Skocz do zawartości


Zdjęcie

Podstawy które musisz umieć ! Zbiór wiedzy.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
242 odpowiedzi w tym temacie

#41 Leszek Karlik

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 200 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 28 czerwiec 2007
  • Skąd:Poznań/Warszawa
  • Motocykl:Sprint ST995i / NTV650

Napisano nie, 20 kwi 2008 - 11:55

jurjuszi dzięki za wyjaśnienie, może się kiedyś przydać, a przy okazji może opiszesz technikę podnoszenia motocykla przez drobne kobiety? ;)


Technikę podnoszenia motocykla najlepiej zobaczyć na filmiku, na przykład tutaj:


(Na końcu jest technika podnoszenia motocykla przez drobne kobiety :->)

#42 andyx123

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 5 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 22 kwiecień 2008
  • Skąd:Lubuskie
  • Motocykl:Honda Shadow Spirit

Napisano wto, 22 kwi 2008 - 22:43

Witam Wszystkich !!
Jestem instruktorem sportu motocyklowego.
Jeżeli was to zainteresuje, to będę pisał ten samouczek jazdy motocyklem.


Dzieki za rade ,powiedz mi ja sobie kupilem czopera czy taka technika hamowania tez ma zastoswoanie na czopery?pozdrawiam

#43 GośćTatsu_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano sob, 03 maj 2008 - 17:15

Witam

Panowie czytam i jestem coraz bardziej w kropce. Jeżdżę ciężkim cruiserem i zawsze hamowałem przednim hamulcem, wspomagając tyłem, trudno cruisera postawić na przednim kole. Jak kiedyś depnąłem na tył, to mnie dupa wyprzedziła i dobrze że było pusto na drodze. Nie czuję się na siłach by dyskutować, bo praktykę mam mizerną. Ale hamowanie tyłem jest ryzykowne. Może tylko tyle, nie hamować w zakrętach, zawsze kończy się to źle, bez względu na to czy przód czy tył. Na prostej lepiej przód i wspomagać tyłem, ale jest to tylko moja praktyka, więc jest to do dyskusja, nie namawiam nikogo do stosowania, raczej do wypróbowania.

Pozdrawiam

#44 Montana

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 28 postów
  • Wiek: 28
  • Na FM od: 15 maj 2008
  • Skąd:BI

Napisano pią, 16 maj 2008 - 15:41

nawiążę do hamowania w zakręcie.
miałam sytuację podczas kursu: musiałam zawrócić używając do tego wyznaczonego pasa jezdni. z przyzwyczajenia (i wtedy jeszcze niewiedzy) - dwoma palcami za klamkę przedniego hebla. błąd tkwił w tym, że zrobiłam to na samym zakręcie, a nie jeszcze przed nim. prędkość nie była duża ale mimo wszystko prawie połozyło mnie na bok (na szczęście podparłam się nogą i zdołałam wyprostować moto). od tamtej pory zawsze stosuję tylnego hamulca na tego typu zakrętach i w.w. sytuacja nie powtórzyła się.
Rodełoooo na kucyku , iiihhhahahahahah!

#45 pat

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 27 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 04 czerwiec 2008
  • Skąd:Kielce
  • Motocykl:Yamaha Maxim

Napisano wto, 24 cze 2008 - 11:39

serdeczne podziekowania dla kolegow ktorzy chca sie dzielic swoja wiedza :banghead:

wielu osoba moze sie przydac

pozdrawiam

pat

serdeczne podziekowania dla kolegow ktorzy chca sie dzielic swoja wiedza :icon_exclaim:

wielu osoba moze sie przydac

pozdrawiam

pat

#46 GośćEdie_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano śro, 02 lip 2008 - 11:36

Mam jeszcze pytanie do hamowania silnikiem. Mianowicie jak sie to powinno robic? Czy jadac np. na 3 zmieniam na 2 i powoli puszczam sprzeglo? Czy jadac na wspomnianej 3, wracam manetka do polozenia wyjsciowego(nie daje gazu) moto zwalnia i wtedy daje 2?

#47 Śliwa

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1240 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 11 grudzień 2005
  • Skąd:Warszawa/Niegów

Napisano czw, 03 lip 2008 - 17:27

Mam jeszcze pytanie do hamowania silnikiem. Mianowicie jak sie to powinno robic? Czy jadac np. na 3 zmieniam na 2 i powoli puszczam sprzeglo? Czy jadac na wspomnianej 3, wracam manetka do polozenia wyjsciowego(nie daje gazu) moto zwalnia i wtedy daje 2?

Nie bardzo kumam to co napisałeś, natomiast napiszę Ci jak JA (czyt. niekoniecznie tak się powinno) to robię. W przypadku HAMOWANIA, czy to przy użycia hamulca czy też silnika, przepustnicę mamy zamkniętą (IMO dodawanie gazu i hamowanie jednocześnie się wyklucza). W przytoczonym prze Ciebie przykładzie (redukcja z 3 na 2), np dojeżdzając do czerwonego światła - jedziemy na 3 na zamkniętej przepustnicy (już w tym momencie mamy efekt hamowania silnikiem) wykonujemy najzwyklejszą redukcję, najlepiej z przegazówką, czyli sprzęgło, delikatnie zwiększamy obroty o jakieś (w sporcie) 2 tys RPM, wbijamy 2, zamykamy przepustnicę, puszczamy sprzęgło. Toczymy się dalej, korzytsając z hamowania silnikiem. Generalnie aby hamować silnikiem nie musisz redukować biegu - wystarczy że zamkniesz przepustnicę. IMHO of korz :)

pozdro

Śliwa

#48 GośćEdie_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano czw, 03 lip 2008 - 17:52

0 dzieki.
Bo chodzilo mi tez o to ze jakbym zmienil bieg z 3 na 2 to przy wiekszej predkosci motocykl by sie szarpal, chyba ze ma sprzeglo anyhoppingowe(mam racje?? bo nie jestem pewny), az doszedl by do odpowiedninch obrotow dla tego biegu i jechal plynnie. I czy wtedy nie uszkadzam skrzyni, czy czego kolwiek??

#49 Śliwa

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1240 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 11 grudzień 2005
  • Skąd:Warszawa/Niegów

Napisano czw, 03 lip 2008 - 18:44

0 dzieki.
Bo chodzilo mi tez o to ze jakbym zmienil bieg z 3 na 2 to przy wiekszej predkosci motocykl by sie szarpal, chyba ze ma sprzeglo anyhoppingowe(mam racje?? bo nie jestem pewny), az doszedl by do odpowiedninch obrotow dla tego biegu i jechal plynnie. I czy wtedy nie uszkadzam skrzyni, czy czego kolwiek??

IMO nie uszkadzasz niczego. W extremalnych przypadkach, np. w takich jak ja latam po torze, gdy zredukuję kolejny bieg zbyt szybko, to pomomo tego że mam antyhopping to tylne koło zalicza użlizgi i tańczy jak stara ku**a na rurze. Jednakże uślizg tyłu w prostej pozycji (nie w złożeniu) jest bardzo łatwy do opanowania i nie ma się czym przejmować. W jeździe ulicznej tak naprawdę mając sprzęta z antyhoppingiem musiałbyś ostro przegiąć aby w ogóle zaliczyć KONKRETNY uślizg. Zaczynałem moją zabawę z moto od SV'ki (silnik V) czyli sprzęta gdzie w przypadku zbyt szybkiej redukcji bardzo często na drodze łapałem uślizg tylnego koła (niektórzy wtedy na forach pisali że jak za ostro zredukujesz, ba nawet zamkniesz gaz ! w takiej Vce to cie może przez kierownice wysadzić - o dżizas ci co to pisali chyba nigdy Vką, albo motocyklem w ogóle nie jeździli, ale whatever), jednak był to taki uślizg który bardzo łatwo dawało się kontrolować i tak naprawdę wielokrotnie celowo do niego doprowadzałem aby mieć tzw. FUN.

P.S. Dla starych wyjadaczy forumowych: to wszystko pisałem w myśl zasady IMHO :icon_eek:

Pozdro

Śliwa

#50 GośćEdie_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano czw, 03 lip 2008 - 20:10

wielkie dzieki
a i jeszcze jedno co to znaczy IMO i IMHO??

#51 Śliwa

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1240 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 11 grudzień 2005
  • Skąd:Warszawa/Niegów

Napisano czw, 03 lip 2008 - 23:02

wielkie dzieki
a i jeszcze jedno co to znaczy IMO i IMHO??



IMO - In My Opinion = moim zdaniem

IMHO - In My Humble Opinion= moim skromnym zdaniem

a czemu użyłem w każdym z moich postów po kilka tych skrótowców to już niech Ci koledzy, którzy trochę na forach bywają wytłumaczą :)

pozdro

Śliwa

#52 gizmucik

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 382 postów
  • Wiek: 27
  • Na FM od: 13 listopad 2007
  • Skąd:Grybów/Nowy Sącz
  • Motocykl:Z750 '06

Napisano wto, 08 lip 2008 - 11:45

No Pan Śliwa powiedział kilka zdań ciekawej składni na temat jazdy na moto zwłaszcza hamowania silnikiem :P
Wszystko ładnie pięknie się czyta, ale teoria to nie wszystko, praktyka przychodzi z czasem jazdy na moto. :)
Mając mocny motocykl zwłaszcza z silnikiem typu V trzeba uważać z tym hamowaniem jeśli się nie ma systemu antyhoppingowego przy sprzęgle.
A co z tym jak już ktoś przesadzi z tą redukcją tzn koło zaczyna już "hopkać" jak to jest jeszcze przed zlożeniem mozna jakoś się wybronić a co jeśli się jest już w złożeniu :D
Zresztą przecież biegi si redukuje juz przed zakrętem nie w złożeniu, jak się jest w złożeniu to już po redukcji i gaz gotowy pod ręką musi być, obroty odpowiednie żeby już po wyjściu odkręcić porządnie :D :D
Pzdr

#53 GośćEdie_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano sob, 12 lip 2008 - 22:32

i kolejne pytanko. Ktos gdzies pisal, ze silnikiem hamuje sie zjezdzajac z gorki(tak??). No to wtedy przecież pojazd sie rozpedze, to wtedy jak sie to powinno robic?? Czy tak jakby "ostrzej"(nie wiem jak napisac) redukowac biegi?

#54 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - wymiatacz szos

  • Super-Moderatorzy
  • 9139 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:znów krakówek

Napisano sob, 12 lip 2008 - 22:45

wrzucić niższy bieg, niż wynika to z prędkości
jsz

bezmotocyklowy


#55 Evergreen

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 55 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 15 lipiec 2008
  • Skąd:Wrocław
  • Motocykl:BMW F 800 GS

Napisano śro, 16 lip 2008 - 15:14

Witam,
Zbyt wysokie obroty po redukcji spowodowały u mnie pierwszy prawiezawał podczas jazdy moto. Brak doświadczenia przy uślizgach spowodował, że, próbując opanować sytuację, prawie mnie wyrzuciło z siodła, jak na rodeo (to się chyba nawet nazywa high coś tam). Miałem ciepło :) IMHO jak się nie ma doświadczenia (czyli tak jak ja) to z tymi redukcjami celem zwolnienia trzeba ostrożnie...

Chciałem Was zapytać o temat hamowania po wpadnięciu w szynę. Ostatnio jakaś miłą Pani w VW Polo stwierdziła, że zmieni pas , nie sygnalizując tego wcześniej. Ja jechałem na tym pasie, który obrała sobie za cel i to - na moje nieszczęście - w jej martwym polu. Nerwowa reakcja (moja) polegała na mocnym naciśnięciu przedniego hebla. Ale sytuacja się zaczęła zagęszczać bo: a/ byłem na kostce brukowej, b/ wpadłem na jezdni w szynę. Próbowałem cośkolwiek kierownicą zdziałać, żeby się z tej szyny wydostać, ale nic z tego... Koniec końców - przerażony - wyhamowałem kilka cm od jej zderzaka, stosując metodę "ratuj się kto może" (czyli przedni hebel na maxa, nogi na podłodze, wielkie z przerażenia oczy i serce w gardle)... Ale zakładam, że nie moja reakcja nie była najmądrzejsza (uratowała mnie tylko niska prędkość przy rozpoczęciu całego zamieszania)... Jest jakaś metoda na szyny (oprócz ich omijania :) )????

#56 mesuah

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 38 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 17 grudzień 2007
  • Skąd:Nowa Sól
  • Motocykl:EN 500

Napisano śro, 23 lip 2008 - 08:43

Witam,
Zbyt wysokie obroty po redukcji spowodowały u mnie pierwszy prawiezawał podczas jazdy moto. Brak doświadczenia przy uślizgach spowodował, że, próbując opanować sytuację, prawie mnie wyrzuciło z siodła, jak na rodeo (to się chyba nawet nazywa high coś tam). Miałem ciepło :icon_eek: IMHO jak się nie ma doświadczenia (czyli tak jak ja) to z tymi redukcjami celem zwolnienia trzeba ostrożnie...

Chciałem Was zapytać o temat hamowania po wpadnięciu w szynę. Ostatnio jakaś miłą Pani w VW Polo stwierdziła, że zmieni pas , nie sygnalizując tego wcześniej. Ja jechałem na tym pasie, który obrała sobie za cel i to - na moje nieszczęście - w jej martwym polu. Nerwowa reakcja (moja) polegała na mocnym naciśnięciu przedniego hebla. Ale sytuacja się zaczęła zagęszczać bo: a/ byłem na kostce brukowej, b/ wpadłem na jezdni w szynę. Próbowałem cośkolwiek kierownicą zdziałać, żeby się z tej szyny wydostać, ale nic z tego... Koniec końców - przerażony - wyhamowałem kilka cm od jej zderzaka, stosując metodę "ratuj się kto może" (czyli przedni hebel na maxa, nogi na podłodze, wielkie z przerażenia oczy i serce w gardle)... Ale zakładam, że nie moja reakcja nie była najmądrzejsza (uratowała mnie tylko niska prędkość przy rozpoczęciu całego zamieszania)... Jest jakaś metoda na szyny (oprócz ich omijania :wink: )????



Nie znam wyrafinowanych technik wyskakiwania z kolein, ale pocieszę cię, że z czasem pokonywanie tego rodzaju utrudnień nie będzie sprawiało większego kłopotu. Kwestia wprawy. U mnie koleiny są takie, że jak wjadę to tylko kask widać ;) więc mam na czym trenować. Przez pierwsze tygodnie to był dramat.

#57 Evergreen

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 55 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 15 lipiec 2008
  • Skąd:Wrocław
  • Motocykl:BMW F 800 GS

Napisano pon, 04 sie 2008 - 12:48

Nie znam wyrafinowanych technik wyskakiwania z kolein, ale pocieszę cię, że z czasem pokonywanie tego rodzaju utrudnień nie będzie sprawiało większego kłopotu. Kwestia wprawy. U mnie koleiny są takie, że jak wjadę to tylko kask widać :biggrin: więc mam na czym trenować. Przez pierwsze tygodnie to był dramat.



W sumie jak zadałem to pytanie, to - już po jego uwidocznieniu na forum - zdałem sobie sprawę z tego, że nie bardzo miało ono sens. Bo niby co miałbym uzyskać w odpowiedzi? "podskocz trzy razy na podnóżkach, spluń przez lewe ramie i będzie git" ?? Pocieszające jest to, że - już po opisanym przeze mnie zdarzeniu - miałem kilka podobnych i po prostu jestem trochę bardziej opanowany, więc jakoś bardziej z sensem reaguję...

Dzięki za odpowiedź - pozdrawiam :icon_twisted:

#58 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - wymiatacz szos

  • Super-Moderatorzy
  • 9139 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:znów krakówek

Napisano pon, 04 sie 2008 - 12:57

szyn unikać. nie ma lepszej metody radzenia sobie z nimi. w ostateczności należy po nich przejeżdżać pod kątem prostym, lub możliwie do niego zbliżonym. kategorycznie unikać jazdy wzdłuż po szynie!

co do kolein - inna bajka - była już porada: lekkie przechylenie motocykla do wnętrza (o ile pamiętam chodziło o zwiększenie powierzchni styku opony z asfaltem), najazd na bardziej oddaloną od koła krawędź, czyli możliwie zwiększyć kąt najazdu na nią. technika AFAIR opisana w motocykliście doskonałym, ale mogę się mylić
jsz

bezmotocyklowy


#59 Evergreen

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 55 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 15 lipiec 2008
  • Skąd:Wrocław
  • Motocykl:BMW F 800 GS

Napisano pon, 04 sie 2008 - 19:51

szyn unikać. nie ma lepszej metody radzenia sobie z nimi. w ostateczności należy po nich przejeżdżać pod kątem prostym, lub możliwie do niego zbliżonym. kategorycznie unikać jazdy wzdłuż po szynie!

hi hi - jest nawet takie pytanie w teście teoretycznym na A - odpowiedzi są dokładnie takie jak napisałeś. Znaczy, że część pytań teoretycznych ma sens :biggrin:


co do kolein - inna bajka - była już porada: lekkie przechylenie motocykla do wnętrza (o ile pamiętam chodziło o zwiększenie powierzchni styku opony z asfaltem), najazd na bardziej oddaloną od koła krawędź, czyli możliwie zwiększyć kąt najazdu na nią. technika AFAIR opisana w motocykliście doskonałym, ale mogę się mylić
jsz


Na razie jestem na etapie "strategii ulicznych" :lalag:
pzdr
Evg

#60 nowak

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 453 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 26 grudzień 2003
  • Skąd:WWA
  • Motocykl:virago 535

Napisano sob, 16 sie 2008 - 14:44

Macie fajne lekturke, jak jezdzic :crossy:

http://aprilia.vladi.....ice Guide.pdf




Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 Forumowiczów, 3 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |