Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Smutne, ale prawdziwe. WYPADKI. wątek wyłącznie informacyjny, bez pogaduszek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3846 odpowiedzi w tym temacie

#41 Bandzior

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 667 postów
  • Na FM od: 25 sierpień 2005
  • Skąd:down under / Sydney
  • Motocykl:stuntbitch

Napisano wto, 20 wrz 2005 - 19:50

http://tinyurl.com/7fak2
jak zwykle pismaki mają temat "motocyklista czysta na kole" -może ktoś wie jak było naprawdę,bo w brukowcowe brednie wierzyć nie warto :?

#42 dubey

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 201 postów
  • Na FM od: 07 grudzień 2004
  • Skąd:WAWA
  • Motocykl:KTMgoodVibesADV

Napisano śro, 21 wrz 2005 - 16:00

[quote name='Bern]A mnie sie wydaje że jednak są' date=' Tylko trocheinne literki niż w samochodach.[/quote']
nie sa. kupilem sprzeta od kolesia z ursynowa, mial WK. ja mieszkam na ochocie i WK zostalo...

#43 Ajko

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • E.K.G.
  • 63 postów
  • Na FM od: 05 lipiec 2004
  • Skąd:radostowice
  • Motocykl:xvs 650

Napisano czw, 22 wrz 2005 - 16:14

http://sport.onet.pl...wiadomosci.html

następny sportowiec wezwany na niebieskie szlaki :D

#44 warrior.gwe

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 64 postów
  • Wiek: 43
  • Na FM od: 21 październik 2004
  • Skąd:Wejherowo
  • Motocykl:Yamaha YZF R6 '04

Napisano nie, 25 wrz 2005 - 07:29

http://sport.onet.pl/1168222,wiadomosci.html  

następny sportowiec wezwany na niebieskie szlaki


Wyrazy współczucia dla bliskich i rodziny, ale sportowiec niestety nie posiadał uprawnień do prowadzenia motocykli. A gumować na wąskiej, zadrzewionej i do tego dziurawej drodze, jeżdżąc od paru miesięcy - sam dokonał wyboru.

#45 GlowBart

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 17 postów
  • Na FM od: 25 lipiec 2005
  • Skąd:Warszawa

Napisano pon, 26 wrz 2005 - 20:38

Odnośnie blach (z tego co się orientuję)

Praga - auto WH moto WE
Targówek - auto WJ moto WH
Ursus - auto WK moto: nie wiem....

Ostatnio rejestrowałem swoje moto i pytałem sie babki w urzedzie o te numery i poiedziała mi że numery motocyklowe to zupełnie inny podziął...

#46 rad3k

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 831 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 16 styczeń 2003
  • Skąd:Warszawa-Bemowo
  • Motocykl:R1

Napisano pon, 26 wrz 2005 - 21:14

Górczewska Konarskiego Warszawa skuter ala burgman wjechal w bok zielonego bodajze opla astry.Nic wiecej nie wiem :)

#47 YARECK

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 710 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 20 wrzesień 2004
  • Skąd:ŁÓDŹ
  • Motocykl:XJR1300

Napisano czw, 29 wrz 2005 - 08:53

W okolicy Zgierza na nieczynnej jeszcze autostradzie koles wyrznal kawa w barierke. Nie bylo dla niego juz ratunku.
http://lodz.naszemia...nia/521355.html

#48 slavo

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 1 postów
  • Na FM od: 08 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa

Napisano nie, 02 paź 2005 - 13:34

Dzisiaj przed południem w Warszawie miał miejsce wypadek. Na rondzie (Kasprzaka#Towarowa) Motocyklista wjechał na rondo w kierunku pl.Zawiszy, a z lewej na czerwonym wyjechał mu jakis pojebaniec. Koleś aby nie wbić sie w niego położył Aprille. Miał pecha i złamał poważnie prawą noge. I jakby tego było mało to jakis debil podał zły adres i koleś lezal tak z piętnaście minut... zanim przyjechała karetka. Na pytanie do sprawcy i co zrobileś? ( pyta leżący kolega) on odpowiada że nic się nie stało... i żeby nie przesadzał............. no tylko zaj**ać takiemu bo tak to sie nigdy nie nauczy...
Uważajcie debile są wsród nas......

#49 YARECK

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 710 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 20 wrzesień 2004
  • Skąd:ŁÓDŹ
  • Motocykl:XJR1300

Napisano pon, 03 paź 2005 - 08:29

Uważajcie debile są wsród nas......

nO WLASNIE. I tego sie najbardziej obawiam, ze przez jakiegos debila rozbije siebie i motocykl mimo ze jak jade to staram sie rozgladac na wszystkie mozliwe strony i przewidywac co sie moze stac.

#50 plooscva

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Forumowicze
  • 119 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 17 sierpień 2005
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:chciałbym nowy :)

Napisano śro, 05 paź 2005 - 22:20

Słyszałem dziś w radiu, że na Pl. Bankowym (lub okolicach) motocyklista uderzył w autobus. To było po południu (ok. 14 chyba). Podobno spory korek się zrobił.
Nie znam szczegółów.

Ktoś zna??

#51 wats

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 318 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 17 marzec 2005
  • Skąd:Nowy Sącz
  • Motocykl:ZX-6r 02

Napisano śro, 19 paź 2005 - 17:35

Znalazłem w niecie http://tychy.naszemi...nia/528148.html ciekawy opis.

#52 lisek1221

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 218 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 04 maj 2005
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Kawasaki Gpz1100

Napisano pon, 24 paź 2005 - 08:25

No ciekawy taki jakiś inny niż pozostałe opisy wypadków w mediach z udziałem motocyklisty .

#53 Tot79

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 32 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 30 październik 2005
  • Skąd:Strzelin
  • Motocykl:IFA BK,GSX-R

Napisano wto, 08 lis 2005 - 15:22

Ja ostatnio miałem spotkanie z kotem,było juz ciemno,dojezdzałem do miasta,miałem jakies 120 na liczniku,kot wyskoczył z rowu,nic nie zdołałem zrobic,walnał w przednie koło ,motocykl sie połozył na lewa strone i szlifował aswalt jakies 60 metrow,ja w tym czasie robiłem fikołki i widziałem jak moto sunie bokiem!Dobrze ,ze nic nie jechało! Skutek zeszlifowana owiewka,kawałek peknietej czaszy,lusterko i dzwignia sprzegła połamana,dekiel alternatora dziurawy-cały olej wyciekł! Miałem niezłego doła!Ja cały ale obolały,troche poscierane ubranie!

#54 poonani

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 613 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 03 wrzesień 2005
  • Skąd:Starogard Gdański
  • Motocykl:na razie przerwa

Napisano nie, 13 lis 2005 - 22:40

[quote name='Tot79]Ja ostatnio miałem spotkanie z kotem' date='było juz ciemno,dojezdzałem do miasta,miałem jakies 120 na liczniku,kot wyskoczył z rowu,nic nie zdołałem zrobic,walnał w przednie koło ,motocykl sie połozył na lewa strone i szlifował aswalt jakies 60 metrow,ja w tym czasie robiłem fikołki i widziałem jak moto sunie bokiem!Dobrze ,ze nic nie jechało! Skutek zeszlifowana owiewka,kawałek peknietej czaszy,lusterko i dzwignia sprzegła połamana,dekiel alternatora dziurawy-cały olej wyciekł! Miałem niezłego doła!Ja cały ale obolały,troche poscierane ubranie![/quote']

no to nieźle pojechałeś, a ja już sie cieszyłem że sezon sie skończył i cisza o wypadkach motocyklistów :P

#55 Skay

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 39 postów
  • Na FM od: 16 wrzesień 2005
  • Skąd:Wałbrzych

Napisano nie, 13 lis 2005 - 22:43

dziś we Wrocławiu zginął 22letni motocyklista holowany przez samochód na ulicy Klecińskiej, został potrącony przez kierowcę TIR-a :P [`]

#56 rzoov

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 355 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 09 październik 2005
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:VFR 800 V-Tec

Napisano nie, 13 lis 2005 - 22:52

:P ;) :P szkoda chlopaka

#57 jokoko

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 339 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 22 maj 2005
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:Przymiarki do enduro

Napisano wto, 15 lis 2005 - 18:40

Wczoraj w Tarnowie zginął motocyklistwa jadąc na ul. Klikowskiej urwał mu się łańcuch i walnął w słupa. Jechał na CBR


Co do okolicznośći wypadku informacje nie są sprawdzone.
Jednak śmierć potwierdzona.

#58 Bandzior

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 667 postów
  • Na FM od: 25 sierpień 2005
  • Skąd:down under / Sydney
  • Motocykl:stuntbitch

Napisano nie, 01 sty 2006 - 16:30

Cześć!
Jestem. Co prawda nie skacowany po planowanej imprezie sylwestrowej, ale po kolei.

Pewnego grudniowego poranka, wiedziony bólem kręgosłupa i słowami lekarza "widocznie brakuje mu ruchu", w samo południe wytaczam się z garażu. Jest 22.12.2005, wbrew prognozom świeci słońce, temp. w porywach sięga 5,5 stopnia. Mając w planach wigilię organizowaną o 17 w Garaż Motor, udaje się w krótka, acz bardzo dobrze znaną trasę. Nad morze.

Świnoujście osiągam szybko. Opony trzymają ok, mimo asfaltu rozgrzanego do magicznych 3 stopni celcjusza :D Ruch maly, tempo b.spokojne, zwłaszcza w łukach - w końcu jest juz zima :D Na plazy pusto, więc wiśta wio :))) Rundka, potem droga, chwila dla fotoreportera... Bystre i czujne oko dostrzega dwie postacie, poruszajace się w oddali od strony budynków straży granicznej, w dodatku w mym kierunku. Nie będę na nich czekał by potwierdzić swe podejrzenia.

Wracam. Do wigilii sporo czasu, rozgrzewam manetki i opony. Nadal ruch
mizerny. Tempo spokojne, znające mnie osobniki wiedzą co (bądź "ile") to
oznacza. Mijam Przybiernów. Dojeżdżam do miejsca, gdzie jakiś czas temu spalił się przydrożny lokal (chyba ze dwa razy). Tutaj to się stało...

Jeśli miałbym sobie wyobrazić zamach na moje życie, własnie tak by on
wyglądał. Auto jadace w przeciwnym kierunku nagle zjezdża na mój pas,
niczego nie sygnalizując, nie wymijając, etc. Mercedes E220, tzw. okularnik. Odruchowo odbijam w prawo. Bez szans, on ładuje się dalej, na moje pobocze :)

Całość trwała sekundę, może dwie. Samochód uderza mnie czołowo, na wysokości miejsca kierowcy/lewego reflektora. Nie było całego życia przed oczami, białego tunelu, etc. ;) Nie hamowałem. Do tej pory wyłącznie czytalem o takich sytuacjach (omijaj, nie hamuj), teraz przyszło się z tym zmierzyć w praktyce. Spore szanse, że szesciotłoczkowe Tokico połozyłyby maszyne i wysłały nas pod auto.

Miałem szczeście, bardzo dobry (nieskromnie mówiąc) obiór i... jeszcze trochę szczęścia. Stosunkowo wysoka i wyprostowana pozycja na Bandycie pomogla katapultować się ponad autem. Rozważając teoretycznie nie raz taką ekstremalną sytuację, ostatnia deskę ratunku widziałem w wybuiciu się z podnóżków. Nie wiem czy tak uczyniłem.

Skutki. Rozdygotana rodzina: "Gdybys pojechał autem #$@!% ...". Jadąc Yarisem, załóżmy 100kph, 'trafiony' dwuktrotnie cięższym pojazdem, IMO poniesione konsekwencje mogłyby być gorsze. Chyba że frajer (pozwolę sobie go tak nazwać), zamiast dwóch odległych o 20 cm żarówek Phillipsa, zauważyłby takowe odległe o metr. Było widno, więc może w ogóle nie patrzył?! Gdybanie.
Motocykl... Nie będe opisywał jego stanu 8O . Tego dnia byćmoże pozazdrościłem naszemu wciąż najlepszemu skoczkowi, lecz nie pobiłem jego ówczesnych wyników. Wg pavuloników znalazłem sie ok 80 metrów od miejsca zderzenia. Stracilem przytomność, prawdopodobnie po uderzeniu lewą skronią w auto/asfalt (thx AGV - chyba dobrze spełnił rolę). Wstrząs mózgu (do dziś niestety daje się we znaki), połamane podudzie lewe (2x piszczel + strzałka), stłuczona lewa dłoń i lewa łopatka (wyraźnie w kształcie obrysu żółwia).

Chyba mam szczęście do spraw "z policją". Facet z merca nie przyznał się do winy :P Mnie czeka przesłuchanie. Dodatkowo, trafił mnie polski niemiec (auto na niemieckich blachach). Jeśli go obwinią, z urzędu ma na karku prokuratora. Przede mną dluga batalia o odszkodowanie (moto, ciuchy, zdrowie). Macie moze doświadczenia w podobnych sprawach? Korzystać z pomocy "firm" czy da radę samemu?

Dzieki wszystkim znajomym za wsparcie, mocno mi pomogliście.
Miłego sezonu 2006!

#59 mati1411

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 626 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 27 lipiec 2005
  • Skąd:Swarzędz
  • Motocykl:Obecnie brak

Napisano nie, 01 sty 2006 - 20:42

Witam miałem podobnie. Jeśli chodzi o podudzie to wypadek miałem w maju a to, co mam w avatarze wyjęli mi tydzień temu. tyle że ja miałem złamanie otwarte 3 stopnia. po prawie równych 5 miesiącach postawiłem pierwsze kroki bez kul. do odszkodowania wziąłem firmę. Auxilia sie nazywają. łykają 20% a czy sa dobrzy to się okaże. Kasy jeszcze nie widziałem na razie same wydatki (znaczy za motocykl mi zwrócili szybko ale czekam na resztę za noge) o wine się nie bój mój "koleś" też z początku miał opory do przyznawania sie do winy ale w końcu dostał 12miesiecy w zawiechach na 3 lata i 1000zł grzywny no nie można zapomnieć o nawiązce wysokości 50zł dla mnie :P łącze sie z tobą bo dokładnie wiem co będziesz przechodził :D moto kupisz nowe (ja już mam heheh) a jak będziesz się leczył w innej przychodni niż szpitalnej (bo tam nie leczą ;) ) to do wakacji będziesz chodził :) pozdrawiam ciepło :)

#60 hiszpan

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • HALO Szczecin
  • 825 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 22 październik 2003
  • Skąd:Szczecin
  • Motocykl:VFR800A

Napisano nie, 01 sty 2006 - 23:37

Bandzior ja po swoim dzwonie też poszedłem do firmy roszczeniowej ale teraz wiem, że nie było to konieczne ani zbyt skuteczne. za moto dostałem i tak tyle co przewiduje autoexpert czy tam inny program ubezpieczycielsko odszkodowawczy. za ciuchy, koszty leczenia itp i tak kasa sie należy wiec tu takze nie pomogli. zu utrate zdrowia także łaski nie robią. Jedyny plus to fakt dość szybkiego przelewania kasy na konto niestety za cenę "prowizji".
Tak czy inaczej zdrowiej szybko, i nie wahaj sie zciągać z ubezpieczyciela ile sie da i za co się da. Przysługuje Tobie np zwrot poniesionych strat w zwiazku z niewykonywaniem zawodu (czyli np jesli zus płaci 70% pensji to ubezpieczyciel sprawcy pokrywa pozostałe 30% itp). To wojna i albo Ty ich albo oni Ciebie!
Zbieraj przedewszystkim wszystkie rachunki! Za leki, za rechabilitację za dojazdy itp itd Im wiecej tego uzbierasz tym lepiej!
Pzdr!




Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 Forumowiczów, 3 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |