Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Sprzedany motocykl - koleś chce się sądzić!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dejw13

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 3 postów
  • Na FM od: 06 lipiec 2017
  • Skąd:Opolskie

Napisano czw, 06 lip 2017 - 18:58

Witam, jestem tutaj nowy więc jeżeli pomyliłem działy czy coś proszę o przeniesienie icon_wink.gif

A więc tak, wczoraj sprzedałem chłopaczkowi motor, działający przyjechał obejrzał pojeździł kupił dzisiaj do mnie dzwoni że to co ja pisałem w ogłoszeniu czyli to co wymieniałem jest nieprawdą, że motor słabo jezdzi (no co prawda jeździł już tak przy kupnie ale to on wiedział) i chce zwrotu pieniędzy ale ja mu powiedziałem że nie przyjmuje zwrotu. On zaczął mnie straszyć policją i sądami. Co mi może grozić? Oczywiście ja nic do zarzucenia sobie nie mam, bo wiem co w nim było robione, kolega mechanik który robił motor jest w stanie potwierdzić że to co było opisane jest zgodne z prawdą. Bardzo bym prosił o poważne odpowiedzi. Pozdrawiam

 



#2 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Super-Moderatorzy
  • 9330 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:Namur

Napisano czw, 06 lip 2017 - 20:10

poważnie: poszukaj poprzednich tematów z tym samym pytaniem, bo już były - np. taki. BTW skorzystanie z wyszukiwarki w nowym miejscu należy do podstaw netykiety

jsz


bezmotocyklowy


#3 Klas500

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 643 postów
  • Na FM od: 09 lipiec 2006
  • Skąd:dolnośląskie
  • Motocykl:Triumph Tiger 1050

Napisano czw, 06 lip 2017 - 22:25

poważnie: poszukaj poprzednich tematów z tym samym pytaniem, bo już były - np. taki. BTW skorzystanie z wyszukiwarki w nowym miejscu należy do podstaw netykiety

jsz

 

Hmmm.... moim zdaniem to są dwa zupełnie różne przypadki - w przytoczonym przez Ciebie temacie kupujący "rozgrzebał" moto i dopiero po tygodniu  zażądał zwrotu kasy, tutaj dzwoni na drugi dzień i jak wnioskuję - nic nie robił z moto.



Witam, jestem tutaj nowy więc jeżeli pomyliłem działy czy coś proszę o przeniesienie icon_wink.gif

A więc tak, wczoraj sprzedałem chłopaczkowi motor, działający przyjechał obejrzał pojeździł kupił dzisiaj do mnie dzwoni że to co ja pisałem w ogłoszeniu czyli to co wymieniałem jest nieprawdą, że motor słabo jezdzi (no co prawda jeździł już tak przy kupnie ale to on wiedział) i chce zwrotu pieniędzy ale ja mu powiedziałem że nie przyjmuje zwrotu. On zaczął mnie straszyć policją i sądami. Co mi może grozić? Oczywiście ja nic do zarzucenia sobie nie mam, bo wiem co w nim było robione, kolega mechanik który robił motor jest w stanie potwierdzić że to co było opisane jest zgodne z prawdą. Bardzo bym prosił o poważne odpowiedzi. Pozdrawiam

 

Napisz może co znaczy wg. ciebie i kupującego stwierdzenie że " moto słabo jeździ? Jeśli to jedyny zarzut - to żaden zarzut. Jeśli zaś kupujący twierdzi że opis był niezgodny z prawdą to napisz jakie są konkretne zarzuty, bo na razie twój niezbyt precyzyjny opis sytuacji sprawia wrażenie jak gdyby coś było na rzeczy.



#4 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Super-Moderatorzy
  • 9330 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:Namur

Napisano pią, 07 lip 2017 - 06:33

przepisy obowiązują te same, analiza konkretnej sytuacji to już kwestia wyjaśnienia stanowiska oraz rozumienia ich w danej sytuacji. na razie jednak mamy niejasną informację że "słabo jeździ", ale nie jest to wada ukryta, oraz lakoniczne stwierdzenie o zatajeniu stanu faktycznego w ogłoszeniu - co już może dawać szansę kupującemu, jeśli to prawda

poza tym wyraźnie podałem jeden wątek jako przykład, jest ich więcej - niech sobie chłopak poszuka, poczyta. nie zaszkodzi mu z pewnością

jsz


bezmotocyklowy


#5 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9816 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pią, 07 lip 2017 - 07:17

Wszystko kwestia tego jaka umowa K-S zostala sporzadzona przy sprzedazy.  Jezeli ujeto klausule, sprzedano po obejrzeniu, czy kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym, to generalnie kupujacy moze sprzedajacemu skoczyc na pukiel.

 

Grozbami policja czy sadami zbytnio bym sie nie przejmowal. Co innego jezeli byla zatajona ukryta wada.

 

Tyle, ze tego tez trzeba dowiesc.

 

:crossy:


Użytkownik ks-rider edytował ten post pią, 07 lip 2017 - 07:18


#6 Dejw13

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 3 postów
  • Na FM od: 06 lipiec 2017
  • Skąd:Opolskie

Napisano pią, 07 lip 2017 - 07:35

A więc tak, dziwił do mnie późnym wieczorem jeszcze i mówi mi że mechanik go rozebrał oraz sprawdził że to co ja wymieniałem nie jest zgodne z opisem, że motor nie ma 6 biegu. Miałem polewkę z chłopa ponieważ mój kumpel mechanik który robił mi ten motor może potwierdzić że wszystko się zgadza i jest zgodne z prawdą. Co do umowy to mam kilka pkt np. pkt 5: "Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany". Czyli w sumie nic nie może mi zbytnio zrobić? A jeżeli już czy mu to się opłaca? Motor zbytnio drogi nie był a więcej wydałby na te wszystkie sądy,rzeczoznawców itp.


Użytkownik Dejw13 edytował ten post pią, 07 lip 2017 - 07:37


#7 Klas500

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 643 postów
  • Na FM od: 09 lipiec 2006
  • Skąd:dolnośląskie
  • Motocykl:Triumph Tiger 1050

Napisano pią, 07 lip 2017 - 07:51

No i w zasadzie sprawa prosta - jeśli  rzeczywiście moto zostało rozebrane  to temat z głowy. Kupujący powinien poinformować sprzedającego o swoich zastrzeżeniach a nie  rozbierać moto "na własną rękę". Teoretycznie można próbować się nawzajem szarpać nawet w takiej sytuacji ale to droga długa, kosztowna i nie gwarantująca nikomu sukcesu .Jeśli jest tak jak piszesz to raczej mało prawdopodobne by cokolwiek wskórał.



#8 Dejw13

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 3 postów
  • Na FM od: 06 lipiec 2017
  • Skąd:Opolskie

Napisano pią, 07 lip 2017 - 08:11

No i kamień z serca, trochę poczytałem i bardzo dużo się dowiedziałem z tego tematu. Nie ma co się już przejmować i stresować się niepotrzebnie. Co będzie to będzie ;). Dziękuję wszystkim za pomoc, oraz proszę o zamknięcie tematu.


Użytkownik Dejw13 edytował ten post pią, 07 lip 2017 - 08:12


#9 jeszua

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Super-Moderatorzy
  • 9330 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 28 czerwiec 2004
  • Skąd:Namur

Napisano pią, 07 lip 2017 - 17:11

Wszystko kwestia tego jaka umowa K-S zostala sporzadzona przy sprzedazy.  Jezeli ujeto klausule, sprzedano po obejrzeniu, czy kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym, to generalnie kupujacy moze sprzedajacemu skoczyc na pukiel.

 

nie wiem, jak jest w prawie niemieckim, ale w świetle polskiego nie masz racji. sprzedający odpowiada za stan pojazdu, w szczególności za wady ukryte lub jeśli sprzedany pojazd nie posiadał właściwości, o których sprzedający zapewnił

inna bajka, w razie faktycznego sporu, to udowodnienie tych faktów

jsz


bezmotocyklowy


#10 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9816 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pią, 07 lip 2017 - 18:29

Sprzedajacy odpowiada za to co zostalo wpisane w umowe K-S.

 

Jako wlasciciel nie musisz wiedziec / znac stanu technicznego swojego pojazdu.. Inna bajka jest, gdy pojazd zostal w ASO ( czy innym warsztacie ) zdiagnozowany, ze ma wade a sprzedajacy to zatail i nie podal do wiadomosci kupujacego.

 

Jezeli wiec Mechanik sprzedajacego nie poinformowal wlasciciela o jekiejs wadzie to sprzedajacy jest czysty jak lza.

 

W tym konkretnym przypadku tak jak wspomnial Klas 500 jest musztarda po obiedzie, bo kupujacy niema prawa jakiegokolwiek samodzielnego dlubania przy sprzecie.

 

Tym strzelil sobie sam w kolano.

 

:crossy:


Użytkownik ks-rider edytował ten post pią, 07 lip 2017 - 18:30


#11 ZIGGI

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1318 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 18 wrzesień 2006
  • Skąd:Warszawa/Pieńków
  • Motocykl:-

Napisano sob, 15 lip 2017 - 00:27

Sprzedajacy odpowiada za to co zostalo wpisane w umowe K-S.

 

Jako wlasciciel nie musisz wiedziec / znac stanu technicznego swojego pojazdu.. Inna bajka jest, gdy pojazd zostal w ASO ( czy innym warsztacie ) zdiagnozowany, ze ma wade a sprzedajacy to zatail i nie podal do wiadomosci kupujacego.

 

Jezeli wiec Mechanik sprzedajacego nie poinformowal wlasciciela o jekiejs wadzie to sprzedajacy jest czysty jak lza.

 

W tym konkretnym przypadku tak jak wspomnial Klas 500 jest musztarda po obiedzie, bo kupujacy niema prawa jakiegokolwiek samodzielnego dlubania przy sprzecie.

 

Tym strzelil sobie sam w kolano.

 

:crossy:

Nie masz racji. Kupujesz crossa po wymianie tłoka, cylindra i łożyska korby. Chodzi chu*owo więc rozkręcasz szukając przyczyny. Odkrywasz stare zjechane i niewymienione części, a sprzedający pokazuje Ci fakturę od mechanika. Dalej jesteś w dupie ciemnej, bo nie wyłapałeś niemocy przy oględzinah/transakcji a sprzedający miał fakturę?


Destruction of the empty spaces is my one and only crime

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |