Skocz do zawartości


Zdjęcie

J.M.G. Motocykle - historia pewnego monstera


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano nie, 11 cze 2017 - 12:42

A więc w małym opowiadaniu przedstawię Wam historię jak to mój Ducati Monster S4RS został „dopieszczony” przez firmę J.M.G. Motocykle.
 
Cała historia zaczęła się we wrześniu 2016 kiedy to Ducat stwierdził, że ma za dużo płynu chłodniczego i zaczął wypluwać go wydechem.
Dość szybko doszedłem do wniosku, że to pionowy cylinder wydmuchuje ów płyn.
Troszkę czasu minęło zanim podjąłem decyzję o naprawie i wybraniu odpowiedniego serwisu.
Wiele rzeczy robię sam (ze skąpstwa) ale w tym przypadku stwierdziłem, że chcę mieć porządnie naprawiony motocykl i sezonie 2017 cieszyć się jazdą.
Po przeanalizowaniu za i przeciw padło na firmę J.M.G. Motocykle z Oleśnicy.
Serwis cieszy się dobrymi opiniami jak i właściciel jest znaną osobą na forum Docpoland.
 
Jako, że mieszkam w Holandii motocykl musiał być wysłany do PL.
Tak się stało 3.12.2016.
Motocykl trafił do serwisu.
Umowa opiewała na naprawę uszkodzenia i pełen serwis motocykla.
Dodatkowo doszło zakucie łańcucha, wymiana klocków tylnych.
Wspominałem właścicielowi serwisu, że czas nie ma znaczenia ważne aby moto było naprawione odpowiednio. Zostałem zapewniony, że wszystko będzie zrobione zgodnie ze sztuką.
No OK.
Prace ruszyły jakoś w połowie grudnia.
Na spokojnie, mi się nie spieszyło.
Ok 28 grudnia dostałem wiadomość, że głowica na pionowym walnięta.
Pęknięcie na płaszczu wodnym stąd kopcenie na biało i wypluwanie płynu wydechem.
Po uzgodnieniu została wysłana do spawania.
20 stycznia dostałem wiadomość, że głowice (obie) wróciły z naprawy i planowania.
Na początku lutego dostałem wiadomość, że moto naprawione i chodzi jak na niego przystało.
Pojawił się jeszcze problem zapinki do łańcucha 525HV2.
W PL zapinka do łańcucha 525 HV2 nie do dostania więc został założony nowy.
W NL ów zapinka dostępna bez problemu. Ponoć to łańcuch oem KTM RC8 i Ducati 1098 (takie info dostałem ws klepie gdzie kupiłem zapinkę.)
W połowie lutego dostałem info, że moto do odbioru.
Fakturka na ok 6tyś PLN, plus tysiak transport i jestem uradowany.
A więc zorganizowałem transport i w końcu 25.02 moto wróciło do mnie.
Moto zjechało z busa, pożegnałem Pana kierowcę i z zamiarem wstawienia moto do garażu go odpaliłem. Moto odpaliło bez problemu jednak po ok 3-5 sekundach zgasł.
Fuck, myślę ale ok. Odpaliłem na gazie i tak przejechałem ok 50m do garażu i tam po odpuszczeniu gazu też zgasł.
Od razu napisałem maila, że moto dojechało ale 2 razy zgasł na wolnych obrotach.
W odpowiedzi przeczytałem, że moto zostało zresetowane i trza mu daś chwilkę aby nauczył się nowych ustawień.
OK myślę, poczekam na lepszą pogodę bo na dworze kolorowo nie było.
 
Pogoda się ciut polepszyła i 5 marca zrobiłem kilka km (ok 30-40).
Moto zgasło mi kilka razy przy ruszaniu ale ogólnie wrażenia pozytywne.
Moto wróciło do garażu bo przy 2-3 stopniach jazdy nie nazwał bym przyjemnością.
 
10 marca pogoda zelżyła i wybrałem się na przejażdżkę.
O dziwo już lepiej chodził na wolnych obrotach.
Zrobiłem z 50km expresówką i było ok do czasu aż wbiłem się w miasto.
Kilka skrzyżowań i patrzę a tu temp 115 stopni.
Zjechałem an pobocze i zgasiłem.
Wcześniej najwyższą temp widziałem 109 stopni i przy takiej temp załączają się wentylatory.
Odczekawszy chwilkę włączyłem moto i ruszyłem w drogę powrotną.
Temp w trasie szybko wróciła do ok 80 stopni.
Wróciłem do domu i napisałem maila do serwisu z moim problem odnośnie grzania się moto na wolnych obrotach.
Tu dostałem taki mail zwrotny;
Tez to chłodzenie mnie nurtowało... Wychodzi na to , że fabryka tak dobrała pompę , że przy niskich obrotach ( poniżej 2 tysi) układ chłodzenia jest nie wydolny. Wystarczy dodać gazu i jest ok.  Jak na mój gust usterki tam nie ma , a pomysłu na "tuning" tego niedociągnięcia nie mam.. ''.
 
No i zaczęło się szukanie.
Rozebrałem obudowę pompy aby zobaczyć czy z pompą nie ma jakiegoś problemu.
W międzyczasie założyłem temat na forum docpoland.com.
Podejrzany w związku z temp to:
pompa
termostat
płyn chłodzący …
Pompa sprawdzana pod kontem luzów, wyszczerbień na wirniku. Tu wszystko wygląda na 100% sprawne.
Więc został rozebrany układ chłodniczy (2x) i sprawdzany termostat czy się otwiera przy odpowiedniej temperaturze i czy się nie zawiesza.
Kilkukrotne podgrzewanie i chłodzenie termostatu upewniło mnie, że ten otwiera się przy ok 80 stopniach i nic się nie zawiesza.
 
Więc dalej wertowałem literaturę forumową aby znaleźć podobny jak mój przypadek.
Przy problemie z grzaniem się silnika na niskich obrotach w wielu przypadkach to uszkodzenie uszczelki pod głowicą lub samej głowicy.
 
W międzyczasie zamówiłem korek od chłodnicy bo brak ciśnienia w układzie chłodzenia powoduje podobne jak moje objawy. Korek dostałem po kilku dniach i niestety nie przyniosło to żadnego rezultatu.
W więc myśląc o najgorszym zamówiłem tester na obecność CO2 w układzie chłodzenia.
Tester to koszt ok 130PLN i jest wielokrotnego użytku.
W międzyczasie korzystając z kamery termowizyjnej Fluke Ti4000 zrobiłem zdjęcia temperatury całego silnika i okazało się, że różnica na cylindrach to ok 20 stopni, oczywiście pionowy cieplejszy. Przy okazji moto już nie chciało całkiem pracować na wolnych obrotach więc musiałęm podkręcić linkę gazu aby robić testy.
 
8 kwietnia dostałem zamówiony tester i od razu zrobiłem test.
Bez zbytniego czekania po kilkunastu sekundach płyn zmienił barwę na żółtawy i płyn wywalało z chłodnicy.
Wniosek? Uszkodzona głowica lub uszczelka.
Od razu tel do serwisu i przekazałem co znalazłem.
Zostałem zapewniony, że praca została wykonana zgodnie z techniką więc jedynym możliwym miejscem wycieku CO2 do układu chłodzenia została naprawiana głowica.
 
Moto zostało odesłane do serwisu 11 kwietnia i dotarło tam dzień później. Jednocześnie zostałem zapewniony, że reklamacje mają priorytet i usterka zostanie szybko naprawiona.
Głowica dotarła na miejsce 18 kwietnia.
24 kwietnia dostałem wiadomość, że głowica jest rozebrana i następnego dnia ma trafić do obróbki (sprawdzenie i planowanie).
Tu zostałem też poinformowany, że problem w gaśnięciu moto leży w TPS-sie który daje fałszywe wskazania, wniosek: uszkodzony.
Ponadto błąd czujnika luzu.
 
Ale ok.
27 kwiecień. Wiadomość, że moto naprawione i odpalone.
Moto zostało naprawione na gwarancji. Mój koszt to tylko 1tyś pln za dostawę.
 
Przy okazji zakupiłem Multistradę 1000S DS bo wakacje zaplanowane a moto niepewne.
 
29 dostałem maila, że jest problem z TPS-em.
Zapytałem jeszcze jak temperatura i czy problem został zażegnany i dostałem maila:
załącza przy 104 ( faktyczna temp. ) , wyłącza przy 99. Na biegu jałowym łapie temp. 104 i wtedy niemal nie rośnie temperatura. Po ok. 10 min było 107. Lekkie dodanie gazu powoduje niemal natychmiastowy spadek temp. poniżej 99 i wyłączenie wentylatorów . Sam oceń czy jest inaczej , czy nadal jak wcześniej.. Z tego co pamiętam to poprzednim razem trzeba było go trzymać dobre 2-3 minuty na 3 tyś. obr. żeby zaczęła temp. Spadać..''.
Trochę mnie ździwiło te „sam oceń..” bo wydaje mi się, że po to jest serwis aby wiedział co robi i jak moto ma działać. Ale ok, temp spada po dodaniu gazu więc chyba ok.
 
Został jeszcze TPS.
W tym modelu producent nie przewidział wymiany samego TPS-u bo jest to integralna część korpusu i cena jest wysoka.
 
Tu skontaktowałem się z serwisem ducati na miejscu którego poznałem przypadkowo i który jest bardzo ceniony w NL.
Cena za wymianę i ustawienie TPS-u to ok 130€.
Sam czujnik ma oznaczenie IPF2CB i jest bezproblemowo dostępny w każdym sklepie z auto częściami bo ten sam czujnik siedzi we fiatach i alfach.
Tu przekazałem, że tps sam sobie ogarnę. W międzyczasie zakupiłem prosty interfejs do ducati.
 
2 maja napisałem maila, że powoli ucieka mi czas, że względu na zbliżajace się wyjazdy i chciałbym przed odzyskać moto.
4 maja ustalone, że zostaje jak jest i tps sam sobie ogarnę.
 
No więc znowu załatwianie transportu powrotnego i w końcu moto trafiło do mnie.
Łatwo nie było i 17 maja moto wyjechało z serwisu i 18 było już u mnie.
 
Wróciłem w weekend.
Pierwsze co zauważyłem spory luz na tylnym zawieszeniu.
Okazało się, że brakuje podkładki na górnej kości łączącej amortyzator z drążkiem nastawnym przez co, że śruba niby dokręcona to nie zaciskała się na ramie i z malutkiego luzu na śrubie powodowało spory skok koła (ok 3cm).
Tu się tylko upewniłem, czy ta śruba byłą w serwisie odkręcana- potwierdzone.
Jeszcze raz zapytałem czy po naprawie został zrobiony test na CO2. Nie, serwis nie posiada takeigo testera.
Tu już zacząłem się wkurzać. Po takiej naprawie moto nie zostało dokładnie sprawdzone.
W sumie po co skoro klient płaci tylko tysiąc PLN za dostarczenie moto do serwisu.
 
21 maja wróciłem i testy.
Moto odpalone, obroty ok 1800.
Ale tu wiadomy problem z tps-em więc ok.
Zrobiłem rundkę i żadnej poprawy.
Moto grzeje się bardzo szybko. Wentylatory włączają się przy 109 i nie zbijają temp.
Dodanie gazu powoduje zbicie temp o maksymalnie 2 stopnie i ponowne jej rośnięcie.
Powrót do domu.
Pozwoliłem motocyklowi się schłodzić i ponowny test na CO2.
Wynik?? oczywiście pozytywny.
Tu specjalnie nagrałem filmik aby nie być goło mównym:

 
Jednym słowem „ja pie..olę”.
 
Oczywiście mail do serwisu z załączonym filmem.
 
Więc skoro pionowy cylinder był robiony i nie ma poprawy to problem musi leżeć w leżącym.
Tu generalnie wielkiego problemu nie widzę oprócz tego, że płacąc 6 tyś PLN nadam mam niesprawny motocykl.
 
Wkurzony wysłałem maila:
„A teraz to w sumie mam pytanie czysto teoretyczne.
Co Ty bys zrobił na moim miejscu? ''
 
W odpowiedzi dostałem:

Szczerze - sprzedaj to...
Moto jeździ i przynajmniej u mnie nic sie nie dzieje. Ty wiesz , że cos jest nie tak , bo jesteś pedantem i znasz problem. Zwykły użytkownik nie zauważy anomalii i wątpię żeby miał jakiekolwiek problemy z tym egz.
Próba dalszego naprawiania to może być studnią bez dna.Jeśli sie okaże że cylinder siedzi , to tylko kpl. z tłokiem , czyli mega kasa, cholera wie co jeszcze.
Szkoda, że nie wiemy jaka była pierwotna przyczyna uszkodzenia silnika - wiele by to pomogło w ew. przewidywaniu naprawy...''.

 
Ręce mi odpadły.
W odpowiedzi napisałem, że nie jestem osobą która sprzedaje rzeczy z defektem ukrywając to a tym bardziej nie spodziewał bym się takiej odpowiedzi od ceniącego się serwisu.
Tu straciłem cały szacunek do osoby o nicku cinek78 (docforum.com) i stwierdziłem, że nie ma sensu ciągnąć tego dalej.
Postanowiłem, że sam postaram się naprawić tą usterkę.
W międzyczasie wróciłem do tps-u.
Zlokalizowanie usterki zajęło mi ok jednej minuty a jej naprawa ok 5.
tak wygląda uszkodzony czujnik TPS.
https://zapodaj.net/...973d5f.jpg.html

 
Zapytałem jeszcze czy kostki były sprawdzane i potwierdzone zostało, że tps i piny sprawdzane były i nic nie zostało zaobserwowane. Pin w tps-ie oczywiście zielony.
Spray do połączeń elektrycznych załatwił sprawę.
Tps zresetowany i wolne obroty wróciły do normy.
Tu muszę nadmienić, że „uszkodzony'' tps powodował wariacje licznika, kontrolki biegu jałowego.
Po wyczyszczeniu wszystko wróciło do normy.

 
Także na chwilę obecną jestem ok 10tyś PLN dalej i nadal mam niesprawny motocykl.
Oczywiście tu nie wmawiam, że zostałem naciągnięty na te koszta, bo zakup innej głowicy to w sumie mój pomysł po zapewnieniu, że wszystko inne zostało złożone wg sztuki.
Nie wiem co mam myśleć o takim serwisie który po 1 nie umie znaleźć usterki, co większa jej nie widzi ale na pewno tam nigdy nie wrócę!!!!
Przy okazji inny forumowicz z innego forum zdradził mi od czego oni w swoim serwisie zaczynają w takich przypadkach.
 
Aparacik kosztuje 130PLN.

 
Na dzień dzisiejszy tj. 2 czerwca moto jest nadal niesprawne i zapewne z racami ruszę po powrocie tj w lipcu. Tu jeszcze zostało podejrzane uszczelnienie pompy wody ale mało prawdopodobne przy układzie ciśnieniowym o drożnej odmie, ale też sprawdzę.

 

 
Z wyrazami braku szacunku dla cinek78 i J.M.G. Motocykle.



#2 1qazse4

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 219 postów
  • Na FM od: 01 lipiec 2012
  • Skąd:Wawa
  • Motocykl:husqa & ktm

Napisano nie, 11 cze 2017 - 13:02

Mi sie nasuwa jedno pytanie, dlaczego nie naprawiałeś tego w miejscu zamieszkania ?



#3 Herdi

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 479 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 19 wrzesień 2010
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:ZXT20C, ZRT20A ..

Napisano nie, 11 cze 2017 - 13:38

Nieprawdopodobne

-------------------
Pozdro Herdi

Śrubkomistrz w serwisie :)


#4 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 11942 postów
  • Wiek: 68
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano nie, 11 cze 2017 - 14:13

Cala sprawa zalatwiania tej naprawy jest dziwna.

Nawet jesli zdecydowales sie oszczedzic na naprawie wysylajac motor do Polski to dlaczego nie wymieniles glowicy, zamiast naprawiac uszkodzona ?

Takie naprawy to 50% szans ze sie uda. I co potem sie stalo w czasie naprawy gwarancyjnej, czy jeszcze raz naprawiano ta samo trafiona glowice, czy wymieniono ja na inna ( nie sadze ze nowa ) ?



#5 przemek96

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2557 postów
  • Na FM od: 30 maj 2008
  • Skąd:Wwa
  • Motocykl:Heretyk Buła i Gruz

Napisano nie, 11 cze 2017 - 14:22

Dlaczego nie Motomaniax?



#6 Herdi

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 479 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 19 wrzesień 2010
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:ZXT20C, ZRT20A ..

Napisano nie, 11 cze 2017 - 14:30

Ale wątek nie jest dlaczegu tu czy tam, ale o wykonanej naprawie.

-------------------
Pozdro Herdi

Śrubkomistrz w serwisie :)


#7 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano nie, 11 cze 2017 - 15:50

Dlaczego JMG ?

 

Odpowiedź jest prosta.

Właściciel jest forumowiczem docpolska jak i ma wile dobrych opinii.

Koszt to drugorzędna sprawa, chciałem mieć dobrze naprawiony motocykl!

 

Co śmieszne po zamieszczeniu posta na docforum dostałem kilka wiadomości od osób które też mają negatywną opinię nt tego serwisu.



#8 1qazse4

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 219 postów
  • Na FM od: 01 lipiec 2012
  • Skąd:Wawa
  • Motocykl:husqa & ktm

Napisano nie, 11 cze 2017 - 15:57

Każdy serwis ma jakieś negatywne opinie, wątpię żeby w holandii nie było dobrego serwisu ducati. Co innego pokazanie mechanikowi "na zywo"  w czym jest problem, a co innego opis przez internet tym bardziej, że sprawa nie jest trywialna.

Podstawowym błędem serwisu było podjęcie się naprawy na takich zasadach.



#9 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano nie, 11 cze 2017 - 16:11

Ale w czym jest błąd?

 

Dokłądny opis usterki był.

Serwis teoretycznie ma wiedze i narzędzia do tego aby zdiagnozować problem jeśli nie to zawsze można się "poddać" i odesłać moto nienaprawione.

Moto nie jest jakieś zaczarowane i poza usterką opisaną wszytko jest ok.

 

Ducati nie jest jakieś skomplikowane. 2 cylindry to nie jakieś v12 gdzie "przecieku" trzeba potrafić szukać.

 

Co do serwisu w NL dopiero niedawno takowy znalazłem.

Reszta to typowi wymieniacze. Wymienimy wszytko po kolei aż się usterka znajdzie a klient zapłaci.



#10 jannikiel

    Spec - Ducati

  • DesmoManiax DOC Poland
  • 3505 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 02 listopad 2002
  • Skąd:Łomża
  • Motocykl:4xDucati:999,Paso,2xEfant

Napisano nie, 11 cze 2017 - 16:18

No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie....



#11 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 11942 postów
  • Wiek: 68
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano nie, 11 cze 2017 - 16:18

Ale tu sprawa byla prosta i od razu wiadoma, jesli nie to sam mogles kupic tester CO2 i sprawdzic by miec pewnosc.

Potem po prostu wymieniacz by ci wymienil glowice i od razu moglbys na miejscu sprawdzic czy zrobil to dobrze.

Na zadne z moich dwoch pytan nie odpowiedziales.

Dla mnie to oboje z serwisem daliscie tutaj ciala po rowno.



#12 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano nie, 11 cze 2017 - 19:13

To po co w takim razie serwisy???

 

Po to wysłałem moto do naprawy aby samemu nie męczyć się z diagnozowanie problemu i jego usuwanie.

 

Moto odzyskałem źle naprawione z radą aby go sprzedać bo ktoś inny nei zauważy problemu i neich ktoś inny się męczy.

 

Skoro twierdzisz, że tu jest moja wina to zgadzam się..

Moja wina, że wybrałem ten serwis.

 

Skoro uważasz, że nei odpowiedziałęm an Twoje pytanie to znaczy, że nei przeczytałeś 1 posta.

Ale aby Ci to oszczędzić za 2 razem zostałą zakupiona inna głowica w idealnym stanie i sprawdzona w odpowiedniej firmie.

Naprawiana głowica zostałą odesłąna pocztą do moich teściów bo serwis nie odeslal jej z motocyklem



#13 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 11942 postów
  • Wiek: 68
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano pon, 12 cze 2017 - 03:56

No jakos nie doczytalem o tej drugiej glowicy.

Mimo wszystko na twoim miejscu wolal bym to robic w Holandii i miec jakos kontrole nad tym co sie dzieje.

Serwis oczywiscie dal tu ciala. Moze dlatego sam robie swoje motocykle, a z pomocy serwisu korzystam w bardzo specjalistycznych sprawach.



#14 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano pon, 12 cze 2017 - 19:34

Adam masz oczywiście rację, że należy wybierać serwis jak nabliżej.

Ja długo szukałęm kogoś kto by się tym zajał i ten serwis nie był pierwszy z brzegu.

Generalnei stało się , jestem w plecy ale neich moja historia będzie przestrogą dla innych.



#15 Herdi

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 479 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 19 wrzesień 2010
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:ZXT20C, ZRT20A ..

Napisano wto, 13 cze 2017 - 05:58

Lokalizacja Serwisu nie ma nic do tego, mógł motocykl wysłać i na Marsa jeśli miałby taka ochotę. Nie widzę też powodu dla którego Croowab dał ciała. Albo się czegoś podejmujesz i umiesz to zrobić albo nie - to wszystko.


-------------------
Pozdro Herdi

Śrubkomistrz w serwisie :)


#16 konrad1f

    Spec - Szkoła Jazdy

  • Spec
  • 3831 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 05 lipiec 2002
  • Skąd:Kościan/Poznań
  • Motocykl:SC26side,RC46,JC20,M10

Napisano wto, 13 cze 2017 - 10:32

10kzł? to musi boleć. za to są dwa całkiem dobre i pewne motocykle



#17 _Monter_

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Super-Moderatorzy
  • 8551 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 08 marzec 2005
  • Skąd:Giżycko/Steinfeld
  • Motocykl:Mean Streak

Napisano wto, 13 cze 2017 - 17:24

Lokalizacja Serwisu nie ma nic do tego, mógł motocykl wysłać i na Marsa jeśli miałby taka ochotę. Nie widzę też powodu dla którego Croowab dał ciała. Albo się czegoś podejmujesz i umiesz to zrobić albo nie - to wszystko.

Uważam podobnie. 

Cała ta historia jest mi znana od początku i zasadniczo nieważne gdzie, klienta powinno się traktować poważnie a w takim przypadku sam mechanik powinien wykazać się rozsądkiem i po pierwsze nie proponować naprawy głowicy a po naprawie samemu sprawdzić szczelność układu...zasadniczo strzał w kolano, ze tego nie zrobił a powód, że nie zrobił jest skrajnie komiczny (nie posiada testera).


Piekło było pełne więc wróciłem.
lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...


#18 Croowab

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 65 postów
  • Na FM od: 03 maj 2015
  • Skąd:Nl
  • Motocykl:mam

Napisano śro, 14 cze 2017 - 17:19

Ale nie potrzeba testera aby zauważyć, że moto się gotuje.

Dla mnie to oszust który nie ma pojęcia jak diagnozować uszkodzenia.

 

Historię opisałem aby przestrzec innych przez tym warsztatem.



#19 kakmar

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 18 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 16 lipiec 2007
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:stary brzydki nudny

Napisano czw, 15 cze 2017 - 19:49

Przypomniałeś mi moje przygody z serwisami moto. Mam takie wrażenie że jak się im powie bierzcie moto zróbcie jak dla siebie, tak żeby było dobrze. To jest to odbierane jako deklaracja że jestem baranem który bardzo chętnie da się ostrzyc. A jak jeszcze zadzwonią z jakimś pierdołami i nie będziesz robił z tego problemu to już mają pewność.
W sumie jak chcesz mieć dobrze to trzeba pilnować na każdym kroku albo robić samemu.

Sent from my XT1580 using Tapatalk

Użytkownik kakmar edytował ten post czw, 15 cze 2017 - 19:52


#20 _Monter_

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Super-Moderatorzy
  • 8551 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 08 marzec 2005
  • Skąd:Giżycko/Steinfeld
  • Motocykl:Mean Streak

Napisano czw, 15 cze 2017 - 20:06

Też mam takie wrażenie...rzetelność jest na wymarciu.


Piekło było pełne więc wróciłem.
lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |