Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Przebiegi na motocyklu a doświadczenie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
286 odpowiedzi w tym temacie

#21 lysy76

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 239 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 17 czerwiec 2008
  • Skąd:Koszalin
  • Motocykl:VF 1.1C, Ktm 990 adv

Napisano nie, 17 cze 2018 - 20:39

Nawet nie masz pojęcia jaką kasę się trzepie na kopaniu rowów.

:rolleyes:

Wbij sobie do tej czapy, że nie ma obowiązku pisania w każdym temacie,

na siłę lansując swój intelekt bliski ciepłoty ciała...

:)

edit

To do naszego "nadmondrzejszego inaczej" było.

:)


Użytkownik lysy76 edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 20:41


#22 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9816 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 20:52

Wertyder

 

nie ukrywam, ze Cie nie lubie, bo generalnie goowno wiesz a wypowiadasz sie na tematy o ktorych niemasz pojecia. No ale z tego co twierdzisz, to masz kontakt z ..... czyli slyszales od mego syna, konia brata.

 

Lysy chcial linka, to go Dostal. Mazs jeszcze cos na ten temat do powiedzenia ? Moze zaczniesz konkretami a nie kolkiem wzajemnej adoracji ?

 

Bo w Twojej calej tworczosci na Forum nie przeczytalem poza jednym jedynym postem nic sensownego, co gorsza napisales go wczoraj.

 

 



Nawet nie masz pojęcia jaką kasę się trzepie na kopaniu rowów.

:rolleyes:

Wbij sobie do tej czapy, że nie ma obowiązku pisania w każdym temacie,

na siłę lansując swój intelekt bliski ciepłoty ciała...

:)

edit

To do naszego "nadmondrzejszego inaczej" było.

 

Lysy76

 

No tak, kasa i jej ilosc jest pojeciem wzglednym dla jednego 1500 pln'ow to lapanie Pana Boga za nogi a innym na waciki nie starcza. Ale masz racje, nie wiem, wiem tylko, ze do kopania rowow trzeba miec iloraz inteligencji rowny niezamarznietej wody w zimie :icon_mrgreen:

 

W przeciwienstwie do Ciebie i Twoich spelnian sie w zyciu  ( majac zyciorys Tak prosty jak roboite ktora wykonujesz )  to nawet nie mam pytan, kop te rowy, zarabiaj miliony, czego Ci zycze.

 

Linka dostales, szkoda, ze sie na ten temat nie wypowiesz :icon_mrgreen:

 

:crossy:


Użytkownik ks-rider edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 20:53


#23 lysy76

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 239 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 17 czerwiec 2008
  • Skąd:Koszalin
  • Motocykl:VF 1.1C, Ktm 990 adv

Napisano nie, 17 cze 2018 - 20:52

Dla ciebie jestem obalatorem.

 

Lysy76

 

nie, dla mnie jestes ignorantem i patafianem :icon_mrgreen:

 

Zawodu tez nie podales, mimo, ze pytalem ale kopiac rowy to tez niema sie czym chwalic :icon_mrgreen:

 

Masz, poczytaj se

 

 

https://epub.ub.uni-...2570/1/2570.pdf

 

https://books.google...AAJ&redir_esc=y

 

 

:crossy:

Równie dobrze możesz ulotki z Lidla wkleić. :)

Przypomnę, że jesteś na polskim forum.

Językiem urzędowym w Polsce jest  polski.

Verstehst du es?



#24 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9816 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 20:59

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, rozumiem argumentow zabraklo, to teraz jedziemy, ze nie w tym jezyku :icon_mrgreen:

 

Chodzilbys chlopcze do szkoly i sie uczyl, to bez problemu moglbys przeczytac :icon_mrgreen: Nie chcialo sie dzwigac teczki, trzeba dzisiaj nosic woreczki :icon_mrgreen:

 

Jezeli obowiazuje j. polski, to powinienes to rowniez nbapisac wszystkim tym, ktorzy wstawiaja anglojezyczne linki. Nie masz wiecej argumentow, coz,

 

Twoj Pech :icon_mrgreen: 

 

A " du " w niemieckim Ty poligloto pisze sie z duzej litery, - tu tez nie blysnales ! :icon_mrgreen:

 

:crossy:



#25 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9606 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:04

Jak to jest Kaes że ty w każdym temacie na siłę chcesz zrobić z siebie pośmiewisko :D


Why... So... Serious
 

#26 lysy76

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 239 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 17 czerwiec 2008
  • Skąd:Koszalin
  • Motocykl:VF 1.1C, Ktm 990 adv

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:07

Ciągniesz wątek ad personam od paru postów...

:cool:

Więc o czym tu?

Ale fakt, pokonałeś mnie doświadczeniem :cool: ...

Chyba się przejadę do Ustronia czy innego Kołobrzegu.

Język podszlifuję.

:cool:



#27 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:10

Oj Panowie, wódki się razem napijcie czy coś, dajcie sobie po "pyskach" i nie spierajcie się już ;)
Ja baba z cykorem zwyczajnie chcę do czegoś odnieść swoje umiejętności i doświadczenie i w jakiś sposób przewidzieć przyszłość jak to będzie później ale jakbym wiedziała, że to spowoduje takie problemy to bym odpuściła dlatego też nie mam uzupełnionego profilu. Znam realia forumowe i zauważyłam, że często ludzie nadmiernie się atakują i z góry założyłam, że ja tu tylko na chwilę.
Nieważne, bo i ja zaczynam odbiegać od tematu.
Chciałabym nabyć więcej doświadczenia na swoim motku jak najszybciej by wyrobić się do wyjazdu ale jak kurs skończę do końca lipca to będzie dobrze, do tego oczekiwanie na egzamin i otrzymanie ewentualnego dokumentu, czyli będzie wrzesień. Zanim naiwnę trochę km to sezon się skończy, więc chyba i tak odpuszczę a jazda bez prawka nawet wokół komina w celu rozjeżdżenia się jest chyba zbyt ryzykowna

#28 Wertyder

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 430 postów
  • Wiek: 47
  • Na FM od: 22 czerwiec 2015
  • Skąd:Kraków

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:13

Jak to jest Kaes że ty w każdym temacie na siłę chcesz zrobić z siebie pośmiewisko :D

Eee.... na siłę? Robi to bez wysiłku - najmniejszego :D



#29 bonhart88

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 910 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 07 luty 2010
  • Skąd:Nałęczów/Lubelskie
  • Motocykl:Bandit 600 :(

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:16

1 wizyta na mikro torze = wiele wiele tysięcy kilometrów na publicznych drogach.

myślę że to najlepszy przelicznik 



#30 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:28

Zaciekawiłeś mnie tym, możesz rozwinąć co masz na myśli pisząc o mikro torze? Nigdy się nie spotkałam z czymś takim

#31 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9606 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:34

Chodzi o tor kartingowy, na przykład w Bydgoszczy.


Why... So... Serious
 

#32 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9816 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:46

Jak to jest Kaes że ty w każdym temacie na siłę chcesz zrobić z siebie pośmiewisko

 

Limo

 

Widzisz w normalnym swiecie tylko glupek smieje sie z kogos kto ma wiecej pojecia na temat niz on sam, ale to juz inna bajka :icon_mrgreen:

 

:crossy:



Oj Panowie, wódki się razem napijcie 

 

Poczatkujaca

 

Wodke to ja czasem pijam ale zawsze z ludzmi na poziomie lub tymi ktorych darze sympatia,

 

A na Forum najlepszá opinia ciesza sie ci ktorzy  sie znaja na maszynach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ale tych do szycia :icon_mrgreen:

 

To Ci mowi ktos kto ponad 11 lat szkoli kursantow

 

:crossy:



#33 Bimbak

    MOTONITA - płonąca guma

  • Forumowicze
  • 1811 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 21 czerwiec 2008
  • Skąd:Śrem
  • Motocykl:Suzuki GSX-R 1000 K8

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:48

Zdaję sobie sprawę, że doświadczenie jest rzeczą trudną do zmierzenia ale chodziło mi o jakieś konkretne dane jakie podaje ks-rider i o wasze odczucia. Jak to u was było, kiedy już czuliście się na tyle "silni" by ruszyć gdzieś dalej? Chcę porównać wasze doświadczenia. Ja miasta się bardzo nie boję, motocykl na kursie ogarniam, staram się nawet na siłę przewidywać sytuację mimo, że instruktor nic nie wspomina. Nie robię nic wbrew sobie i na siłę. Towarzysza w trasę również mam ale te moje zaniepokojenie wywodzi się chyba z tego, że po przesiadce na swój motocykl czuję, że potrzebuję trochę czasu by go ogarnąć. Nie wiem czy ze stażem w postaci tysiąca kilometrów (tyle pewnie uda mi się przed wyjazdem zrobić) na prywatnym motocyklu nie porwę się z motyką na słońce. Wiecie serce by chciało ale rozum mi mówi, że to nierozsądne

Ksa nie słuchaj bo on tylko udaje że się zna.
Ten niepokój to twój przyjaciel .... on cie uchroni przed glupimi pomysłami. Nim się nie przejmuj.
Trasa jest generalnie łatwiejsza od miasta. Tutaj twoim najwiekszym wrogiem jest zmęczenie. Na trasie ważne też jest by zachować skupienie i przewidywać. Do tego ważne jest doswiadczenie ale jak sama nie jedziesz to po prostu polegaj na doświadczeniu kolegi, ale też nie staraj sie za wszelką cenę za nim nadążyć ... on musi umieć poczekać za Tobą. Jak się skupisz na tym by go gonić to popełniasz błędy... tyle banałów ode mnie.
PS: motocykle nie są z założenia rozsądne ;)

Użytkownik Bimbak edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 21:50


#34 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 22:44

Dzięki wielkie za odpowiedzi. Myślę, że zmęczenie jest do ogarniecia- tym bardziej, że zbiornik paliwa co 200-300km będzie wołał o przerwę na stacji a w długim plecakowaniu już trochę wytrzymałości nabrałam, motocykl nawet jakbym chciała to powyżej 140 km/h już jedzie "na siłę" więc nikogo gonić nie zamierzam. Zresztą nie lubię robić nic wbrew sobie. Może się odważę i może zaliczę w międzyczasie jakieś szkolenie z DTJ i dam znać jak było na wyjeździe ;)
Jeszcze jedno pytanie mam...myślicie, że podczas oczekiwania na prawo jazdy mogę wybrać się swoim motocyklem na takie szkolenie z techniki jazdy? Tzn ktoś inny by mi mój motocykl podstawił tylko czy ktoś będzie chciał szkolić babę, która jeszcze nie ma prawka?

#35 filipr

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami

  • Forumowicze
  • 2862 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 10 czerwiec 2008
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Yamaha R6

Napisano pon, 18 cze 2018 - 05:05

Trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy w doświadczeniu. Jedno to powiedzmy ogólne w ruchu drogowym i tu nie ma aż tak duźego czy to na moto czy puszką. Chodzi mi o umiejętność przewidywania pewnych sytuacji, zachowań kierowców i możliwych scenariuszy (właśnie na bazie doświadczenia jako uczestnik ruchu). Drugie to już samo doświadczenie na moto, technika jazdy itd. O ile tego pierwszego nie da się nauczyć, tylko trzeba po prostu swoje wyjeździć, o tyle to drugie można podciągnąć na jakichś kursach, szkoleniach itd. Dobrze jeśli mamy świadomość a nawet doświadczenie w hamowaniu w zakręcie, zacieśnianiu promienia skrętu i kilku innych aspektach, które mogą się przydać na drodze.

Pozdr.
F.

#36 Damian85

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 147 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 15 maj 2018
  • Skąd:Dolnośląskie

Napisano pon, 18 cze 2018 - 06:40

Jak według Was przekładają się pokonane kilometry na doświadczenie na motocyklu?

 

Ja bym to podzielił na cztery kategorie:
1) Opanowanie Sprzętu (w tym wypadku motocykl)

2) Obycie się prawami natury panującymi na drogach (to bardzo ważne - o czym dalej).

3) Specyficzne dodatkowe prawa natury dla konkretnych wehikułów.

4) Twój rozsądek i ryzyko jakie jesteś w stanie zaakceptować.

 

Pierwszy punkt jest jasny, chodzi o obycie się ze sprzętem - hamowanie awaryjne bez wywrotki, omijanie przeszkód, sprawna szybka i wolna jazda (bez "kiwania się").

 

Punktu drugi to już rzecz bardziej skomplikowana, z którego zrozumieniem mają problem młodzi kierowcy, a także i Ci, którzy przejeździli kilka lat (głównie przez to, że liczą na to, iż inni przestrzegają przepisów - i dzięki temu dział "Smutne, ale prawdziwe" rośnie z roku na rok).

Prosty przykład:

Stoisz na drodze podporządkowanej, za Tobą sznur samochodów, trąbią, czujesz ciśnienie. Z Twojej lewej widzisz dojeżdżający pojazd z włączonym prawym kierunkiem (chce skręcić w uliczkę, z której wyjeżdżasz). Z Twojej prawej pusto. Czy ruszyć i rozładować korek/ciśnienie?

 

Młody kierowca w takiej sytuacji może ruszyć, a potem dostać strzał w bok. Później może użalać się nad swoim losem, że spotkało go nieszczęście, że jakiś nieodpowiedzialny kierowca jechał na włączonym kierunku, że to wszytko to nieszczęśliwy wypadek, los się odwrócił, oszukany został, wszytko nie z jego winy...

Kierowca, który ma już kilka lat doświadczenia nie wyjedzie na drogę w takiej sytuacji, dopóki nie upewni się, że auto jadące z włączonym kierunkiem naprawdę chce skręcić, np. poczeka aż zacznie hamować, albo dopóki nie zacznie skręcać. A dlaczego tak zrobi? Proste - jeśli masz prawo jazdy od dłuższego czasu, to nie ma bata, abyś nie spotkała się z taką sytuacją. Ja przykładowo poruszam się na drogach od 2003 roku i powiem Ci, że WIELOKROTNIE wymuszano na mnie pierwszeństwo, kilka razy tez spotkałem się z sytuacją gościa jadącego na kierunku (gdybym nie upewnił się, że facet nie goście nie chcą skręcić, to byłbym już po kilku wypadkach - albo leżał w grobie od ładnych kilku lat, w końcu strzał w bok to ciężka sytuacja).

 

Jeśli posiadasz już jakieś doświadczenie w jeździe choćby autem, to Twoje ogólne doświadczenie będzie na całkowicie innym poziomie.

Tam gdzie młody motocyklista wpadnie jak śliwka w kompot (parkowanie w aucie skręcającym w lewo, parkowanie w zderzaku, nie pilnowanie tyłów), tam początkujący motonita z koknretnym doświadczeniem na drodze (lata jazdy puszką) może się obronić.

 

Punkt trzeci to sprawy, na których trzeba się skupić, gdy prowadzi się specyficzny sprzęt. Przykładowo to co dla innych pojazdów jest niczym (piasek, koleiny, mokre liście), to dla motonity może być ostatnim doświadczeniem na tej planecie.

 

Czwarty punkt to... Ty. Czy jesteś w stanie przycisnąć gaz na zakręcie i powiedzieć sobie "nic mi się nie stanie, Bóg nade mną czuwa", czy raczej myślisz, że sama odpowiadasz za wszytko co robisz i nikt Cię przed Twoją głupotą nie obroni? : )

 

Czy dla "funu" jesteś w stanie zaryzykować? Czy wolisz może omijać ryzyko i szukać przyjemności w bezpieczniejsze jeździe?

 

Wydaje mi się, że ostateczne doświadczenie "kierowajka" to połączenie tych właśnie 4 punktów (a pewnie i coś więcej się znajdzie).

Ja nie traktowałbym doświadczenia prostolinijnie. Samo opanowanie moto to dopiero początek drogi. Najwięcej korzyści wyciąga się chyba z punktu drugiego, tj. zrozumienie praw natury panujących na drodze.


Użytkownik Damian85 edytował ten post pon, 18 cze 2018 - 06:45


#37 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Super-Moderatorzy
  • 9332 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:Namur

Napisano pon, 18 cze 2018 - 06:59

Ale przemek napisał bardzo jasno: doświadczenie nie jest zależne od przebiegu. 

 

no, poniekąd jest - nie da się zdobyć doświadczenia nie robiąc przebiegów. inna sprawa, czy mówimy o doświadczeniu, czy stricte zestawie umiejętności, jakie można nabywać np. na kursach doszkalających. moim zdaniem w praktyce nie da się tak zintensyfikować kursów i szkolenia, żeby zastąpić praktykę w ruchu drogowym - być może będzie się dało np. wpoić lepsze, właściwe odruchy, ale tak wykształcony kierowca nie będzie miał dość praktycznego doświadczenia z tym kiedy je zastosować. jedno idzie z drugim, dopiero efekt synergii jest oczekiwanym skutkiem

jsz


bezmotocyklowy


#38 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano pon, 18 cze 2018 - 08:48

O kurde. No w sumie macie rację chłopaki. Jeżdżę dość ostrożnie. Omijam co się da (chodzi o studzienki, dziury, pasy itp) , staram się przy zaparkowanych autach trzymać bliżej lewej, przy lewoskrętach i tak obracam głowę, gdy jest zagęszczenie dróg podporządkowanych również trzymam się bliżej lewej i zwalniam, w zakrętach w lewo staram się być bliżej prawej krawędzi, bo widziałam nie raz jak tir czy autobus zajmują mój pas, przed zakrętami ze słabą widocznością zawsze zwalniam bo wydaje mi się, że tam na pewno coś jest, na rondach tez nie ufam kierowcy dopoki wyraźnie nie zjeżdża, również gdy widzę auto czekające na podporządkowanej to i tak bardzo zwalniam, bo wiem, że tacy potrafią w ostatniej chwili jednak się włączyć ale widzę, że i tak za dużo zaufania mam do innych kierowców. Ostatnio właśnie byłam w sytuacji, że stałam na podporządkowanej, czekałam cierpliwie aż będę mogła wjechać i zobaczyłam prawy kierunek więc ruszyłam. Tym razem faktycznie to był skręcający pojazd ale następnym może nie być. Dziękuję, że mnie uczuliliście na to.
Auta nie prowadzę ale spędzam na drodze kilka godzin dziennie jako pasażer i dużo obserwuję, więc chociaż trochę się napatrzyłam.
Macie może więcej porad na co głównie uważać w mieście?
Każda taka informacja jest dla mnie cenna

Użytkownik Poczatkujaca edytował ten post pon, 18 cze 2018 - 08:51


#39 żużu77

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 419 postów
  • Na FM od: 19 kwiecień 2017
  • Skąd:Cieszyn
  • Motocykl:R 1200 RT

Napisano pon, 18 cze 2018 - 09:39

Napisz, skąd jesteś?
Może umówimy się na wspólny wyjazd.

Żużu77, R12RT '05, Cieszyn

#40 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano pon, 18 cze 2018 - 10:03

O Panie, setki kilometrów od Ciebie. Jeszcze nie mam prawa jazdy, więc o wyjeździe póki co nie ma mowy ;)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 Forumowiczów, 1 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |