Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

weteran a wspolczesnosc.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
258 odpowiedzi w tym temacie

#21 wueska

    Spec - Mechanik

  • Spec
  • 5766 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 30 lipiec 2004
  • Skąd:Rzeszow
  • Motocykl:MZ ts 250/1 78r.

Napisano nie, 03 gru 2006 - 13:44

Jak dlamnie weterany to motocykle które jeżdża. niech ktoś sprubuje przez swoje miasto przejechac WSK w orzechu... zobaczycie jakie bedą reakcje przechodniów.
Zatrzymaj sie pod sklepem WSK podejdzie do ciebie człowiek i zacznie opowiadac swoja historie. To jest piekne.

#22 MOC

    MOTOCYKLISTA - jeździec z głową

  • Forumowicze
  • 5535 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 24 marzec 2005
  • Skąd:Wawa/Jastrzebie
  • Motocykl:SOKÓŁ 600 RT

Napisano nie, 03 gru 2006 - 14:45

I jak to w zyciu, weteran weteranowi nie rozny :biggrin: To, ze klasyk z lat 50-60 tych daje rade na co dzien, nie oznacza wcale, ze rowniez okreslany mianem weterana pojazd z lat 20-30 tych bedzie spelnial te same funkcje eksloatacyjne dnia codziennego....
:D

#23 pioter_gpz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 369 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 11 marzec 2006
  • Skąd:Ciechanowiec
  • Motocykl:K-750, CB 550F 77'

Napisano nie, 03 gru 2006 - 16:26

Jak dlamnie weterany to motocykle które jeżdża. niech ktoś sprubuje przez swoje miasto przejechac WSK w orzechu... zobaczycie jakie bedą reakcje przechodniów.
Zatrzymaj sie pod sklepem WSK podejdzie do ciebie człowiek i zacznie opowiadac swoja historie. To jest piekne.


Jesli chodzi o motocykle typu WSK, WFM, SHL urzekly mnie one. Moze nie sa to dosc nietypowe, stare motocykle, ale bardzo pieknie i ciekawe , przynajmniej dla mnie. Chodz dla wiekszosci ludzi nie w temacie, ze tak powiem, WSK to tzw. Wiejski Sprzet Kaskaderski ktorego mozna tluc, katowac, przerabiac bo on nie jest nic wart przeciez. Takich ludzi i ch pogladow to jest mi naprawde zal... ;/ Moze kiedys sie stukna w golwe i przynaja sobie glupote i bezmyslnosc.
Pozdrawiam.

#24 wueska

    Spec - Mechanik

  • Spec
  • 5766 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 30 lipiec 2004
  • Skąd:Rzeszow
  • Motocykl:MZ ts 250/1 78r.

Napisano nie, 03 gru 2006 - 17:16

Kiedyś jak jechałem autobusem mijał mnie jakiś kolo na WSK 175. Cały autobus był przy szybie...
I słysze ztyłu goscia... kiedyś tez mialem taką maszyne leciałą ponad 110.

#25 granat

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2727 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 13 wrzesień 2006
  • Skąd:kluczbork
  • Motocykl:ural,victoria f99

Napisano nie, 03 gru 2006 - 18:59

I oto własnie chodzi:-) Ludzie mogą sie smiac, ale ktos sie obejrzy z łezka w oku, a ktos opowie swoja historie, kiedys jechałem warszawą z nalepionymi serduszkami i na przejsciu zatrzymałem sie bo szła taka babinka ledwo włucząc nogami i o lasce i na srodku przejscia staneła spojrzała na warszawe i tak sie usmiechneła ze az sie chciało zyc, w tym usmiechu było tyle wspomnien ze ... dla tego wielbie weterany, rzeczy z przeszłoscia. A jak ktos lubi jezdzic i pisac własna historie to prosze bardzo

#26 wild

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1698 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 styczeń 2006
  • Skąd:Jarosław / Gdańsk
  • Motocykl:K-750M, Ural M67, K-125

Napisano nie, 03 gru 2006 - 20:17

paolo my tez tak zrobilismy z moja kaska i daleko w d.. mamy jaka kolwiek japonie. :icon_biggrin:

..i w tym weterany maja przewage- chce sie je robic.
Dzika, tak jak natura chciała

#27 Pompka

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami

  • Forumowicze
  • 2426 postów
  • Na FM od: 21 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa i okolice
  • Motocykl:Simson S51

Napisano nie, 03 gru 2006 - 20:37

paolo my tez tak zrobilismy z moja kaska i daleko w d.. mamy jaka kolwiek japonie. :buttrock:

..i w tym weterany maja przewage- chce sie je robic.


Tak, tak a swistak siedzi i zawija... :icon_mrgreen: Pogadamy po Twojej 18-tce i jak zaczniesz odjeżdzać motocyklem dalej niż do sąsiedniego województwa :icon_biggrin: Prawdę mówiąc to nie znam nikogo (a kilka osób co śmigają motocyklami poznałem) kto by podróżował weteranem. Jedyna znana mi osoba przesiadła się na "japonię" po tym jak K-750 wybuchło pod bramą zlotu Elefantentreffen. Inny mój kumpel- facet składający weterany zawodowo (naprawdę cudeńka) kiedyś mi opowiadał, że jak był młodszy (czyli 20 lat temu :icon_mrgreen: ) też "uważał" tylko Weterany (motocykle wyprodukowane przed 1945). Ale potem stwierdził, że do jazdy to tylko motoyckl współczesny.

#28 wild

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1698 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 styczeń 2006
  • Skąd:Jarosław / Gdańsk
  • Motocykl:K-750M, Ural M67, K-125

Napisano nie, 03 gru 2006 - 21:04

pierdu pierdu :D

przypomne ci ze ty chcesz urala kupowac..:buttrock:
a zapoznales sie z ekipa z redmotorz? na forum i stronie sobie poczytaj gdzie i ile jezdza...

Goska
Dzika, tak jak natura chciała

#29 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano nie, 03 gru 2006 - 21:24

On z kolei robi na mnie wrazenie ( z tych kilku informacji, ktore na forum dotarly ) weteraniarza z koniecznosci - chetnie poszalal by na japonii ale ograniczenia finansowe go wstrzymuja.

Adam M.


Drogi panie - kupno, odrestaurowanie i rejestracja "ruska" (1500zł kupno + 1500zł rejestracja + remont), to naprawdę duży koszt - i często za tą kasę można kupic "japończyka" (shadow 500 lub Virago XV500 byłoby jak nic). Natomiast jeśli ma się więcej niż jeden motocykl (np. 3 ruski - bo podobno tyle ma wspomniany przez pana "weteraniarz z koniecznosci"), to - zamiast użerac sie z "toporną materią" - mozna kupic np. "lekko chodzoną CB, lub GPZ" . Pytanie tylko dlaczego tego nie zrobił???
Może własnie dlatego, że...................nie chciał takiego motocykla - a woli jeździć weteranem;

#30 wild

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1698 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 styczeń 2006
  • Skąd:Jarosław / Gdańsk
  • Motocykl:K-750M, Ural M67, K-125

Napisano nie, 03 gru 2006 - 21:36

my w tedy za kache dalismy 1900zl plus 300zl na dojazd do siedlc a pozniej ok 500-600zl na wymiane czesci i pomalowanie.

wychodzi 2700-800zl

paolo "weteraniarz z koniecznosci" ma tylko emke :notworthy:
Dzika, tak jak natura chciała

#31 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12416 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano nie, 03 gru 2006 - 22:06

No takie wrazenie zrobila na mnie wypowiedz Goski ze lubi przypalowac.
Nie niszczy sie raczej sprzeta, ktorego sie dopiero co pracowicie odbudowywalo, a ruski zrobione sa z takich materialow ze jakakolwiek proba katowania konczy sie tym ze zwykle cos mechanicznego puszcza.
Z drugiej strony mozna kupic w Polsce malego japonczyka za 3 tys, ale zwykle jest to dopiero poczatek wydatkow zwiazanych z doprowadzeniem motocykla do porzadku, a ceny japonskich czesci troche roznia sie od cen czesci do ruskow ( ta nazwa okreslam zarowno rosyjskiego Urala jak ukrainska Kaske / Dniepra ).
Pamietam jak moja proba ostrego odjazdu Kaska skonczyla sie wycieciem wieloklinu w tylnym kole - kolo Kaska, dyfer polska dorobka 10 / 36, pamietam rowniez ze walek napedowy wymieniac musialem co sezon ( walek rosyjski, silnik niemiecki ) bo przeguby krzyzakowe sie rozsypywaly nie wytrzymujac momentu silnika.
Natomiast dobre wspomnienia mam z uzywania uralowskiej skrzyni ( w porownaniu ze skrzynia Kaski ) w ktorej oprocz mechanizmu rozruchowego nic sie nie sypalo.
W kazdym razie za kazdym razem kiedy cos glupiego odwalilem mialem okazje kopnac sie w d.. za wlasna glupote, jako ze nie lubie robic tych samych robot kilka razy - specjalnie w ciagu sezonu.

http://i77.photobuck...otuweWrocku.jpg

To na drodze z Wroclawia do Wwy w towarzystwie kolegow na BSA A7 i Honda CB 350. - koniec lat 70 tych.

http://i77.photobuck...65/DSC02055.jpg

Na takich tlokach chodzil silnik BMW R75 ( Sahara ) napedzajacy moja Kaske, byly to tloki od BSA A 65 sprezanie 9 : 1.

Adam M.

#32 wieczny student

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - kreślący na asfalcie

  • Forumowicze
  • 2150 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 21 październik 2004
  • Skąd:Warszawa - Bielany
  • Motocykl:Knur i Żyrafa

Napisano nie, 03 gru 2006 - 23:28

Ja uprawiam ruskiem turystykę przez małe "t". Zrobiłem w tym sezonie lekko ponad 6000km. Dojechałem bez żadnej usterki do Lwowa, utrzymując przelotowo prędkości ponad 100km/h. I mimo, że nosze się z zamiarem kupna japońskiego motocykla do turystyki nie zamierzam:
-pozbywać się Urala,
-rezygnować z turystyki ruskiem.
Jest niewygodnie, jest drożej... To minusy. Plusem jest nutka niepewności, większe wyzwanie i chyba jeszcze większa satysfakcja z dojechania do celu, a tym bardziej do domu. Dojechać do celu japończykiem to żaden sprawdzian. Wystarczy ruchawy nadgarstek i władanie w lewej nodze :crossy:

#33 ggmarquez

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 164 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 04 lipiec 2006
  • Skąd:Radom/Kraków
  • Motocykl:GSX 1300 R

Napisano nie, 03 gru 2006 - 23:53

gwoli wyjasnienia - dla mnie - Japończyk to nie zabytek !!!!!! I nie ważne z którego jest roku!!!


Juz to widze - ktos daje ci za free Honde z 1949 roku, a ty mu mowisz - "Dziekuje, ale dla mnie to nie jest zabytek" :crossy:

paolo my tez tak zrobilismy z moja kaska i daleko w d.. mamy jaka kolwiek japonie. :D


;)

#34 bartek20 BSA A65

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 291 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 28 sierpień 2005
  • Skąd:łódź
  • Motocykl:honda CBX 550, BSA A65 i jeszcze parę innych...

Napisano pon, 04 gru 2006 - 01:40

paolo my tez tak zrobilismy z moja kaska i daleko w d.. mamy jaka kolwiek japonie. smile.gif

..i w tym weterany maja przewage- chce sie je robic.


hehehe jakbym siebie słyszał parę lat temu, również jak ktos by mi wtedy powiedział że bede na japońcu jeździł to bym go śmiechem zabił chyba ale są czasami chwile gdy awaria maszyny która w weteranie może sie przydarzyć zawsze jest bardzo nie mile widziana... dlatego japonia
nie wiem ile wild tą kaśka kilometrów bedziecie dziennie trzepać ale spróbuj zrobić 600 km w jeden dzień na rusku... zapewniam cię że nie bedziesz miała siły namiotu rozstawić. rozumiem robic trasy po 200-300 km ale nie dłuższe. japońcem przejeżdzasz 750 km w jeden dzień i nie ma problemu natury bolącej dupy czy niedowładu dłoni:)

a tym zrobiłem w sezonie poprzednim ponad 7000 km. najdłuższa podróż trwała 15 godzin i przestała byc przyjemnością po pierwszych 8 godzinach... dlatego po raz kolejny japończyk!!!

http://img178.images...e=zlot23yz8.jpg

#35 Paolo350

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 987 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 27 listopad 2006
  • Skąd:Przemyśl
  • Motocykl:VS 1400 i FJ 1200

Napisano pon, 04 gru 2006 - 08:10

Juz to widze - ktos daje ci za free Honde z 1949 roku, a ty mu mowisz - "Dziekuje, ale dla mnie to nie jest zabytek" :buttrock:
:)


Po pierwsze - nikt nikomu nigdy nie dał motocykla za darmo - więc jest to sytuacja czysto abstrakcyjna;
Po drugie - jak żyję nie spotkałem się na drodze - ani w "czyjejś kolekcji" - z japońskim motocyklem z lat 40-tych (może i przetrwały takowe);
Po trzecie - nie lubię japonczyków dlatego, że są to motocykle "jednorazowe" - tzn. w wielu przypadkach konstrukcja silnika uniemożliwia wymianę zużytej części na nową - wiem, że nikt tego nie robi, bo one "podobno" się nie psują, ale wspomniana przez ciebie "Honda z 1949 roku" na bank wymagałaby remontu - i co wtedy, jeśli nie dam rady np. naprawić wału, lub zregenerować głowicy(przykładowo)??? W takiej sytuacji sprzęt idzie na złom - albo robi jako zardzewiały mebel - bo nic innego nie da się z nim zrobić (i w taki właśnie sposób kończy większość "leciwych" japończyków);
Po czwarte - po 200km jazdy na Kawasaki ZX9 R - pożyczonym od kolegi - ręce bolały mnie bardziej niż po pokonaniu takiej samej odległości starszym - nie sportowym motocyklem (mam prawie 190 cm wzrostu - i dość długie ręce - dlatego pozycja leżąca na motocyklu nie bardzo mi odpowiada);
Po piąte - ja osobiście nie lubię plastiku w motocyklu, i lubię, kiedy jest wszystko na miejscu - po przejażdżce na Virago 535 - mam dosyć - bak to nie bak, tłumiki to nie tłumiki, w silniku plastikowy trybik, i plastikowe chromy (może się czepiam w tym momencie - ale tak jest);
Także sorki - może kiedyś przekonam się do tych motocykli - i może nawet sobie kupie japońca na "dojazdy do pracy" i ogólnie do jazdy typowo codziennej - ale to nie będzie juz ta sama jazda - a z weterana nie mam zamiaru rezygnować;

#36 wild

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1698 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 styczeń 2006
  • Skąd:Jarosław / Gdańsk
  • Motocykl:K-750M, Ural M67, K-125

Napisano pon, 04 gru 2006 - 08:41

bartek- ..co ty chcesz mi udowodnic? ze kiedys wymiekne i wsiade na japonie? powiem krotko- zapomnij.
dlaczego?
nigdy ich nie lubialam przykladowo za sam wyglad dostaja u mnie dozywocie (co niektore) i zalosna prace silnika (bez urazy to jest sieczkarnia z wysokim momentem obrotowym), a gadanie w kolo ze zmienie zdanie utwierdza mnie ze jednak tak nie bedzie- osoby ktore mialy mnie okazje poznac wiedza co mam na mysli.

moj ojciec kupil sobie w sierpniu drag stara 600z mysla o mnie-
fajnie co? ale powiedzialm- ja mam juz swoj motocykl a tego rodzaju wyroby motocyklopodobne mnie nie interesuja. odnoszac sie do tego co wyzej napisalam- silnik jak z zabawki elektrycznej- "riceburner" i wcale nie dziwie sie tym zlosliwym docinkow od strony harleyowcow bo to smiech na sali.

jazda weteranem nie jest fakt wygodna ale ja jezdzac na kasce nie wazne czy jakos kierowca czy pasazer tylniego siedzenia czy wozka.. ja po prostu czuje ze jade, a nie tak jak na japonskiej swiecacej zabawce.

mysle co chcecie, czy mam te klapki na oczach czy nie- japonia nie daje mi zadnej satysfakcji ani z jazdy ani z wygladu i pracy.

Goska

Użytkownik wild edytował ten post pon, 04 gru 2006 - 08:44

Dzika, tak jak natura chciała

#37 Varg

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 181 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 11 grudzień 2005
  • Skąd:W-wa
  • Motocykl:GSXR1000, XV1600, WR250R

Napisano pon, 04 gru 2006 - 08:48

Ja mam japońca i weterana. I muszę się tutaj zgodzić, że w podróż po europie wziął bym japońca, ale na codzień stoi i się kurzy. Dzisiejsze motocykle mają wąską specjalizacje, Yamahą przejazd po błocie czy sypkim piasku to jest męczarnia i walka, ifą to sama przyjemność, mocny dolny zakres obrotów i krótka jedynka pozwala jechać bez gazu na minimalnych obrotach powoli pokonując kolejne przeszkody. Na asfalcie może i nie powyprzedzam osobówek, ale z autobusami sobie radzi :buttrock: i też całkiem nieźle gania po zakrętach. No i ten klimat, ludzie który podejdą opowiedzieć jak to oni śmigali, jak zatrzymuje się pod sklepem. Niezapomniane uczucie jak w gdzieś w polu zapala się lampka ładowania, tego japoniec nie da, a jak już się tak stanie to wróci na lawecie, a weterana zawsze można naprawić jednym śrubokrętem, drutem i kluczem.

#38 ggmarquez

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 164 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 04 lipiec 2006
  • Skąd:Radom/Kraków
  • Motocykl:GSX 1300 R

Napisano pon, 04 gru 2006 - 10:35

Po pierwsze - (...) a z weterana nie mam zamiaru rezygnować;


Napisałeś, że dla ciebie żaden japończyk nie jest zabytkiem. Twoje argumenty są jednak mocno nietrafione:

Po pierwsze - ok 3 lata temu dałem koledze swoje Renault Major z 1966 roku na urodziny; wiele osób dostało swój pierwszy zabytkowy motocykl - od wujka, sąsiada itp.;
Po drugie - w Polsce pewnie nie trafisz takiego modelu, ale mimo to radze się dokształcić z historii motocykli;
Po trzecie - powtarzasz czyjeś dyrdymały - pomyśl chwile - czy naprawdę twoje argumenty odnoszą się do zabytkowych japończyków z końca lat 40stych i pięćdziesiątych?
Po czwarte - sam sobie odpowiedziałeś, dlaczego ta kawa nie była dla ciebie, żaden argument przeciw japonii; poza tym dyskutowalem z twoim pojmowaniem motocykli zabytkowych;
Po piąte - zaraz zaraz, przecież viraga to nie zabytek.


Reasumując:
1. Do niczego cię nie przekonuję,
2. Jazda na japonii z pewnością nie jest taka sama, co jazda zabytkiem,
3. Nie każe ci rezygnować z weterana.

Jedyne, o co cię proszę, to o tolerancję, otwartą głowę i odrobinę pomyślunku.

mysle co chcecie, czy mam te klapki na oczach czy nie- japonia nie daje mi zadnej satysfakcji ani z jazdy ani z wygladu i pracy.


Klapki powinny zniknąć z wiekiem, nie przejmuj się. Napisz, proszę, jakimi japończykami miałaś przyjemność jeździć i jak długie były to przejażdżki?

Użytkownik ggmarquez edytował ten post pon, 04 gru 2006 - 12:56


#39 wild

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1698 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 styczeń 2006
  • Skąd:Jarosław / Gdańsk
  • Motocykl:K-750M, Ural M67, K-125

Napisano pon, 04 gru 2006 - 11:21

nie mam ochoty ani sily na prawdowanie sie tym bardziej z kim kolwiek na forum. moje zdanie na ten temat nie powino byc podwazane gdyz jest moje i powienienes to m.in uszanowac tak jak ja to robie w przypadku tych ktory tylko i wylacznie widza japonie.

moje doswiadczenie z nimi jest male- przyznaje sie bez bicia. nadzwyczajnie w swiecie nie chce i nie bedzie sie zaglebiac w ten temat bo mnie nie interesuje pewnie tak samo jak ciebie weterany.
Dzika, tak jak natura chciała

#40 ggmarquez

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 164 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 04 lipiec 2006
  • Skąd:Radom/Kraków
  • Motocykl:GSX 1300 R

Napisano pon, 04 gru 2006 - 12:45

nie mam ochoty ani sily na prawdowanie sie tym bardziej z kim kolwiek na forum. moje zdanie na ten temat nie powino byc podwazane gdyz jest moje i powienienes to m.in uszanowac tak jak ja to robie w przypadku tych ktory tylko i wylacznie widza japonie.

moje doswiadczenie z nimi jest male- przyznaje sie bez bicia. nadzwyczajnie w swiecie nie chce i nie bedzie sie zaglebiac w ten temat bo mnie nie interesuje pewnie tak samo jak ciebie weterany.


Dziękuję. Dla mnie wszystko jasne.

ps 1 - forum to miejsce wymiany informacji, opinii i poglądów - a to następuje w czasie dyskusji, czyli wymiany argumentów. Wymiana argumentów polega również na tym, że osoba prezentuje argument, zaś interlokutor - kontrargument, którego celem jest podważenie opinii partnera w dyskusji (przy założeniu, że się nie zgadzają lub zgadzają częściowo);
ps 2 - z twoich postów raczej nie wynika, że szanujesz osoby jezdzace na japonczykach

Użytkownik ggmarquez edytował ten post pon, 04 gru 2006 - 12:52





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |