemy właściwą ręką w kierownicę. Bez myślenia, na które nie będzie czasu.

Użytkownik jeszua edytował ten post pon, 28 sty 2008 - 12:30

kulikowisko.pl www.facebook.com/KULIKOWISKO

Uwaga!!! Nowa lokalizacja kursów prawa jazdy:

  • teoria: Mokotów-Służew

  • praktyka: Ursus


#2 majkelpl

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4173 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 12 październik 2006
  • Skąd:Warwickshire/WestMidlans/UK
  • Motocykl:Yamaha Wild Star 1600

Napisano pią, 04 maj 2007 - 12:48

Witam Pana psora :icon_rolleyes:
No musze Ci przyznac ze ten przeciwskret dziala jak malinka. Lekko dotkniesz kiery a juz Ci motor sam skreca.
Lepiej czlowiek wchodzi w zakrety, nie musi zwalniac i bac sie ze sie nie zmiesci.
Pare razy smignolem ostro po winklach bez odpuszczania gazu, z dusza na ramieniu, ale wystarczylo tylko mocniej popchnac kierownice a motor sam sie sklada.
I ostatnio odwazylem sie nawet jechac moim dragiem ...... bez trzymanki !!!!!
Nie wiedzialem ze motor sam sie tak pieknie prowadzi. Wystarczy lekko sie przesówac na siodle a on sam sie sklada. Piekna sprawa.
Tylko angielscy mechanicy zmienili mi linki gazu na nowki sztuki i wg. nich "polepszyli" oddawanie gazu na gazniory, tak ze niestety, nie moge puszczac prawej reki bo mi sie gaz zamyka i motor staje !!!
Ale wszystkie Twoje zalecenia dzialaja !!!

ISRA: 27062
SREU: 614


#3 Piotrek

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1673 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 14 kwiecień 2006
  • Skąd:Opole
  • Motocykl:Honda CB Seven Fifty

Napisano pią, 04 maj 2007 - 19:06

przeciwskręt działa i to jest wiadome jak 2+2=5 :buttrock:,
a co do tej linki gazu, to manetka po puszczeniu jej powinna zawsze wracać, a nie zostawać w miejscu. Pozdrawiam

Użytkownik Piotreek edytował ten post pią, 04 maj 2007 - 20:07


#4 Olsen

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2517 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 15 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha X-Max 250

Napisano pią, 04 maj 2007 - 19:47

Tomku, nie myślałeś, żeby wydać książkę nt. techniki jazdy motocyklem? :buttrock:

Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, rower miejski z damską ramą i koszykiem na kierownicy oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

 


#5 Adam Paweł

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 416 postów
  • Na FM od: 27 czerwiec 2005
  • Skąd:Śląsk
  • Motocykl:Hyosung Comet 250

Napisano pią, 04 maj 2007 - 20:20

Jak ja się pierwszy raz dowiedziałem o przeciwskręcie, to kombinowałem, pobowałem, szarpalem kierownicę, moto jechał zygzakiem i różne takie cuda :wink: Nawet na drogę nie patrzyłem, tylko ciągle kombinowałem, jak to działa :notworthy: Zgroza świata! ;) Oczywiście nic z tego nie wyszło i dałem sobie spokój...
Aż pewnego dnia, jakoś niechcący, zauważyłem, że rzeczywiście ten przeciwskręt podświadomie robię! Olśnienie! Przecież to takie oczywiste i proste :cool: To wyglądało jak jakieś cuda :crossy: Ale też okazało się zupełnie inne, niż sobie wyobrażałem ;)
Teraz staram się zawsze robić przeciwskręt świadomie, ćwiczę, obserwuję zachowanie motocykla itd. Jazda jest sprawniejsza o 100%!
A zawsze myślałem, że nie jestem tępy, tymczasem sporo czasu minęło, nim załapałem, o co w tym biega ;)
To taka podstawowa technika, że powinna być OBOWIĄZKOWA podczas kursu na prawko, tylko ilu instruktorów słyszało to słowo...

#6 Marecek

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 72 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 04 maj 2007
  • Skąd:Tarnów
  • Motocykl:Honda VT250F

Napisano pią, 04 maj 2007 - 20:42

Kiedys o tym czytalem w ŚM, ale wtedy nie zaczailem wogole o co biega (z calym czacunkiem dla p. Tomka Kulika). Tam to bylo opisane jako alternatywna metoda stosowana glownie przez "sportowców". Siedzialo mi to w glowie ale nie wiedzialem "jak to sie je".
A potem trafilem na to w ksiazce "Motocyklista doskonaly" i wszystko stalo sie jasne. To jedyna sluszna metoda pokonywana zakretow. A na poczatku wydaje sie "cudowna". Ale przede mna jeszcze wiele cwiczen.

#7 Papriker

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 8 postów
  • Na FM od: 02 czerwiec 2005

Napisano czw, 10 maj 2007 - 20:49

czesc,

polecam wszystkim ksiazke "Motocyklista doskonaly" napisana przez ( bez polsko-gramatycznych przypakow ) David L. Hough.

P. :buttrock:

#8 konikkonik

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 318 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 07 grudzień 2006
  • Skąd:Warszawa,www.pro-motor.pl
  • Motocykl:kilka

Napisano czw, 10 maj 2007 - 21:33

tylko ilu instruktorów słyszało to słowo...

W ProMotorze, wszyscy instruktorzy. A powiem więcej, słyszeliśmy jeszcze wiele innych słów, o których nawet tu nie piszecie. Poza tym przeciwskręt to nie technika tylko zjawisko fizyczne, które wykorzystujemy w wielu technikach jazdy.
To taka reklama dla ośrodka.
Pozdrawiam..

Użytkownik konikkonik edytował ten post czw, 10 maj 2007 - 21:38


#9 Papriker

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 8 postów
  • Na FM od: 02 czerwiec 2005

Napisano czw, 10 maj 2007 - 21:39

czesc,

polecam wszystkim ksiazke "Motocyklista doskonaly" napisana przez ( bez polsko-gramatycznych przypakow ) David L. Hough.

P. :icon_mrgreen:

#10 JERY

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 479 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 03 marzec 2007
  • Skąd:Łódź
  • Motocykl:ER ŁAN '03

Napisano pią, 11 maj 2007 - 08:11

czesc,

polecam wszystkim ksiazke "Motocyklista doskonaly" napisana przez ( bez polsko-gramatycznych przypakow ) David L. Hough.

P. :buttrock:



Kazdy kto uwaza sie za motocyklise, a juz napewno kazy uzytkownik tego forum czytal, lub conajmniej slyszal o tej ksiazce. Ale to dobrze ze ja polecasz. Znaczy to, ze ja przeczytales :buttrock:

#11 nameless

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 248 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 12 styczeń 2006
  • Skąd:Pruszkow
  • Motocykl:cb 500

Napisano pią, 11 maj 2007 - 10:20

to ja jeszcze wzuce filmik, jesli ktos dalej nie rozumie to koles ladnie to pokazuje
http://www.livevideo...bike-count.aspx

Użytkownik nameless edytował ten post pią, 11 maj 2007 - 10:21


#12 Hes

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Forumowicze
  • 110 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 06 maj 2007
  • Skąd:Lubin
  • Motocykl:Cbr F2

Napisano pią, 11 maj 2007 - 13:28

Ja jak dowiedziałem się o tej książce to odrazu ją dorwałem i przeczytałem przed kupnem motocykla :)
A przeciw skrętu nauczyłem się już wcześniej może to zabrzmi dziwnie ale na rowerach (w czasie zawodów) ;) tam on też pomaga,
a teraz w motocyklu robie to już automatycznie. Ale takie żeczy mają to do siebie żę warto je sobie poprzypominać co i jak, co jakiś czas. :)
Pozdro

#13 Tomek Kulik

    MGS Member

  • Topic Starter
  • Spec
  • 3031 postów
  • Na FM od: 05 marzec 2005
  • Skąd:Wawa i okolice
  • Motocykl:XR400

Napisano pią, 11 maj 2007 - 21:10

"Motocyklista doskonały" jest książką pożyteczną, ale nie mówcie ze dobrą. Może gdyby była napisana językiem nie uwłaczającym człowiekowi wychowanemu w samym środku Europy i przetłumaczona przez inżyniera-motocyklistę, byłaby dobra.
Na razie jest tylko pożyteczna, bo innej, lepszej, aktualnie wydanej w Polsce - nie ma.
Kto z Was czytał Kwiatkowskiego i Bruna? Kto czytał Cichowskiego?
Lektura obowiązkowa:
"Jak jeździć motocyklem i skuterem" Andrzej Kwiatkowski i Krzysztof Brun
"Sportowa jazda motocyklem" Andrzej Kwiatkowski
"Naprawa motocykli" Andrzej Cichowski
"Poradnik motocyklisty" Brun, Heryng, Kowalski
Zmieniły się opony, zawieszenia, osiągi, lecz fizyka jest zawsze taka sama. Czytając uważnie, dostrzeżemy między wierszami wiele doskonałych porad, aktualnych nawet dzisiaj na współczesnych maszynach.

kulikowisko.pl www.facebook.com/KULIKOWISKO

Uwaga!!! Nowa lokalizacja kursów prawa jazdy:

  • teoria: Mokotów-Służew

  • praktyka: Ursus


#14 pawo

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 102 postów
  • Na FM od: 21 grudzień 2006
  • Skąd:Olkusz
  • Motocykl:NSR i Hornet 600 '01

Napisano sob, 12 maj 2007 - 09:29

Napisze tak: Byłem nieświadomy tego co robię :D
Stosowałem przeciwskręt, a nawet o tym nie wiedziałem :icon_mrgreen:

#15 finalcell

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 160 postów
  • Wiek: 28
  • Na FM od: 05 maj 2007
  • Skąd:Wrocław
  • Motocykl:CBR F2 94'

Napisano sob, 12 maj 2007 - 10:06

na tym filmiku jest że powiedziane że można robić przeciwskręt na rowerze ale jak :] próbowałem i nic od jakiej prędkości to działa gdzieś przy 30-40 to robiłem i zawsze skręcał ale nie tam gdzie chciałem

#16 Hes

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Forumowicze
  • 110 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 06 maj 2007
  • Skąd:Lubin
  • Motocykl:Cbr F2

Napisano sob, 12 maj 2007 - 10:51

Kto z Was czytał Kwiatkowskiego i Bruna? Kto czytał Cichowskiego?
Lektura obowiązkowa:
"Jak jeździć motocyklem i skuterem" Andrzej Kwiatkowski i Krzysztof Brun
"Sportowa jazda motocyklem" Andrzej Kwiatkowski
"Naprawa motocykli" Andrzej Cichowski
"Poradnik motocyklisty" Brun, Heryng, Kowalski
Zmieniły się opony, zawieszenia, osiągi, lecz fizyka jest zawsze taka sama. Czytając uważnie, dostrzeżemy między wierszami wiele doskonałych porad, aktualnych nawet dzisiaj na współczesnych maszynach.


Ja teraz jestem w trakcie czytania książki Rafała Dmowskiego "Poradnik motocyklisty"
bardzo sympatyczna książka głównie o mechanice mniej zaś o stylu jazdy. Fajnie się ją czyta polecam. :icon_rolleyes:
A o tych książkach prawie nie słyszałem sprubuje je gdzieś dostać.

Co do roweru przeciw skręt stosowałem przy większych prędkościach (czasem koło 60km/h), zjeżdżając najlepiej stosowało mi się na piaszczystych wirażach (na luźnym gruncie).
Pozdro

#17 kacpextreme

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 277 postów
  • Na FM od: 04 maj 2007
  • Skąd:Lubin

Napisano sob, 12 maj 2007 - 11:56

ide sprobowac , czy to dziala :P :crossy:

#18 Mustafa

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 22 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 16 wrzesień 2006
  • Skąd:Szczecin
  • Motocykl:TTR 600

Napisano sob, 12 maj 2007 - 14:59

Kuran, właśnie jestem po małym śmiganiu na trasie i podczas jazdy przypomniałem sobie o tym temacie na forum i postanowiłem to przetestować. Gdy tak jechałem zastosowałem się do instrukcji podanych wyżej i przez chwile myślałem że to jakieś czary czy co? Ten przeciw skręt to fajna sprawa. Polecam wszystkim aby to przetestowali!!!
Pozdrawiam

#19 kacpextreme

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 277 postów
  • Na FM od: 04 maj 2007
  • Skąd:Lubin

Napisano sob, 12 maj 2007 - 19:21

fajnie sie skrenca ale musze pocwiczyc jeszcze bo slabo...

#20 Yarp

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 39 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 09 maj 2007
  • Skąd:Wa-wa
  • Motocykl:cebra600

Napisano nie, 13 maj 2007 - 08:52

Co będzie gdy prawą dłonią zaczniemy wywierać nacisk na kierownicę, od siebie w płaszczyźnie poziomej? Czyli, co się stanie, gdy zaczniemy odpychać kierownicę prawą dłonią? Motocykl skręci w prawo. Im bardziej naciskamy, tym bardziej maszyna pochyla się i zacieśnia zakręt.

Wciąż nie mam okazji wypróbować (brak ciuchów) ale nasuneło mi się pytanie 'teoretyczne':
Opisany tutaj sposób zakłada delikatne 'pchanie' kierownicy prawą ręką w celu uzyskania skrętu w prawo :wink:
Tyle że z prostej logiki wynikałoby, że pchanie kierownicy prawą ręką = CIĄGNIĘCIE jej lewą. No a to przecież powinno dać skręt (taki zwykły, 'siłowy', bez przeciwskrętu) w .... LEWO!
Zatem pytanie: czy pchanie prawą faktycznie = ciągnięcie lewą? Skoro efekt jest inny, to może jednak nie, może wpływ ma np. zwrot wektora siły (tak to się nazywało chyba :) a nie tylko sam wektor?
A przy okazji - nie wie ktoś gdzie można dzisiaj w niedzielę w Warszawie kupić jakieś ciuchy + ochraniacze + żółwia (koniecznie :lalag: i gdzie w Warszawie znacie miejsca na których możnaby takie sztuczki poćwiczyc?
pozdrawiam przy pięknej motocyklowo-niedzielnej pogodzie
Yarp




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


    Bing (1)

modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |