Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Slalom wolny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
328 odpowiedzi w tym temacie

#201 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 16:45

Ks-rider wiem, wiem ;) Rozumiem całą ideę wykonania zadania ale nie ukrywam, że sprawia mi ogromną frajdę balansowanie ciałem i motocyklem

#202 człowiek

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 25 postów
  • Na FM od: 21 sierpień 2016
  • Skąd:łódzkie
  • Motocykl:pomarańczowy

Napisano nie, 17 cze 2018 - 16:55

Jezeli nie operujesz sprzeglam i hamulcem to masz za duza predkosc i nie jest to juz Slalom wolny.

 

:crossy:

 

Motocykle ma których się zdaje mają około 8 km/h na jedynce na wolnych obrotach. Mi kontrolowanie sprzęgła przeszkadzało, taka prędkość mi odpowiadała. Akurat mój nauczyciel był conajmniej oszczędny we wskazówkach, ale zdałem razem z jednym chłopakiem z grupy ośmioosobowej. Większość poległa na slalomie wolnym.



#203 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9773 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 17:18

To ciesz sie, ze zdajesz w PL, 

 

u mnie jezeli egzaminator ma wrazenie, ze jedziesz za szybko, to idzie obok zdajacego i nie mozesz jechac szybciej od niego.

 

Zdajac np na BMW R800 R ktora na pierwszym biegu jedzie licznikowe 20 km/h niemasz absolutnie szansy aby zdac.

 

:crossy:



#204 człowiek

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 25 postów
  • Na FM od: 21 sierpień 2016
  • Skąd:łódzkie
  • Motocykl:pomarańczowy

Napisano nie, 17 cze 2018 - 17:23

To ciesz się, że szkolisz w Niemczech. Kontrolowanie sprzęgła i hamulca jest trudniejsze i kursanci wykupują częściej dodatkowe lekcje $$


Użytkownik człowiek edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 17:24


#205 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9773 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 17:31

To ciesz się, że szkolisz w Niemczech. Kontrolowanie sprzęgła i hamulca jest trudniejsze i kursanci wykupują częściej dodatkowe lekcje $$

 

Czlowiek

 

A niby z czego mam sie cieszyc ?

 

Gdyby jakakolwiek szkola podala cene kursu, to jezeli ne na nastepny dzien, to jeszcze w tym samym dniu byla by zamknieta, bo jest to niedozwolone, to raz.

 

Niema ceny kursu, szkolenie jest INDYWIDUALNE ! ! !

 

Po trzecie primo nikt nie wykupuje DODATKOWYCH  godzin, bo takie nie istnieja, kazdy wykupuje godziny ktore sa niezbedne do tego aby nauczyc sie jezdzic - 3 slalomy i kilka innych bzdur ktore polscy kursanci robia z przyslowiowym palcem w doopie, tyle, ze zaden z nich nie widzi nic nadzwyczajnego w zrobieniu sredniego czy szybkiego slalomu przy predkosci 50 km/h ( ci lepsiejsi robia przy 60 km/h a najlepsiejsi robia przy 70 km/h - licznikowych )

 

Aaaaaa i wisienka na torcie jest, ze ja jako szkolacy swiece oczami przed egzaminatorem gdy Kursant oblewa egzamin a nie

odpier dalam fuche u umywam raczki.

 

:crossy:


Użytkownik ks-rider edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 17:33


#206 człowiek

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 25 postów
  • Na FM od: 21 sierpień 2016
  • Skąd:łódzkie
  • Motocykl:pomarańczowy

Napisano nie, 17 cze 2018 - 19:21

Przecież to kursant płaci, to on może mieć pretensje do szkolącego, nie egzaminator. A trudniejszy egzamin = więcej pracy szkolącego = więcej kasy. Chyba, że to pokrywa większa niemiecka wydajność.



#207 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 20:55

Ja myślę, że mądry instruktor nie puszcza na egzamin osoby, która nie ogarnia w 100% placu, jednak egzaminatora nie powinna interesować zdawalność danego instruktora. Może być przecież tak, że ktoś daje sobie świetnie radę, instruktor go puszcza ale egzamin wywołuje u zdającego porządny stres, który sporo utrudnia. Co wtedy? Doktorat z psychologii zrobić?
No ale to tylko moje zdanie a przepisy jak widać są inne ;)

Co do wolnego to jasne, na szybszym motocyklu trzeba ogarniać pracę sprzęgłem i hamulcem. Mój szkolny motocykl jedzie 10 km/h, ze sprzęgłem i hamulcem coś koło 7 km/h i jeszcze jest ok ale motocykl już zaczyna być niestabilny i trzeba kombinować, co w pewien sposób utrudnia cały przejazd. Jeżeli jechałabym motocyklem, który na wolnych obrotach jedzie 20km/h to spowalniałabym go właśnie poprzez hamulec i sprzęgło do prędkości 10 km/h ale jeżeli motocykl już sam z siebie tyle jedzie, to po co to że tak brzydko powiem się pieprzyć. Nie mówię, że hamulec-sprzegło to zła metoda, wręcz przeciwnie ale zwyczajnie dali nam w wordach zbyt wolne motocykle, skoro chcieli wyegzekwować umiejętność posługiwania się powyższymi.

#208 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9773 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano nie, 17 cze 2018 - 21:37

Przecież to kursant płaci, to on może mieć pretensje do szkolącego, nie egzaminator. A trudniejszy egzamin = więcej pracy szkolącego = więcej kasy. Chyba, że to pokrywa większa niemiecka wydajność.

 

czlowiek

 

Jezeli by bylo tak jak mowisz to Kursant mialby pretensje do szkolacego a z regly ma alboi do siebie albo do egzaminatora. Przez 11,5 roku  trafil mi sie ani jeden jedyny Kursant ktory po oblanym egzaminie zmienil mnie na inego szkolecego ( nastepny egzamin oblal ) Murzyn z Senegalu ktoremu zabrano PJ za Alkohol i ktory nie jezdzil przez 10 lat a nastepnie wziol 6 godzin i myslal, ze mu sie uda przeslizgnac. Polegl na pierszenstwie z prawej przejezdzajac w terenie przemyslowym, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h i obowiazuje pierszenstwo z prawej.

 

Widzisz i tu jezy Twoj blad w mysleniu i rozumienia systemu.

 

Gdyby w PL kazdy szkolacy jechal egzamin z egzaminowanym i konkretnie mozna by mu przepisac jego " osiagniecia " to wygladalo by to nieco inaczej. No ale przepis w obu krajach rozni sie tym, ze w Niemczech szkolacy podpisuje zaswiadczenie, ze Kursant jest wyszkolony i umie a w Polsce, ze

odbyl / przeszedl szkolenie 30 godzin.

 

Napewno im trudniejszy egzamin tym wiecej czasu i trudu wklada szkolacy.

 

Tyle, ze teraz zpojz na to z innej strony, mianowicie ile po takim szkoleniu umie Kursant i jak przeklada sie to na jego

 

1. wyszkolenie

 

2. umiejetnosci

 

Aby sie czegos nauczyc to tzreba swoje wyjezdzic. Zapytaj na Forum ile km wyjezdza polski Kursant na kursie , ja od siebie podam Ci, ze u mnie ten Kursant wyjezdza do 10 razy tyle, i niema jakiejs lipy, ze ktos za niego pewne manewry wykonuje i mu pomaga. Jezdzi sie calkowicie samodzielnie !

 

 

 

1. Ja myślę, że mądry instruktor nie puszcza na egzamin osoby, która nie ogarnia w 100% placu,

 

2. jednak egzaminatora nie powinna interesować zdawalność danego instruktora. Może być przecież tak, że ktoś daje sobie świetnie radę, instruktor go puszcza ale

 

3. egzamin wywołuje u zdającego porządny stres, który sporo utrudnia. Co wtedy? Doktorat z psychologii zrobić?
 

Poczatkujaca

 

1. Instruktor nie sedzia czy policjant ( w PL ) przychodzi Kursant i zada wystawienia mu zaswiadczenia o odbyciu szkolenia ( w zaleznosci od kategori ) i wlasciciel OSK mu je wystawia.

 

2. Nawet nie wiesz jak sie mylisz.

 

W innym temacie pisalem o tym, ze jako szkolacy mam prawo do zgloszenia, ze Kursant przystepuje do egzaminu na wlasne zyczenie = egzaminator go oblewa.

 

Dlaczego tak jest / tak sie robi.

 

Bo jest statystyka zdawalnosci i jezeli szkolacy przekracza srednia z danego terenu / miasta, to jest cos nie HALLO ! i nalezy szukac przyczyn ! Gdyby to bylo w PL z rynku szkolenia dwno zniknely by OSK / szkolacy ktorzy Pier dola swoja prace i odpier dalaja jedynie fuchy !

 

Od 11,5 roku jezdze kazdy egzamin z kursantem. Kazdy jeden egzaminator doskonaje wie jak szkole i jaka mam zdawalnosc. I nie musze sluchac wzdechniec  czy textow, o znowu ten, wynik jest juz znany przed egzaminem.

 

Nie radzenie sobie z egzaminem to Problem podswiadomosci ( miedzy innymi ) jezeli sam egzaminowany zdaje sobie sprawe z tego, ze ma braki / luki to na dziendobry nic z tego egzaminu nie wyjdzie.

 

3. WIna systemu jezeli w PL caly kurs obejmije

 

 

http://www.word.kato..._jazdy-105.html

 

Wymiar godzinowy i organizacja szkolenia

 

130 godzin zajęć teoretycznych i 85 godzin zajęć praktycznych

 

To ja osobiscie nie mam pytan - moje wyklady z samej psychologi obejmowaly 580 godzin. Caly kurs opiewa cos Kolo 1500 godzin ( kiedys to liczylem ) zalozenie jest 5,5 miesiaca po 38,5 godziny tygodniowo - czesc teoretyczna i Minimum 4,5 miesiaca czesc praktyczna, ktora z regoly trwa znacznie dluzej.

 

Oczywiscie, ze sa osoby ktore sa odporne na szkolenie psychologiczne ale osoby o ktorych piszesz trafiaja sie znacznie zadziej niz sie mysli - mialem moze ze 20.

 

Szkolenie to nie tylko pokazanie jak sie zmienia biegi i operuje sprzeglem ale i psychiczne przygotowanie do egzaminu.

 

:crossy:



#209 człowiek

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 25 postów
  • Na FM od: 21 sierpień 2016
  • Skąd:łódzkie
  • Motocykl:pomarańczowy

Napisano nie, 17 cze 2018 - 22:33

Z tego co piszesz wynika, że niezadowolony niemiecki egzaminator w jakiś sposób doprowadza do zamknięcia szkoły o słabej zdawalności, a w Polsce się takie utrzymują bo kursantowi wszystko jedno czy wybierze dobrą czy złą i do jednych i drugich prą klienci.
Pomijając już że ma to niewiele wspólnego z tematem slalomu wolnego.

#210 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano nie, 17 cze 2018 - 23:18

Ks-rider wiem co masz na myśli. Też uważam, że poniżej pewnej zdawalności powinna odbyć się jakaś ingerencja w danym OSK.
Chodzi mi o to, że np. ja daję sobie radę ale jestem osobą, którą stres zżera zawsze, nawet gdy jestem pewna swoich umiejętności. Przed egzaminem teoretycznym nie spałam tak się denerwowałam chociaz zasady ruchu drogowego znam od dziecka i idąc na egzamin wiedziałam, że potrafię. Nie mam też ogromnego lęku przed porażką a mimo to zawsze się stresuję w takich sytuacjach. Miałam to samo przed maturą, którą bardzo dobrze zdałam i każdym egzaminem na studiach. Tak już mam i mam też świadomość, że przez to właśnie mogę nie zdać egzaminu i co wtedy? To świadczy źle o moim instruktorze? Przecież nie śmiałabym nawet mieć do niego o to pretensji. Takich ludzi jak ja na pewno jest sporo, dlatego też uważam że nie każdy oblany kursant jest źle przygotowany.

PS Mam dla Was przykład jak wygląda szkolenie w najdroższym w okolicy OSK, całe szczęście stamtąd zwiałam.
Na pierwszej godzinie jazdy zaliczyłam kilka gleb podczas zatrzymywania się. W końcu instruktor nie wytrzymał i zapytał "dlaczego Ty się przewracasz?"
No kuźwa..sama chciałam wtedy to wiedzieć

A i jeszcze było pytanie z mojej strony.
Dlaczego jak redukuję bieg to motocykl szarpie? W odpowiedzi mnie facet wyśmiał i nie oświecił. Ostatecznie sama wydedukowałam po chwili, że to zależy od obrotów itp.
Całą wiedzę mi potrzebną zdobyłam z internetu niestety. Żałosne

PS2 Przepraszam za offtop

Użytkownik Poczatkujaca edytował ten post nie, 17 cze 2018 - 23:21


#211 Maartin

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 80 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 07 czerwiec 2014
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Triumph T-bird Storm

Napisano nie, 17 cze 2018 - 23:54

To ciesz sie, ze zdajesz w PL, 
 
u mnie jezeli egzaminator ma wrazenie, ze jedziesz za szybko, to idzie obok zdajacego i nie mozesz jechac szybciej od niego.
 
:crossy:


No tak. Jest to bardzo precyzyjny sposób pomiaru prędkości egzaminowanego wykonującego manewr...

---


#212 Wertyder

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 426 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 22 czerwiec 2015
  • Skąd:Kraków

Napisano pon, 18 cze 2018 - 00:23

PS Mam dla Was przykład jak wygląda szkolenie w najdroższym w okolicy OSK, całe szczęście stamtąd zwiałam.
Na pierwszej godzinie jazdy zaliczyłam kilka gleb podczas zatrzymywania się. W końcu instruktor nie wytrzymał i zapytał "dlaczego Ty się przewracasz?"
No kuźwa..sama chciałam wtedy to wiedzieć

A i jeszcze było pytanie z mojej strony.
Dlaczego jak redukuję bieg to motocykl szarpie? W odpowiedzi mnie facet wyśmiał i nie oświecił. Ostatecznie sama wydedukowałam po chwili, że to zależy od obrotów itp.
Całą wiedzę mi potrzebną zdobyłam z internetu niestety. Żałosne
 

Moją znajomą też wyśmiali w jednej ze szkół jak zapytała o prawko A - chodziło o to, że nigdy nawet nie siedziała na motocyklu. Lepiej nie pytać jak tam wygląda kurs.

To jest paranoja ale póki jest tak, że pasjonaci (instruktorzy) są wycinani z rynku kursami za 1200 to nie ma szans na poprawę. 



#213 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9773 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pon, 18 cze 2018 - 06:41

Ks-rider wiem co masz na myśli. Też uważam, że poniżej pewnej zdawalności powinna odbyć się jakaś ingerencja w danym OSK.
 ......To świadczy źle o moim instruktorze? Przecież nie śmiałabym nawet mieć do niego o to pretensji. Takich ludzi jak ja na pewno jest sporo, dlatego też uważam że nie każdy oblany kursant jest źle przygotowany.

 

Poczatkujaca

 

Troche nie do konca sie zrozumielismy.

 

Szkolacy nie jest zawsze bezwzglednie winny temu, ze Kursant oblewa.  Sa przypadki ( klasyki ) w ktorych kazdy wie, ze to byl blad kursanta a nie niedociagniecia szkoleniowe szkolacego.

 

Nie udzielenie pierszenstwa z prawej napewno nie swiadczy o niewiedzy czy winie szkolacego.

 

 

 

No tak. Jest to bardzo precyzyjny sposób pomiaru prędkości egzaminowanego wykonującego manewr...     

 

Maartin

 

No tak, bo przeciez trzeba wydac pierdylion dukatow na fotokomorki i laserowo sterowany Radar, albo System monitorowania kursanta podczas egzaminu bez ktorego nieda sie stwierdzic czy Kursant jedzie szybciej niz idzie pieszy :banghead:     

 

Ma watpliwosci, staje obok odcinka gdzie Kursant ma wykonac przejazd odcinka powolnego i gdy motocyklista jest na jego wysokosci po prostu zaczyna isc. Znasz prostszy sposob ?  To moze podpowiedz !

 

Pomijam juz fakt, ze kazdy z manewrow w Niemczech mozna przeprowadzic na ulicy drog publicznych w jakims obszarze o niskim natezeniu ruchu,

 

w PL tez sie tak da ?  Moze jak by sie dalo, to kursanci potrafili by po skonczeniu jezdzic a nie pokonywac zakrety na kwadratowo i z trajektoria przejazdu w ruchu z naprzeciwka :icon_mrgreen:

 

O fakcie, ze Kursant nie zdaje na motocyklu na ktorym sie szkolil nawet nie wspomne :icon_mrgreen:

 

 

:crossy:


Użytkownik ks-rider edytował ten post pon, 18 cze 2018 - 06:43


#214 rysiekkk

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 23 postów
  • Wiek: 99
  • Na FM od: 09 luty 2017
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:xj 600 diversion

Napisano pon, 18 cze 2018 - 07:04

 

Motocykle ma których się zdaje mają około 8 km/h na jedynce na wolnych obrotach. Mi kontrolowanie sprzęgła przeszkadzało, taka prędkość mi odpowiadała. Akurat mój nauczyciel był conajmniej oszczędny we wskazówkach, ale zdałem razem z jednym chłopakiem z grupy ośmioosobowej. Większość poległa na slalomie wolnym.

jestem w szoku - poważnie

 

Mój pierwszy kontakt w ŻYCIU z motocyklem, miałem na 1h kursu...

i dla mnie i większości kursantów, największym problemem był slalom szybki :dry:

 

egzaminator (Kraków) również potwierdził, że najwięcej oblewa na szybkim...

 

 

Kurs robiłem na SV650.

Przed egzaminem wykupiłem 2h na Gladiusie u ogarniętego instruktora.

I to mi najwięcej dało.

 

 

btw za 1-wszym podejściem oblałem na najprostszym...czego praktycznie nie ćwiczyłem :blush: - ruszanie pod górkę hahaha :banghead: :biggrin:

za 2-gim wszystko bez problemu



#215 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano pon, 18 cze 2018 - 09:01

Też mnie dziwi, że slalom wolny jest najtrudniejszy. Szybki wg mnie jest najbardziej wymagający.

Ks-rider spacerowanie obok kursanta jest ok, ale niestety nie jest wg mnie wystarczającym miernikiem prędkości. Łatwo tutaj posądzić egzaminatora o złośliwość i to, że szedł specjalnie zbyt wolno. Przecież może taki poruszać się z prędkością 1 km/h. Już wolałabym sposób ze stoperem. Określony minimalny czas przejazdu i tyle.

#216 rysiekkk

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 23 postów
  • Wiek: 99
  • Na FM od: 09 luty 2017
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:xj 600 diversion

Napisano pon, 18 cze 2018 - 09:45

Z całym szacunkiem dla wiedzy, doświadczenia, itp. itd. kolegi ks-rider - ale kompletnie bez znaczenia jest to co on pisze.

Absolutnie nikogo (a na pewno decydowanej większości) nie interesują realia kursowo / egzaminacyjne u naszych sąsiadów.

 

W PL są inne realia, inne wymagania, inne możliwości.



#217 Wertyder

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 426 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 22 czerwiec 2015
  • Skąd:Kraków

Napisano pon, 18 cze 2018 - 10:56

Też mnie dziwi, że slalom wolny jest najtrudniejszy. Szybki wg mnie jest najbardziej wymagający.

Jak jest ogarnięty instruktor to Ci wyjaśni zarówno technikę i taktykę pokonywania tych wygibasów. To jest wszystko spokojnie do opanowania. Kwestia zapanowania nie tyle nad moto tylko nad samym sobą - stresem lub zbyt dużym rozluźnieniem.
Są ludzie dla których największy problem to ósemka więc to wszystko kwestie indywidualne.

#218 Poczatkujaca

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 105 postów
  • Na FM od: 13 maj 2018
  • Skąd:Masurian

Napisano pon, 18 cze 2018 - 12:27

To prawda. Jeden ma opory przed "wygibasami", drugi przed prędkością itd.
Ósemka mi na początku słabo wychodziła ma gladiusie i byłam załamana, bo wcale nie było postępu aż sama załapałam, żeby się bardziej odchylać i pilnować zewnętrznego podnóżka, to samo z wolnym slalomem.
Szybki slalom daję radę ale co któryś przejazd za słabo składam motocykl i wadzę nogą o pachołek.
Jak to w ogóle jest z tymi slalomami, trzeba czy noe trzeba się zatrzymywać między przejazdami?
Słyszałam opinie, że nie można się zatrzymywać, bo to tak jakby zatrzymać się pomiędzy ósemkami. Instruktor mówił, że wolny bez zatrzymywania, szybki z zatrzymaniem przed każdym przejazdem.

#219 rysiekkk

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 23 postów
  • Wiek: 99
  • Na FM od: 09 luty 2017
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:xj 600 diversion

Napisano pon, 18 cze 2018 - 13:17

Ósemka mi na początku słabo wychodziła ma gladiusie i byłam załamana

na 1 czy na 2-ce ?

 

paradoksalnie na Gladiusie na 2-gim biegu było mi łatwiej, stabilniej.

 

 

Wolny bez zatrzymywania, szybki z zatrzymaniem przed każdym przejazdem. -> się zgadza się

 

 

Tak czy srak każdy egzaminator mówi dokładnie co i jak. Przed każdym manewrem.



#220 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9773 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pon, 18 cze 2018 - 19:11

Ks-rider spacerowanie obok kursanta jest ok, ale niestety nie jest wg mnie wystarczającym miernikiem prędkości. Łatwo tutaj posądzić egzaminatora o złośliwość i to, że szedł specjalnie zbyt wolno. Przecież może taki poruszać się z prędkością 1 km/h. Już wolałabym sposób ze stoperem. Określony minimalny czas przejazdu i tyle.       

 

Poczatkujaca

 

robisz mentalny blad w swoim rozumowaniu. Egzaminator nie jest zlosliwy i nie zalezy mu na tym aby kogos oblac, wrecz przeciwnie, chce mu to PJ dac.

 

po drugie zapominasz, ze ja rowniez jestem przy egzaminie i jezeli cos z egzaminatorem jest nie teges, to ja pierwszy biore go na bok i z nim rozmawiam.

 

Jak do tej pory nie musialem bo kazdy egzamin przebiegal w/g przepisow i tak jak sie nalezy.

 

:crossy:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 Forumowiczów, 2 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |