Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Dostępność części i awaryjność: Moto Guzzi V 7 mod. 1969 vs BMW R60/69/50/51 lata 1950-60


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

#21 j.marcin

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 232 postów
  • Na FM od: 15 grudzień 2013
  • Skąd:Władysławów
  • Motocykl:GSX750F

Napisano wto, 03 paź 2017 - 14:19

To gratulacje,bezawaryjnej eksploatacji :clap: .



#22 HD1940

    MOTONITA - leżący na baku

  • Moderatorzy
  • 1368 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 13 październik 2007
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:BMW R80RT, HD WLD

Napisano wto, 03 paź 2017 - 15:00

Gałka jest po to by wyeliminować schimy. Przy jeździe solo jest to mniej prawdopodobne (chociaż w dużej mierze przy tym zawieszeniu zależy to od stanu amortyzatorów) ale przy doczepieniu wózka, bez zaciśniętego amortyzatora, nie pojeździł byś. Gratuluję sprzętu i proszę o zamieszczenie jakiejś fotki.



#23 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12408 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano wto, 03 paź 2017 - 15:31

Podszedles do zakupu tak jak trzeba i dlatego kupiles dobry motocykl.

Przypominam ze trzeba w nim w pewnym momencie sprawdzic stan zapchania odrzutnikow oleju na wale, jako ze zastosowano tam odsrodkowy filtr oleju.

Ja kiedys tego nie zrobilem i zatarlem wal na drodze z Wwy do Bredy,( na szczescie bylo to zaraz przed Poznaniem ) i reszte drogi musialem odbyc pociagiem.

Sprawa hamulcow jest typowa dla woekszosci starszych motocykli, choc mozna sprobowac z nia zawalczyc przez zastosowanie dobrego materialu na okladziny i dokladnego dopasowania ich ksztaltu do bebna.

Sa zaklady ktore sie tym zajmuja. Ja w swoim BSA mialem przedni hamulec dwupalcowy, a byl to taki sam duplex jaki masz w BMW.

Zamiast zdjecia proponuje filmik z ogladu i jazdy motocyklem, np taki jak ten moj tylko moze dluzszy :

 



#24 Andrzej JK

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 48 postów
  • Na FM od: 28 wrzesień 2016
  • Skąd:Łaziska Górne, Śląsk
  • Motocykl:Honda CB125 Twin K5, 1972

Napisano wto, 03 paź 2017 - 17:32

(..) Albo hamowanie z przyzwyczajenia dwoma palcami przednim bębnem. (...)

 

Mam ten problem w druga stronę ...



#25 Gienek

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 142 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:BMW R60/2 1966r.

Napisano wto, 03 paź 2017 - 23:51

1e21b1c2f4378.jpg



7230019b49b0c.jpg



09be60ba19258.jpg



I jeszcze filmik. Jakość marna, bo z komórki. Do tego noc już.

Jeżeli mają Koledzy jakieś wskazówki bądź przestrogi związane z eksploatcją tego modelu będę wdzięczny za podzielenie się nimi.


Użytkownik Gienek edytował ten post wto, 03 paź 2017 - 23:52


#26 HD1940

    MOTONITA - leżący na baku

  • Moderatorzy
  • 1368 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 13 październik 2007
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:BMW R80RT, HD WLD

Napisano śro, 04 paź 2017 - 04:32

Piękna sztuka. Gratuluję zakupu.



#27 jannikiel

    Spec - Ducati

  • DesmoManiax DOC Poland
  • 3583 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 02 listopad 2002
  • Skąd:Łomża
  • Motocykl:4xDucati:999,Paso,2xEfant

Napisano śro, 04 paź 2017 - 05:49

http://www.maxbmwmot...36&rnd=07242017

 

 

Gratuluję zakupu...piękny motocykl... i są części do niego ( chociaż nie tanie)....zwracaj uwagę na przednie zawieszenie, hamulce, często czyść wyrzutnik i wymieniaj olej...ściągnij sobie z netu serwisówkę w pdf-ie i np. wydrukuj wiele Ci pomoże...

 

Pozdr. J-999



#28 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12408 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano śro, 04 paź 2017 - 15:24

W porownaniu z moim Triumphem silnik chodzi cichutenko i to jeszcze w pomieszczeniu!



#29 Januszm

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1594 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 19 grudzień 2002
  • Skąd:Bristol
  • Motocykl:Kilka

Napisano śro, 04 paź 2017 - 16:49

Piekna maszyna, gratulacje!!!!



#30 HD1940

    MOTONITA - leżący na baku

  • Moderatorzy
  • 1368 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 13 październik 2007
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:BMW R80RT, HD WLD

Napisano śro, 04 paź 2017 - 18:46

Trochę linków z materiałami o twoim motocyklu:

http://www.beemergar...ments/59r60.pdf

http://w6rec.com/1964-owners-manual/



#31 Andrzej JK

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 48 postów
  • Na FM od: 28 wrzesień 2016
  • Skąd:Łaziska Górne, Śląsk
  • Motocykl:Honda CB125 Twin K5, 1972

Napisano śro, 04 paź 2017 - 20:53

Piękny oldtimer, gratuluję zakupu



#32 Gienek

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 142 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:BMW R60/2 1966r.

Napisano śro, 04 paź 2017 - 21:49

Hamulec przedni.

Jak przedni bęben jest zimny to moto jest obciachowe. Przy rozpoczęciu hamowania wydaje dźwięk jakby szczotką drucianą po szybie przejechać. Przy czym hamulec jest wydajny jak na bębnowy. Podejrzewam, że okładziny są nowe lub prawie nowe. Nie jest to odgłos tarcia taki jak przy zużytej okładzinie. Może coś niedopasowane. Jak jest troszkę rozgrzany, to hamuje ciszej. I tak jest już lepiej niż przy pierwszych kilometrach, ale myślę, że trzeba tam będzie zaglądnąć.

 

Zapłon.

Kiedy zapytałem sprzedającego czy motor ma zapłon „tradycyjny”, czy może elektroniczny odparł „ajmnotśur”. Mam nadzieję że obaj gadaliśmy wtedy o motocyklu :-) .  W każdym razie wskazywała na to moja wiedza językoznawcza.

Sprzedający poinformował mnie, że motor w niedalekiej przeszłości należał do mechanika, który odrestaurował go i wyremontował dla siebie. Z uwagi na wiek i stan zdrowia zbył jednak maszynę i ta trafiła do osoby, od której ja ją odkupiłem. Ostatni właściciel nią nie jeździł. Motocykl stał nieodpalany co najmniej kilka miesięcy.

 

Poniżej filmik. Start na zimno. Bez gazu. Pali od pierwszego kopnięcia. Dodam, że przy obudowie filtra powietrza jest dźwignia poruszająca się pomiędzy dwiema pozycjami „zu” i „auf”. Znajomy mechanik (motocyklowy) poinformował mnie że to jest ssanie. (Mechanik samochodowy – diagnosta, z którym wcześniej rozmawiałem nie wiedział po co to :-)  ).

Nie korzystam z tego w ogóle. Dźwignię pozostawiłem w położeniu „auf”. Ale raz nie będąc jeszcze pewien do czego to służy, a przypuszczając, że jest to rodzaj zabezpieczenia przed parowaniem etyliny w postaci zamknięcia dopływu powietrza do układu przekręciłem na noc do końca na „zu” i zapomniałem. Rano kopię, a motor nie chce zapalić. Kopłem parę razy i dopiero zorientowałem się o położeniu dźwigni. Otwarłem więc przełączając na „auf”. Kopłem jeszcze parę razy i nic. Gaźników nie „podlewałem”. Pomyślałem, że zalałem świece. Wykręciłem je – były suche. Okazało się, że wręcz odwrotnie - trzeba było jeszcze podlać gaźniki i dopiero zapalił. Nie jestem pewien co było następstwem przekopania na dźwigni przekręconej w pozycji „zu”. Ponizej filmik z odpalenia zimnego silnika. Pozycja „auf”, bez gazu.

 

 

Dalej filmik ze startu ciepłego silnika. Też pali od pierwszego, ale przy kopnięciu musi być trochę odkręcona manetka gazu. Wajcha przy filtrze pozostaje cały czas na „auf”.

 


Użytkownik Gienek edytował ten post śro, 04 paź 2017 - 21:51


#33 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12408 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano śro, 04 paź 2017 - 23:00

Hamulec najprawdopodobniej ma w srodku mieszanine rdzy i pylu z okladzin, co trzeba wyczyscic.

Jesli chodzi o odglosy pracujacego silnika to slychac zawory ( normalne ) i zuzyte lozysko wyciskowe sprzegla, ktore halasuje na luzie a cichnie w momencie gdy wciskasz sprzeglo i je napinasz ( kasujesz luzy ).

Ten silnik zawsze bedzie troche klekotal, bo to silnik popychaczowy. Mysle ze ma oryginalny iskrownik, jako ze to przyrzad prawie niezniszczalny.

Sprawdz ladowanie, bo jesli jezdzisz stale na swiatlach to te motocykle nie byly do tego przygotowane i bateria moze ci sie rozladowywac.



#34 Gienek

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 142 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:BMW R60/2 1966r.

Napisano nie, 18 mar 2018 - 19:07

Sezon tuż, tuż. Rozebrałem bęben, bo jak wspomniałem jesienią przedni hamulec piszczy. Okazuje się, że okładziny są nowe, ale niedotarte stykają niepełną powierzchnią. Tak to wygląda:

-jedna:

 

https://zapodaj.net/...9c4e08.jpg.html

 

 

druga:

 

https://zapodaj.net/...08d3b2.jpg.html

 

Dodam, że powierzchnia bębnów nie ma żadnych zarysowań - jest gładka jak lustro.

 

Chciałbym dowiedzieć się jak się dopasowuje okładziny - czym i jak je doszlifować. Czekanie aż hamulec się sam "wyciszy" odpada.

Pozdrawiam.


Użytkownik Gienek edytował ten post nie, 18 mar 2018 - 19:20


#35 qpa

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami

  • Forumowicze
  • 2928 postów
  • Na FM od: 12 czerwiec 2005
  • Skąd:Lbn
  • Motocykl:wsk

Napisano nie, 18 mar 2018 - 20:14

Gruby pilnik do metalu lub drobny do drewna + marker do znaczenia + papier 150 do wyrównania na gotowo, robota na 15 minut :) 



#36 HD1940

    MOTONITA - leżący na baku

  • Moderatorzy
  • 1368 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 13 październik 2007
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:BMW R80RT, HD WLD

Napisano pon, 19 mar 2018 - 05:18

Metody są co najmniej trzy:

1. dopiłowanie powierzchni pilnikiem jak pisze kolega powyżej

2. przetoczenie okładzin na tarczy hamulcowej - zapewnia symetrię grubości okładzin

3. Oklejenie wnętrza bębna płótnem ściernym (oczywiście posypką roboczą w stronę szczęk), założenie tarczy na miejsce i obracanie kołem przy pomocy osoby, która naciska dźwignie hamulca. Ta metoda daje najlepsze dopasowanie części ale wymaga pomocy i starannego przyklejenia płótna, które potem trzeba usunąć. Najlepiej do takiej pracy nadaje się taśma dwustronna, tylko szczelina między okładzinami i bębnem musi  zapewnić możliwość umieszczenia tam płótna z warstwą lepiszcza.



#37 Gienek

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 142 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:BMW R60/2 1966r.

Napisano pon, 19 mar 2018 - 07:13

Dziękuję za szybkie odpowiedzi. Najbardziej kusi mnie metoda z wyklejeniem bębna. Cieniutką taśmę dwustronną mam. Płótno kupiłbym jakieś najdrobniejsze, żeby zminimalizować grubość klejonej "wyściółki" bębna. Nie mam jednak doświadczenia z obrabiania takiego materiału płótnem i nie jestem pewien jaką gramaturę wybrać. Oczywiście pozostają próby i błędy, ale mogą być dość czasochłonne ze względu na pracę poświęconą docięciu i wklejeniu płótna w bęben. Drugi dylemat - najważniejszy dotyczący wyboru tej metody związany jest tym, że nawet jak użyję super cienkiej taśmy i wybiorę cienkie płótno, to mimo to średnica bębna po wyklejeniu go takim patentem ulegnie zmniejszeniu. Tak więc średnica okręgu zakreślającego kształt powierzchni okładzin będzie mniejsza niż średnica wewnętrzna bębna po usunięciu taśmy i płótna ściernego. Teoretycznie należy się więc spodziewać, że po zamontowaniu hamulca na gotowo powierzchnia styku okładzin i bębna będzie mniejsza niż cała powierzchnia okładzin.

Metoda z pilnikiem wydaje mi się więc bardziej precyzyjna. Tutaj oczywistym wadom koncepcji "hand made" i "na oko" uczynić zadość może czas poświęcony tej pracy. Wszakże np. dawni rusznikarze posługując się pilnikiem i bez potrzeby dokonywania starannych pomiarów obrabiając metale potrafili wykazać się kunsztem symetrii.

Metoda na tokarkę także jest w moim zasięgu; zaprzyjaźniony warsztat jest nieopodal i mogę dostarczyć fachowcowi koło do obmiaru bębna razem z całym deklem, na którym zamocowany jest mechanizm hamujący. Średnicę wymierzy z bębna, dekiel założy na tokarkę - niby OK. Ale myślę, że będzie spore prawdopodobieństwo nieprawidłowego wyosiowania dekla na tokarce. Po obróbce i złożeniu koła może okazać się, że trze w innym miejscu, ale dalej nie tam gdzie trzeba. Drugiej próby nie będzie.

Reasumując chyba jednak pilnik i bez pośpiechu, metodą licznych prób. Zwłaszcza, że znowu mróz więc nie trzeba się śpieszyć.



#38 Gienek

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 142 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 12 marzec 2008
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:BMW R60/2 1966r.

Napisano sob, 05 maj 2018 - 10:49

Pękają szprychy w tylnym kole, ale o tym za chwilę. Najpierw pozwolę sobie zamieścić kilka spostrzeżeń z codziennej eksploatacji.

Motocykla używam na co dzień. Warunki pogodowe sprawiają, że nie pamiętam kiedy ostatni raz jeździłem autem, na którego jednym z kół pająk rozwiesił sobie pajęczynę. Moto świetnie, nisko kładzie się w zakręty już przy niewielkich prędkościach. To chyba za sprawą nisko położonego środka ciężkości (silnik), bądź też konstrukcji przedniego zawieszenia (wahacz). W każdym razie pochylenia w zakrętach są naprawdę imponujące. Nie trzeba gnać; wystarczy np. rondo. To przykuwa uwagę obserwatorów. Fireblade'a stosunkowo trudno było do takich pochyleń zmusić. Potrzebna była spora prędkość. A propos prędkości. Ostatnio trzykrotnie moja beemka przekroczyła 150 km/h. To raczej max, choć odnoszę wrażenie, że z wysokiej góry i z wiatrem można by szybciej. Okazuje się, że moje moto to To fabryczne 12V. To raczej rzadkość. Doczytałem, że wersje policyjne tak miały. Cywilne to 6V. Pod siedzeniem odkryłem w ramie zamykane klapką małe okrągłe gniazdo elektryczne- pewnie na radio. Regulator napięcia jest oryginalny, mechaniczny. Działa dobrze. Problem to codzienna jazda na światłach po mieście. Zwłaszcza, że na prędce wymieniłem akku na dedykowane do skuterów maleństwo - 4Ah. W katalogu Unibata odkryłem, że mój model ma mieć 12 Ah, ale w wersji 6V. Do 12-stek dedykowanego akumulatora w katalogu nie znalazłem. Docelowo będę musiał coś konkretniejszego dobrać, jednak pewnym ograniczeniem jest mały koszyczek dorobiony przez osobę, która odnawiała motor, która zastosowała bardzo nietypowy wymiarowo niedostępny na rynku akumulator o poj. 6 Ah (chyba też mało). Będę więc raczej musiał zdemontować ten koszyk i upchnąć tam większą baterię, gabarytami odpowiadającą fabrycznemu "łożu" i wysłużonej gumie, która ma nawet znaczek BMW i obecnie trzyma małe akku we wspomnianym dorobionym koszyczku (raczej nie jest on oryginalny). Nie jest to jednak palący problem.

Przechodząc do meritum postu w motocyklu, w tylnym kole pękły mi 3 szprychy. Dwie pierwsze jeszcze w ubiegłym sezonie w pierwszych kilkuset kilometrach jazdy. Kolejna w tym roku. Dodam, że motocykl po remoncie nie był eksploatowany. Stąd nawijając pierwsze kilometry ujawniłem u mojego staruszka "choroby wieku dziecięcego". Mianowicie ukruszyły się łebki - kapelusze kotwiące szprychę w piaście. Pech chciał, że były to dni wolne i sprowadzenie szprych na wymiar ze sklepu internetowego spowodowałoby wyeliminowanie moto z użytku na kilka dni. Poradziłem sobie w ten sposób, że dorobiłem te kapelusze poprzez dospawanie do uszkodzonych szprych maleńkich nakrętek, a następnie doszlifowanie całości na kształt oryginału. Na razie spokój. Ale zmierzam do tego, że jakość dostępnych szprych zastosowanych przez remontującego motocykl pewnie nie odpowiada wymaganiom bądź co bądź mocnego motoru. Znalazłem na ebay'u aukcje z całymi kompletami szprych wystawianymi za niemałe pieniądze przez zagranicznych sprzedawców. Natrafiłem też na polski sklep internetowy oferujący szprychy na wymiar za nieduże pieniądze. Pytanie jak z wytrzymałością. Kupiłbym zapas i jak następna pęknie lub przebiję dętkę i rozbiorę koło to podmienię te spawane na nówki. Żadna spawana póki co nie pękła, ale mam świadomość, że przyspawane łebki śrub są z twardszej stali niż drut, z którego wykonane są szprychy. Owe ukruszone łebki szprych, które dostały się do bębna nie uszkadzały go ulegając starciu i powyginaniu. Gorzej jak przyspawana nakrętka puści; boję się, że może narobić tam "bigosu". Może ktoś coś by mi zasugerował. Gdzie kupić pewne szprychy, na sztuki. Tak żeby nie kupować całego kompletu za chore pieniądze, którego jakość i pochodzenie może być zresztą identyczne jak te, które się nie sprawdziły.

Poza tym póki co jest bezawaryjnie. Napisałem o tym, gdyż może komuś z Kolegów przyjdą na myśl jakieś cenne dla mnie sugestie. Pozdrawiam.



#39 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12408 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano sob, 05 maj 2018 - 15:10

Co do szprych to dorabiane w Polsce, np u Bartnika sa jakosci OK dla malo jezdzacych weteranow, do twojej BMW kupilbym robione przez fmy zajmujace sie kolami szprychowymi szprychy nierdzewne z nyplami chromowanymi z brazu. Mysle ze w Niemczech robia cos dla starych BMW, jesli nie to warto sprawdzic w Anglii. Mnie komplet takich szprych kosztowal $100.-

Duzy aku to podstawa, choc tez moze nie wystarczac na swiatla w miescie, mysle ze w twoim wypadku 7 - 9 AH bedzie wlasciwe.

Co do lampy glownej to ja swoja przerobilem ( wymienilem odblysnik na zarowki H4 ze swiatlem postojowym ) a moj 3 fazowy alternator daje jakies 200W wiec wystarcza na swiatla w miescie.

W twoim przypadku zastosowalbym mocna, kwarcowa zarowke postojowa 20 / 25W do uzytku w miescie, mozna ja dostac w Anglii i na pewno w Niemczech, ale musze poszperac gdzie. W pozniejszym czasie mozna przerobic reflektor na mocne swiatla ledowe, a oryginalny odblysnik i mechanizm zachowac na polce.

Te swiatla szybko sie rozwijaja, biora bardzo malo pradu ale jeszcze troche bym poczekal na zmniejszenie wymiarow zarowki i chlodnicy.

Tak masz racje ze 150 km/h to raczej maks dla tego motocykla, w owczesnych testach prawdziwe 100 mph mozna bylo wycisnac tylko z R69S.

Natomiast komfort jazdy byl o  niebo wyzszy od starych anglikow z tego samego okresu.

Dobrze ze sie odzywasz z wrazeniami z codziennej eksploatacji.



Jak z przednim hamulcem, dopasowales okladziny ?



#40 HD1940

    MOTONITA - leżący na baku

  • Moderatorzy
  • 1368 postów
  • Wiek: 51
  • Na FM od: 13 październik 2007
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:BMW R80RT, HD WLD

Napisano nie, 06 maj 2018 - 04:24

Szprychy pękają, bo po uszkodzeniu pierwszych, reszta przejęła zwiększone obciążenie i nie wytrzymuje. Do takiego motocykla stosuj tylko oryginały http://wws-speichen.de/ . Są drogie ale lepszych nie znajdziesz. Szprychy Bartnika nie wytrzymają w dłuższej perspektywie czasowej ciągłego obciążania, poza tym wykazują się płynięciem wymiaru, czyli po prostu odkształcają się plastycznie. Kupuje się tylko dla tego, że są stosunkowo tanie i w miarę akceptowalnej jakości przy sporadycznym użytkowaniu. Pamiętaj też, że szprychy trzeba często sprawdzać. Robi się to na słuch. Uderzasz małym kluczykiem w szprychę i każda musi wydać ten sam ton. Trzeba do tego mieć słuch ale to szybka i pewna metoda. Jeśli koła zostały odnowione, to czynność naciągania i sprawdzenia centrowania trzeba robić bardzo często, do momentu aż wszystko się dobrze nie ułoży.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |