Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Fakty i mity na temat magny z lat '80


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#1 noise of death

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 431 postów
  • Na FM od: 26 sierpień 2002
  • Skąd:Gliwice

Napisano sob, 02 sie 2003 - 10:06

Witam!
Dlaczego mowi sie o magnie, ze to najgorszy model Hondy i ze nalezy sie go wytrzegac?

#2 Vlaad

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • M.G.H.
  • 1183 postów
  • Wiek: 52
  • Na FM od: 15 listopad 2002
  • Skąd:Olsztyn -> Warszawa
  • Motocykl:Triumph Sprint ST

Napisano sob, 02 sie 2003 - 18:17

Z tego co pamiętam to najbardziej wrażliwym elementem Magny jest rozrząd, a konkretnie wałki rozrządu, które wytrzymują coś koło 30 tys km.

#3 noise of death

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 431 postów
  • Na FM od: 26 sierpień 2002
  • Skąd:Gliwice

Napisano sob, 02 sie 2003 - 20:30

No ale teraz pewnie mozna wymienic je na jakies lepsze i problem z glowy, a poza tym raczej nie znajdziesz teraz motocykla 20 letniego z przebiegiem 30 000 :(

dobrze rozumuje??

#4 rispekt

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 290 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 10 maj 2003
  • Skąd:Lublin/emigracja
  • Motocykl:2016 Yamaha FZ-09

Napisano sob, 02 sie 2003 - 21:57

nie miałem Magny ale puszczę dalej w obieg być może mit:
strasznie przekombinowany silnik (już patrząc z zewnątrz można współczuć mechanikom :? ),niezbyt zadawalająca trwałość.ogólnie motocykl może się podobać,sam miałem Shadow-rodzeństwo cioteczne :( :D .chcesz kupić Magnę?? ja bym jednak odpuścił.są "weterany" o lepszej reputacji :D

pozdrawiam.

#5 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12405 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano sob, 09 sie 2003 - 04:03

Witam!
Dlaczego mowi sie o magnie, ze to najgorszy model Hondy i ze nalezy sie go wytrzegac?


Bo cienkie Bolki z waszych serwisow, nie mowiac o wlascicielach nie potrafia sobie poradzic z japonska technologia z poczatku lat 80 tych.
Drugim problemem jest kwestia wydania paru $ na orginalne czesci - polskie patenty ( czyli rzemieslnicze panewki i pierscienie ) nie dzialaja w tych motocyklach za dlugo.
Trzeci problem, ze naprawde niewielu wlascicieli rzeczywiscie interesuje sie tymi motocyklami do tego stopnia zeby poczytac troche informacji na necie i dowiedziec sie co trzeba zrobic zeby nie zarzynac silnika nieumiejetna jazda i obsluga. Przeciez kazdy stara sie kupic jak najnowsze cacko z dziurka i potem wymienic je na jeszcze nowsze - inaczej nie bedzie cool :()).
Dla ludzi ktorzy lubia Honde V4 dla niej samej to swietny motocykl na kazda okazje - wystarczy poczytac amerykanska liste Sabmag.

Adam M.

#6 Browarny

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • E.K.G.
  • 2555 postów
  • Wiek: 47
  • Na FM od: 20 sierpień 2002
  • Skąd:Oberschlesien
  • Motocykl:bez dachu nad głową

Napisano nie, 10 sie 2003 - 09:42

Magna (VF750C) to praktycznie to samo moto co moja Sabre VF750S. Ja na razie nie mam żadnych zastrzeżeń do swojego (prawie) weterana.
Proponuję poczytać artykuły w starych numerach ŚM. Problemy z rozrządem dotyczą głównie katowanych modeli VF750F, natomiast S i C z racji sposobu użytkowania nie mają z tym raczej problemów. Magny z lat 80 trzymają dość wysokie ceny co też o czymś świadczy. A propos przekombinowanego silnika - to praktycznie te same założenia konstrukcyjne co w VFR. Ale z Magną to tak jak z każdym starym sprzętem, można łatwo kupić padalca...
SPOKOJNIE, POZWÓLMY DZIAŁAĆ NATURZE...

#7 Michał

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • M.G.H.
  • 1137 postów
  • Na FM od: 09 czerwiec 2002
  • Skąd:Siedlce

Napisano nie, 10 sie 2003 - 10:33

Bo cienkie Bolki z waszych serwisow, nie mowiac o wlascicielach nie potrafia sobie poradzic z japonska technologia z poczatku lat 80 tych


Następny Gastarbeiter z manią wyższości.
Dobre serwisy i patracze są wszędzie, zrówno w twojej Kanadzie jak i w naszej Polsce. Mówimy tu o magnie i jej przypadłościach.

Czy w twojej Kanadzie nie słyszałeś o tym, że Honda gratis wymieniała rozrządy w tych modelach w ramach gwarancji :?: Cały rozrząd był wadliwie skonstruowany i źle dobrany pod względem materiałowym. Poprawino to bodajże w 90 roku (pewności nie mam)

#8 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12405 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano nie, 10 sie 2003 - 18:25

Następny Gastarbeiter z manią wyższości.

*** Nie znam jezyka niemieckiego, ale przez slowo Gastarbeiter rozumiem okreslenie kogos, kto czasowo pracuje za granica - ja natomiast od kilkunastu lat mam kanadyjskie obywatelstwo, do Polski wracac nie zamierzam, wiec razej uwazam sie za emigranta.

Czy w twojej Kanadzie nie słyszałeś o tym, że Honda gratis wymieniała rozrządy w tych modelach w ramach gwarancji :?: Cały rozrząd był wadliwie skonstruowany i źle dobrany pod względem materiałowym. Poprawino to bodajże w 90 roku (pewności nie mam)[/quote]

*** O Hondzie V4 wiem sporo, sam mialem 2 Sabre - V45 ( VF 750 S ) i V65 ( VF1100 S ),
jezdzilem prawie nowa Magna 750 w roku 85, kiedy ty pewnie jeszcze o motocyklach za duzo nie myslales i wzwiazku z tym dobrze wiem o klopotach Hondy z ukladem rozrzadu w tych motocyklach. I wlasnie wzwiazku z ta akcja Hondy o ktorej piszesz sadze ze motocykle sprowadzone do Polski w latach 90-tych mialy ten problem w wiekszosci przypadkow rozwiazany i walki oraz dzwigienki wymienione. Problemem bylo, ze w wiekszosci byly to motocykle powypadkowe, uznane za nieoplacalne do naprawy przez np niemieckie ubezpieczalnie i za grosze kupione przez polskich handlarzy, posklejane w kupe i ze sporym zyskiem sprzedane.
Potem w Polsce malo kto wiedzial ze np ustawianie zaworow w tej Hondzie wymaga uzycia dwoch listkow szczelinomierza ( pod podwojna dzwigienke wspolpracujaca z 2ma zaworami ) i specjalnego przyrzadu w celu unieruchomienia walka rozrzadu.
Ze olejem uzywanym powinien byc full syntetic, ze obroty biegu luzem powinny byc ustawione na 1100 - 1200, a nie 700 - 800 jak w instrukcji , ze silnik przed porannym startem powinien byc nagrzany ( wskazowka temperatury plynu chlodzacego powyzej 2 dzialki ) itd itp. Niezmajomosc tych prostych w gruncie rzeczy `tipow` obslugowych i mentalnosc wiekszosci polskich wlascicieli polegajaca na jezdzeniu dopoki cos nie padnie, a jak padnie naprawiania tego jak najtanszym kosztem doprowadzila do takiej a nie innej opinii o Hondzie V4 w Polsce. Dlatego zgadzam sie ze zdaniem Darka, ze bardzo latwo kupic w Polsce padake.
W Londynie dla odmiany VF500 / VF750 jest poszukiwanym motocyklem do pracy kurierskiej dzieki niskim cenom i odpornosci silnika na zuzycie a nadwozia na korozje ( padajace tam kwasne deszcze nie wykanczaja aluminium tej Hondy tak szybko jak reszty japonczykow, a jezdzi sie tam caly rok )

Adam M.

#9 Janusz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 319 postów
  • Na FM od: 04 październik 2002
  • Skąd:Podkrakowska Wioska

Napisano nie, 10 sie 2003 - 21:26

V-4 silniki Hondy byly i sa nadal jednymi z ich najlepszych silnikow. Ja mialem dwa -Sabre 750 i Interceptor. Obydwa nie sprawialy najmniejszych klopotow a moja solo wycieczka na Sabre z Toronto do Maritimes wlaczajac cyrkumnawigacje Newfoundland, bodajze w roku 1983, do dzis wiaze sie z ogromna iloscia milych wspomnien.

Adam M., musisz sie przyzwyczaic ze kilku wiecznie obrazajacych sie dyletantow i branie wszystkiego osobiscie nalezy do folkloru tego forum.

Polska cecha narodowa w pelnej krasie.

#10 cypherius

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 487 postów
  • Na FM od: 08 lipiec 2003
  • Skąd:Płock Stolica :)
  • Motocykl:Jawa 50 skuter...

Napisano nie, 10 sie 2003 - 22:32

buehehe ale sie usmialem wielcy Amerykanie buehehe, ciekawe kto stworzyl potege Waszych nowych krajow ? emigranci, m.in. z Polski. Nie wyjezdzajcie mi wiec z tekstami o glupich Polakach itp, wyprowadzil sie jeden z drugim za granice i od razu lepsiejszy sie robi niz reszta.
NO COMMENTS $#%^&*#*#^#^#

#11 Vlaad

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • M.G.H.
  • 1183 postów
  • Wiek: 52
  • Na FM od: 15 listopad 2002
  • Skąd:Olsztyn -> Warszawa
  • Motocykl:Triumph Sprint ST

Napisano nie, 10 sie 2003 - 23:19

Niezmajomosc tych prostych w gruncie rzeczy `tipow` obslugowych i mentalnosc wiekszosci polskich wlascicieli polegajaca na jezdzeniu dopoki cos nie padnie, a jak padnie naprawiania tego jak najtanszym kosztem doprowadzila do takiej a nie innej opinii o Hondzie V4 w Polsce.


Adam M.

Teraz już rozumiem, dlaczego motocykle w Posce się psują. Nareszcie wiem dlaczego jestem ignorantem: bo jeżdżę aż się zepsuje - nie szkodzi, że robię staranny serwis. Ważne, że gdzieś za oceanem robi się to w sposób doskonały, a tam, w tej brudnej Polsce mają tylko młotek i przecinak - innych narzędzi precyzyjnych nie znają.

#12 BUSH

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 171 postów
  • Na FM od: 10 maj 2003
  • Skąd:Kabaty / Mokotów
  • Motocykl:CBR 1000F

Napisano nie, 10 sie 2003 - 23:35

*** Nie znam jezyka niemieckiego, ale przez slowo Gastarbeiter rozumiem okreslenie kogos, kto czasowo pracuje za granica - ja natomiast od kilkunastu lat mam kanadyjskie obywatelstwo, do Polski wracac nie zamierzam, wiec razej uwazam sie za emigranta. ...

*** O Hondzie V4 wiem sporo, sam mialem 2 Sabre - V45 ( VF 750 S ) i V65 ( VF1100 S ),
jezdzilem prawie nowa Magna 750 w roku 85, kiedy ty pewnie jeszcze o motocyklach za duzo nie myslales



Ja tez mam kanadyjskie obywatelstwo wiec sie tak nie zachowuj bo mi wstydu tylko narobisz. Po za tym to Ty tu jestes "Visitor" wiec odrobine kultury :twisted:
A tak w ogole Panowie to spokojnie, jezeli sie nie myle to tylko Adam Medyna z pl.rec.motocykle i odkad go czytam to on tak zawsze... :(

#13 Michał

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • M.G.H.
  • 1137 postów
  • Na FM od: 09 czerwiec 2002
  • Skąd:Siedlce

Napisano nie, 10 sie 2003 - 23:40

No widzisz Adamie :!:
czy nie mozna było od razu normalnie wyjasnić nam przyczyn występowania niedomagań w Magnach :?:
Czy musiałeś zwyzywać nas od cienkich bolków :?:

#14 Janusz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 319 postów
  • Na FM od: 04 październik 2002
  • Skąd:Podkrakowska Wioska

Napisano nie, 10 sie 2003 - 23:45

Wydaje mi sie ze i tu sie mylisz, vlaad.

Wszyscy mechanicy, zarowno u oficjalnych handlarzy jak rowniez niezalezni prowadza interes. Pierwsza i przewazajaca zasada ich dzialania jest jak najwiekszy zysk przy jak najmniejszych protestach klientow. W Ameryce podobnie jak i w Kanadzie (no i oczywiscie w Polsce jest to tradycja odkad siegne pamiecia) jest to na porzadku dziennym i rzadko sie spotyka mechanika ktory by cokolwiek porzadnie i uczciwie zrobil.

Ja naprzyklad staram sie nie dopuscic jakiegokolwiek mechanika do zadnego z moich pojazdow lacznie z samochodami, nawet jak sa na gwarancji. Nie po to zaplacilem tyle dobrych pieniedzy za prawie doskonaly technicznie produkt zeby jakis partacz bezkarnie go psul.

Jesli chodzi o motocykle to jako prawdziwy entuzjasta kazdy powinien umiec zrobic przy nich przynajmniej wszystkie podstawowe czynnosci obslugowe. Tymbardziej ze to nic trudnego i naprawde warto.

Wielka roznica pomiedzy Polska i Zachodem jest natomiast dostep do wlasciwej informacji, latwosc i szybkosc uzyskania czesci i ogolny poziom kultury technicznej ktory w Polsce jest pod psem.

Dlatego tez tym bardziej powinnismy doceniac kogos takiego jak Adam M. ktory wie wiecej niz inni i potrafi bezinteresownie doradzic, a nie pokazywac jeszcze raz ogromu swojej "obrazonej godnosci" i narazac sie na smiesznisc.

#15 Michał

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • M.G.H.
  • 1137 postów
  • Na FM od: 09 czerwiec 2002
  • Skąd:Siedlce

Napisano pon, 11 sie 2003 - 00:27

Dlatego tez tym bardziej powinnismy doceniac kogos takiego jak Adam M. ktory wie wiecej niz inni i potrafi bezinteresownie doradzic, a nie pokazywac jeszcze raz ogromu swojej "obrazonej godnosci" i narazac sie na smiesznisc.


Jeśli przychodzi do mnie ktoś i prosi mnie o wyjaśnienie jakiegoś algorytmu, to nie traktuję go jak debila i półgłowka, nie pokazuję mu swojej wyższości: "ja wiem a ty głąbie nie wiesz więc się zamknij" tylko staram się mu wytłumaczyć najlepiej jak sam umiem.

Ja wiem dlaczego emigranci z Polski tak się zachowują. Doskonale znam to zjawisko i wielokrotnie się z nim spotykałem. Dlatego proszę, więcej szacunku dla rodaków z Ojczyzny

#16 Guzzi V11

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 72 postów
  • Na FM od: 17 wrzesień 2002
  • Skąd:Cieple Kraje

Napisano pon, 11 sie 2003 - 02:53

Zazwyczaj Janusz pisal wmiare madrze jednak slowa o wyzszosci wiedzy technicznej ludzi zza oceanu nad polakami sa smieszne,wybacz Janusz ale zaczynasz zabardzo koloryzowac zachodnie spoleczenstwo ,prawda jest taka ,ze oprocz garstki pasjonatow przecietny czlowiek za oceanem oprocz tankowania i woskowania swojej maszyny [samochod/motocykl] nie robi nic innego.
wybacz ale wiekszosc ludzi ktorych znam z polski podchodzi o wiele profesjonalniej do tematu od "lepiej rozwinietych technicznie" amerykanow /kanadyjczykow itp

#17 Janusz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 319 postów
  • Na FM od: 04 październik 2002
  • Skąd:Podkrakowska Wioska

Napisano pon, 11 sie 2003 - 05:57

Wydaje mi sie ze i tu sie mylisz, vlaad.

Wszyscy mechanicy, zarowno u oficjalnych handlarzy jak rowniez niezalezni prowadza interes. Pierwsza i przewazajaca zasada ich dzialania jest jak najwiekszy zysk przy jak najmniejszych protestach klientow. W Ameryce podobnie jak i w Kanadzie (no i oczywiscie w Polsce jest to tradycja odkad siegne pamiecia) jest to na porzadku dziennym i rzadko sie spotyka mechanika ktory by cokolwiek porzadnie i uczciwie zrobil.

Ja naprzyklad staram sie nie dopuscic jakiegokolwiek mechanika do zadnego z moich pojazdow lacznie z samochodami, nawet jak sa na gwarancji. Nie po to zaplacilem tyle dobrych pieniedzy za prawie doskonaly technicznie produkt zeby jakis partacz bezkarnie go psul.

Jesli chodzi o motocykle to jako prawdziwy entuzjasta kazdy powinien umiec zrobic przy nich przynajmniej wszystkie podstawowe czynnosci obslugowe. Tymbardziej ze to nic trudnego i naprawde warto.

Wielka roznica pomiedzy Polska i Zachodem jest natomiast dostep do wlasciwej informacji, latwosc i szybkosc uzyskania czesci i ogolny poziom kultury technicznej ktory w Polsce jest pod psem.

Dlatego tez tym bardziej powinnismy doceniac kogos takiego jak Adam M. ktory wie wiecej niz inni i potrafi bezinteresownie doradzic, a nie pokazywac jeszcze raz ogromu swojej "obrazonej godnosci" i narazac sie na smiesznisc.


Z ktorym stwierdzeniem sie nie zgadzasz Guzzi?
Ktore stwierdzenie "koloryzuje zachodnie spoleczenstwo"?
Kultura techniczna JEST nizsza w Polsce niz na Zachodzie. Moze nie tak bardzo jak 25 lat temu ale zaprzeczanie temu jest chowaniem glowy w piasek. Porownaj sobie chociazby ilosc sklepow z narzedziami, surowcami, dla majsterkowiczow itd w duzym nawet miescie w Polsce i takim samym duzym w US czy Kanadzie.

Czemu falszywie "cytujesz"moje slowa?
Gdzie czytales w mojej wiadomosci o "lepiej rozwinietych technicznie" amerykanach /kanadyjczkach itp? Niekoniecznie jest to nieprawda, ale po co zmyslac?

Rozczarowujesz mnie.

#18 noise of death

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 431 postów
  • Na FM od: 26 sierpień 2002
  • Skąd:Gliwice

Napisano pon, 11 sie 2003 - 07:21

Musze przyznac Janusz, ze Twoje dwa ostatnie posty w tym temacie czyta sie o wiele lepiej, belbym wdzieczny, jakbys wszystkie swoje posty pisal w ten sposob.

Dzieki wszystkim za wyjasnienie problemu magny.

#19 Guzzi V11

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 72 postów
  • Na FM od: 17 wrzesień 2002
  • Skąd:Cieple Kraje

Napisano pon, 11 sie 2003 - 08:41

Nie wiem Januszu jak ci odpisac ,widocznie mamy dwa spojrzenia na ludzi po tej stronie oceanu ,widocznie mieszkamy w dwoch roznych swiatach.
W moim ludzie technicznie sa kapletnia "lewi"nie wiedza o mechanice nic lacznie z tym gdzie i jak wlac olej do silnika ,tak jak pisalem wczesniej tankuja i woskuja ,samochod glownie biora na 2-3 lata i pozniej zwracaja i biora nowy.
Sklepow z narzedziami jest owszem i pelno ceny tez tam sa tak smieszne ze za psie pieniadze wyposazysz pozadny warsztat ale spotykam tam tylko starszych wiekiem panow od 50 w zwyz.
Tak jak pisalem starszych pojazdow nie uswiadczysz chyba ze u meksykanow [wyjadki to stare amerykanskie sam. Camaro, T-Bird itp ale ich wlasciciele ich nie odrestaurowywali ,robily to specjalistyczne firmy i to za duze pieniadze]
Tak wiec starsze pokolenie cos tam jeszcze zrobi ale inni to juz kapletna tragedia
Zobacz ile tylko w polsce jezdzi starych japoni tutaj jak sam napisales idzie to na zlom bo ludzie kupuja nowe inowe i nowe... a w polsce uwiez ze te motocykle jeszcze jezdza i to calkiem dobrze bo ludzi po prostu nie stac na nowe i dbaja jak moga o to co maja ,to nie tak jak tutaj,ze kupno motocyka nie jest wielkim wydatkiem i mozesz go wymieniac jak np w polsce buty
Ps niech wypowie sie kolega z Atlanty o ludziach z jego regionu to moze bedziemy mieli porownanie

#20 Janusz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 319 postów
  • Na FM od: 04 październik 2002
  • Skąd:Podkrakowska Wioska

Napisano pon, 11 sie 2003 - 09:18

Nie wiem gdzie ty dokladnie mieszkasz, ja jestem z BC w Kanadzie i u nas nie ma meksykanow :( i w sklepach technicznych widze pelno mlodych ludzi. Ogolnie jednak mowiac to nie mysle zeby temat naszej dyskusji wygladal diametralnie roznie wpoprzek calej Pln.Ameryki.

Tak wiec proponuje abysmy obaj pomineli emocje i spojrzeli na fakty ktorym zaprzeczyc po prostu nie mozna:

- stwierdzenie ze jest tak bardzo wiecej sklepow z narzedziami itd. jest bardzo znamienne i niezbicie DOWODZI ze ogol spoleczenstwa z pewnoscia majsterkuje w najszerszym pojeciu tego slowa o tyle wiecej niz w Polsce.

- zobacz na dziesiatki list entuzjastow motocykli, podobne do naszego forum. Wystarczy chwile poczytac i chyba nie ma watpliwosci ze poziom wiedzy technicznej i praktycznej jest wyraznie wyzszy. Nie ma sie co urazac ale to fakt widoczny dla kazdego chyba.

- Umilowanie/uzywanie starych pojazdow/weteranow/klasykow? Zgodze sie z toba tylko co do tego ze w Polsce robia to z musu a tu z przyjemnosci. Ja mieszkam po polnocnej stronie zatoki na tzw. North Shore ktory sklada sie z dwoch miast gdzie jest okolo 85,000 mieszkancow i tak sie sklada ze tej wiosny tylko byl jeden zlot antykow firmy Pontiac gdzie byko kilkadziesiat wspaniale odrestaurowanych samochodow i jeden zlot samochodow i motocykli wloskich i o dziwo francuskich.
Tyle Ferrari ze wszystkich lat, Lamborghini, Alfa Romeo etc plus wszystkie chyba marki motocykli wlioskich nigdy jeszcze nie widzialem zgromadzonych w jednym miejscu.

Nawet w twojej Ameryce nikt nie wyrzuca na zlom wloskich albo brytyjskich albo nawet BMW motocykli. Tylko japonie.

Widziales kiedys Ducati albo Moto Guzzi na zlomie? Albo Harley'a? Jestem pewien ze nie.

Nie gniewaj sie ale twierdzenie ze w Polsce jest wyzsza kultura techniczna niz w Kanadzie albo nawet w USA jest bez sensu.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |