Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

A mi nie wychodzi ósemka nie wiem dlaczego:(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
84 odpowiedzi w tym temacie

#1 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 13:10

Zostało mi do wyjeźdzenia jakiś 5 godzin i nadal nie moge idealnie zrobić ósemki, miasto to pikuś, slalom też idzie świetnie a ósemka to totalna klapa, ciągle wyjeźdżam za linie. A najlepsze jest to ze w lewo wychodzi mi idealnie a własnie w prawo większość razy sie nie mieszcze.

Już próbowałam kilku sposobów żeby ten motor mocniej skręcił. Sciskałam zbiornik nogami, usiadłam prawie na zbiorniku ale nic z tego na 10 ósemek może 4 mi wyjdą dobrze :cry:

O co do cholery chodzi??

#2 krasnal

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • VROC
  • 1156 postów
  • Wiek: 43
  • Na FM od: 30 październik 2002
  • Skąd:Bogatynia
  • Motocykl:VN1500ms

Napisano wto, 19 lip 2005 - 13:17

Może nie ćwicz samej ósemki tylko kólka w prawo :roll: potem chwila przerwy (może się w głowie zakręcić), dla odpoczynku ze 2-3 kółka w lewo i znów w prawo ćwiczyć.

#3 Hubert

    Spec - Podróżnik

  • Forumowicze
  • 448 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 07 czerwiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:B12, Norton ES2

Napisano wto, 19 lip 2005 - 13:20

cztery litery przesuń na siodle na zewnętrzną zakrętu i pochyl maszynę mocniej, niż siebie. Poza tym, jesli jesteś dużym facetem, to technika ze sprzęgłem i przygazówką będzie własciwa. Przy turlaniu się silnik może mieć za mało mocy i stąd możesz mieć jakieś zachwiania. Poszukaj postów Ryżego Konia - o teorii ósemki napisał juz chyba wszystko, co można napisać :D W moich postach też coś znajdziesz, gdyz przerabiałenm to rok temu (a, że postów mych jest ich zdecydowanie mniej, więc znalezienie przyjdzie Ci łatwiej :P)
Powodzenia
Hubert

#4 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 13:23

Mój instruktor też nie bardzo wie o co chodzi że mi nie wychodzi. Już myslałam ze motor jest "zły do osemek" bo jest nowy i tylko ja na nim jeździłam osemki. Potem wymyśliłam ze moze jestem za lekka ale przeciez mniejsze ode mnie robią prawko i zdają.

Już sama nie wiem :roll:

#5 Hubert

    Spec - Podróżnik

  • Forumowicze
  • 448 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 07 czerwiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:B12, Norton ES2

Napisano wto, 19 lip 2005 - 13:39

:oops: wybacz, nie spojrzałem na końcówkę rodzajowa czasownika. :D
Jeżeli maszyna jest nowa, to jest to pewnie Honda CB 250 - składa sie toto w obie strony bez problemu, chyba, że mocno walnęła i ma coś z geometrią. Ale wtedy instruktor znałby doskonale przyczynę skręcania maszyny tylko w jedną stronę, chyba, że to misiek, który wykłada wyłącznie "teorię jazdy motocyklem". Jeśli latasz jeszcze yamahą SR 250, to istotnie, jest to maszyna z lekka toporna, ale bez przesady, można ją na ósemce złozyć do gmola.
Wbrew pozorom możesz siedzieć na maszynie zbyt sztywno. Z Twojego postu wynika, że raczej jesteś drobniejszej postury - może byc to kwestia, że w jedną stronę nie możesz go przebalansować, a wtedy jedynym wyjściem jest ów słynny i groźny przeciwskręt :P W drugą pomaga Ci trochę ruch obrotowy ziemii (jeśli nie pomerdały mi się kierunki wirów na półkuli pólnocnej i południowej).
Wypróbuj następująca technikę:
nabierasz prędkości na prostej, przesunięcie 4 literek na zewnętrzną i sprzęgło, mocniejsze złożenie motocykla (byle nie oprzeć o ogranicznik skrętu - wtedy możesz tracić stabilność), przelatujesz zakręt na luzie, przy wyjściu z zakrętu puszczasz sprzęgło, zajmujesz pozycję centralną , nabierasz prędkości i powtórka w łuku odwrotnym (pupa na zewnętrzną, sprzęgło, mocniejsze wychylenie sprzęta niż siebie, wyprostowanie, szpula).
Ta techniką ósemkę można zrobic prawie każdym normalnym motocyklem.
Nie daj się,
Hubert

#6 MrMax

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 194 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 04 marzec 2005
  • Skąd:Okonek
  • Motocykl:BMW R-35

Napisano wto, 19 lip 2005 - 15:34

tez mialem problemy wlasnie z prawa strona... tylko ze u mnie to wyraznie ja mialem problem bo tak jakby balem sie zlozyc w prawy zakret... ale cwiczylem, cwiczylem i wycwiczylem ;]

wytrwalosci i powodzenia na egzaminie zycze!

#7 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 16:17

Hmmm no właśnie jestem bardzo lekka a mój motorek...

( nie jest to ani Honda ani Yamaha ale nie wiadomo co 125 pojemności)

w ogóle mnie na sobie nie czuje więc jak robie ósemki to nie używam niczego poza kierownicą :D) Spróbuje twoją metodę Hubert mam nadzieje zę sie nie wygrzmoce bo to dopiero będzie wstyd cały kurs nic a na końcu gleba :P

a mo.że Max ma racje może pocwiczyć skrę w prawo i wystarczy??
sama nie wiem:/

#8 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 16:20

Jedno jest pewne jak skręcam w lewo to suuune sobie bo tym łuku a jak skręcam w prawo to napięta jestem jak nie wiem co aż mnie reka i lewa noga boli

Przeciez do cholery co to za różnica?? czy prawo czy lewo :-D

#9 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 16:23

To nie jest nic co znam jakieś coś wyprodukowane na licencji Hondy nie ma to zadnej bliżej określonej nazwy, motorek jest nowy więc jeździ sie na nim świetnie ... w mieście:/

#10 Kilvov

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 849 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 01 czerwiec 2005
  • Skąd:Hrubieszów
  • Motocykl:cbf 600

Napisano wto, 19 lip 2005 - 19:32

jeden z tych dalekowschodnich shitów :P ale w porownaniu z naszą wską bez świateł kierunków odpalania na przycisk bez hamulca przedniego z połamaną klamką topornie chodzącego sprzęgła na której nie było jazdy bez pchania to i tak masz luxus :lol:

to, że się napinasz to bariera psychologiczna, ze tak powiem ;) tez tak robilem i doszedłem do wniosku, że to nawyk z... roweru, tak. gdy kładziesz się w lewo na rowerku to naciskasz mocniej na pedały (dodajesz gazu) i prostuje Cię na prawo. w moto musisz w tym momencie nauczyć się instynktownie dodawać gazu.

i nie przejmuj się ósemkami, też się ich boję :D wska z kursu to co innego niz to co jest w wordzie, a i na swojej nerce nie poćwicze bo tym to w ogóle ósemki nie idzie zrobić :D

#11 RobertK

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • C.Y.C.
  • 50 postów
  • Na FM od: 16 grudzień 2003
  • Skąd:Praga Południe
  • Motocykl:Royal Star T. D.

Napisano wto, 19 lip 2005 - 20:20

Ja za to mam trochę inną receptę na ósemki. Cała problem utrzymania motocykla lub roweru jak kto woli na ciasnym i wolnym łuku zależy od prętkości na nim. Zbyt duża wylatujesz na zewnątrz, za mała walisz się do środka. Nie wiem jak radzisz sobie z jazdą na półsprzęgle z jednoczesną kontrolą przedniego hamulca (warunek odpowiedni moment obrotowy w motorku - jeśli nie, konieczne są delikatne przygazowania żeby ew. zwiększyć prędkość). W każdym razie ja na cisnych łukach zawsze sunę na półsprzegle i właściwy tor jazdy koryguję prędkością. Co do ściskania baku to też nie do końca dla mnie dobry nawyk. Lewy łuk - lewe kolano odrywasz od baku i nim balansujesz, prwy łuk prawe kolano w kierunku gleby i balans. A z tym że w jedną skręcasz a w drugą nie, to sprawa twojej głowy, ja mam to samo. W lewo trę podesty w prawo ni cholery.

#12 nika

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 326 postów
  • Na FM od: 07 styczeń 2005
  • Skąd:nie z wawy

Napisano wto, 19 lip 2005 - 21:37

Po raz kolejny piszę(pewnie nie ostatni). W 8 wjeżdżamy rozpędem po przejechaniu slalomu. Pierwsze pół łuku jedziemy z wciśniętym sprzęgłem. Po wyjściu z pół łuku puszczamy sprzęgło i dajemy ognia. Oczywiście na tyle żeby się zmieścić w kolejnym łuku. Wchodzimy w łuk i w tym momencie wciskamy sprzęgło. Łuk przejeżdżamy rozpędem. Po przejechaniu łuku robimy to samo czyli puszczamy sprzęgło i dajemy znowu ognia co by uzyskać prędkość pozwalającą na przejechanie kolejnego łuku rozpędem.
I to by było na tyle.

a nie lepiej wpaśc odrazu na 2gim biegu bez gazu i niezawracać głowy sprzęgłem :?: :-D

#13 Tomek Kulik

    MGS Member

  • Spec
  • 3031 postów
  • Na FM od: 05 marzec 2005
  • Skąd:Wawa i okolice
  • Motocykl:XR400

Napisano wto, 19 lip 2005 - 21:47

Ryży Koń ma rację.
Z jednym wyjątkiem, lecz może sam przeoczył. Mianowicie po przejechaniu łuku, czyli w momencie gdy kończy nam się rozpęd, najpierw dajemy gazu i natychmiast puszczamy sprzęgło. Prawie jednocześnie, lecz we wspomnianej kolejności. Odwrotnie - można niechcący przyhamować maszynę i sprowokować podparcie.
Nie strzelamy ze sprzęgła i nie szarpiemy gazem. Spokojnie, miękko, bez nerwów.

Co do sprzętu, to kurs kat. A musi być przeprowadzany również na motocyklu o pojemności większej niz 125 ccm. Czy taki sprzęt jest w Twoim ośrodku? Jeżeli nie, to spytaj dlaczego nie uczą Cię na maszynie przewidzianej stosownym Rozporządzeniem MI. Najlepsza byłaby Honda CBF250, czyli taka jak w ośrodku przy ul. Odlewniczej.

#14 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano wto, 19 lip 2005 - 21:49

Słuchajcie ale ja nie potrzebuje gazu bo motor mi sam jedzie idealnie. skoro to kwestja techniki to nie źle bo nie długo mam egzamin i chyba przez swoja psychike obleje bo wyjade za ta cholerną linie:/

[ Dopisane: 19-07-2005, 22:51 ]
Nie ma nic większego niz ta 125tka, tylko na tym jeźdże

#15 Tomek Kulik

    MGS Member

  • Spec
  • 3031 postów
  • Na FM od: 05 marzec 2005
  • Skąd:Wawa i okolice
  • Motocykl:XR400

Napisano wto, 19 lip 2005 - 22:06

Skoro maszyna jedzie pod Twoim ciężarem bez dodawania gazu, to problem jest w głowie. Pamiętaj że jeżeli nie pochylisz się ciałem do skrętu - nie skręcisz. Wspomniane wyżej ćwiczenie z kręceniem kółek w "gorszą" stronę może Ci pomóc.
Zatem próbuj kręcić kółka na wolnych obrotach starając się możliwie zacieśniac skręt, aż do dotknięcia ogranicznika.
Swoich kursantów ciągnę za rękaw stojąc wewnątrz ósemki. Jeżeli widzę że koleś ma opory przed pochyleniem się do zakrętu, łapię za rękaw i delikatnie lecz stanowczo ciągnę do środka. Koleś musi się przekonać że nie skręci jeżeli się nie pochyli.
Przeciwskręt mozemy sobie darować przy prędkościach manewrowych.
Jeżeli ktoś nie umie balansowac na maszynie która jedzie sama na wolnych obrotach - nic mu nie da CS.
:arrow: postawa - plecy proste, głowa do góry, nie kłaść się na bak!
:arrow: ręce - łokcie luźne, nadgarstki także, dłonie pewnie trzymają kierownicę
:arrow: nogi - kolana do baku, stopy ustawione palcami do środka, pięty w dół (jak na koniu)
:arrow: postawę utrzymujemy mięśniami grzbietu i brzucha, a nie trzymaniem się kierownicy.
NIE WOLNO TRZYMAĆ SIĘ KIEROWNICY, TRZEBA TRZYMAĆ KIEROWNICĘ!
Czyli dosiad jest bardzo ważny, tak samo jak luźne łokcie.

Ćwiczeniem które pozwala wyrobić dobry dosiad jest jazda slalomem bez trzymanki. Jednak do tego potrzebny jest długi i równy plac, oraz ktoś kto pokaże o co chodzi.
Teoria jest taka:
- rozpędzamy się do 35-40 km/h na drugim biegu
- zrzucamy na luz
- puszczamy kierownicę i robimy "Titanica" (patrz temat Z pamiętnika Lady Shadow)
Najpierw jeździmy tak po prostej, następnie po łukach. Potem ustawiamy 3-4 pachołki co 10-15 metrów i próbujemy przejechać ten slalom jedynie balansując ciałem w stronę zamierzonego skrętu, bez dotykania kierownicy. Na luzie żeby silnik nie hamował. Bez ściskania baku kolanami nie uda się precyzyjnie skręcić.

#16 Janusz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 319 postów
  • Na FM od: 04 październik 2002
  • Skąd:Podkrakowska Wioska

Napisano śro, 20 lip 2005 - 01:35

Juz mija prawie 3 lata odkad zagladam na to forum a jednak jak do tej pory nikomu nie udalo sie w prosty sposob opisac jak prawidlowo wykonywac osemke, zawracanie lub ogolnie mowiac wszystkie ciasne zakrety na wolnej predkosci. A probowalo wielu, poczawszy od kompletnych neofitow i konczac na Tomku Kuliku, Instruktorze.

A jest to calkiem latwy i nieskomplikowany manewr jesli wiesz jak go zrobic. A jednak...

Polska jest jedynym na swiecie krajem jaki znam gdzie wykonanie osemki jest tak szalenie istotnym elementem egzaminu na prawo jazdy. Wydaje sie wrecz ze zrobienie tego karkolomnego manewru zapewnia delikwentowi ponad 80% sukcesu. Do dzis pamietam jak ponad 40 lat temu trenowalem wieczne osemki na WFM-ce pod Palacem Kultury do mego pierwszego prawa jazdy. Snily mi sie te osemki po nocach a wszystko dlatego ze moj owczesny instruktor, podobnie jak jego dzisiejsi koledzy, nie mial pojecia jak prawidlowo robic ciasne zakrety.

Wydaje sie ze do dzisiaj nikt w Polsce nie potrafi zrobic osemki prawidlowo, pewnie i elegancko.

Po pierwsze zaczne od najwazniejszego: musisz maksymalnie skrecic glowe w strone zakretu i patrzec sie tylko i wylacznie tam gdzie zakret sie skonczy. Bez tego ZAWSZE bedziesz jechal jak kaleka. Pisalem juz o tym raz czy dwa na tym forum podkreslajac jakie to wazne ale jakos nikt za bardzo nie zwrocil na to uwagi. Pisalem nawet jak to trenowac ale kto tam bedzie zwracal uwage na szczegoly. Zawsze latwiej kogos wyzwac albo opierdolic...

Jako druga rzecz pod wzgledem waznosci: nie napinasz zadnych miesni, cale cialo luzne jak worek kartofli. Tez pisalem o tym ale co tam.. (jak wyzej);

Cialo wychylasz ODWROTNIE do kierunku zakretu. Zakret w lewo- cialo w prawo. Powoduje to ze motocykl jest mocno przechylony odwrotnie do twojego ciala czyli do wewnatrz zakretu. Nie wchodzac w zbyteczne teorie wystarczy powiedziec ze jest to jednym z najwazniejszych warunkow wykonania jak najciasniejszego zakretu.

Prawa noga trzyma hamulec i reguluje predkosc. Gdy masz podwyzszone wolne obroty tak jak ja mam w prawie wszystkich moich motocyklach o gaz nie musisz sie martwic a sprzegla oczywiscie nie dotykasz. W ten sposob twoj motocykl jest caly czas stabilny i mozesz jechac plynnie bez szarpaniny i elegancko. Niektore motocykle maja tak wysoki pierwszy bieg (np. 04/05 R1) ze jest wrecz niemozliwe jechac powoli bez polsprzegla. W takim wypadku sprzeglo musi sie wciaz slizgac i wtedy podwyzszone obroty sa rowniez pomocne bo moment zyroskopowy silnika pomaga utrzymac rownowage. Ale ciagle wlaczanie/wylaczanie sprzegla powoduje niepotrzebna szarpanine i od razu mozna poznac rzeznika a nie motocykliste.

Jezeli instruktor pozwala i oczywiscie jesli nie jedziesz jednym z tych krazownikow szos gdzie siedzisz jak baba na fotelu u ginekologa to szalenie pomaga staniecie na podnozkach. Jesli nie wolno to staraj sie nie unoszac tylka przeniesc jak najwiecej ciezaru ciala na zewnetrzny podnozek; watpie zeby jakikolwiek instruktor to zauwazyl. Nasi policjanci sa z definicji bardzo dobrzy w ciasnych zakretach na Harley'ach bo prawie nic innego nie trenuja. Poniewaz nie sa w stanie balansowac wagi na podnozkach warto zobaczyc jak bardzo wystawiaja swoje zady na zewnatrz zakretu zawracajac na ciasnej ulicy.

Moja rada: trenuj kazdy z tych elementow osobno po kolei na jakims parkingu albo pustym placu az wejdzie ci to w krew. Potem polaczysz wszystko razem i mozesz robic osemki z kierownica na oporach caly dzien do upadlego az instruktor posika sie z zadowolenia.

Wszystkie te wydumane cwiczenia, jazdy bez trzymanki etc nie zdadza sie na nic i tylko w glowie ci namieszaja. Jesli chcesz prawidlowo i szybko jezdzic motocyklem to daj sobie z tym spokoj i sluchaj sie mnie bo dobrze na tym wyjdziesz i tyle.

#17 AsiekHonda

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 245 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 29 czerwiec 2005
  • Skąd:Warszawa/konstancin
  • Motocykl:ZZR600, Cb500

Napisano śro, 20 lip 2005 - 08:10

Pamietnik Lady Shadow przeczytałam od deski do deski :D W takim razie wydrukowałam sobie wasze rady i jutro zamierzam je poćwiczyć> Jedno jest pewne muszę skręcać w prawo tak jak w lewo bo w lewo jestem własnie workiem kartofli i wychodzi mi świetnie.

Bardzo wam dziękuje za pomoc, powinno sie udać :lol:

#18 RobertK

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • C.Y.C.
  • 50 postów
  • Na FM od: 16 grudzień 2003
  • Skąd:Praga Południe
  • Motocykl:Royal Star T. D.

Napisano śro, 20 lip 2005 - 08:18

[quote="Ryży Koń"]A to dopiero niezła legenda.....
Robercie jak masz naszej miłej koleżance dawać złe rady to nie dawaj wcale.



Oooo widzę że wujek dobra rada się zdenerwował. Na końcu swojego postu miałem napisać że są to moje subiektywne odczucia a nie porady ale zrezygnowałem, widać niepotrzebnie.
Ta dyskusja to mniejwięcej tak jak określenie tego który motocykl jest najładniejszy. Ja naprawdę nie jeżdże jak pokraka pomimo tego co napisałem powyżej a dla nie był to sposób na zaliczenie tego manewru.

#19 nika

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 326 postów
  • Na FM od: 07 styczeń 2005
  • Skąd:nie z wawy

Napisano śro, 20 lip 2005 - 08:32

Ta jasne. Szramer jak zwykle doskonały pomysł. A jak sprzęt będzie zimny albo wolne obroty będzi emiał słabe to jednow wielkie .... wyjdzie.

a kto Ci każe zdawać na zimnym??? robiszpare rundek by rozgrzać padake a jak nie to ssanie na maxa i olewka , za moich czasów nagn250 zdawało sie właśnie 2gim biegu bez gazu i wszystkim jakoś osemki wychodziły nawet kobitką :D

#20 andrzejtomecki

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 515 postów
  • Na FM od: 04 grudzień 2004
  • Skąd:Strumień
  • Motocykl:Yamaha DT 125 RE

Napisano śro, 20 lip 2005 - 09:56

ja jak zdawalem na suzuki gn 250 to robilem tak, cwiczac na placu zauwazylem ze lepiej mi wychodzi na 2gim biegu, na 1 na niskich obrotach i przy dodaniu gazu troche szarpie, na 2gim biegu mozna jechac w miare płytnnie, wyjezdzajac na prostą dajesz leciutko gazu i puszczasz sprzęglo, leciutko nabierasz predkosci po czym wciskasz sprzęglo i na zakrecie toczysz sie na sprzegle i jezeli czujesz ze w zakrecie zaraz sie podeprzesz(bo np masz za małą szybkosc) to poprostu leciutko gaz i pusc sprzeglo(ale to tylko jezeli juz masz sie podeprzec)
ciało oczywiscie luzno i wazne aby nie panikować, na egzaminie prawie wszystkim nogi sie trząsły na podnózkach ze strachu, ja do tego podszedlem bez nerwow z pozytywnym nastawieniem i udalo sie
to są moje osobiste odczucia




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |