Skocz do zawartości


Zdjęcie

Podstawy które musisz umieć ! Zbiór wiedzy.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
242 odpowiedzi w tym temacie

#21 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - wymiatacz szos

  • Forumowicze
  • 8990 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:F3

Napisano sob, 18 sie 2007 - 20:22

2 - Obcinanie gazu - mogila
Gdy jestes w zakrecie i wydaje ci sie ze sie nie wyrobisz to uzyj countersteering i DODAJ GAZU. Gdy obetniesz gaz - mogila.

Moje spostrzezenia sa dokladnie odwrotne, pewnie dlatego ze motocyklem jezdze dopiero drugi rok, ale zauwazylem ze jak jestem w zakrecie i czuje ze sie nie wyrobie to dzieki lekkiemu odjeciu gazu z jednoczesnym utrzymaniem motocykla w przechyle za pomoca przeciwskretu (bo wiadomo ze jak sie odejmuje gaz to moto sie automatycznie prostuje; trzeba go utrzymac w takim samym przechyle albo lepiej zlozyc sie jeszcze bardziej) jestem w stanie zaciesnic promien skretu.
Why... So... Serious
 

#22 Karmazynowy msciciel

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 13 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 07 sierpień 2007
  • Skąd:Ożarów maz
  • Motocykl:Kawasaki ER5

Napisano pon, 20 sie 2007 - 21:33

Countersteering odrazu skojazyl mi sie z żużlem, tam wlasnie zawodnicy tez kreca w lewo a kierownice maja w prawo.

I mam takie male pytanie, czy ktos bardziej doswiadczony mógl by mi powiedziec czy ten manewr co robia zuzlowcy to jest Countersteering, czy to jest calkiem inna rzecz.

p.s: a jak sprobowalem to na roweze to musze przyznac ze calkiem niezle sie wypi....em, a robilem to tak jak bylo napisane


No tak troszkę inny jest ten manewr na żużlu tak mi się wydaję... Bo podczas jazdy na zakrętach na żużlu nie dało by się skręcić normalnie counterstearingingiem, tylko wykorzystują do tego kontrolowany poślizg. Wprawiają motocykl w poślzg i dodają gazu trzymając kierownicę w kierunku przeciwnym do skrętu, używając gazu kontrolują skręt gazując odpowiednio tylnym kołem...Nie grałeś w NFS? Tam równierz aby wziąć zakręt to ręczny kierownica w drugąstrone i hebel tu podobnie.. To co robią żużlowcy to nie counter stearing bo przy przeciw skręcie tylko na chwilkę odchylasz kierownię w przeciwną stronę a potem po ułożeniu się w zakręt kierownica zakręca tam gdzie skręt...Na żużlu nie...

POZDRO.

#23 JĘDRZEJ

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • E.K.G.
  • 330 postów
  • Wiek: 64
  • Na FM od: 03 grudzień 2005
  • Skąd:Piotrków Tryb.
  • Motocykl:CBR 600,KLX 250

Napisano wto, 28 sie 2007 - 20:43

Jeżdziłem na żużlu 4 sezony w Falubazie.Cały dowcip pokonywania zakrętów polega na umiejetnym operowaniu gazem i odpowiednim dociązaniu tylniego koła.Kiere trzeba trzymać bardzo mocno.mi na przykład na czwartym okrązeniu zawsze mdlały łapy.Zasada jest prosta ,biodra do przodu,więcej gazu,powstaje uślizg tylniego koła i maszyna idzie po łuku, im wiecej gazu i odciązony tył,tym łukciaśniejszy.Jak ujmiesz gazu i biodra w tył,tylnie koło łapie przyczepność i wtedy ogień do przodu.Niby to jest proste,ale w praktyce trzeba to wyczuć ,po kilkunastu treningach robi się to praktycznie automatycznie.Pzdr

#24 korn39

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 23 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 09 wrzesień 2007
  • Skąd:Łódź
  • Motocykl:gsx 750 Inazuma

Napisano sob, 15 wrz 2007 - 22:26

Ja ten manewr nazywałem braniem zakrętu na spitfaiera ( myśliwca z II W Ś), ale dopiero teraz zrozumiałem dlaczego to tak dobrze działa, lubiłem tak wyprzedzać autka, ale to było dawno temu i dosyć głupie (czytaj ryzykowne i szpanerski) :icon_question: teraz gdy już jestem starym prykiem robie to delikatniej :icon_question:

#25 Betsi

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 1 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 11 sierpień 2007
  • Skąd:Łódź
  • Motocykl:suzuki gs500e

Napisano pon, 17 wrz 2007 - 10:24

To więcej niż podstawy...:

http://www.erkom.pl/.../tips/index.htm

a na pewno może uratować życie. Polecam.

#26 coolargol

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • E.K.G.
  • 234 postów
  • Wiek: 49
  • Na FM od: 26 sierpień 2007
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Sprawny! i zadbany?

Napisano nie, 23 wrz 2007 - 19:18

Nie grałeś w NFS? Tam równierz aby wziąć zakręt to ręczny kierownica w drugąstrone i hebel tu podobnie..

Gry, nawet symulatory, maja sie nijak do rzeczywistosci chociazby z jednego powodu: tylko widzisz, co sie dzieje, a w realu dodatkowo czujesz. Błędniki informuja cie o przyspieszeniu, o tym ze zaczyna sie poslizg itp. Dlatego nie nalezy sie za bardzo przejmowac grami ani wyciagac z nich wiazacych wnioskow.

Poza tym w realu "game over" jest nieodwracalne...

#27 kris2007

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Błękitny Szlak
  • 47 postów
  • Wiek: 68
  • Na FM od: 25 sierpień 2007
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:Kawasaki KLE 500

Napisano wto, 25 wrz 2007 - 23:22

Witam Wszystkich !!
Jestem instruktorem sportu motocyklowego.
Jeżeli was to zainteresuje, to będę pisał ten samouczek jazdy motocyklem.

Temat nr 1: HAMOWANIE

1.Hamowanie hamulcem zasadniczym czyli PRZODEM.

Można hamować na nawierzchniach od betonu do szorstkiego lodu.
Na gładkim lodzie i roztapiającym się śniegu ( "masło") nie używamy PRZODU.
Trening rozpoczynamy od hamowania na dowolnej nawierzchni , aż do zablokowania koła przedniego - ale tak aby panować nad moto. Następnie zwiększamy prędkość o 10 km/h i to samo - jak opanujemy wszystkie nawierzchni i dostępne szybkości maxymalnie dla danej nawierzchni to jesteśmy MISTRZAMI przedniego hamulca.
Jak zacząć ? Np. tak- stoimy , przód wciśnięty i ruszmy z zablokowanym kołem przednim im dalej dojedziemy bez dotknięcia nogą ziemi tym lepiej. Takie ćwiczenie uczy wyczucia chwilowej przyczepności podłoża i błędnik- oraz jest widowiskowe , a prędkość zerowa i bezpiecznia ( nie porysujemy lakieru).
Następnie jadąc 10 km/h hamujemy tak mocno aby zablokować przód - na śniegu, liściach, mokrej trawie to świetna zabawa.
Proponuję zaczynać hamowanie przodem zawsze w terenie z uwagi na mniejszą przyczepność i łatwość zablokowania przodu. Wyczucie momentu blokowania koła przedniego to klucz do dobrych , krótkich i bezpiecznych hamowań.

2. Hamowanie hamulcem pomocniczym czyli TYLNYM

Jest to hamulec inicjujący hamowanie - dlatego, że im mocniej hamujemy tym bardziej dociążamy przednie koło i jednocześnie o tę samą wartość odciążamy tylne koło.
Znajomość tej zasady w praktyce pozwala np. jeździć na przednim kole.
Hamulec tylny w pierwszej fazie lub przy bardzo słabym hamowaniu przenosi duże siły hamujące.
Przypomnijmy sobie z fizyki P= mi x N, gdzie P - chwilowa siła hamowania na oponie, mi - chwilowy współczynnik przyczepności mierzony pomiędzy oponą a nawierzchnią po której jedziemy, N - chwilowa składowa pionowa która działa na oponę. CHWILOWA - specjalnie użyłem tego słowa , gdyż motocykle hamując mają bardzo różne siły hamowania na przedniej i tylnej oponie ( to sie zmienia dynamicznie podczas każdego hamowania) , które zależą od punktowej przyczepności podłoża po którym jedziemy ( wartość bardzo zmienna: asfalty, betony , drogi polne, górskie itd mają bardzo duże rozbieżności w przyczepności nawet na kilku metrach ) i od chwilowej siły pionowej która jest też dynamicznie zmienna .
Jadąc samemu możemy dociążać to przód, to tył i badać jak to wpływa na siłę hamowania ( drogę hamowania).
Jest to oczywiście bardzo krótki opis, ale daje on możliwość rozpoczęcia treningu i hamowania zawsze do blokady tylnego koła, po to aby wyczuć moment blokowania tyłu , zachowania się motocykla podczas jazdy z zablokowanym tylnym kołem , oraz oceny odległości jaką musimy przejechać do zatrzymania.
Zabawą będzie oczywiście zarzucanie tylnego koła w prawo i w lewo, oraz jazda poślizgami tylnego koła bez podparć nogą.

3.Hamowanie uzupełniająco - stabilizujące SILNIKIEM

W sporcie motocyklowym zawsze hamujemy silnikiem. Nauka polega na rozpędzeniu motocykla np. do 50 km/h i wytracaniu prędkości poprzez zmianę biegów na coraz to niższe , aż do zatrzymania ( zgaszenie silnika). Po co sie tego uczyć ?: 1. aby umieć hamować gdy hamulce mamy popsute, 2.gdy przyczepność jest tak mała , że użycie TYŁU lub PRZODU grozi natychmiastowym upadkiem, 3.aby stabilizować tylne koło podczas hamowania ( zapobiegać jego zablokowaniu), 4.aby jak najszybciej zahamować. Przebiega to bardzo sprawnie jeżeli opanujemy szybką zmianę biegów .
Podstawy np: moto na 1 biegu przy 10 000 obr/min ma prędkość 60 km/h
na 2 biegu przy 8 000 obr/min ma prędkość 60 km/h
na 3 biegu przy 6 000 obr/min ma prędkość 60 km/h
na 4 biegu przy 4 000 obr/min ma prędkość 60 km/h
na 5 biegu przy 2 500 obr/min ma prędkość 60 km/h
na 6 biegu przy 2 000 obr/min ma prędkość 60 km/h
Jak widać prędkość zawsze zależy do biegu i od obrotów, czyli np. jadąc 100 km/h na 4 biegu dodajemy gazu i wrzucamy 3 bieg , moto hamuje do 70 km/h, dodajemy gazu i wrzucamy 2 bieg i moto hamuje do 50km/h , dodajemy gazu wrzucamy 1 bieg i moto hamuje do zera.
Zasada jest prosta - nie możemy przekroczyć maxymalnych dopuszczalnych obrotów na każdym biegu.
Musimy o tym pamiętać , aby nie uszkodzić silnika i skrzyni biegów. Sprawdzamy to zapamiętując max prędkość na każdym biegu ( jeżeli jest to szybkie moto to trzeba to zrobić bezpiecznie np. na lotnisku - lub zajrzeć do instrukcji obsługi ).
Taka jazda nazywa się redukcją biegów przy hamowaniu, lub krócej hamowanie SILNIKIEM.
Aha - zawsze hamujemy przed zakrętem, a zakręt przechodzimy przyśpieszając.
Nadaje się na : długie zjazdy, śliskie nawierzchnie, spokojne długie hamowania, dla tych co oszczędzają hamulce.

4. Hamowanie awaryjne MOTOCYKLEM

Nie polecam nikomu, lecz czasami aby uratować życie można mocno złożyć moto w prawo lub w lewo na podłoże. Z osobistych obserwacji : na asfalcie i betonie moto leci do przodu, a my zostajemy szybko wyhamowani. W terenie w zależności od podłoża różnie to wyglądało , ale zawsze hamowałem bezpiecznie skutecznie i krótko. Na to nie ma recepty to taki szósty zmysł motocyklisty, albo wyższa szkoła jazdy.
Podejrzewam,że każdy z was spotka sie na pewno kilka razy z matką ziemią i wtedy w zależności od stopnia stłuczenia sam będzie podejmował lub NIE próby nauki. Teraz tylko to sygnalizuję.

5. Hamowanie TYŁEM i PRZODEM jednocześnie.

Większość z was tak hamuje - to standard. Ale trzeba pamiętać :
1. Zaczynamy hamować od TYLNEGO hamulca.
2. Następnie po dociążeniu przodu hamujemy PRZODEM
3. Im mocniej hamujemy tym bardziej naciskamy na klamkę PRZODU i coraz mniej naciskamy na hamulec TYLNY
4. Pamiętamy że by nie wychodzić ciałem do góry bo możemy skończyć hamowanie jadąc tylko na przednim kole ( a to zostawmy tym co sie lubią chwalić)
5. Pilnujmy przedniego koła , aby nie wpadło w poślizg ( np. blokada koła, lub chwilowa śliskość nawierzchni)
6. Jak opanujemy hamowanie solo - spróbujmy bezpiecznie z plecaczkiem
7. Trenujmy na maxymalnie różnych nawierzchniach - naprawdę warto !!

6. Hamowanie PRZODEM, TYŁEM i SILNIKIEM

Jest to najkrótsze i najbezpieczniejsze hamowanie
Zasada ta sama co wyżej lecz możemy zacząć hamowanie od zmiany o jeden bieg niżej.
Pamiętajmy o max obrotach na danym biegu .
Dla wprawnych zmiana biegów oczywiście bez używania sprzęgła.
Warto ćwiczyć bo jest to najkrótsze hamowanie i może nam się często przydać jak nam katamaran drogę zajedzie.

7. Hamowanie PRZODEM i SILNIKIEM

Na nawierzchniach śliskich jak mamy z tyłu ostry hamulec lub w naszym moto tył nieprecyzyjnie daje sie dozować - ten system hamowania może być wtedy odpowiedni. Ja stosuję go np. w terenie - przyjemnie mi się jedzie - prawa noga odpoczywa.

8. Hamowanie TYŁEM i SILNIKIEM

Na bardzo śliskie nawierzchnie - lód gładki, roztapiający sie śnieg.
Do stosowania w bardzo trudnych i ekstremalnych warunkach.
Dla początkujących np. w deszczu.

Zakończenie: oczywiście ćwiczyć ww systemy możecie w każdych warunkach drogowych i pogodowych bez ograniczeń.
Napiszcie czy to jest dobre, przyswajalne i czy mam pisać Temat nr 2 o zmianie biegów ?
Pozdrawiam
Krzysztof Rokicki

#28 Thomas600

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • E.K.G.
  • 79 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 21 maj 2006
  • Skąd:Gdansk
  • Motocykl:FZ6 S

Napisano sob, 29 wrz 2007 - 07:35

Smialo gosciu, pisz...
zawsze warto przeczytac,
czlowiek sie uczy do... poznej starosci i glupi.....
Pozdr

#29 kris2007

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Błękitny Szlak
  • 47 postów
  • Wiek: 68
  • Na FM od: 25 sierpień 2007
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:Kawasaki KLE 500

Napisano pon, 01 paź 2007 - 13:17

Witaj Tomku !!
Dzięki za przeczytanie i komentarz.
Inspiracją do podjęcia decyzji o pisaniu była lektura " Szkoła jazdy, stunt, wypadki".
Bardzo smutne i porażające. Aby coś zmienić na plus postanowiłem pisać " Samouczek Motocyklisty".
W tym tygodniu otworzę nowy temat jw.
Może ktoś to przeczyta, potrenuje i będzie żył.
To tyle, miłej lektury życzę.
Krzysztof

#30 Śliwa

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1240 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 11 grudzień 2005
  • Skąd:Warszawa/Niegów

Napisano sob, 27 paź 2007 - 16:56

Witaj Pilot z 30 letnim peselem i tysiacami godzin pod tyłkiem???
I jakby się ktoś pytał to w Polsce nie ma "helikopterów" nawet już w TV (telewizji się nie mylą) są natomiast śmigłowce :biggrin:

Fajnie że nas uświadomiłeś a teraz wygooglaj sobie co nieco o netykiecie, a w szczególności o cięciu cytatów...

#31 MisterBIG

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 40 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 27 listopad 2007
  • Skąd:Sosnowiec
  • Motocykl:GSX 1400 K6

Napisano pią, 30 lis 2007 - 06:47

Countersteering

to proste i nie ma co porównywać z żużlem.

Czy kiedyś jadąc rowerem robiłeś tak:

zakre w prawo (łuk), jesteś po prawej stronie pasa, lekko (przed zakrętem) skręcasz w lewo do środka drogi aby powiększyć łuk i od razu kładziesz się w prawo?

to coś jak przed zakrętem odbijasz w lewo aby zrobić coś jak odbicie lub efekt wahadła - i potem od razu w prawo - wtedy szybciej się kładziesz - wahadło po wyhyleniu w lewo wraca z większą siła w prawo...

oczywiście to troszkę w mniejszej skali ale to tak wygląda.

Proste???

#32 Tomek Kulik

    MGS Member

  • Spec
  • 3031 postów
  • Na FM od: 05 marzec 2005
  • Skąd:Wawa i okolice
  • Motocykl:XR400

Napisano pią, 30 lis 2007 - 15:46

Countersteering

to proste i nie ma co porównywać z żużlem.

Czy kiedyś jadąc rowerem robiłeś tak:

zakre w prawo (łuk), jesteś po prawej stronie pasa, lekko (przed zakrętem) skręcasz w lewo do środka drogi aby powiększyć łuk i od razu kładziesz się w prawo?

to coś jak przed zakrętem odbijasz w lewo aby zrobić coś jak odbicie lub efekt wahadła - i potem od razu w prawo - wtedy szybciej się kładziesz - wahadło po wyhyleniu w lewo wraca z większą siła w prawo...

oczywiście to troszkę w mniejszej skali ale to tak wygląda.

Proste???

Opisałeś syndrom naczepy. Odbijanie przed skrętem jest szkodliwe i niczemu nie służy. Zauważyłem, że im mniejsze auto, tym cześciej kierowcy odbijają przed wykonaniem skrętu :buttrock:
Nie ma to nic wspólnego z przeciwskrętem, zwanym z angielska countersteering (czy jak się to pisze).
Przeciwskręt występuje wtedy, gdy wywierasz nacisk na tą stronę kierownicy (w poziomie) po której masz zamierzony skręt. Czyli wypieramy prawą ręką do skrętu w prawo i analogicznie lewą do skrętu w lewo - wsjo. Motocykl natychmiast zmienia tor jazdy bez odbicia.

kulikowisko.pl www.facebook.com/KULIKOWISKO

Uwaga!!! Nowa lokalizacja kursów prawa jazdy:

  • teoria: Mokotów-Służew

  • praktyka: Ursus


#33 MisterBIG

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 40 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 27 listopad 2007
  • Skąd:Sosnowiec
  • Motocykl:GSX 1400 K6

Napisano nie, 02 gru 2007 - 17:37

opisałem to w przejaskrawieniu - skręcasz w prawo - kierownica w lewo (lekko) i motor sie kładzie..

napisałem delikatnie


co do efektu naczepy - mylisz się, tak powinno się robić przy przednim napędzie aby zmniejszyć podsterowność (inaczej lekko zarzucić tylem).

chodziło mi o to aby nikt nie próbował skręcać na motorze jak w żużlu - mogło by to byc dosyć zabawne hahahaha

#34 fuoix

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 79 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 03 czerwiec 2006
  • Skąd:polkowice -> wrocław
  • Motocykl:hornet600f

Napisano sob, 08 gru 2007 - 15:27

Przeciwskręt występuje wtedy, gdy wywierasz nacisk na tą stronę kierownicy (w poziomie) po której masz zamierzony skręt. Czyli wypieramy prawą ręką do skrętu w prawo i analogicznie lewą do skrętu w lewo - wsjo. Motocykl natychmiast zmienia tor jazdy bez odbicia.


zdaję sobię sprawę, z kim zadzieram, ale:
- wg mnie pzeciwskręt nie występuje, tylko go stosujemy :buttrock:;
- stosujemy go w każdej stuacji, gdy chcemy szybko zmienić kąt nachylenia maszyny (w szczególności, gdy chcemy zmniejszyć kąt nachylenia, wciąż skręcając);
- inicjowany jest odpowiednim ruchem kierownicą, niezależnie czy wolimy "pchać" czy "ciągnąć" :biggrin:

pozdrawiam

#35 Feldek

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 2 postów
  • Na FM od: 13 marzec 2008
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Virago 535 Custom

Napisano czw, 13 mar 2008 - 23:01

Jeżdzę jednośladem trzeci sezon, w obecnym przesiadłem się na virago z wydłużonym przednim wydelcem. Motocykl jest naprawdę długi i przyznam, że niepewnie czuję się pokonując zakręty. Przez jego wydłużenie zmienił się środek cięzkości motocykla i podczas pokonywania zakrętów ciągle czuję jakby przednie koło miało złapać uślizg ( raz złapało i skończyło się szlifem ). Podajecie wiele mądrych i przydatnych rad, więc może podpowiecie jak najskuteczniej pokonywać zakręty takim dość specyficznie prowadzącym się sprzętem? pozdrawiam

#36 ptaq_

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 315 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 13 marzec 2008
  • Skąd:Legionowo
  • Motocykl:Kilofazer

Napisano nie, 16 mar 2008 - 22:21

Jeżdzę jednośladem trzeci sezon, w obecnym przesiadłem się na virago z wydłużonym przednim wydelcem. Motocykl jest naprawdę długi i przyznam, że niepewnie czuję się pokonując zakręty. Przez jego wydłużenie zmienił się środek cięzkości motocykla i podczas pokonywania zakrętów ciągle czuję jakby przednie koło miało złapać uślizg ( raz złapało i skończyło się szlifem ). Podajecie wiele mądrych i przydatnych rad, więc może podpowiecie jak najskuteczniej pokonywać zakręty takim dość specyficznie prowadzącym się sprzętem? pozdrawiam

Najlepiej powoli :buttrock:

#37 InfernoRider

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 171 postów
  • Wiek: 26
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Węglówka - małopolska
  • Motocykl:YAMAHA TDR

Napisano czw, 20 mar 2008 - 15:06

,, Dobrą ochroną przed zimnem są gazety wkładane pod spodnie i kurtke '''



What ??? WTF ;) :icon_razz: : :flesje: notworthy:

#38 megamega

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 9 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:warszawa-wołomin
  • Motocykl:suzuki gs 500

Napisano śro, 02 kwi 2008 - 10:29

Witam...

może moje pytanie wyda sie niektórym głupie ale wczorak miałam nieprzyjemna sytuacje ...

jezdze dopiero około tygodnia na gs500 wiec nie czuję sie jeszcze pewnie , zwłaszcza ze wczesniej tylko kurs prawka miałam ...

no wiec wczoraj przez moje gapostwo stojąc przed przejazdem kolejowym miedzy samochodami straciłam równowagę i połozyłam moto ( nic mi sie nie stało :D ) w rezultacie czego połamałam klamke od sprzęgła i się zaczął cyrk...po pierwsze nie potrafiłam podnieśc sama moto i musiałam prosić faceta z samochodu za mną ( nie wiem co bym zrobiła na pustej drodze..? ) po drugie moto zgasło bo było na biegu ( 1 ) i lipa...nawet nie mogłam zwlec go z drogi bo nie miałam pojecia jak wrzucic bez sprzęgła na luz...na szczeście przejeżdzał jakis motocylkista doświadczony i jakoś go wrzucił na luz i sprwadził mi z drogi... ale ja w tym całym stresie nawet nie zapytałam jak on to zrobił...

NO WIEC moje pytanie brzmi : jak zachowac sie w takiej sytuacji ? jak wprowadzic moto bez sprzegła na luz ?

ps. dodam ze samochody zamiast pomoc lub zapytac co sie dzieje kazdy jeden trabił a co niekorzy darli sie na mnie - nie wiem moze mysleli ze jakas durna blondyna zaparkowała sobie na środku... bo juz nie wiem co... ;)

#39 jurjuszi

    MOTONITA - płonąca guma

  • DesmoManiax DOC Poland
  • 1817 postów
  • Wiek: 43
  • Na FM od: 25 kwiecień 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Sieczkarnia ST2

Napisano śro, 02 kwi 2008 - 10:37

Hej,

Aby wyrzucic na luz bez sprzegla nalezy delikatnie acz zdecydowania naprzec na dzwigienke i poruszyc motkiem do przodu i do tylu.
Co do Twojej wywrotki, coż, zdarza sie i nie ma się czym przejmowac.
Co do zachowania drących się i trąbiących kierowców, cóż, prawdziwi mężczyźni :D
Co do podnoszenia GSki musisz się nauczyć. Wierz mi, drobna kobieta poradzi sobie sobie z takim motocyklem, trzeba tylko odpowiedniej techniki.

pozdr
"Łudududududududududuuuu... Łudududududududduddddd" - Theodor (Zegrze 2010)
"Hondy mają taki dziwny dźwięk..." - Autor nieznany (Udrzyn 2010)

#40 Naitha

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 8 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 19 kwiecień 2008
  • Skąd:Poznań

Napisano nie, 20 kwi 2008 - 08:46

Witam,

Dzięki ;) za wszystkie posty dot. szkoły jazdy, dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy, które na pewno przydadzą mi się podczas rozpoczynającego się zaniedługo kursu :) :crossy: , szczególnie dzięki za wyjaśnienia dot. hamowania ;)

jurjuszi dzięki za wyjaśnienie, może się kiedyś przydać, a przy okazji może opiszesz technikę podnoszenia motocykla przez drobne kobiety? :)

Pozdrawiam




Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 Forumowiczów, 4 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |