Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

"Kuba, Fidel i Junaki"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

#1 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano czw, 21 gru 2006 - 19:38

Do założenia tego tematu przyczynił się artykuł w najnowszym Świecie Motocykli pod takim samym tytułem.
Czytałem go już wcześniej odwiedzając stronę grupy "Dziki Junak", jednak dopiero teraz, po ponownym przestudiowaniu tematu, zaświtało mi w głowie takie pytanie:

Jak to możliwe, że goście kręcą tymi motocyklami po kilkaset tysięcy kilometrów (!), używają ich "na codzień" robiąc dziennie nawet do 600km, montują do nich jakieś tam części - typu iskrownik "detowski", tłok od Łady, itp ( :cool: ). a mimo to sprzęt nadal jest sprawny???
Zaintrygowało mnie to, bo zdarza się, że Junaki jeżdżące po Polsce - często "wychuchane" przez swoich właścicieli, używane jak najbardziej "rekreacyjnie" a nie do "prac codziennych", nie dają rady przejechać 300 - 400km bez naprawy (no może troche przesadzam).

Dlatego chciałbym was zapytać - jak to w końcu jest z tymi Junakami ???
Krąży takie powiedzenie, że "Junakiem się nie jeździ - Junaka się posiada";
Jak to powiedzenie ma się do sytuacji opisanej w artykule o "Kubańskich Junakach"???
Może w gruncie rzeczy ten motor nie jest taki zły - tylko nie każdy wie jak się do niego zabrać?

#2 mareczek804

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 231 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 11 czerwiec 2006
  • Skąd:Szczecin
  • Motocykl:3xRusek

Napisano czw, 21 gru 2006 - 19:48

Witam! też przeczytałem ten artykuł, i podniósł mnie na duchu, że takie motocykle tam można spotkać, i że takie zastosowanie mają, ciekawe było to, że niektóre Junaki przejeżdzają tam ponad 500tys. km!! i dalej chodzą. pozdrawiam

#3 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12416 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano czw, 21 gru 2006 - 20:48

Artykul Atamana bazowal na opowiesciach kubanskich junakowcow, a dla mnie sa one bardzo podobne do opowiesci rybackich.
Tam te motocykle, bedac czesto jedynym srodkiem lokomocji wlascicieli musialy sie jakos krecic, nawet na nieoryginalnych i kiepsko pasujacych czesciach ( np. iskrownik DT bez regulacji zaplonu ) ale to chyba nie o to chodzi.
Z kolei "wychuchane" Junaki u polskich wlascicieli nie sa poprawnie odbudowane od strony technicznej, dlatego czesto daja d..py a "wychuchanie"
samego wygladu niewiele tu pomaga.
Junak dobrze zrobiony mechanicznie bedzie jezdzil, ale to "dobrze" bardzo wiele w sobie zawiera, czesto nie tego czego spodziewaja sie mlodzi nabywcy - dlatego tak duzo rozczarowan.

Adam M.

#4 granat

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2727 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 13 wrzesień 2006
  • Skąd:kluczbork
  • Motocykl:ural,victoria f99

Napisano czw, 21 gru 2006 - 22:34

wydaje mi sie ze duze znaczenie ma jakosc wykonania czesci oraz jakosc fabrycznego poskładania samego janka, opowiem wam taka dzika historie nie wartą zachodu
pewnego razu kupiłismy z kolesiem janka, znaczy on kupił, bo ja miałem swojego wychuchanego wycacanego 100% orginała, a on kupił janka z kurnika w stanie fatalnym, wszystko na sznurek i sline, ale jego janek sie nigy nie psuł, mimo ze dostawał w dupe niemiłosiernie mój co chwila:-)
to tak jak z oplem, w niemczech mówi sie ze trzeba trafic na opla ze srody, to bedzie chodził, po w poniedziałek to wszyscy jeszcze skacowani, we wtorek dochodza do siebie, w serode pracuja na obrotach, w czwartek to juz myslą o wykendzie, a piatek zaczynają pic:-)
A w ogóle to ludzie przyjrzyjcie sie jakimi wynalakami jeżdza kubanczycy, i w ogóle na czym? Spirytus z trzciny cukrowej!!!!:-)

#5 tadeo

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1343 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 28 sierpień 2006
  • Skąd:Gościszów (Lwówek Sl.)
  • Motocykl:bandit 1200N

Napisano czw, 21 gru 2006 - 22:43

Mój dobry znajomy (mechanik z 45-cio letnim stażem, niestety od utraty wzroku po wylewie już tylko teoretyk) ,twierdzi, że żywotność junaka tkwi w obrotach.
Według jego teorii, junaki wolą wysokie obroty a nie lubią być traktowane jak H-D (1000 obr/min).
Twierdzi, iż największe przebiegi można zrobić jankiem solo, ale na zębatce od modelu z koszem.
Tylko wtedy, gdy się go kręci wysoko.

Niestety nigdy nie wspominał o tak dużych przebiegach. Max o jakim mówił to 100 tyś km i nadal świetnie jeździł ów model.
Ale to tylko (bądź aż) jego słowa. Sam nigdy nie widziałem janka po tylu km.

#6 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano pią, 22 gru 2006 - 09:26

Ja osobiście widziałem Junaka - nie restaurowanego - lecz naprawianego co jakiś czas, który był w stanie przejechać 85 tys km - po czym wyzionął ducha i trafił w ręce kogoś, kto go odrestaurował.

A tak apropo "Kubańskich wynalazków" to pasuje mi do nich jedno przysłowie - "potrzeba matką wynalazków". Dlaczego? Bo (chyba - ale nie wiem na pewno) stamtąd wziął się pomysł przebudowy łożyska na korbowodzie (wymiana całego czopu wraz z łożyskiem), który to pomysł stosowany jest z powodzeniem przez niektórych polskich Junakowców.

Jak słusznie zauważył pan Adam "Tam te motocykle, bedac czesto jedynym srodkiem lokomocji wlascicieli musialy sie jakos krecic, nawet na nieoryginalnych i kiepsko pasujacych czesciach ( np. iskrownik DT bez regulacji zaplonu ) ale to chyba nie o to chodzi".
Może własnie w tym tkwi problem - może silnik Junaka należy odpowiednio przebudować, usprawnić, zastosować lepsze materiały - może wtedy "będzie żył" - a może - tak jak już stwierdzono wcześniej - po prostu nie potrafimy sami dobrze go poskładać i stąd biorą sie wszystkie problemy????

#7 granat

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2727 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 13 wrzesień 2006
  • Skąd:kluczbork
  • Motocykl:ural,victoria f99

Napisano pią, 22 gru 2006 - 11:09

A propo iskrownika do deta, to wcale nie taki głupi pomysł, jest niezawodny i ma poootęzna iskre:-) ma tez swoje wady o których ktos wspomniał:-)

#8 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano pią, 22 gru 2006 - 11:31

"Detowski" iskrownik podobno kręci się w drugą stronę - przez co nie działa przyspieszenie zapłonu - ale mimo to podobno działa;;;
Ciekaw jestem tylko jak to wpłynie na trwałość silnika;

#9 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12416 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano sob, 23 gru 2006 - 03:07

Mechanik z ktorym rozmawial Tadeo ma wiele racji mowiac ze Junak nie lubi ciagniecia go na wysokim biegu i niskich obrotach, co tak lubia niektorzy uzytkownicy, problem w tym ze na prawdziwe wysokie obroty tez go ciezko wkrecic - do pewnego momentu idzie jak burza, a potem nagle staje ( okolo 90km/h ) i bardzo zadko przekracza 100.
W dyskusjach na Dzikim Junaku doszlismy do tego ze czynnikiem wstrzymujacym Junaka przed wejsciem na wyzsze obroty jest zle zaprojektowana i jeszcze gorzej wykonana glowica z jej dosc pokretnym kanalem ssacym czesto blokujacym doplyw mieszanki przez kiepsko wykonane odlewy.
Druga sprawa jest wielkosc zaworow ( za duze ) i sportowe czasy rozrzadu porownywalne z Nortonem Manx ktory byl przeciez wyscigowka, a nie motocyklem do codziennego uzytku. Ogladajac silnik Junaka mam wrazenie ze konstruktorzy zrobili cos z czego chcieli wycisnac jak najwiecej mocy i jak to sie czesto zdaza "przestrzelili".
Dodac do tego trzeba wymuszona koniecznoscia konstrukcje lozyska korbowodu w postaci "rolka za rolka", ktora nawet w latach 30 tych uznawana byla za przestarzala i z trudnoscia wytrzymuje zalozone obroty max tego silnika ( 6 tys. ), a w wykonaniu polskich rzemieslnikow nie jest w stanie przejechac 10 tys km miedzy remontami i juz mamy podstawowe problemy z ktorymi musi borykac sie wlasciciel tego cuda techniki.
Dochodzi do tego pradnica, w wykonaniu oryginalnym ( Bosch ) - swietna, w polskim tragiczna ( glownie materialowo i technologicznie ) i macie calosc problemu.
Domorosli "konstruktorzy" staraja sie jeszcze ten silnik "rasowac" przez wieksze gazniki, kanaly ssace, zebatki zdawcze o 22 zebach, a skutki sa dokladnie odwrotne od zamierzonych.
Ja mysle, ze najlepszym podejsciem do dziadka Junaka jest porzadne zrobienie remontu od strony technicznej bez zadnych przerobek podnoszacych moc, koledzy z Dzikiego Junaka rozwiazali juz chyba problem zastosowania odpowiedniego lozyska korbowodowego, tloki z Almotu + pierscienie pani Derdy rozwiazuja sprawe gory silnika, a koledzy z grupy z Tucholi robia swietnie regeneracje glowic tego silnika i regeneracje pradnic. To zalatwia glowne problemy, a reszte w szczegolach tez mozna sobie dopracowac. Mysle ze kazdy wlasciciel Junaka powinien pobyc na liscie Dziki Junak, chocby po to zeby zalapac troche wiedzy o tym motocyklu i dopasowac swoje oczekiwania do jego mozliwosci, ktore niestety nie sa oszalamiajace.

Adam M.

Użytkownik Adam M. edytował ten post sob, 23 gru 2006 - 03:08


#10 GaCek

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 842 postów
  • Na FM od: 18 sierpień 2004
  • Skąd:Białystok

Napisano sob, 23 gru 2006 - 09:38

Nie powiem nic nowego że silnik Junaka potrafi zawieść. Powiem szczerze że na trasie tylko raz mi się to zdarzyło a konkretniej to rozkręciła mi się prądnica w studni i ściął się tryb, dowiedziałem się dopiero w domu co są stało. Na uwagą zasługuje też to że fabryka modernizowała swoje silniki chociażby przykład S131, który jak wiadomo nigdy nie wszedł do produkcji a tym bardziej zamontowany w Junaku. Fakt przez cały okres produkcji dużo nie zmodernizowało starego S03 po za wstawieniem wału na dłuższym czopie czy też poprowadzeniu inaczej odmy. A co do tych Junaków z Kuby to nie wierze że są one tak niezawodne. Przecież to takie same Junaki jak w Polsce tylko że z różnego rodzaju przeróbkami i tak samo psują się jak nasze. A co do osiąganych przebiegów to nakręcają tyle bo jak już zostało wspomniane to używane są one na co dzień a nie w celach turystycznych.

#11 granat

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2727 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 13 wrzesień 2006
  • Skąd:kluczbork
  • Motocykl:ural,victoria f99

Napisano sob, 23 gru 2006 - 12:01

. A co do tych Junaków z Kuby to nie wierze że są one tak niezawodne. Przecież to takie same Junaki jak w Polsce tylko że z różnego rodzaju przeróbkami i tak samo psują się jak nasze. A co do osiąganych przebiegów to nakręcają tyle bo jak już zostało wspomniane to używane są one na co dzień a nie w celach turystycznych.

I tu jest pies pogrzebany, bo np. łada robiona na rynek rosyjski to tragedia, ale te same łady robione do Finlandii to prawdziwe cukiereczki, niezniszczalne, tak samo, mój kolega miał kiedys duzego kfiata robionego na export, luuudzie to była maszyna nie do zarżniecia!!!Wszystko porżadnie złorzone na porzadnych materiałach, jezdził nim przez kilka lat(odziedziczył go po ojcu) i praktycznie nie remontował, wiec jest taka mozliwosc ze Janki na export były poddawana rygorystycznym przeglądom i kontrolom i stąd moze ciagla aktywnosc tych maszyn na Kubie, znaczy jeden z powodów:-)

Przypomniało mi sie jak kolega mojego tatki opowiadał ze jak pracował w szczecinie przy składaniu janka to kupił taki odrzut z exportu i pdobno maszyna była ogien nie kogut:-) zawsze traktowałem to jako opowiesci dziwnej tresci ale to zaczyna miec sens, zreszta jak ojciec mojej znajomej pracował w bielskiej składnicy kaszla to tez mówił ze jak silnik wyciagał na hamowni te 22-23 KM to szedł od razu na export, a jak miedzy 18-20 to na polske, a jak ponizej to pracownicy mogli go sobie kupic za grosze, wiec ze polak to spryciaz to duzo było tych "wadliwych "silników i przyblokowe warsztaty miały co robic, bo przeciez kazdy wiedział co w kaszlu piszczy:-)wiec moze kubole mieli te lepsiejsze?

#12 GaCek

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 842 postów
  • Na FM od: 18 sierpień 2004
  • Skąd:Białystok

Napisano sob, 23 gru 2006 - 16:11

I tu jest pies pogrzebany, bo np. łada robiona na rynek rosyjski to tragedia, ale te same łady robione do Finlandii to prawdziwe cukiereczki, niezniszczalne, tak samo, mój kolega miał kiedys duzego kfiata robionego na export, luuudzie to była maszyna nie do zarżniecia!!!Wszystko porżadnie złorzone na porzadnych materiałach, jezdził nim przez kilka lat(odziedziczył go po ojcu) i praktycznie nie remontował, wiec jest taka mozliwosc ze Janki na export były poddawana rygorystycznym przeglądom i kontrolom i stąd moze ciagla aktywnosc tych maszyn na Kubie, znaczy jeden z powodów:-)


Z tą kwestią, że co lepsze to pchano za granica to zgodzie się z kolegą. Kolejnym przykładem może być polonez borewicz. Auta które szły na eksport miały ocynkowane częsci karoseri. Dalej -W-F-M-ki M06 Specjal Lux przeznaczone na eksport byłu owiela leprzy od tych dostępnych na polskim rynku. Chociażby tuleki w przednim zawieszeniu w wersji eksporowej były robione z brązu a na polski rynek z aluminium.

#13 Bogas

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 3 postów
  • Wiek: 49
  • Na FM od: 07 listopad 2005
  • Skąd:Chorzów
  • Motocykl:Qunak

Napisano sob, 23 gru 2006 - 18:03


Może własnie w tym tkwi problem - może silnik Junaka należy odpowiednio przebudować, usprawnić, zastosować lepsze materiały - może wtedy "będzie żył" - a może - tak jak już stwierdzono wcześniej - po prostu nie potrafimy sami dobrze go poskładać i stąd biorą sie wszystkie problemy????


Od co tu mosz racja ludziska kupują bo to 4 takt pikno sylwetka ale jak sie zaczynają kłopoty z silnikiem to jest kapa !!!
Pozatym mity i legendy swoje robią !!!
Materiały niby teraz są lepsze ale jeśli ktoś niepotrafi ich odpowiednio zainstalować i dopasować to nawet jak bydom ze złota to psinco do !!!
U mnie na początku tyż było fes problemów do czasu rozebrania i poskłodania go curik !!!
Ale nie wszyscy mają cierpliwośc do tego moto !!!
A przebiegi w moim przypadku spore tyn sezon wybitnie długi i już przeszło 40 000 km w tym jedyn wał zajechany !!!

#14 granat

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2727 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 13 wrzesień 2006
  • Skąd:kluczbork
  • Motocykl:ural,victoria f99

Napisano nie, 24 gru 2006 - 15:29

Chopie!!!Skon zes sie wzion! Jeronie ale mosz gadka:-)

#15 WilQ_21

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 854 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 27 listopad 2005
  • Skąd:okolice Rzeszowa
  • Motocykl:Falco: YZ250 ; YZ426F

Napisano pon, 25 gru 2006 - 01:50

no cześć mam takie pytanie z tego co wyczytałem to zapłon do Janka zakładają od Yamahy Dt ?? dobrze wyczytałem czy to tylko może jakiś mit ?? jeśli to prawda to spizuje to egzamin czy nei bardzo ??
pzdr

#16 Wojteque

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 411 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 23 maj 2005
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:CZ 380 Cross typ 514

Napisano pon, 25 gru 2006 - 12:59

Det czyli DT to spychacz na gąsienicach z tego co mi wiadomo. Tylko zdawało mi się że iskrownik w tym pojeździe jest wielkości Junaka :)

Użytkownik Wojteque edytował ten post pon, 25 gru 2006 - 13:00


#17 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano pon, 25 gru 2006 - 15:57

Ano iskrownik "detowski" (nie od Yamahy) faktycznie jest "trochę inny" - jednak po kilku modyfikacjach da się go założyć do Junaka.

#18 Breżniew

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 609 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 08 maj 2005
  • Skąd:Olecko
  • Motocykl:CBF 1000 FA GT

Napisano pon, 25 gru 2006 - 19:58

Det czyli DT to spychacz na gąsienicach z tego co mi wiadomo. Tylko zdawało mi się że iskrownik w tym pojeździe jest wielkości Junaka :)


Ten iskrownik w DT75 słuzy do zasilania w iskrę silniczka benzynowego służacego jako rozrusznik duzego diesla - napędowego ciagnika gąsiennicowego. Iskrownik jest mały , a silniczek jednocylindrowy.

#19 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano wto, 26 gru 2006 - 10:20

Skoro już wspomniano o "eksportowych" Junakach - to może ktos ma jakieś bliższe informacje na ich temat?
Może ktoś się z nimi zetknął, lub - co lepsze - jest w posiadaniu takiego sprzętu?
Może faktycznie "te" sprzety były robione z większą starannością - i po zbadaniu takiego egzemplarza udałoby się co nieco poprawić w "polskich" Junakach??

#20 WilQ_21

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 854 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 27 listopad 2005
  • Skąd:okolice Rzeszowa
  • Motocykl:Falco: YZ250 ; YZ426F

Napisano wto, 26 gru 2006 - 10:52

aaaaaaaa to już wiem poprostu skróty fachowców ja zaskoczyłęm że to o iskrownie od yamahy dt chodzi to naprawde chodiz o iskorwnik z deta ruskiego spychacza, kiedyś przeglądaęłm skrzynke mojego taty i znalazłem taki iskrownik nowy jeszcze nie zakładany może jak kiedyś sobie Janka kupie to się założy jeśli to zdaje jako tako egzamin ;)
pzdr




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |