Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Starosc zwierzaka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Nitomen

    PROFESJONALISTA - zamykacz opon

  • Forumowicze
  • 6437 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 13 styczeń 2005
  • Skąd:ze kątowni
  • Motocykl:jest

Napisano śro, 03 sty 2018 - 20:46

Witam i o zdrowie pytam...

Nie wiem co robic , mam w domu 21 letnia kotkę, wychowana od puchatej kulki mieszczacej sie na dłoni ...ma chore nerki , od kilku dni nie je i nie pije, dostaje kroplowki i zastrzyki i jakieś leki na wątrobę i nerki..okazuje sie ze choroba dawala znak juz wcześniej, ale została zignorowana przez lekarzy..nie wiem co robic , utrzymywać przez kroplowki przy zyciu..czy pozwolic odejść bez cierpienia zastrzykiem usypiajacym. Jest bardzo slaba i chuda , powrót do zdrowia w tym wieku raczej niemożliwy.
KomaRR -->Simson S51-->2 x ETZ 250 i 251--->KLR 650 A1--> XR 600R - 94--->Obecnie VFR 800 Fi -98 oraz KTM LC4 620 GS - 98 na FCR 41

http://www.bikepics....mbers/rysiek24/

#2 Quanti86

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 205 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 03 grudzień 2012
  • Skąd:Hasselt
  • Motocykl:Yamaha xj600

Napisano śro, 03 sty 2018 - 20:50

Miałem to samo ze swoim zwierzakiem. Cierpiał strasznie mimo choroby, ale został do końca. Nikt w domu nie mógł się odważyć aby uśmiercić psa, który był z nami od lat.

#3 Techdx

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 109 postów
  • Wiek: 25
  • Na FM od: 08 wrzesień 2016
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Honda VF500 Interceptor

Napisano śro, 03 sty 2018 - 20:51

Generalnie w Polsce nie ma szans na uratowanie kota z chorymi nerkami. A tym bardziej takiego leciwego. Miałem syjamkę 2 letnią i też dowiedziałem się jak już było za późno podtrzymywanie przy życiu takiego kota to męczarnia dla niego cały czas na przewodzie od kroplówki i zastrzyki co chwile a kot i tak nie obecny nie ma siły się podnieść zjeść cokolwiek. Ciężko się będzie rozstać ale to najlepszy pomysł :-(

#4 YUBY

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Super-Moderatorzy
  • 15695 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 28 maj 2007
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Komar

Napisano śro, 03 sty 2018 - 20:58

W czerwcu odszedł ode mnie mój ukochany kot Ludwik. Miał 17 lat, wszystkie spędził ze mną.

Przez ostatnie 4 lata miał cukrzycę, robiłem mu dwa razy dziennie zastrzyki z insuliny.

Kiedy był w lecznicy po kolejnym ataku, lekarz do mnie zadzwonił abym przyjechał w nocy, bo kot już nie wstaje.

Uwierzcie bądź nie, kiedy wszedłem do szpitala, podniósł się, wyszedł z klatki i położył mi głowę na kolanach i zasnął.

Do dziś mam łzy w oczach i dlatego nie chcę już żadnego zwierzaka.



Witam i o zdrowie pytam...

Nie wiem co robic , mam w domu 21 letnia kotkę, wychowana od puchatej kulki mieszczacej sie na dłoni ...ma chore nerki , od kilku dni nie je i nie pije, dostaje kroplowki i zastrzyki i jakieś leki na wątrobę i nerki..okazuje sie ze choroba dawala znak juz wcześniej, ale została zignorowana przez lekarzy..nie wiem co robic , utrzymywać przez kroplowki przy zyciu..czy pozwolic odejść bez cierpienia zastrzykiem usypiajacym. Jest bardzo slaba i chuda , powrót do zdrowia w tym wieku raczej niemożliwy.

Wiem że to ciężka decyzja, ale teraz tylko się męczy.

Zawsze mówiłem że nie ja mu życie dawałem i nie ja będę odbierał, ale męczarnie są straszne.


W sercu mieć dobro, a w głowie trochę dzikiego porno.

 


#5 wiciu_r

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 286 postów
  • Na FM od: 23 grudzień 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Yamaha TDM 850

Napisano śro, 03 sty 2018 - 21:14

Jeśli nie cierpi, tylko słabnie to niech dokończy w Twoich rękach. 

Piszę to mając swojego kochanego 11 latka na kolanach. 

Podobno koty to łącznicy z tym drugim światem, zaczeka tam na Ciebie. 

Szacun



#6 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5131 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:trx450r,sfera50, atc250R

Napisano śro, 03 sty 2018 - 21:19

zasadnicza różnica brzmi -uśpić czy pozwolić odejść 

 

pozwolić odejść -tak ze śmiercią nie wygrasz , a większe męczarnie fundujesz jej ,, lecząc '' ją bez szans na wyzdrowienie niż jak zejdzie 

 

uśpić-nie 

 

ja mojej pani pieseł pozwoliłem odejść -też strasznie chorowała prawie nie chodziła nie jadła a wetertnarze szukali kasy i obiecywali cudowne terapie którę ją uratują a ze śmiercią nie wygrasz i nie szprycowałem a pozwoliłem odejść bez żadnego usypiania 


"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#7 ZIGGI

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1305 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 18 wrzesień 2006
  • Skąd:Warszawa/Pieńków
  • Motocykl:-

Napisano śro, 03 sty 2018 - 21:20

U mnie suczka zachorowała na nerki w bardzo podeszłym wieku. Z bólu nie jadła i nie piła. Decyzja mogła być tylko jedna...


Destruction of the empty spaces is my one and only crime

 


#8 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - wymiatacz szos

  • Super-Moderatorzy
  • 9285 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:Namur

Napisano śro, 03 sty 2018 - 22:05

każdemu stworzeniu należy się godne odejście, kiedy przychodzi jego czas. nie je, nie pije, nie wyleczysz, a nawet jeśli jeszcze raz dasz radę - to w tym wieku zdrowie będzie się już tylko szybko pogarszało

z naszym poprzednim psiakiem żegnaliśmy się kilka razy, jak była chora, leczenie kosztowało nas majątek - i walczyliśmy, dopóki była nadzieja. później trzeba było się pożegnać, bo tak było lepiej dla niej, niż pozwolić się męczyć w cierpieniach

 

teraz jest następna, daje czadu i mnóstwo radości, i oby jak najdłużej. trzeba tylko przyjąć do wiadomości, że ich życie jest krótsze

jsz


bezmotocyklowy


#9 chico

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 83 postów
  • Na FM od: 21 lipiec 2013
  • Skąd:Gdańsk
  • Motocykl:CBR 1000F

Napisano czw, 04 sty 2018 - 10:39

Sam 3 lata temu zdecydowałem się na zastrzyk dla mojego psa, byc może gdyby wcześniej trafił na odpowiedniego lekarza miałby szansę...

Zalecem zastrzyk, w ch.j ciężka decyzja ale jeżeli zwierzak ma cierpieć to lepsze takie odejście niż pozwolić się męczyć.



#10 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12346 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano czw, 04 sty 2018 - 20:13

Tez zdecydowalismy sie na uspienie naszej suczki, zreszta taka byla umowa z naszym weterynarzem ze gdy bole stana sie nie do wytrzymania ( zrakowaciale polipy w pecherzu moczowym ) to nie berdziemy za wszelka cene przedluzac jej meczarni. 

Wiele osob za dlugo leczy swoje chore zwierzeta i tego bledu nie chcielismy zrobic.

Tez zadnych wiecej zwierzakow po niej juz nie bedziemy miec, dzieci po niewczasie zrozumialy moje opory przed kupowaniem psa / kota.



#11 batko lenin

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 74 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 03 maj 2014
  • Skąd:Radom
  • Motocykl:Zuzia i Pańcia

Napisano czw, 04 sty 2018 - 20:30

Miałem na przestrzeni jakichś 15 lat psa, kotkę- przybłędę i chomika. Najbardziej żal mi chomika, łaził po mnie jak pchła i w ogóle się nie bał.Raz władowałem go w kieszeń ramoneski i zabrałem na przejażdżkę :cool: Jednak najbardziej ja i moja rodzina byliśmy zżyci z kotem. Kiedy zeszła, moja żona popłakała się jak bóbr :blush: 


Użytkownik batko lenin edytował ten post czw, 04 sty 2018 - 20:34


#12 ArturKTK

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 1 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 14 październik 2014
  • Skąd:Łódź
  • Motocykl:będzie

Napisano sob, 06 sty 2018 - 00:56

Ja mam dwa koty , kotkę i suczkę ... Kot senior ma jakieś 5 lat ( znajda Bożonarodzeniowa ) , kotka i drugi kot to jego dzieci ( kotkę matkę z kolejnymi trzema kociakami oddaliśmy w dobre ręce - cała czwórka ma już dawno nowe domy ) , a w styczniu zeszłego roku zdecydowaliśmy się na psiaka - wzięliśmy suczkę z fundacji "psygarnij" .... Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka lub zwierzaków - ale jak będzie któreś chorowało lub dopadnie go starość to jeśli będzie taka potrzeba - oczywiście poprzedzona konsultacją z weterynarzem to nie będę się zastanawiał i ulżę w cierpieniu - zwierzęta są mądre i będą wiedziały , czuły , że to dla ich dobra ...






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |