Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zakup używanego HD - niełatwe zadanie

harley zakup pomoc

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#21 daniel-intruz

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 19 postów
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:Sportster 1200C

Napisano pon, 29 wrz 2014 - 21:53

Przepraszam, ze nie w temacie ale chcialabym podpytac dlaczego (za wyjatkiem kwestii finansowych -"ceny w PL i EU grubo przesadzone") nie rozwazasz zakupu nowki z salonu?

 

Oszczedzilbys sobie wielu problemow, rozwazan, niewiadomych, stresu a moze i kosztow....

 

Dlaczego w PL tak ciezko ludziom przychodzi kupowanie nowek? Wrecz mam wrazenie ze to wstyd. Ze to zadzieranie nosa i chwalenie sie kasa.

 

Ale przeciez mowimy tu o HD - co z definicji kosztuje wiecej niz np Honda. Wiec nie rozumiem problemu?!

 

Salony oferuja na prawde fajne formy finansowania - kredyt 50/50, leasing...a jaka radosc gdy odbierasz blyszczaca nowke ktorej historie bedzisz tworzyl Ty, od poczatku.

 

Pytam z ciekawosci, nie mam ochoty na wojne w temacie ;))

 

 

Mysle, ze rozumiem Twoje intencje i absolutnie nie odbieram jako wszczynania wojny :) W sumie fajnie ze to poruszylas. Z tym chwaleniem sie, zadzieraniem nosa, mysle ze to nie tak, chociaz pewnie i tak bywa. Wystarczyloby porozmawiac chwile z kims kto ujezdza nowke z salonu aby sie przekonac o jego przeslankach i czy jest kims kto stara sie pochwalic, dowartosciowac, czy jest prawdziwym milosnikiem motocykli HD, ktory spelnil swoje marzenie.

Bylem wiele razy w salonie HD i raz przytrafila mi sie rozmowa z panem ktory przymiezal sie do zakupu, jak mi opowiedzial o swoich przeslankach to mi rece opadly i zaczalem sie zastanawiac co ja tutaj robie.

 

Masz absolutna racje, ze kupno nowego moto z salonu oszczedziloby wielu problemow i nawet kiedys rozwazalem taka opcje....ale...pomijajac juz czy kogos stac czy nie, ja osobiscie tlumacze sobie to w ten sposob.....HD jaki chcialbym nabyc plus minimum dodatkow, bez ktorych nie wyobrazam sobie motocykla to bylaby kwota lekko 100 tys. Jestem milosnikiem motocykli odkad pamietam, ale zycie dla mnie sie na nich nie zaczyna ani nie konczy, nie jezdze ostatnio az tak duzo, mam rodzine i inne wydatki na ktore moglbym spozytkowac kwote jaka bym wydal na nowe moto. Nie wspominam juz o ewentualnym koszcie ubezpieczenia czy dosc znacznej utraty wartosci, a nie chcialbym jezdzic jednym motocyklem przez 10 lat (bo jeszcze wowczas mialoby to jakis sens) Opcja zakupu uzywanego HD jest pewnym kompromisem, chociaz z gory wiedzialem ze nie bedzie latwe zdobycie pewnego, bezwypadkowego egzemplarza.

Dodatkowo problem z odsprzedaza, jest klika ogloszen gdzie jest motocykl z pierwszej reki PL, np 10-letni Softail , ktos zainwestowal w dodatki i wyjechal z salonu motocyklem za prawie 140 tys, dzisiaj chce 70, watpie ze znajdzie kupca za taka kwote, ale dla niego on ma dzisiaj taka wartosc i ja sie mu wcale nie dziwie. Jak ktos juz wyzej wspomnial nie jest latwo u nas sprzedac dobry, pewny motocykl, ktory musi swoje kosztowac.

 

Czesc pewnie sie ze mna zgodzi i podziela moj punkt widzenia czesc nie i jak zawsze,  punkt widzenia zalezy od....itd 

 

Pewnie gdybym jutro wygral w lotto, moj punkt widzenia by sie zmienil :) Jednak na chwile obecna po prostu staram sie w miare rozsadnie wydawac ciezko zarobione $. No wlasnie, ale czyzby napewno rozsadnie ?   :) Dla wielu, szczegolnie tych nie zwiazanych z motocyklami wydanie chocby polowy wymienionej wyzej kwoty na moto byloby totalnym brakiem rozsadku :) Wiec jak widac w kwesti zakupu czegokolwiek za jakakolwiek kwote jest pojeciem tak bardzo wzglednym ze trudno sie spierac co jest lepsze a co gorsze, co sie mniej a co bardziej oplaca ;)

 

Intruz


Użytkownik daniel-intruz edytował ten post pon, 29 wrz 2014 - 22:38


#22 krakers09

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 547 postów
  • Na FM od: 22 czerwiec 2012
  • Skąd:Warszawa

Napisano pon, 29 wrz 2014 - 22:39

Nie jest łatwo sprzedać pewny 10-letni motocykl, który kosztuje 70k. Z 2- lub 3-letnimi za połowę tej ceny problem zapewne jest już znacznie mniejszy.



#23 Aniaazz

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • H-D
  • 35 postów
  • Na FM od: 15 sierpień 2013
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Breakout

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 08:37

Intruz - dzieki za swietna rzeczowa odpowiedz :) 

 

Moje pytanie bylo dosyc przewrotne, wlasciwie skierowane nie tylko personalnie do Intruza ale do wiekszosci forumowiczow - na forum jest duzo watkow na temat uzywanych (w wiekszosci narzekanie, powatpiewanie, zabawy w detektywow etc) a o nowych nabytkach niewiele.

 

Znam temat uzywek niestety z wlasnego przykrego doswiadczenia - dluuuga historia, nie ma co opisywac...pozostalo kilka dodatkowych siwych wlosow, poszerzona wiedza na temat sprawdzania sprowadzonych "lekko uszkodzonych"egzemplarzy i niezla dziura w portfelu...

 

Po tej historii pozostala jednak milosc do HD i dlatego jednego pieknego dnia zamieszkal z nami nowy czlonek rodziny - Breakout:) 

 

Intruz wlasciwie juz wytlumaczyl w startowym poscie dlaczego szuka uzywanego - chce nim sie nacieszyc a potem sprzedac. Ja traktuje mojego jako docelowy motocykl, jezeli sytuacja zyciowa mnie do tego nie zmusi, zostanie ze mna juz na zawsze. Planuje teraz co roku jakas mala inwestycje w niego, co jest wlasnie super sprawa w Harley'u - personalizacja. Za kilka lat jak pojade na nim na przejazdzke od razu bedzie widac ze jedzie Aniaazz a nie jakis Breakout;))))) 

 

Do Jaroslava: na naszym przykladzie widac ze od kazdych stereotypow sa wyjatki - w sumie powinnismy miec takie samo podejscie do zakupow z racji naszego pochodzenia (Krakow-Poznan) a jakze odmienne jest to podejscie ;))))



#24 wallygatorr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • H-D
  • 333 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 02 listopad 2011
  • Skąd:Włocławek
  • Motocykl:95 FLHTC,95 FLSTC

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 09:32

daniel-intruz, chyba nie do końca rozumiem do czego zmierzasz...
 
Chcesz motocykl, żeby trochę pojeździć, ale nie przywiązywać się na lata, ale podchodzisz, jakby to była Twoja jedyna szansa w życiu na zakup motocykla. Skoro obserwujesz temat, to wiesz jakie są ceny, i im więcej zapłacisz, tym więcej stracisz na tym motocyklu... Bardzo często motocyklem za 25kPLN jeździ się tak samo jak motocyklem za 45 kPLN...
 
Chcesz kupić motocykl z udokumentowaną historią, od pierwszego właściciela, który wyjechał nim z salonu w Polsce, to zapłacisz minimum 10kPLN więcej od średniej ceny rynkowej - to ten mechanizm, że jak ktoś kupił za 100kPLN to nie odda za 30...A jedyną pewną opcją jest zakup w salonie - chociaż jak w przypadku aut salonu słychać, że są po przygodach, to kto wie co jest z motocyklami....
 
Jeśli nie chcesz kupić motocykla na lata, i nie masz zamiaru latać po 50kkm rocznie, to weź kogoś, kto ma pojęcie o HD i obejrzyj sprzęt, czy nie miał ingerencji w ramę i w układ napędowy, i kupuj spokojnie to co jest na rynku. No chyba, że chcesz, żeby pierwszy HD miał u Ciebie dożywocie, to generalnie nie polecam oryginalnego TC...
 
HD jest motocyklem, w którym nie jest problemem naprawa ramy, czy zespołu napędowego. Czasami kupno uszkodzonego motocykla za cenę adekwatną do uszkodzeń może być bardziej opłacalne - jeśli na przykład masz w planach przeróbki.
 
Na Aledrogo jest CrossBones 2008 z Włocławka, drogi, bo drogi w zakupie po szlifie i naprawiany oryginalnymi częściami, znam ten motocykl, uczestniczyłem w jego naprawie, poza tym gość daje pełną dokumentację z aukcji. Jest też Deluxe 2008 z Włocławka, który był demówką w salonie w USA, stan dobry, ale nie jestem w stanie powiedzieć szczegółów o jego stanie technicznym...

Edit: Tak mi jeszcze przyszło do głowy, co w wypadku, jeśli kupisz HD za grubą kasę i okaże się, ze to jednak nie ten model, i jeździ Ci się źle? Znam człowieka, który kupił wymarzonego RoadKinga za grubą kasę (od pierwszego właściciela, moto z salonu w Polsce) i okazało się, że źle mu się nim jeździ - za ciężki sprzęt... RK poszedł do ludzi za 15kPLN mniej niż go kupił po dwóch miesiącach - człowiek opowiada to jako przestrogę dla kupujących...Teraz lata FatBoyem (jego trzeci Soft) i to już jest to...


Użytkownik wallygatorr edytował ten post wto, 30 wrz 2014 - 09:40


#25 vpower

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • H-D
  • 1118 postów
  • Wiek: 37
  • Na FM od: 06 styczeń 2003
  • Skąd:Śląsk / EU
  • Motocykl:HD Road King Custom

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 10:19

Ja zrobilem to samo co napisal Piter. W sumie pisal o tym samym czlowieku. :)

Znalazlem moto na ebayu i kupilem przez wlasnie tego znajomego. Owszem ryzyko jak byk i cena taka ze moglbym 20 RK na allegro znalesc za mniejsza kase ale zaryzykowalem i nie zaluje.

Po czestych wizytach w polskich salonach HD to bym tam chyba srubki nie kupil jesli bym nie musial, ale to moja prywatna opinia.


AWO Sport -> AWO Sport -> Kawasaki Vulcan 800 -> Honda VT1100 Shadow C3 -> Yamaha Road Star Silverado 1,7 -> HD Road King Custom

#26 Munzer

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • H-D
  • 97 postów
  • Na FM od: 05 luty 2014
  • Skąd:Nibylandia
  • Motocykl:Sportster XL883

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 11:57

Sam zaledwie w lutym kupowałem harleya. Motocykl 10-letni i okazało sie, że sporo trzeba było w nim zrobić. Wymieniłem niezliczona ilość części i komponentów, że by był niezawodny w kazdej sytuacji (m.in. cewke, VOES, przewody paliwowe, pasek, przewody wysokiego napięcia, świece, pompę hamulcową, itd. itd.). Wiem ile czasu i kasy wpakowałem w motocykl, ktory miał mi służyć przez kolejne kilka lat. Traf chciał, że nadarzyła się okazją kupna nówki, praktycznie z salonu, bardzo tanio. Motor kupiłem. Teraz sprzedaje pierwszy motocykl i muszę Wam powiedziec, że jestem ciągle zaskakiwany przed potencjalnych kupujących, którzy po pierwsze chcą kupic motocykl za bezcen a po drugie wymyslają niestworzone historie, które w ich ocenie mialbyby obniżyc cene ("Panie, co to sprzeglo tak wali przy wrzucaniu jedynki! ". "Panie, a tel licznik to w milach? Łolaboga, to będzie z tysiąc taniej, nie?", "Panie, co on taki głośny, pewnie wydechy do wymiany, nie?". Rece opadają. Prawda jest taka, ze ja wiem juz ile ten motocykl jest wart, a kupujacy nie wie i nie bedzie wiedzial na 100% dopoki nie kupi. Zlodziejska mentalosc wielu handlarzy sprawia, ze kazdy potencjalny kupujacy oczekuje wrecz, ze bede go chcial oszukac i na pewno cos ukrywam. Wiec szukaja dziury w calym, czyli wyimaginowanych usterek lub cokolwiek co potwierdzi teze, o kanale. No i jak, kupił w lutym, a we wrzesniu, sprzedaje? Pewnie chce złoma wypchnąć.



#27 spero

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • H-D
  • 14 postów
  • Na FM od: 11 luty 2013
  • Skąd:Elbląg
  • Motocykl:VRSCF

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 13:11

 

 

Mysle, ze rozumiem Twoje intencje i absolutnie nie odbieram jako wszczynania wojny :) W sumie fajnie ze to poruszylas. Z tym chwaleniem sie, zadzieraniem nosa, mysle ze to nie tak, chociaz pewnie i tak bywa. Wystarczyloby porozmawiac chwile z kims kto ujezdza nowke z salonu aby sie przekonac o jego przeslankach i czy jest kims kto stara sie pochwalic, dowartosciowac, czy jest prawdziwym milosnikiem motocykli HD, ktory spelnil swoje marzenie.

Bylem wiele razy w salonie HD i raz przytrafila mi sie rozmowa z panem ktory przymiezal sie do zakupu, jak mi opowiedzial o swoich przeslankach to mi rece opadly i zaczalem sie zastanawiac co ja tutaj robie.

 

Masz absolutna racje, ze kupno nowego moto z salonu oszczedziloby wielu problemow i nawet kiedys rozwazalem taka opcje....ale...pomijajac juz czy kogos stac czy nie, ja osobiscie tlumacze sobie to w ten sposob.....HD jaki chcialbym nabyc plus minimum dodatkow, bez ktorych nie wyobrazam sobie motocykla to bylaby kwota lekko 100 tys. Jestem milosnikiem motocykli odkad pamietam, ale zycie dla mnie sie na nich nie zaczyna ani nie konczy, nie jezdze ostatnio az tak duzo, mam rodzine i inne wydatki na ktore moglbym spozytkowac kwote jaka bym wydal na nowe moto. Nie wspominam juz o ewentualnym koszcie ubezpieczenia czy dosc znacznej utraty wartosci, a nie chcialbym jezdzic jednym motocyklem przez 10 lat (bo jeszcze wowczas mialoby to jakis sens) Opcja zakupu uzywanego HD jest pewnym kompromisem, chociaz z gory wiedzialem ze nie bedzie latwe zdobycie pewnego, bezwypadkowego egzemplarza.

Dodatkowo problem z odsprzedaza, jest klika ogloszen gdzie jest motocykl z pierwszej reki PL, np 10-letni Softail , ktos zainwestowal w dodatki i wyjechal z salonu motocyklem za prawie 140 tys, dzisiaj chce 70, watpie ze znajdzie kupca za taka kwote, ale dla niego on ma dzisiaj taka wartosc i ja sie mu wcale nie dziwie. Jak ktos juz wyzej wspomnial nie jest latwo u nas sprzedac dobry, pewny motocykl, ktory musi swoje kosztowac.

 

Czesc pewnie sie ze mna zgodzi i podziela moj punkt widzenia czesc nie i jak zawsze,  punkt widzenia zalezy od....itd 

 

Pewnie gdybym jutro wygral w lotto, moj punkt widzenia by sie zmienil :) Jednak na chwile obecna po prostu staram sie w miare rozsadnie wydawac ciezko zarobione $. No wlasnie, ale czyzby napewno rozsadnie ?   :) Dla wielu, szczegolnie tych nie zwiazanych z motocyklami wydanie chocby polowy wymienionej wyzej kwoty na moto byloby totalnym brakiem rozsadku :) Wiec jak widac w kwesti zakupu czegokolwiek za jakakolwiek kwote jest pojeciem tak bardzo wzglednym ze trudno sie spierac co jest lepsze a co gorsze, co sie mniej a co bardziej oplaca ;)

 

Intruz

Trzy lata temu szukałem też używanego motocykla dla siebie. Szukałem konkretnego modelu. Mając bardzo kiepskie doświadczenia z kupowania używanych samochodów przy oglądaniu oferowanych motocykli brałem ze soba znajomego mechanika (nikt specjalne wybitny w dziedzinie Harleya) - dodatkowa osoba zawsze studzi emocje kupującego. Obejrzeliśmy conajmniej kilka egzemplarzy motocykli i niestety wszystkie były lepiej lub gorzej wyglądajacymi "wynalazkami" (Oczywiście podstawowy błąd jaki robiłem na początku to kierowanie się ceną). Największym problemem była stosunkowo nieduża oferta na rynku polskim. Przerzuciłem się na rynek niemiecki. Podstawowa różnica to mnóstwo ofert. Stosunkowo szybko kupiłem od handlarza (nie był to dealer Harleya) 1,5 roczny motocykl z udokumentowaną historią (do sprawdzenia przez sieć Haleya), z pisemną gwarancją ze motocykl jest bezwypadkowy (na rynku niemieckim przepisy dotyczące odpowiedzialności karnej osób składajacych fałszywe oświadczenia a zajmujacych sie zawodowo taka działalnością są rygorystycznie przestrzegane) i z 6 miesięczną gwarancją. Motocykl był o 30% tańszy niż nowy w salonie. Może warto poszukać u "sąsiadów" a nie tylko w USA. 



#28 daniel-intruz

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 19 postów
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:Sportster 1200C

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 14:59

 Znam temat uzywek niestety z wlasnego przykrego doswiadczenia - dluuuga historia, nie ma co opisywac...pozostalo kilka dodatkowych siwych wlosow, poszerzona wiedza na temat sprawdzania sprowadzonych "lekko uszkodzonych"egzemplarzy i niezla dziura w portfelu...
 
Po tej historii pozostala jednak milosc do HD i dlatego jednego pieknego dnia zamieszkal z nami nowy czlonek rodziny - Breakout:) 
 
Intruz wlasciwie juz wytlumaczyl w startowym poscie dlaczego szuka uzywanego - chce nim sie nacieszyc a potem sprzedac. Ja traktuje mojego jako docelowy motocykl, jezeli sytuacja życiowa mnie do tego nie zmusi, zostanie ze mna juz na zawsze. Planuje teraz co roku jakas mala inwestycje w niego, co jest wlasnie super sprawa w Harley'u - personalizacja. Za kilka lat jak pojade na nim na przejazdzke od razu bedzie widac ze jedzie Aniaazz a nie jakis Breakout;))))) 


Aniaazz gratuluje, przede wszystkim świadomej decyzji. W twoim przypadku zakup nowego HD jest jak najbardziej zasadny i rozsądny :) w szczególności że kierowany był pasją.
Domyślam się jakie to musi być fajne uczucie, o czym wspomniałaś, odbiór nowego tego jedynego i tylko Twojego HD, którego historię Tworzysz tylko Ty. Jeszcze raz gratuluję i nie ukrywam zazdroszczę.

Wspomniałem że najprawdopodobniej będę chciał za jakiś czas sprzedać motocykl, a to dlatego ponieważ chciałbym popróbować również innych modeli aby znaleźć ten jedyny który będzie mi najbardziej odpowiadał. Wówczas w przyszłości, kto wie może zdecyduje się na nowy, ten jedyny i od początku tylko mój :)

Dziękuję przy okazji wszystkim za ciekawe i niektóre bardzo trafne porady, na pewno część z nich przemyślę i rozwarze.

. Przerzuciłem się na rynek niemiecki. Podstawowa różnica to mnóstwo ofert. Stosunkowo szybko kupiłem od handlarza (nie był to dealer Harleya) 1,5 roczny motocykl z udokumentowaną historią (do sprawdzenia przez sieć Haleya), z pisemną gwarancją ze motocykl jest bezwypadkowy. Może warto poszukać u "sąsiadów" a nie tylko w USA.


Spero, masz może jakieś konkretne adresy stron z ogłoszeniami w Niemczech dotyczących motocykli z których korzystałeś, chciałem się rozejrzeć z ciekawości. Jak wyglądają opłaty przy sprowadzeniu z Niemiec ?

Użytkownik daniel-intruz edytował ten post wto, 30 wrz 2014 - 15:07


#29 Pompka

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami

  • Forumowicze
  • 2370 postów
  • Na FM od: 21 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa i okolice
  • Motocykl:Simson S51

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 15:26

mobile.de? Autoscout24? Ebay.de? Z pamięci piszę. 

 

Jak kupujesz motocykl "na chwilę" to wybierz interesujący Cię przedział cenowy i jedź pooglądać. Nie wszystkie sprowadzone motocykle to złom i nie wszystkie kupione w salonie H-D to igły. Nawet fabrycznie nowe motocykle mogą się popsuć. Weź kogoś ze sobą w charakterze antypicownika i jedź obejrzeć. Jak napisał wallygator, H-D można stosunkowo łatwo naprawić (o ile całkowicie nie spłonął :biggrin: ) . Jeżeli chcesz motocykl naprawdę bezwypadkowy , salonowy itd. to dłużej po prostu będziesz szukał.



#30 majkelpl

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 3955 postów
  • Na FM od: 12 październik 2006
  • Skąd:West Midland/United Kingdom

Napisano wto, 30 wrz 2014 - 20:27

 

 

HD jaki chcialbym nabyc plus minimum dodatkow, bez ktorych nie wyobrazam sobie motocykla to bylaby kwota lekko 100 tys. Jestem milosnikiem motocykli odkad pamietam, ale zycie dla mnie sie na nich nie zaczyna ani nie konczy, nie jezdze ostatnio az tak duzo, mam rodzine i inne wydatki na ktore moglbym spozytkowac kwote jaka bym wydal na nowe moto. Nie wspominam juz o ewentualnym koszcie ubezpieczenia czy dosc znacznej utraty wartosci, a nie chcialbym jezdzic jednym motocyklem przez 10 lat (bo jeszcze wowczas mialoby to jakis sens) Opcja zakupu uzywanego HD jest pewnym kompromisem, chociaz z gory wiedzialem ze nie bedzie latwe zdobycie pewnego, bezwypadkowego egzemplarza.

 

Hmmmmm ....

No to widze ze kolega ma wymagania rzeczywiscie wysokie ale niby napisałes po Qurimie ze jak sie wpadnie w HD to juz sie nie wypada, ale .... poszukaj moze innego motocykla skoro nie jest on twoim docelowym i bedziesz chcial sprzedac ?

Dal mnie Hadecja jest nieosiagalna a poniewaz pasja motocyklowa trwa od ponad 35 lat, to zakupiłem cos innego, tanszego ale tez V, chlodzony powietrzem i duzy silnik 1600 ...

I jezdze nim za polowe kasy ktora bym wydał na Harleya ... Ot cala filozofia


ISRA: 27062
SREU: 614
WRS OG: 11

#31 daniel-intruz

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 19 postów
  • Na FM od: 07 czerwiec 2011
  • Skąd:Pomorze
  • Motocykl:Sportster 1200C

Napisano wczoraj, 00:10

 

Hmmmmm ....

No to widze ze kolega ma wymagania rzeczywiscie wysokie ale niby napisałes po Qurimie ze jak sie wpadnie w HD to juz sie nie wypada, ale .... poszukaj moze innego motocykla skoro nie jest on twoim docelowym i bedziesz chcial sprzedac ?

Dal mnie Hadecja jest nieosiagalna a poniewaz pasja motocyklowa trwa od ponad 35 lat, to zakupiłem cos innego, tanszego ale tez V, chlodzony powietrzem i duzy silnik 1600 ...

I jezdze nim za polowe kasy ktora bym wydał na Harleya ... Ot cala filozofia

 

 

Nie rozumiem dlaczego moje wymagania maja byc wysokie. Chyba wiekszosc z nas chce dosiadac w miejszym lub wiekszym stopniu spersonalizowanego HD, taki tez jego urok.  Napisalem ze byc moze nie bedzie docelowym, ale chce trzymac sie w obrebie tej jednek marki, wlasnie z powodow o ktorych pisal Quirm.

 

Rozumiem Twoja decyzje i popieram, w szczegolnosci jezeli Ty sam jestes zadowolony z posiadanego moto

 

 

 

 

 

Dlaczego w PL tak ciezko ludziom przychodzi kupowanie nowek? Wrecz mam wrazenie ze to wstyd. Ze to zadzieranie nosa i chwalenie sie kasa.

 

 

 

Aniaazz,  skoro poruszylas temat zakupu nowek, moze napiszesz nam jakie sa Twoje odczucia po zakupie (tylko bez kryptoreklamy ;) ) Chodzi  o kontakt w salonie, podejscie do klienta itd ? Czy czulas ze masz kontakt z pasjonatami HD, czy tylko ze sprzedawcami, ktorzy sprzedaja jak to sie fachowo nazywa w tym przypadku towar  klasy Premium   ;) ?

 

Moze sie myle, ale na podstawie kilku przeczytanych postow na tym forum,  moze sie okazac ze jest to dosc kontrowersyjne zagadnienie? Glownie z powodu dosc niepochlebnych opinii na temat Salonow. 

 

Ja raczej nie moge wiele w tym temacie powiedziec, a juz na pewno nie obiektywnie, ale przekraczajac kilka razy prog salonu z jakegos powodu czulem sie tam raczej nieswojo.

 

Czytalem ostatnio wywiad z menadzerem ds sprzedazy HD ktory m.in powiedzial : 

 

 "... Twierdzenie, że w moto-biznesie robimy coś tylko z pasji jest hipokryzją..."  

 

 co jest wedlug mnie oczywiste, ale byc moze jest jeszcze inaczej, czyli ....twierdzenie ze w moto-biznesie robimy cokolwiek z pasji jest hipokryzja.....czyli ze tej pasji tam w ogole nie ma i jest tylko czysty biznes ?    :)

 

A tutaj zrodlo zeby nie byc goloslownym :

 

  http://www.biznesmot...est-hipokryzja/

 



daniel-intruz, chyba nie do końca rozumiem do czego zmierzasz...
 
Chcesz motocykl, żeby trochę pojeździć, ale nie przywiązywać się na lata, ale podchodzisz, jakby to była Twoja jedyna szansa w życiu na zakup motocykla. 

 

Niestety tak mam (nad czym czasami ubolewam). Niezaleznie czy kupuje cos na 2 czy 10 lat wlasnie tak podchodze. Zwiazane jest to tez z pozniejsza odsprzedaza. Nie porafie komus sciemniac ze wszystko jest ok, jezeli tak nie bylo. Do tej pory takiego problemu nie mialem i nie chialbym miec.

 

Rozumiem Twoje podejscie, ktore jest zwiazane z tym ze jak przypuszczam na codzien zajmujesz sie naprawa HD.


Użytkownik daniel-intruz edytował ten post wto, 30 wrz 2014 - 23:12


#32 Robert J.

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • H-D
  • 609 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 06 maj 2012
  • Skąd:Siennica, Burbank
  • Motocykl:FLSTS EVO

Napisano wczoraj, 03:08

Ceny HD w US praktycznie się nie różnią od cen w PL. Różnica polega na tym, że tu za tyle samo kupisz sprzęt bezwypadkowy i z oryginalnym przebiegiem, model taki jaki sobie dusza wymarzy i zapragnie, jest tego od cholery i ciut ciut. Nie uszkodzony HD na handel do PL się raczej nie opłaca. Ceny w US startują od 6-7 tysięcy ze te ze z przebiegami 30 -60 tyś.mil. za porządny sprzęt trzeba dać powyżej 10$. Przebiegu po tych motocyklach nie widać, no bo i gdzie to ma się zużyć, jedziesz 200 mil i hamulca nie naciśniesz. Ten co ma 40 tys. mil w US w PL sprzeda się z przebiegiem 12 i nikt nawet powieką nie mrugnie że ma więcej. Za 16$ z wystawy widziałem nówkę FLSTF, czarny z chromowanymi felgami, ładny, tylko cholera nie ten silnik :)


Użytkownik Robert J. edytował ten post wczoraj, 03:14


#33 wallygatorr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • H-D
  • 333 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 02 listopad 2011
  • Skąd:Włocławek
  • Motocykl:95 FLHTC,95 FLSTC

Napisano wczoraj, 08:28

Daniel-intruz, nie zajmuję się naprawą HD na co dzień, tylko hobbystycznie - jak czas pozwoli, chociaż to lubię....

 

Ja zawsze jak kupię sprzęt, to po sezonie rozbieram na śrubki i robię to, co musi być zrobione (wymiana, naprawa, konserwacja itd. itp.). Dzięki temu wiem co mam, i w razie ewentualnej odsprzedaży mogę ręczyć za sprzęt...

 

Ostatnio przeszedł mi koło nosa Heretyk z rozprutą instalacją elektryczną za dobrą cenę - nawet, gdybym musiał zrobić nową instalację, to miałbym 30% średniej ceny w kieszeni...

 

Szczerość pozwala odsprzedać sprzęt bez problemów za dobrą cenę - kumpel zawsze ma zdjęcia jak sprzęt wyglądał na aukcji, i wtedy widać co było zrobione. Podstawą jest obejrzenie, czy nie było ingerencji w ramę i w silnik, chociaż jest w Polsce kilka osób, które są w stanie naprawdę dobrze naprawić ramę, i widząc jak to jest zrobione miałbym pełne zaufanie. Sam zresztą też zajmowałem się naprawą ram w staruchach, teraz mam warunki do tego, żeby budować ramy sam (właśnie do jednej się przymierzam).

 

Nie demonizujmy też, że wszystkie HD w Polsce to złomy - czasami coś je dręczy, ale jest to stosunkowo łatwe i niedrogie w naprawie... Dużo większą sztuką jest kupno używanego Japończyka w dobrym stanie - polecam wątek o minach... Minę HD jest naprawdę ciężko sprzedać ;znam motocykl, który po 3 latach wiszenia na portalach w końcu poszedł, ale za cenę adekwatną do stanu... Po doprowadzeniu go do kultury, suma kosztów wyniosła 10% mniej niż średnie ceny tego modelu i rocznika, a w razie sprzedaży mógłbym go śmiało polecić... 



#34 spero

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • H-D
  • 14 postów
  • Na FM od: 11 luty 2013
  • Skąd:Elbląg
  • Motocykl:VRSCF

Napisano wczoraj, 09:12

Aniaazz gratuluje, przede wszystkim świadomej decyzji. W twoim przypadku zakup nowego HD jest jak najbardziej zasadny i rozsądny :) w szczególności że kierowany był pasją.
Domyślam się jakie to musi być fajne uczucie, o czym wspomniałaś, odbiór nowego tego jedynego i tylko Twojego HD, którego historię Tworzysz tylko Ty. Jeszcze raz gratuluję i nie ukrywam zazdroszczę.

Wspomniałem że najprawdopodobniej będę chciał za jakiś czas sprzedać motocykl, a to dlatego ponieważ chciałbym popróbować również innych modeli aby znaleźć ten jedyny który będzie mi najbardziej odpowiadał. Wówczas w przyszłości, kto wie może zdecyduje się na nowy, ten jedyny i od początku tylko mój :)

Dziękuję przy okazji wszystkim za ciekawe i niektóre bardzo trafne porady, na pewno część z nich przemyślę i rozwarze.


Spero, masz może jakieś konkretne adresy stron z ogłoszeniami w Niemczech dotyczących motocykli z których korzystałeś, chciałem się rozejrzeć z ciekawości. Jak wyglądają opłaty przy sprowadzeniu z Niemiec ?

Ja swój znalazłem na mobile.de, ale Pompka w swojej odpowiedzi podał też inne. Myślę ze kazdy z nich jest dobry tlko trzeba dobrze poszukać, podzwonić, pooglądać oferenta w necie (jesli to handlarz) i opinie o nim - to tak na poczatek.



#35 Aniaazz

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • H-D
  • 35 postów
  • Na FM od: 15 sierpień 2013
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:Breakout

Napisano dziś, 10:12

Jasne, chętnie podzielę się moimi doświadczeniami związanymi z kupnem z salonu. Ostrzegam - to kobiecy punkt widzenia;)

Mam za sobą 2 salonowe zakupy “nówek” - mój pierwszy motocykl po zdaniu prawka – Honda Shadow750 i obecny Breakout. Mam więc małe ale jednak jakieś tam porównanie.

 

Zacznę jednak od tego, że ja od ludzi pracujących w salonach motocyklowych nie wymagam aby byli pasjonatami (super jak są ale to ich sprawa) zależy mi za to aby znali się na swojej robocie i np. taki sprzedawca w salonie HD potrafił mi podać wszystkie niezbędne informacje, sprzedał mi to o co mi chodzi i tak abym była z tego zadowolona.
 
Mam trochę problem z zakupami – kupuje impulsywnie :)))) – będąc świeżo po przykrej przygodzie z używanym Fat Boyem przy zakupie nowego HD starałam się podejść do sprawy na “chłodno” i zaczęłam od wysłania emaila z prośba o info i ofertę. I tu miła niespodzianka – dostałam bardzo fajną, wyczerpującą ofertę z rabatem na “dzień dobry”, możliwościami finansowania itp. Z mojej strony były tylko hipotetyczne zapytania, żadnej deklaracji że jestem zdecydowana na zakup. W ogólnej ofercie na stronie internetowej salonu była możliwość jazdy próbnej, na którą się umówiłam telefonicznie, nie wspominając że jestem tą osobą która wcześniej korespondowała mailowo. 
 
I na tym się skończyła właściwie moja chłodna kalkulacja…bo jak już przyjechałam do salonu sprawdzić jak ten pięknie prezentujący się w necie motocykl wygląda i jeździ w realu to….:)
Jazda probna – czegoś takiego nie było w Hondzie (nikt mi tego nie zaproponował), mam za sobą jazdy próbne salonowymi samochodami gdzie jazdę przeprowadzał właściwie sprzedawca a ja dostałam na kilka minut kierownice do potrzymania na pustej wiejskiej drodze….w salonie HD dostajesz motocykl na godzinę do swobodnej dyspozycji, sprawdzają tylko czy masz prawo jazdy, każą podpisać papier, że po godzinie oddasz motocykl i reszta to luz jak z amerykańskich filmów – ja wyobrażałam sobie ze ktoś ze mną pojedzie, jakaś obstawa czy coś…sama nie wiem…ale zupełnie nie przyszło mi do głowy że to będzie tak wyglądało…generalnie zaj….fajnie no ale adrenalina już i tak na niebezpiecznym poziomie uderzyła chyba w orbitę. W dodatku wyobrażam sobie że taka maluda jak ja jest nieczęstym potencjalnym klientem który ma kaprys przejechania się akurat Breakoutem…załoga salonu wyległa więc na plac i przyglądała się całej akcji co oczywiście nie wpływało korzystnie na poziom mojej adrenaliny;) Podejrzewam ze chłopaki robili zakłady czy wrócę w jednym kawałku ale co było bardzo profesjonalne zachowali kamienne twarze, nie było żadnych ironicznych komentarzy, żadnych pytań w stylu “ a może najpierw siądziesz na mniejszy motocykl”. Powiedziałam, że za ok 10 min jestem bo chce tylko sprawdzić czy mi maszyna leży…ledwo zmieściłam się w godzinie….wsiadłam rozdygotana niepewnością a po kilkuset metrach miałam wrażenie że znamy się od lat, motocykl prowadził się z zadziwiającą łatwością, jest mega super wyważony co sprawia że nawet taka mało doświadczona, słaba, niska osoba jak ja daje radę. 
Zsiadając z motocykla powiedziałam, że go biorę i poszliśmy spisywać umowę. Co było bardzo fajne – po pytaniach o wrażenia z jazdy zasugerowali ze trochę daleko mi do kierownicy i biegów i że można by to skorygować siedzeniem. Wytłumaczyli co i jak, pokazali na przykładowym siodle, podali rozsądna kalkulację przeróbki – super. 
 
Utknęliśmy na kolorze motocykla – w mailach pytałam o czerwony, odpowiedź była taka że na miejscu jest dostępny tylko czarny, czerwony prawdopodobnie byłby do ściągnięcia. W salonie jednak okazało się że czerwony nie jest dostępny. Cały mój entuzjazm opadł jak domek z kart…. Posypały się argumenty w stylu – czarny jest ładniejszy, to jedyny słuszny kolor, przecież zawsze mogę go sobie pomalować….ale ja chciałam czerwony…przecież był do ściągnięcia?! Czy może sprawdzić czy jest do ściągnięcia? - nie, już sprawdzał, nie ma czerwonego. No, przyznam, nie kupiłam tego tłumaczenia i byłam bardzo rozgoryczona. Odniosłam wrażenie (być może błędne…), że skoro klientka już zdecydowana to opychamy co stoi w salonie, bez podjęcia próby poszukania czerwonego. Właściwie miałam ochotę zrezygnować z zakupu. Policzyłam do 10, poszukałam w głowie pomysłów i stwierdziłam, że ok, nie spieszy mi się, zamówię kolejny rocznik (na ten rok cała produkcja była wyprzedana). Jakież było moje zniesmaczenie jak okazało się że na kolejny rok w katalogu nie ma czerwonego! Nie mając za bardzo wyjścia, zgodziłam się więc na ten czarny, nie czując już absolutnie żadnej radości z tego zakupu…no i w momencie podpisywania umowy podszedł ten fantastycznie przemiły facet i powiedział, że przysłuchiwał się rozmowie, sprawdził i jest jeden czerwony w salonie chyba w Krakowie i oczywiście jak mi tak zależy to go ściągną:) Tak więc podsumowując transakcję salonową: dostałam wszystkie niezbędne info, ten produkt który chciałam i choć sama transakcja miała burzliwy charakter to na końcu sprawiła mi ogromna radość. Dodatkowo jak wcześniej wspominałam salon załatwiał finansowanie (nie musiałam czekać aż sprzedam poprzedni motocykl) oraz bardzo korzystne ubezpieczenie.
 
Poza tym jednym zgrzytem kolorystycznym dalej są już same plusy: 

- gdy moto dotarło do P-nia dostałam o tym info i fotki na telefon żebym już mogła się cieszyć  

- Przeróbka siedziska wyszła bardzo ładnie i w obiecanym terminie

- Odbioru motocykla zupełnie nie pamiętam – taka byłam podekscytowana;)

- Każdy kupujący dostaje kartę ze zniżką na akcesoria i roczne członkostwo w HOG

 

Od czasu gdy stałam się szczęśliwą posiadaczką Breakouta minął już ponad rok. W tym czasie byłam już nieraz w salonie i zaczynam poznawać pracujących tam ludzi i ogólna atmosferę. Sami pasjonaci, godzinami mogą opowiadać o swoich przygodach motocyklowych. Często organizują imprezy (oczywiście że komercyjne i związane z np. promowaniem nowych modeli – ale przecież ich główna działalność to sprzedaż motocykli), o których dostaje info na maila a często też telefon ze mam przyjechać bo będzie fajna impreza:) Na maila dostaje też info o nowościach, częściach, promocjach etc (oczywiście nie dla każdego jest to plus;). W salonie panuje duży luz, ale gdy poproszę o radę czy informację podchodzą do tematu serio i starają się zrozumieć moje potrzeby.
 
Porównując do salonu Hondy (być może obecnie jest zupełnie inaczej, piszę o sytuacji sprzed kilku lat), prawdopodobnie przez to że HD kosztuje dużo więcej ma i większe fundusze stąd na imprezkach kawka, piwko, grill, ciasteczka, muzyka – robi to przyjazną atmosferę, przyciąga ludzi. Sprzęt jest bardziej namacalny – wspomniane wyżej jazdy próbne, co roku przyjeżdża wielka ciężarówa zapakowana różnymi modelami HD i każdy może wypróbować swój wymarzony motocykl. 
 
Ceny salonowe – i tu kosmos –ciągle nie mogę się do nich przyzwyczaić, każda najmniejsza rzecz kosztuje 3 razy więcej niż się spodziewasz….tłumaczę sobie, że kasa to tylko nadrukowany papier – wtedy łatwiej mi ja wydawać;) Natomiast jakość jest doskonała – czy to części, ciuchy czy gadżety, których jest cała masa.
 
Serwis – chłopaki bardzo sympatyczne, starają się, doszkalają (sama ostatnio widziałam szkolenie;) terminy ok, ale…no nie wiem czy to mój pech, to że jestem kobietą, moja “polska mentalność”, jestem przewrażliwiona, zbieg okoliczności etc….no nie mam do końca zaufania i staram się unikać (zupełnie jak “ludzkich” lekarzy) , w sumie nowy motocykl więc nie ma się czego bać ale co mam myśleć jak wjeżdzam na serwis z działającą kontrolką rezerwy paliwa a wyjeżdzam z niedziałającą ….;)
 
OMG juz kończe…z góry przepraszam za ten elaborat ale nie umiem skrótowo tego opisać, mam nadzieję nie posneliscie. 
 
Zdaje sobie sprawę że istnieje duże prawdopodobieństwo że ekipa z salonu również przegląda to forum i że moja subiektywna opinia (starałam się aby była jak najbardziej obiektywna) przyczyni się do poprawy ewentualnych niedociągnięć i nie wywoła niechęci do mojej osoby;)


#36 wallygatorr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • H-D
  • 333 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 02 listopad 2011
  • Skąd:Włocławek
  • Motocykl:95 FLHTC,95 FLSTC

Napisano 8 minut temu

Aniaazz, super, oczywiście tacy jak Ty są również potrzebni, inaczej HD byłoby marką historyczną jak np. BSA... Ale wynika z tego, że generalnie byłaś najarana i zdecydowana na Breakouta (przy okazji bardzo mi się ten motocykl podoba, z małym wyjątkiem, ale o tym później)... Może to również oznaczać, że jesteś skazana na jego towarzystwo w doli i niedoli przez dłuższy czas - nie wnikam...

 

Na marginesie, super elaboracik...

 

Mam wrażenie, że Daniel-intruz aż tak nie jest zdecydowany na konkretny model, a wyjechanie byle jakim modelem z salonu może skończyć się tragicznie dla jego kieszeni...

 

Jest to tez sprawa indywidualnego podejścia - Ty sparzyłaś się na używanym FB i chciałaś uniknąć problemów, poza tym, jakby nie patrzeć mogłaś sobie na to pozwolić (nie krytykuję)...

Ja, zakładając, że mógłbym sobie na to pozwolić, nigdy nie położyłbym 100+kPLN za nową Elektrownię (pomijając fakt, że te nowe mi się po prostu nie podobają, są jakieś takie ja wiem... japońskie...). Pamiętam, jak na początku lat 90-tych zobaczyłem pierwszy raz na żywo Heritege'a na Evo - powiedziałem sobie wtedy że to jest to, ten piękny okrągły filtr powietrza, te proporcje silnika.... I to jest druga sprawa - silnik TwinCam mi się po prostu nie podoba - wielki filtr powietrza, a sam silnik jest klocowaty (zresztą jest nazywany Blockhead). A całkowicie pomijam kwestie techniczne... Chociaż nie ufam już teraz Harleyowi (jak i innym producentom, nie tylko motocykli)... Teraz liczy się tylko sprzedaż...






Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 Forumowiczów, 4 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


xenon i światła LED | skład węgla | opony zimowe | kierownik budowy Poznań | lotnisko odszkodowanie | malowanie poznań