Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

royal venture, ogłoszenie do oceny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#21 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano sob, 16 maj 2015 - 19:34

....cóż....

Zgadzam się z powyższym....

 

Pytanko.... jak myślicie... doszli już do matactwa w rejestrach VIN..... 

...bo mam motocykl, rozkodowałem VIN i czytamy:

1. rocznik 2008

2. lipiec 2009r.       przebieg 3km.....

3. czerwiec 2011r  przebiegiem 3km....

4. lipiec 2014r.       przebiegiem 33 tyś mil...

 

Co wy na to ?

 

A co dokładnie znaczy Junk and salvage ?


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#22 As Kier

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 73 postów
  • Na FM od: 17 październik 2014
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:VT 800

Napisano sob, 16 maj 2015 - 19:53

mój kolega sprzedawał Suzuki Maruder 1400. Moto w dobrym stanie z dobrych rąk. Wady: tylko 4 biegi i niewygodna tylna kanapa. Jeżeli interesuje Ciebie, to popytam. Chłopak zna motocykl na wylot. Sam naprawiał, sam serwisował. Kupił teraz BMW.



#23 intruz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Moderatorzy
  • 247 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:TT800XCX, WR250R, XT660R

Napisano sob, 16 maj 2015 - 20:49

A co dokładnie znaczy Junk and salvage ?

 

1. rocznik 2008

2. lipiec 2009r.       przebieg 3km.....

3. czerwiec 2011r  przebiegiem 3km....

4. lipiec 2014r.       przebiegiem 33 tyś mil...

 

Co wy na to ?

 

 

W ogólnym tłumaczeniu "junk" - przeznaczony na złom, "salvage" - powypadkowy (może być zalanie, uszkodzenie, dewastacja itp) generalnie szkoda całkowita, gdzie wartość naprawy przekracza 75% ceny rynkowej pojazdu. Musisz brać pod uwagę że ceny napraw za oceanem są bardzo duze stad czasami nawet przy niewielkich uszkodzeniach pojazd uzyskuje "certificate of salvage". To tak baardzo ogólnie, informacji na ten temat w necie jest mnóstwo.

 

Co do tych przebiegów, moto mogło stać w salonie i ktoś go nabył dopiero w 2011.

 

 

mój kolega sprzedawał Suzuki Maruder 1400. 

 

Chyba raczej Intruder, ale kolega wyraźnie zaznaczył że szuka Ventury, a intruz 1400 to zupełnie inny motocykl.



#24 tadeo

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1338 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 28 sierpień 2006
  • Skąd:Gościszów (Lwówek Sl.)
  • Motocykl:bandit 1200N

Napisano sob, 16 maj 2015 - 21:03

Co do szkody całkowitej, to np. YAMAHA nie przewiduje powtórnego lakierowania elementów, więc nawet kilka rys (np. na zbiorniku) wynikłych w skutek kolizji powoduje konieczność wymiany elementu na nowy. Nie trudno zatem wywnioskować, że nawet niegroźna kolizja może spowodować uszkodzenia prowadzące do podjęcia decyzji o szkodzie całkowitej.

Jednak nie oznacza to, że pojazd został uszkodzony w 75%, tylko że jego naprawa przekroczy 75% wartości rynkowej...



#25 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano nie, 17 maj 2015 - 08:25

tadeo - zgadzam się....ale narzędzia do zmian są w rękach rządzących.... czyli sprzedawców...

tadeo - więc, wychyliłem się trochę poza "głupi naród".........jestem pierwszym dziwnym klientem, do którego sprzedawca mógłby po ludzku przemówić.... i wierz mi.... żaden z nich nie chce przemówić

 

LWfilip - dokładnie o to mi chodzi.....bierzesz moto i nie ma ciuciubabki...... wiesz co trzeba zrobić.....i trzymasz życie w swoich rękach....


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#26 maciejka 750

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 162 postów
  • Wiek: 59
  • Na FM od: 14 lipiec 2009
  • Skąd:warszawa
  • Motocykl:VENTURE, VT 500, WSK

Napisano nie, 17 maj 2015 - 08:43

Panowie może wystarczy już tego polowania na czarownice, wiadomo są nie uczciwi sprzedawcy potrafiący zachwalać złom ale również są motocykle po przejściach na których można śmigać. Czy jest ktoś kto nie położył motocykla i nie spowodował mniejszych lub większych uszkodzeń , rzeczy się naprawia , wymienia i po kłopocie. Uszkodzić moto tak aby nie dało się naprawić to naprawdę trzeba się postarać można naprawiać na aby aby, a można zrobić to porządnie Ja swoje moto nie sprawdzałem po vinie sam doszedłem do uszkodzeń co mu było i sam sprawdzałem czy wszystko ok . I jeszcze jedno tzn okazje oczywiście rzadko ale się zdarzają sam teraz sprzedaje moto mojej żony i co mam wpisać że pomykał nim 120 kg facet aby było wiarygodnie bzdura, do wszystkiego trzeba podchodzić rozważnie z głową i bez uprzedzeń a przede wszystkim myśleć, myśleć



#27 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano nie, 17 maj 2015 - 09:23

maciejka....  Święte słowa :)


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#28 As Kier

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 73 postów
  • Na FM od: 17 październik 2014
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:VT 800

Napisano nie, 17 maj 2015 - 17:39

 
W ogólnym tłumaczeniu "junk" - przeznaczony na złom, "salvage" - powypadkowy (może być zalanie, uszkodzenie, dewastacja itp) generalnie szkoda całkowita, gdzie wartość naprawy przekracza 75% ceny rynkowej pojazdu. Musisz brać pod uwagę że ceny napraw za oceanem są bardzo duze stad czasami nawet przy niewielkich uszkodzeniach pojazd uzyskuje "certificate of salvage". To tak baardzo ogólnie, informacji na ten temat w necie jest mnóstwo.
 
Co do tych przebiegów, moto mogło stać w salonie i ktoś go nabył dopiero w 2011.
 
 
 
Chyba raczej Intruder, ale kolega wyraźnie zaznaczył że szuka Ventury, a intruz 1400 to zupełnie inny motocykl.

Tak to Intruz

#29 intruz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Moderatorzy
  • 247 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:TT800XCX, WR250R, XT660R

Napisano nie, 17 maj 2015 - 20:02

 

Chłopie, co ty opowiadasz? To nie sprzedający są winni, ale głupi naród! Jest nawet teraz na forum ogłoszenie sprzedaży VFR-y (chyba?) z przebiegiem 100 tys km i niestety nikt nie chce! Więc co mają zrobić sprzedający? "Dostosować" produkt do potrzeb rynku. I dlatego będzie tak, jak jest...

 

Uważam to za błędną interpretacje, przede wszystkim oszustwa (cofanie liczników itp) powinny być karalne a kary egzekwowane, to jest oczywiste i to z pewnością ostudziłoby zapędy pseudo handlarzy jak i prywatnych sprzedających. 

Nikt nie musiałby cofać liczników, gdyby wyceniał dany pojazd adekwatnie do jego historii jak i przebiegu. A więc jeżeli motocykl wspomniany powyzej ma 100 tys km przebiegu to niech jego cena jest adekwatna, a wiec np 20 tys zł, gdzie taki sam z przebiegiem dajmy na to 10 tys km  będzie kosztował na rynku 40 tys zł (podane kwoty jako zobrazowanie przykładu) . Wówczas z pewnoscią znajdzie sie ktoś kto nie boi się takiego przebiegu i ma świadomość ze zapłacił za niego odpowiednio niską cenę w porównaniu do średniej rynkowej. Handlarzowi nie opłacało by sie sprowadzać czegoś po wypadku, czy z dużym przebiegiem bo nie zarobiłby na nim odpowiednio dużo, zakładając że nie próbowałby oszukiwać. Niech sprzedający po prostu mówią prawdę, ale niech wyceniają pojazdu odpowiednio do jego historii. Niestety na rynku jest taka sytuacja że motocykl z podobnym rocznikiem, wyposażeniem i przebiegiem kosztuje 20 tys, a drugi 40 tys, oba oczywiście bezwypadkowe itd.....i jak tu się połapać i nie podchodzić z przesadną czujnością i bez uprzedzeń ?

 

U nas jest niestety pokutuje pogląd ze jak chcemy coś sprzedać no to przecież trzeba ściemniać, koloryzować, nawet gdy nie mamy powodów często zaplątując sie w swoich kłamstawach...i po co ?. "By dostosować produkt do potrzeb rynku", jak kolega napisał ? Nie zgodzę sie z tym. 

 

 

Panowie może wystarczy już tego polowania na czarownice, wiadomo są nie uczciwi sprzedawcy potrafiący zachwalać złom ale również są motocykle po przejściach na których można śmigać. Czy jest ktoś kto nie położył motocykla i nie spowodował mniejszych lub większych uszkodzeń , rzeczy się naprawia , wymienia i po kłopocie. Uszkodzić moto tak aby nie dało się naprawić to naprawdę trzeba się postarać można naprawiać na aby aby, a można zrobić to porządnie Ja swoje moto nie sprawdzałem po vinie sam doszedłem do uszkodzeń co mu było i sam sprawdzałem czy wszystko ok . I jeszcze jedno tzn okazje oczywiście rzadko ale się zdarzają sam teraz sprzedaje moto mojej żony i co mam wpisać że pomykał nim 120 kg facet aby było wiarygodnie bzdura, do wszystkiego trzeba podchodzić rozważnie z głową i bez uprzedzeń a przede wszystkim myśleć, myśleć

 

Jak powyzej, jak był uszkodzony i naprawiony niech sprzedający to wykaże, nie każdy musi się znać i sam dochodzić co było uszkodzone.

 

Jak się obejrzy kilka motocykli i 70 % z nich to jawne oszustwa, trudno podchodzić bez uprzedzeń i nie podchodzić jak do polowania na czarownice :)

Na szczęście dość często po zwykłej rozmowie tel. czy kontakcie mailowym zapala się czerwona lapmka i można wywnioskować z kim mamy do czynienia. 



#30 tadeo

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1338 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 28 sierpień 2006
  • Skąd:Gościszów (Lwówek Sl.)
  • Motocykl:bandit 1200N

Napisano nie, 17 maj 2015 - 20:25

 

 

 

Uważam to za błędną interpretacje, przede wszystkim oszustwa (cofanie liczników itp) powinny być karalne a kary egzekwowane, to jest oczywiste i to z pewnością ostudziłoby zapędy pseudo handlarzy jak i prywatnych sprzedających. 

Nikt nie musiałby cofać liczników, gdyby wyceniał dany pojazd adekwatnie do jego historii jak i przebiegu. A więc jeżeli motocykl wspomniany powyzej ma 100 tys km przebiegu to niech jego cena jest adekwatna, a wiec np 20 tys zł, gdzie taki sam z przebiegiem dajmy na to 10 tys km  będzie kosztował na rynku 40 tys zł (podane kwoty jako zobrazowanie przykładu) . Wówczas z pewnoscią znajdzie sie ktoś kto nie boi się takiego przebiegu i ma świadomość ze zapłacił za niego odpowiednio niską cenę w porównaniu do średniej rynkowej. Handlarzowi nie opłacało by sie sprowadzać czegoś po wypadku, czy z dużym przebiegiem bo nie zarobiłby na nim odpowiednio dużo, zakładając że nie próbowałby oszukiwać. Niech sprzedający po prostu mówią prawdę, ale niech wyceniają pojazdu odpowiednio do jego historii. Niestety na rynku jest taka sytuacja że motocykl z podobnym rocznikiem, wyposażeniem i przebiegiem kosztuje 20 tys, a drugi 40 tys, oba oczywiście bezwypadkowe itd.....i jak tu się połapać i nie podchodzić z przesadną czujnością i bez uprzedzeń ?

 

U nas jest niestety pokutuje pogląd ze jak chcemy coś sprzedać no to przecież trzeba ściemniać, koloryzować, nawet gdy nie mamy powodów często zaplątując sie w swoich kłamstawach...i po co ?. "By dostosować produkt do potrzeb rynku", jak kolega napisał ? Nie zgodzę sie z tym. 

 

 

 

Jak powyzej, jak był uszkodzony i naprawiony niech sprzedający to wykaże, nie każdy musi się znać i sam dochodzić co było uszkodzone.

 

Jak się obejrzy kilka motocykli i 70 % z nich to jawne oszustwa, trudno podchodzić bez uprzedzeń i nie podchodzić jak do polowania na czarownice :)

Na szczęście dość często po zwykłej rozmowie tel. czy kontakcie mailowym zapala się czerwona lapmka i można wywnioskować z kim mamy do czynienia. 

 

 

Ja również pozwolę się z kolegą nie zgodzić.

Mam samochód, który ma przebieg powyżej 300 tys km, i śmiem twierdzić, że jest w stanie dużo lepszym, niż niejedno auto z przebiegiem 150 tys km.

Jeżeli masz pojęcie o mechanice (a czytając Twoje posty zakładam że tak właśnie jest), to wiesz również, że nie sam przebieg decyduje o stanie pojazdu, ale również sposób eksploatacji i serwisowanie. Mój samochód robi rocznie min 40 tys km, dziennie ok 100 km (dojazd do pracy i powrót), serwisuje samochód na bardzo wysokim poziomie i nie uważam, żeby moje auto było warte połowę wartości tego rocznika...Zobacz zresztą na niemieckie ogłoszenia! Tam nikt nie sprzeda za pół ceny zadbanego samochodu mimo sporego przebiegu... Ale ludzie nie patrzą właśnie wyłącznie na przebieg, ale również na stan ogólny i serwis...

 

Podtrzymuje zatem swoje zdanie, że Polacy chcą być oszukiwani i oszukiwani będą... Taka natura...



#31 intruz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Moderatorzy
  • 247 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:TT800XCX, WR250R, XT660R

Napisano nie, 17 maj 2015 - 21:11

Ja również pozwolę się z kolegą nie zgodzić.

Mam samochód, który ma przebieg powyżej 300 tys km, i śmiem twierdzić, że jest w stanie dużo lepszym, niż niejedno auto z przebiegiem 150 tys km.

Jeżeli masz pojęcie o mechanice (a czytając Twoje posty zakładam że tak właśnie jest), to wiesz również, że nie sam przebieg decyduje o stanie pojazdu, ale również sposób eksploatacji i serwisowanie. 

 

Podtrzymuje zatem swoje zdanie, że Polacy chcą być oszukiwani i oszukiwani będą... Taka natura...

 

Zgodzę się i to jest oczywiste że nie tylko przebieg należy brać pod uwagę i  że wycena poszczególnych pojazdów jest bardzo płynna a czym starszy tym trudniej wycenić. Jednak sadzę że podane w przykładzie kwoty zostały przez Ciebie zbyt dosłownie zinterpretowane  ;)  Nie twierdze przecież ze masz sprzedać swoje auto za połowę jego wartości rynkowej przy różnicy przebiegu jaką podałeś. Jeżeli przy sprzedaży podawany byłby przez Ciebie autentyczny przebieg, można założyć że potencjalny kupiec który obejżał już kilka aut z różnymi przebiegami i w róznym stanie  będzie w stanie  docenić jego stan nie sugerując  się znacznym przebiegiem, nawet jeżeli jego cena będzie taka sama jak tego z przebiegiem 150 tys km. Wiem teoria jedno a rzeczywistość to drugie i nie łatwo zmienić naszą mentalność ;)

 

 

Skoro poruszyłeś temat sytuacji na rynku w Niemczech, to uważam że to jest właśnie bardzo dobry przykład na to jak powinno wyceniać się auto w odniesieniu do przebiegu (co z resztą jest do dzisiaj wykorzystywane przez  handlarzy) a więc cena zmienia się odpowiednio proporcjonalnie.

 

BTW, wydaje sie ze coś zaczyna sie zmieniać na lepsze. Z tego co mi wiadomo zaczyna się rejestrować przebiegi przez diagnostów podczas przeglądów, co daje możliwość sprawdzenia wstecz przebiegu przy danym przeglądzie,  a więc już można wychwytywać niektóre przypadki przekręcenia przebiegu. Nie wiem tylko czy to jest juz powszechna praktyka i czy jest uregulowana prawnie ?

 

Edit: Tutaj informacje na ten temat

 

http://moto.wp.pl/ka...14e1e&_ticrsn=3 

 

 

Ps. BubRb sorry za off-topic, choć myślę że dyskusja jest wciąż w zakresie problemu który poruszyłeś, a wiec oceny ogłoszeń :)



#32 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano pon, 18 maj 2015 - 14:45

Mój kolega mówi tak:..........   "(...) chłopie, teraz to wszyscy cię w jajo robią........kwestia tego, kiedy się do tego przyzwyczaisz"   (cytat).

Przyznam się, że ja osobiście, jakoś nie mogę się przyzwyczaić :)

 

 

Szukam chętnych do oględzin motocykla w okolicach Lublina  ca.16km.

 

 

 

 

Mimo tego, że temat lekko zboczył... myślę, że temat ten był/jest potrzebny.....widać to po odpowiedziach.... i jest OK.....

 

Pozdrawiam wszystkich motomaniaków...... :)


Użytkownik BubRb edytował ten post pon, 18 maj 2015 - 14:46

Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#33 intruz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Moderatorzy
  • 247 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:TT800XCX, WR250R, XT660R

Napisano pon, 18 maj 2015 - 15:49

BubRb, wyslelm Ci wiadomosc na prv w sprawie Ventury o ktorej wspominalem



#34 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano śro, 20 maj 2015 - 09:38

Witajcie...

Krótko i na temat..... Mam venturę do oceny w okolicach lublina.... czy mógłby ktoś pooglądać... i zrobić jazdę próbną....


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#35 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano czw, 21 maj 2015 - 10:59

Witajcie...

A co powiecie na spawane uszy od mocowania silnika... nie mam wiedzy w tym temacie...


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#36 piter 1600

    MOTOCYKLISTA - latający na gumie

  • H-D
  • 4401 postów
  • Na FM od: 06 lipiec 2007
  • Skąd:Prudnik
  • Motocykl:BMW R1200 GS Adv.LC

Napisano czw, 21 maj 2015 - 18:05

Daruj sobie,pewnie dzwon był konkretny.


2008Chorwacja 4530km   2009Chorwacja Czarnogóra 4480km   2010Czarnogóra Chorwacja 4550km   2010Czarnogóra Grecja 5100km

2012Macedonia Albania 4600km   2013Włochy Sycylia 6000km   2014Czarnogóra Albania 4490km 2015 Rumunia Bułgaria.4750km 2016Serbia Czarnogóra 4550km2017 Dagestan 8500km2018 Toskania 4500


#37 BubRb

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Topic Starter
  • H-D
  • 128 postów
  • Na FM od: 06 maj 2015
  • Skąd:lubuskie
  • Motocykl:Vulcan 800, FLHTCI 08

Napisano czw, 21 maj 2015 - 20:21

Wygląd motocykla z zewnątrz jest OK... nawet lepiej niż OK.

prowadzenie, geometria OK - brak widocznych wad.

 

Silnik z zewnątrz też wyglądał OK.

 

a co może być po urwanym silniku... ?


Nie jedź szybciej, niż lata Twój Anioł Stróż


#38 krukes2425

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 5 postów
  • Na FM od: 05 październik 2016
  • Skąd:Łask
  • Motocykl:Royal Star 1300

Napisano śro, 05 paź 2016 - 20:24

Witam

Własnie udało mis ie zalogować i witam wszystkich.

Własnie jestem na etapie poszukiwań jakiego dobrego moto, ale jak czytam wasze opisy to włos na głowie się jeży.

Obecnie śmigam V-Starem 1100 natomiast interesuje mnie i tu pytanie:

 

Czym się różnią Royal Star De Lux od Ventury.

Pomóżcie co wybrać bardzo proszę.

Jestem z woj,Łódzkiego jak by ktoś miał taka maszynę i chciał się spotkać żeby porozmawiać i doradzić to piszcie lub dzwońcie.

Mail to : cyki0@vp.pl , tel:608113095

Serdeczne dzięki

 

 



#39 maciejka 750

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 162 postów
  • Wiek: 59
  • Na FM od: 14 lipiec 2009
  • Skąd:warszawa
  • Motocykl:VENTURE, VT 500, WSK

Napisano sob, 08 paź 2016 - 12:00

Witam

Własnie udało mis ie zalogować i witam wszystkich.

Własnie jestem na etapie poszukiwań jakiego dobrego moto, ale jak czytam wasze opisy to włos na głowie się jeży.

Obecnie śmigam V-Starem 1100 natomiast interesuje mnie i tu pytanie:

 

Czym się różnią Royal Star De Lux od Ventury.

Pomóżcie co wybrać bardzo proszę.

Jestem z woj,Łódzkiego jak by ktoś miał taka maszynę i chciał się spotkać żeby porozmawiać i doradzić to piszcie lub dzwońcie.

Mail to : cyki0@vp.pl , tel:608113095

Serdeczne dzięki

 

 

Różnice to drobiazgi,  największa jaka przychodzi mi do głowy to kolor atrapy ożebrowania w luxie jest czarny i to chyba wszystko

zapraszam przy okazji do Wawy obejrzysz oba modele mój i kolegi Mercuriusa


Użytkownik maciejka 750 edytował ten post sob, 08 paź 2016 - 12:02


#40 fireman11

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 109 postów
  • Na FM od: 02 listopad 2012
  • Skąd:podkarpacie
  • Motocykl:XVZ 1300

Napisano wto, 18 paź 2016 - 19:18

Czym się różnią Royal Star De Lux od Ventury.

Pomóżcie co wybrać bardzo proszę.

 

Różnice to drobiazgi,  największa jaka przychodzi mi do głowy to kolor atrapy ożebrowania w luxie jest czarny i to chyba wszystko

zapraszam przy okazji do Wawy obejrzysz oba modele mój i kolegi Mercuriusa

 

No tu gościu pojechałeś ja p......e 



No nie mogę ale się uśmiałem  

Różnice to drobiazgi,  największa jaka przychodzi mi do głowy to kolor atrapy ożebrowania w luxie jest czarny i to chyba wszystko

 

kolor srebrny jest w starszych modelach    , na czarno były nowsze modele i jedne i drugie bo silniki takie same

 Nie wiem  ale ja nie widziałem ROYAL STAR DELUX   żeby miała czachę z przodu i kufer tył a VENTURE to właśnie ma   , to nie wiem o czym kolega pisze ??????????






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |