Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

wjazd w teren - do lasu: legal czy nie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
157 odpowiedzi w tym temacie

#1 robak

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1492 postów
  • Na FM od: 11 październik 2004
  • Skąd:Szczecinek
  • Motocykl:XR600 enduro i supermoto

Napisano pią, 05 lis 2004 - 23:24

czy wjazd do lasu jest legalny, tzn. czy w razie napotkania na drodze lesniczego trzeba spierdzielać czy można sie nim nie przejmować, bo z tego co mi sie kojarzy to chyba mógłby robic jakies problemy. jakies 3 lata temu (nie miałem wtedy swojego enduraka) pojechałem z kumplem na poligon na jego dt 80, minelismy jakies tablice że zaczyna sie poligon, wstęp wzbroniony bla bla bla ... i wjechalismy na droge z płyt betonowych ( to już był teren poligonu) i po 2 km z za zakrętu wyjechała astra, zajechala nam droge, wyskoczyło 2 kolesi ( jakas służba ochrony poligonu czy cosik takiego :mrgreen: ), z góry mówie że nie mieliśmy szansy ucieczki( zdlokowana dt80 , 2 początkujących na pokładzie w nieznanym terenie na drodze z płyt betonowych kontra astra :oops: ). chcieli dowód na motor, prawko...wszystko. oczywiscie nic nie mielismy ( moto było z niemiec nie zarejestrowane) zrobili nam i moto zdjęcie, spisali i kazali spiepszac. droga powrotna: bylismy 25 km od domu (terenem). w drodze powrotnej jakies 10 km od miejsca zatrzymania droga lesna sie konczyła , trzeba było przejechac 500 metrów asfaltem i znowu w las. dziwnym zbiegiem okolicznosci stała tam policyjna suka ale była odwrócona tyłem do naszego kierunku jazdy (tzn od tego czasu już ucieczki :P ) nawet nie wiem czy nas gonili bo na odcinku tych 500 metrów było kilka zakrętów. aha, ci lesnicy cos gadali, że taka wycieczka mogła nas kosztowac 5tys zł :roll:

przez jakies głupie przepisy nie zrezygnuje z jazdy w terenie ale chyba warto wiedziec gdzie i na kogo uważac, czy odrazu uciekac czy wbijac w lesników. wymysliłem, że można przed dłuższą jazdą w terenie na wszelki wypadek zdejmowac rejestracje :buttrock: bo w razie ucieczki nawet jak cie nie złapią to zawsze mogą spisac numery a po co sie stresowac na zapas :P
więc piszcie co wiecie, gdzie można wjechac a gdzie nie :mrgreen:
SPRZEDAM CZĘŚĆI HONDA XR XL NX 600 650, kontakt 600031499 lub robak85@gmail.com

#2 Icea_PL

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1226 postów
  • Na FM od: 07 lipiec 2003
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:DR 350

Napisano pią, 05 lis 2004 - 23:37

W lesie, rezerwatach, po poligonie oficjalnie jazda jest zakazana. Na poligon bezproblemowo mozna zalatwic przepustke za jedna sake :mrgreen: .

Przypomina mi sie moment jak smigalem po poligonie w wesolej [w mundurze jak zwykle] i napotkalem na swojej drodze Sende. Ledwo zdazylem pomachac, a gosc juz spieprzal na zlamanie karku :lol: :lol: :lol: :lol: . Mialem ubaw po pachy :mrgreen: .

#3 CosmoSquig

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1172 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 08 wrzesień 2004
  • Skąd:Kraków!
  • Motocykl:DRZ400E, F800S

Napisano sob, 06 lis 2004 - 00:01

Poza terenem zabudowanym możesz mykać po drogach gruntowych i tych ścieżkach, które stanowią dojazd do posesji lub terenów rolnych (jak robiłem prawko, to nie było jeszcze stwierdzenia jak szeroka ma być ścieżka, żeby była drogą gruntową, więc każda ścieżka nią teoretycznie może być). Wyjątek stanowią rezerwaty i parki krajobrazowe czy narodowe, no i drogi oznakowane zakazem ruchu.
W terenie zabudowanym (w Polsce duża część kraju, nawet ta niezabudowana jest terenem zabudowanym - kwestia znaku) jest gorzej, bo wszystkie obszary zielone uznawane są za parki (czy jak je tam zwał, w każdym razie podlegają tym samym przepisom) i używanie w nich pojazdów silnikowych jest zabronione.
5 tys. zł to chyba przesada, może w parku narodowym czy coś, ale w normalnym lesie na pewno nie - górna granica to bodajże 500 zł.

To co napisałem nie jest poparte jakąś zawodową wiedzą prawniczą, a jedynie własną znajomością przepisów i opowieściami doświadczonych (mniej lub bardziej) enduraków :buttrock:

I tak największe zagrożenie to rolnik z widłami napotkany w momencie, gdy zatrzymujesz na chwilę moto celem odpoczęcia :P

#4 bols2

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 836 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 10 kwiecień 2003
  • Skąd:Sandomierz

Napisano wto, 09 lis 2004 - 11:10

Pamietam taka akcje jechalismy sobie jakims wąwozem taki fajny miał może z 5 km i co 300m rozwidlenia postanowilismy jechac jednym z nich wszystko fajnie bujamy sie tym wąwozem a tu nagle wyjeżdzamy na czyjeś pole no to strzałka po polu .W połowie zatrzymujemy sie na papieroska gadka z kumplem (on był na simku) a tu nagle jak nie wypadnie jakis rolnik z dubeltówka (moze śrutówka bo strzelało i odgłos był realistyczny) istny zawał serca ale uszliśmy z życiem ;) ;)

#5 Zwierzu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 131 postów
  • Na FM od: 14 kwiecień 2004
  • Skąd:Chełm

Napisano wto, 09 lis 2004 - 12:14

Hmm wiem że u mnie do jednego lasu nie wolno wjeżdzać niczym tylko na piechotke ;) Chodzą tam często służby leśne i inni tacy śmieszni panowie ;) Wkażdym razie kumpel jak jechał DR`a 650 (chyba) to mówił że poprostu zaklejał blache taśma i jazda. Więc raczej nie wolno wjeżdzać niczym.
Sam jeżdze gdzie indziej, gdzie nikogo się nie widuje.

#6 Rafgo

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 32 postów
  • Na FM od: 23 sierpień 2004
  • Skąd:Krakow

Napisano wto, 09 lis 2004 - 15:36

Jest to jedynie kwestia podejscia miejscowych. Jak sie jezdzi ciagle w samym rejonie to zaklejanie tablic i uciekanie nie jest dobrym rozwiazanem ( nie wspomne juz o jezdzie po uprawianych polach bo to to juz jest totalan przejebka ). Lepiej jest byc miłym i uprzejmym dla miejscowych to jest spora szansa ze i oni beda wmiare mili i sie przyzwyczaja do motocyklistow.
Tak naprawde to wrogiem enduro sa sami motocyklisci ( czesc z nich ) . Jesli dalej czesc z nas bedzie stosowala takie praktyki jak przewiercanie wydechow zeby uzyskac 1 konia wiecej. Przejazd w odległosci 30cm od spotkanych pieszych na drodze w lesie na pełnym gazie czy jazda po uprawianych polach. jadza po parkach i rezerwatach. To skonczy sie to tak jak w innych krajach ze mozna jezdzic tylko po torach motocrosowych. Jeszcze 3 lata temu mało kto wiedział co to jest enduro, a teraz juz wiedza bo przeczytali w gazecie takie artykuły: http://www.radio-kra...ByDocID/18motor
http://www.aonline.p...int.php?sid=993
http://www.kronika.b...nu=art_g&id=715
a tu kilka cytatow z prasy małopolskiej :
"Ale uważaj: zaraz po wejściu na leśną ścieżkę zamiast tego wszystkiego spotykają cię: pędzące po szlaku na złamanie karku motocykle terenowe, które gotowe są rozjechać ciebie, twoje dzieci, twojego psa"
"gorzej gdy w parkach narodowych, czy na obszarach chronionych w inny sposób, śpiew ptaków, szum strumieni i szelest liści na drzewach zakłóca ryk silników motorów crossowych"

Zaraz pewnie ktos mnie z**bie i powie ze nie ma nic piekniejszego jak 150dB silnika crossowgo. Mam dlaniego rade niech szuka duzego mieszkania bo za kilka lat tylko tam bedzie mogł sobe pojezdzic.
Jak tak dalej bedzie to wyraz enduro zniknie ze słownika :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

#7 jacho 15

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 150 postów
  • Na FM od: 13 październik 2004
  • Skąd:Zgorzelec

Napisano wto, 09 lis 2004 - 22:11

Tak naprawde to wrogiem enduro sa sami motocyklisci ( czesc z nich ) . Jesli dalej czesc z nas bedzie stosowala takie praktyki jak przewiercanie wydechow zeby uzyskac 1 konia wiecej.




Zaraz pewnie ktos mnie z**bie i powie ze nie ma nic piekniejszego jak 150dB silnika crossowgo. Mam dlaniego rade niech szuka duzego mieszkania bo za kilka lat tylko tam bedzie mogł sobe pojezdzic.
Jak tak dalej bedzie to wyraz enduro zniknie ze słownika



;) !!!POPIERAM POPIERAM POPIERAM!!! ;)

I to jest prawda sam miałem taką przygode jadąc z 3 kolegami CZ 125 CZ250 I DT 80 i ja Mtx 80 Pokonując kręte drogi poligonu na naszej drodze pojawił się leśniczy machając i pokazujęc że byśmy się zatszymali zatszymala się DT i ja pan był upszejmy i poprosił nas abyśmy kiedy ptrzejeżdzamy przez zalesiony teren prubowali ograniczyć chałas wrzucając wyszy bieg albo co innego podziękowaliśmy za rade i pojechaliśmy dołączyć do 125 i 250 kilka dni puźniej jadąc wzdłuż Nysy Łużyckiej (linia graniczna polski i niemiec) zatszymała nas SG i sprawdziła numery ram i przez radio zawolała patrolujące okolice 2 motocykle Yamaha YZ 250 Strarzy Granicznej i jeżdziliśmy tak do wieczora razem ze SG jako zabawa a nie jako nadzur :mrgreen:

#8 Dominik Szymański

    Tempus Fugit

  • Administrator
  • 7973 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 12 październik 2002
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:brudne i czyste

Napisano wto, 09 lis 2004 - 22:32

Tak naprawde to wrogiem enduro sa sami motocyklisci ( czesc z nich ) . Jesli dalej czesc z nas bedzie stosowala takie praktyki jak przewiercanie wydechow zeby uzyskac 1 konia wiecej. Przejazd w odległosci 30cm od spotkanych pieszych na drodze w lesie na pełnym gazie czy jazda po uprawianych polach. jadza po parkach i rezerwatach. To skonczy sie to tak jak w innych krajach ze mozna jezdzic tylko po torach motocrosowych.


Dokładnie. Właśnie przez podobne postępowanie zabroniono otwartej jazdy enduro np we Francji czy Niemczech. O ile w tych krajach głownie ekologia wzięła górę, o tyle w Polsce - znając naszą mentalność - decydujące mogą być pieniądze. Jeżeli chłopskie lobby zobaczy, że jeździmy po polach, po uprawach, że straszymy bydło, jeżeli chłop zobaczy, że grupa 15 endurowców na pełnym gazie śmiga po wsi strasząc baby i dzieciarstwo, to nie minie rok, a w ogóle sobie na enduro nie pojeździmy.

Co do poligonów - warto załatwić sobie z komendantem poligonu tzw zbiorową przepustkę, na kilka osób.

I jeszcze jedno - zwykle manewry na poligonach odbywają się w środy, a "dogrywki" gdy nie ma rozstrzygnięcia w środę, odbywają się w soboty. W te dni lepiej nie jeździć po poligonie: można stracić przepustkę, w gorszym razie wzrok (dalmierz w czołgu podobno sieje spustoszenie w rogówce oka po napotkaniu się z nim) , a w najgroszym wypadku życie (jak łupną na serio). Mamy więc prostą zasadę w Sokole - na poligon w niedzielę i wszyscy są zadowoleni.

pzdr
hrg.pl

#9 jacho 15

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 150 postów
  • Na FM od: 13 październik 2004
  • Skąd:Zgorzelec

Napisano śro, 10 lis 2004 - 20:23

Jeżeli chłopskie lobby zobaczy, że jeździmy po polach, po uprawach, że straszymy bydło, jeżeli chłop zobaczy, że grupa 15 endurowców na pełnym gazie śmiga po wsi strasząc baby i dzieciarstwo, to nie minie rok, a w ogóle sobie na enduro nie pojeździmy


I to jest naj gorsze że sami na siebie bata kręcimy ale to taż nie jest w 100% nasza wina bo w większości miast brakuje torów crosowych i tras dla enduro a poligon i pole to i tak nie zawsze nam wystarczają ;)

A kiedy sami prubujemy sobie coś zorganizować to i tak przyjdzie ktoś i to zniszczy bo to jest powszechna nie chęć do motocyklistów na którą sami zasłurzyliśmy :cry:

#10 robak

    MOTONITA - leżący na baku

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1492 postów
  • Na FM od: 11 październik 2004
  • Skąd:Szczecinek
  • Motocykl:XR600 enduro i supermoto

Napisano nie, 14 lis 2004 - 11:56

Mamy więc prostą zasadę w Sokole - na poligon w niedzielę i wszyscy są zadowoleni.


czy to oznacza że w niedziele nie ma na poligonach rzadnych patroli ??

warto załatwić sobie z komendantem poligonu tzw zbiorową przepustkę, na kilka osób

a gdzie tego komendanta można szukac? :mrgreen:
SPRZEDAM CZĘŚĆI HONDA XR XL NX 600 650, kontakt 600031499 lub robak85@gmail.com

#11 Dominik Szymański

    Tempus Fugit

  • Administrator
  • 7973 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 12 październik 2002
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:brudne i czyste

Napisano nie, 14 lis 2004 - 23:16

czy to oznacza że w niedziele nie ma na poligonach rzadnych patroli ??


Nie wiem jak u Ciebie, ale w Poznaniu jest zasada, że jak ma się przepustkę, to można w niedziele ze spokojem i bez żadnych obaw po poligonie śmigać.

a gdzie tego komendanta można szukac?


Niechybnie w wojskowej komendzie. :roll:

pzdr
hrg.pl

#12 Plocho

    Spec - Enduro

  • Forumowicze
  • 604 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 12 wrzesień 2004
  • Skąd:Józefów
  • Motocykl:ktm exc-r 450; DL

Napisano wto, 16 lis 2004 - 23:59

I to jest naj gorsze że sami na siebie bata kręcimy ale to taż nie jest w 100% nasza wina bo w większości miast brakuje torów crosowych i tras dla enduro


Zgadam sie z Toba. Jesli nie mozna hmm jezdzic po lesie :twisted: to niechy wybuduja przynajmniej tory...W Warszawie wiem ze sa dwa lecz moze jest wiecej tylko tak: jeden jest w Lomiankach nalezacy do TNT (ja mieszkam po drugiej stornie wawy wiec do neigo mam szmat drogi) a drugi juz blizej na Wale Miedzeszynskim lecz on nie nalezy do zadnego klubu i gdy moj kumpel szalal po torze to babka zadzwonila po straz miejska "ze motocykle jezdzacy PO ZA walem nie dadza TV obejzec :? " no tak ale jej musza akurat motocykle przeszkadzac a nie droga szybkiego ruchu ktora ma kilka krokow od okna (nawet straz sie z tego smieje ale coz... ;) )to niech ktos sie zaintersuje MOTOCYKLISTAMI i niech sie zajmnie wybudowaniem wiekszej ilosci torów motocrossowych i tras enduro a napewno nie bedziemy musieli sluchac tyh wszytskich ekologow i innych zgredow... ;)

Ja osobisie jezdze po lesie motocyklem ojca ale jeszcze nikt ZABARDZO sie nie czepial .. lecz ludzi wyklinaja jak jade ;) ;) (oni nie widza co to motocykl ...:D)


P.S Ile moge w razie czego zapalcic mandatu jak by mniei zlapali w lesie na motocyklu o pojemnosci 400ccm??? :?
Moze nie wszyscy sie ze mna zgodza z tym co napisalem ale ja mam wlasnie taki zdanie o tym wszytskim!!!!!!! ;) :mrgreen:
:D POZDRAWIAM ;)

#13 robak

    MOTONITA - leżący na baku

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 1492 postów
  • Na FM od: 11 październik 2004
  • Skąd:Szczecinek
  • Motocykl:XR600 enduro i supermoto

Napisano śro, 17 lis 2004 - 00:18

)to niech ktos sie zaintersuje MOTOCYKLISTAMI i niech sie zajmnie wybudowaniem wiekszej ilosci torów motocrossowych i tras enduro a napewno nie bedziemy musieli sluchac tyh wszytskich ekologow i innych zgredow

na to nawet nie ma co liczyc. na nic nie ma kasy a na ilosc tras na enduro nie ma co narzekac bo większosc polskich ulic właśnie tak wygląda ;)

ale nie zbaczajmy z tematu, może ktoś jeszcze powie cos ciekawego. :mrgreen:
SPRZEDAM CZĘŚĆI HONDA XR XL NX 600 650, kontakt 600031499 lub robak85@gmail.com

#14 jacho 15

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 150 postów
  • Na FM od: 13 październik 2004
  • Skąd:Zgorzelec

Napisano śro, 17 lis 2004 - 20:19

na to nawet nie ma co liczyc. na nic nie ma kasy


I to jest najgorsze bo my jeżeli zaczynamy sami we własnym zakreśe coś robić na jakimś polu którego nikt nie urzywa ( a nawet diabeł tam baby nie posłał bo niewie gdze to jest ;) ) to i tak napewno znajdze się ktoś komu się to nie spodoba i to zniszczy ;)

#15 Wazzabii

    MOTONITA - miejski lanser

  • Forumowicze
  • 1037 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 28 styczeń 2005
  • Skąd:Polska
  • Motocykl:KTM SXC 400 00'

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 14:53

odnowie temat poniewaz niektorzy sie nie orientuja w sprawie
dzisiaj zlapala mnie straz lesna (moglem zje*ac, ale akurat postoj byl ja moto odpalilem chwile wczesniej bo chcialem sobie rundke zrobic, a kumpel mial wylaczona maszyne, a drugi fotki robil)
po dosyc sporej pogawedce w lesniczym, powiedzial nam ze tu nie wolno jezdzic (bylo to przy poligonie, a poligon nie jest jakos oznakowany, po prostu przy obwodnicy sie zaczyna)
powiedzial tez ze na poligonei mozemy sobie jezdzic bo to nie ich sprawa tylko sprawa wojska, a ten las jest juz nadlesnictwa.
a my naprawde myslelismy ze to nalezy do poligonu bo trasa byla wyjezdzona przez wojskowe wozy. My troche speniani bo kumpel ktory ma XT600 zabulil 500zl za to ze lesniczy go spotkal w lesie, nei ze go zlapal, spisal po prostu numer. pogadalismy i powiedzial zebysmy tu juz nie jezdzili i ze mamy sie zwijac stad. 0 mandatu :D
jeden porzadny chociaz :P

mam nawet fotke jak nadjezdza

Dołączona grafika

po takim spotkaniu stwierdzilem ze zrobie jak koledzy na 600
czyli wziac troche smaru i piachu rabnac na blache, zeby rachunek do domku nie przyszedl 500zl, ojciec by sie musial tlumaczyc w nadlesnictwie bo to jego moto oficjalnie :D

#16 Przemek PbS

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 436 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 09 kwiecień 2003
  • Skąd:Piła / Poznań
  • Motocykl:Suzuki GSR 600 K8

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 16:36

Hehe Wazabii ale checa ,prawie zawsze jezdze tamtedy i nigdy nie spotkalem ich na swojej drodze. Dzisiaj bylem skuterkiem na poligonie patrze na slady i mysle sobie jezdziliscie... ;d i mialem racje. Tez dzisiaj spiepszalismy przed jakas ochrona na lotnisku i wymyslilismy patent obwiazac rejestracje jakas szmata zeby zaslonic numery. Wyjezdzasz z lotniksa zdejmujesz szmate i cacy , ale w teren tylko blotko na tablice :twisted:
P.S. dozobaczenia jutro !

#17 Baron

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 346 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 12 listopad 2004
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Yamaha XT600

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 17:24

po takim spotkaniu stwierdzilem ze zrobie jak koledzy na 600 czyli wziac troche smaru i piachu rabnac na blache, zeby rachunek do domku nie przyszedl 500zl


Taaaa, a co jak ktoś jeden ma enduraka w okolicy? I tak wiadomo kto. :roll:
Poza tym ja może nie miałem spotkania z leśniczym, ale raz myślałem, że już mam pozamiatane... Jechałem z kumplem S51 przez las przed 22-gą we wakacje. Normalnie taka dzicz, że w promieniu 20 km żadnej wiochy. W końcu lubuskie ma najwięcej lasów ze wszystkich województw. No było już trochę ciemno i przyznaję, że się zgubiliśmy, a wachy góra na 50 km. :roll: Jedziemy przez jakiś zagajnik i na szczycie górki jakieś 200 m przed nami widzę kolesia w moro... Później z lasu wychodzi drugi... Myślę sobie lipa! Zawrócić ochoty nie miałem, bo nie bardzo znałem drogi. Przejechaliśmy koło nich obsrani ze strachu... Okazali się myśliwymi! Ale musieli się wpienić, że zwierzynę wypłoszamy. :D No tomoja krótka historia. Więcej przygód z prawem nie miałem.

#18 enduroguy

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami

  • Forumowicze
  • 3031 postów
  • Na FM od: 18 maj 2003
  • Skąd:Józefów
  • Motocykl:sx 125 07'

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 20:27

To zdjecie jest po prostu genialne :lol: . Na mnie ostatnio babka wsykoczyla ze plosze zwierzyne i niszcze sciolke :roll: i zebym poszedl do burmistrza niech wyznaczy hektar zebysmy motorami mogli jezdzi buhaha

#19 Mr.Maciek

    Spec - Enduro

  • Forumowicze
  • 1467 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 13 listopad 2004
  • Skąd:Wrocław
  • Motocykl:Suzuki DRZ 400E

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 20:43

Popytałe się troche i moge coś napisać na ten temat 8) . Teoretycznie nie można wjeżdżać do lasu w ogóle, ani motorem, ani autem. Za taki wypad grozi mandat do chyba 500zł :? . Co może nas zatrzymać w lesie, więc najczęściej straż leśna bo wojsko to poligon musi gdzieś być w poblizu, a SG to blisko granicy, policji w lesie nigdy nie widziałem...Może też nas niby zatrzymać myśliwy i leśniczy, a następnie zawiadomić straż leśna...Ale to wszystko jest teoria :P więc jak będziemy grzeczni i mili gdy spotkamy takich panów to nam nic nie zrobią... raczej nic nie zrobią, bo wiadomo ludzie są różni ale ogólnie da się żyć i śmigać po lasach :twisted: . Nie mam jeszcze motoru i to nie jest moje doświadczenie ale po prostu często śmigam autem po lesie, a mój tata jest myśliwym to wiem troche i już sobie załatwiam żeby 2oo móc śmigać po lesie bo to już nie długo :twisted: Zabawa zacznie się w wakacje :twisted: !!
A wracając do jazdy w lesie, to śmigajcie śmiało :D tylko nie pod wieczór i nie psujcie ambon, paśników itp. myśliwym :!: A na straż leśną uważajcie, a jak są daleko to....sami wiecie :P

Pozdrawiam, Mr.Maciek :D

#20 enduroguy

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami

  • Forumowicze
  • 3031 postów
  • Na FM od: 18 maj 2003
  • Skąd:Józefów
  • Motocykl:sx 125 07'

Napisano sob, 09 kwi 2005 - 20:50

Co może nas zatrzymać w lesie, więc najczęściej straż leśna bo wojsko to poligon musi gdzieś być w poblizu, a SG to blisko granicy, policji w lesie nigdy nie widziałem...Może też nas niby zatrzymać myśliwy i leśniczy, a następnie zawiadomić straż leśna...

Plocha kiedys Straz Miejska ganiala w lesie :lol: . U nas policja Oplem astra w lesie to standart




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |