Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Doświadczeni motocykliści, a prędkość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
225 odpowiedzi w tym temacie

#1 shd

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 33 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 18 styczeń 2009
  • Skąd:Gdańsk
  • Motocykl:XJ6FA Diversion

Napisano pon, 30 cze 2014 - 00:31

Widzę człowieka na chopperze, trochę za nim jadę, a gdy jest dogodna sytuacja wyprzedzam i kontynuuję jazdę swoim tempem.

Gość przylepia mi się na ogon, aż w momencie gdy w jakiejś wsi zwalniam do 100, to on mnie wyprzedza tylko po to aby kawałek dalej skręcić w prawo.

 

Która to już taka sytuacja, że u wyprzedzonego pojawia się jakiś tryb "jak śmiesz" i od razu zmienia się jego prędkość. Nie rozumiem tego kompletnie. Ludzie, ja wiem, że wy też potraficie, ale nie trzeba o tym wszem i wobec pokazywać. Strasznie jest to irytujące, bo jeżdżę z taką prędkością jaka mi w danym momencie odpowiada, a jak widzę, że ktoś chce jechać szybciej, to po prostu go przepuszczam i nie ma tematu.

 

Nie rozumiem skąd się coś takiego bierze ( szczególnie u dorosłych ludzi ). Czy oni myślą, że szybciej nie potrafię i czują się lepsi? A może w ich mniemaniu to ja myślę, że zapie**alam i chcą przytrzeć nosa? Ja nie mam zamiaru z tego powodu przełączać się w "ściganta", więc to żadna konkurencja, a niepotrzebny ścisk na drodze się robi :/



#2 mrbravo

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 751 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 15 sierpień 2009
  • Skąd:z Bazin ;)

Napisano pon, 30 cze 2014 - 00:34

choperowcy tak maja, ale powyzej 150 rezygnuja... :)


General description: aktualnie brak...

#3 LanyHD

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • H-D
  • 296 postów
  • Na FM od: 09 styczeń 2014
  • Skąd:us
  • Motocykl:1200

Napisano pon, 30 cze 2014 - 02:42

Widzę człowieka na chopperze, trochę za nim jadę, a gdy jest dogodna sytuacja wyprzedzam i kontynuuję jazdę swoim tempem.

Gość przylepia mi się na ogon, aż w momencie gdy w jakiejś wsi zwalniam do 100, to on mnie wyprzedza tylko po to aby kawałek dalej skręcić w prawo.

 

Która to już taka sytuacja, że u wyprzedzonego pojawia się jakiś tryb "jak śmiesz" i od razu zmienia się jego prędkość. Nie rozumiem tego kompletnie. Ludzie, ja wiem, że wy też potraficie, ale nie trzeba o tym wszem i wobec pokazywać. Strasznie jest to irytujące, bo jeżdżę z taką prędkością jaka mi w danym momencie odpowiada, a jak widzę, że ktoś chce jechać szybciej, to po prostu go przepuszczam i nie ma tematu.

 

Nie rozumiem skąd się coś takiego bierze ( szczególnie u dorosłych ludzi ). Czy oni myślą, że szybciej nie potrafię i czują się lepsi? A może w ich mniemaniu to ja myślę, że zapie**alam i chcą przytrzeć nosa? Ja nie mam zamiaru z tego powodu przełączać się w "ściganta", więc to żadna konkurencja, a niepotrzebny ścisk na drodze się robi :/

baranow nie brakuje, Ty akurat trafiles na "izi rajderow"

tu gdzie ja jestem najwieksze barany to "sciganci" i tez czesto mam sytuacje ze leci za mna na leb na szyje byle tylko mnie wyprzedzic albo  postawic na kolo.

jaki tego jest zamierzony cel, niewiem ? co zrobisz, swiata nie naprawisz :dry:


25tkdq8.jpg


#4 Wallygatorr

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Moderatorzy
  • 701 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 02 listopad 2011
  • Skąd:Włocławek
  • Motocykl:95 FLHTC,95 FLSTC

Napisano pon, 30 cze 2014 - 06:57

Takie sytuacje jak opisujesz powyżej zdarzają mi się dość często, o dziwo więcej takich, co "muszą" jest na dużych japońskich chopsach niż na ścigach...

 

Wyprzedzić i zwolnić, lub wyprzedzić i zahamować do skrętu...

 

Nie wiem, czy mają kompleksy na tle HD i się muszą pochwalić, że HD-ka objechali?



#5 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9909 postów
  • Wiek: 97
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pon, 30 cze 2014 - 07:33

...gdy w jakiejś wsi zwalniam do 100,


to on mnie wyprzedza tylko po to aby kawałek dalej skręcić w prawo.


Nie przejmuj sie, to burak, tylko buraki w ten sposob jezdza. Potencjalni mordercy wala przez wioske stowa

:crossy:

#6 Herdi

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 479 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 19 wrzesień 2010
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:ZXT20C, ZRT20A ..

Napisano pon, 30 cze 2014 - 07:39

Debili nie brakuje i na 2 i na 4 oo - takie sytuacje są na porządku dziennym niestety.


-------------------
Pozdro Herdi

Śrubkomistrz w serwisie :)


#7 shd

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 33 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 18 styczeń 2009
  • Skąd:Gdańsk
  • Motocykl:XJ6FA Diversion

Napisano pon, 30 cze 2014 - 10:33

Potencjalni mordercy wala przez wioske stowa

Ostre słowa. Czy możesz podać scenariusz wypadku, w sytuacji odpowiadającej poniższemu opisowi? ( może ocalisz jakieś życie )

 

Brak zakrętów, przejścia są, ale puste. Brak krzaków ani innych przeszkód w okolicach ulicy mogących zasłonić człowieka. Brak samochodów w ruchu.

 

Co jest powodem, dla którego mam się turlać 50km/h ?



#8 Staszek_s

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • E.K.G.
  • 1517 postów
  • Na FM od: 28 kwiecień 2005
  • Skąd:Trójmiasto
  • Motocykl:Czarny naked

Napisano pon, 30 cze 2014 - 10:35

Hmm. Może przepisy?



#9 pantani

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 30 postów
  • Na FM od: 31 lipiec 2013
  • Skąd:mazowsze
  • Motocykl:f650twinGS

Napisano pon, 30 cze 2014 - 12:37

Która to już taka sytuacja, że u wyprzedzonego pojawia się jakiś tryb "jak śmiesz" i od razu zmienia się jego prędkość. Nie rozumiem tego kompletnie. Ludzie, ja wiem, że wy też potraficie, ale nie trzeba o tym wszem i wobec pokazywać. Strasznie jest to irytujące

Nie bardzo rozumiem ten wydumany problem, często nieznajomi motocykliści jadą razem, ktoś do ciebie dołączy, dogoni, wyprzedzi (ja ostatnio jechałem w parze z policjantem drogówki).

Nie lubisz towarzystwa to może jakaś specjalna naklejka na kufer :) strasznie ambicjonalnie podchodzisz do chopperów? :)



#10 minolcia

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 178 postów
  • Wiek: 60
  • Na FM od: 29 sierpień 2007
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:jawa350ts/87, 900sc28

Napisano pon, 30 cze 2014 - 13:02

Ostre słowa. Czy możesz podać scenariusz wypadku, w sytuacji odpowiadającej poniższemu opisowi? ( może ocalisz jakieś życie )

 

Brak zakrętów, przejścia są, ale puste. Brak krzaków ani innych przeszkód w okolicach ulicy mogących zasłonić człowieka. Brak samochodów w ruchu.

 

Co jest powodem, dla którego mam się turlać 50km/h ?

 

Miałem taką sytuację - wieś ulicówka, wjazd do niej z góry, długa prosta, wszystko widać co się wokół niej dzieje, budynki przy drodze, pusto, no to jazda...nagle wyjeżdża 3 latek na trójkołowcu na sam środek jezdni sprzed jakiś zabudowań, dzięki Bogu że byłem od niego tak ponad 100m bo inaczej albo on albo ja w w rowie...to mnie nauczyło że w nawet oczywistej/bezpiecznej sytuacji przejazdu koło zabudowań 50 nie więcej - po prostu jestem za stary na sensacje karetkowo - sądowe i przede wszystkim krzywda wyrządzona komuś -  jakby nie było w takim przypadku - z mojej winy...


Użytkownik minolcia edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 18:47


#11 pancur

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 513 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 18 grudzień 2011
  • Skąd:Radom
  • Motocykl:Honda Deauville 650

Napisano pon, 30 cze 2014 - 13:03

Wielkim problemem jest ominięcie motocykla skręcającego w prawo ? Raczej nie zachodzi jak zestaw z naczepą tir.Są kierowcy aut jadących przed którzy jadą w jakiś męczący sposób.Nie potrafię tego wytłumaczyć.To tak jak z tym że z daleka wyczujesz babe czy dziadka w kapeluszu mimo kilometra odległości.Może byłeś tym męczącym bo i temat męczący jak dla mnie ;) Wyluzuj.Mogło być tysiąc powodów czemu skręcał za chwile w prawo łącznie z ochotą zwalenia gruchy bo mimo chopera mógł to być 25 letni kawaler. Spoko tak wiem żonaci też trzepią :D



#12 shd

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 33 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 18 styczeń 2009
  • Skąd:Gdańsk
  • Motocykl:XJ6FA Diversion

Napisano pon, 30 cze 2014 - 13:07

Miałem taką sytuację - wieś ulicówka, wjazd do niej z góry, długa prosta, wszystko widać co się wokół niej dzieje budynki przy drodze, pusto, no to jazda...nagle wyjeżdża 3 latek na trójkołowcu na sam środek jezdni sprzed jakiś zabudowań, dzięki Bogu że byłem od niego tak ponad 100m bo inaczej albo on albo ja w w rowie...to mnie nauczyło że w nawet oczywistej/bezpiecznej sytuacji przejazdu koło zabudowań 50 nie więcej - po prostu jestem za stary na sensacje karetkowo - sądowe i przede wszystkim krzywda wyrządzona komuś -  jakby nie było w takim przypadku - z mojej winy...

Dzięki, właśnie coś takiego mi chodziło. Ale wyjeżdżał dojazdem, czy jakoś po chodniku? Bo zakładając, że tak jak pisałem mamy przynajmniej te 5 metrów po bokach, to ile on musiał jechać żeby stworzyć zagrożenie? :)

 

Generalnie, po rozmowach z różnymi ludźmi skłaniam się do zmniejszenia prędkości na zabudowanym o jakieś 10-20, tj. 60 na przeciętnym i 80 na czystym. Także fajnie poczytać sobie takie "dziwne" historie.

 

 

Wielkim problemem jest ominięcie motocykla skręcającego w prawo ?

Nie zrozumcie mnie źle, nic nie mam do chopperowców ( kiedyś też sobie kupię, a co! ) ani do tego, że ktoś wyprzedza, a później skręca w prawo. Po prostu dziwnym dla mnie jest, że delikwent gdy zauważa, że jest wyprzedzony, automatycznie jego prędkość wzrasta o 30-40% i zaczyna gonić. Miał to być temat na luzie, gdzie ludzie wymieniają się spostrzeżeniami i uwagami na ten temat.


Użytkownik shd edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 13:27


#13 minolcia

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 178 postów
  • Wiek: 60
  • Na FM od: 29 sierpień 2007
  • Skąd:Małopolska
  • Motocykl:jawa350ts/87, 900sc28

Napisano pon, 30 cze 2014 - 13:30

shd

 

Wyjeżdżał z posesji, zza żywopłotu/wcześniej wydawało mi się że WSZYSTKO WIDZĘ I OGARNIAM i to uśpiło moją czujność...dobrze że miałem tę setkę metrów na hamowanie.

 

Jeśli masz 100 na szafie i pojawiającą się ,,przeszkodę,, na torze jazdy np w odległości 10 -15m, to te 5 metrów na ominięcie na nic się nie zda - gwałtowne hamowanie czy też ruch kierą, troszkę piasku czy żwirku, plama oleju czy wody z klimy - akurat w tym miejscu gdzie będzie Ci potrzebna większa przyczepność do nawierzchni - ot taka złośliwość jak powiadają, rzeczy martwych - leżysz, suniesz i zbierasz wszystko co jest na Twojej drodze.

 

Poza tym nie wiesz jak zachowa się omijany człowiek - może zrobić ruch którego nie przewidzisz i...buuum...


Użytkownik minolcia edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 18:47


#14 LanyHD

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • H-D
  • 296 postów
  • Na FM od: 09 styczeń 2014
  • Skąd:us
  • Motocykl:1200

Napisano pon, 30 cze 2014 - 14:23


 

Nie wiem, czy mają kompleksy na tle HD i się muszą pochwalić, że HD-ka objechali?

Nadazyla sie okazja by okazja zdetronizowac "krola szos" to skorzystal :cool:

bedziem o czym gadac przez zime .


25tkdq8.jpg


#15 wójens

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 98 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 07 maj 2012
  • Skąd:WRA
  • Motocykl:636a

Napisano pon, 30 cze 2014 - 15:13

Dzięki, właśnie coś takiego mi chodziło. Ale wyjeżdżał dojazdem, czy jakoś po chodniku? Bo zakładając, że tak jak pisałem mamy przynajmniej te 5 metrów po bokach, to ile on musiał jechać żeby stworzyć zagrożenie? :)

 

Generalnie, po rozmowach z różnymi ludźmi skłaniam się do zmniejszenia prędkości na zabudowanym o jakieś 10-20, tj. 60 na przeciętnym i 80 na czystym. Także fajnie poczytać sobie takie "dziwne" historie.

 

Nie zrozumcie mnie źle, nic nie mam do chopperowców ( kiedyś też sobie kupię, a co! ) ani do tego, że ktoś wyprzedza, a później skręca w prawo. Po prostu dziwnym dla mnie jest, że delikwent gdy zauważa, że jest wyprzedzony, automatycznie jego prędkość wzrasta o 30-40% i zaczyna gonić. Miał to być temat na luzie, gdzie ludzie wymieniają się spostrzeżeniami i uwagami na ten temat.

 

Normalnie w razie policji to Ciebie ciachną bo jedziesz pierwszy. Ja tak często robie - zawsze to bezpieczniej. :laugh:


Użytkownik wójens edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 15:14


#16 pancur

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 513 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 18 grudzień 2011
  • Skąd:Radom
  • Motocykl:Honda Deauville 650

Napisano pon, 30 cze 2014 - 15:19

Jazda z zającem z przodu nic nowego.Męczy natomiast puszka przed sobą ograniczająca widoczność.



#17 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9909 postów
  • Wiek: 97
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pon, 30 cze 2014 - 15:31

Ostre słowa. Czy możesz podać scenariusz wypadku, w sytuacji odpowiadającej poniższemu opisowi? ( może ocalisz jakieś życie )
 
Brak zakrętów, przejścia są, ale puste. Brak krzaków ani innych przeszkód w okolicach ulicy mogących zasłonić człowieka. Brak samochodów w ruchu.
 
Co jest powodem, dla którego mam się turlać 50km/h ?


Jezeli hodzi o scenariusze, to moglbym Cie nimi zasypac.

Swego czasu jechalem prze wioske zakret pod gorke w prawo, zagroda ciut za wzgorkiem, przed tablica obszar zabudowany wyprzedzil mnie morderca ktory turlal sie o 20 km/h wolniej od Ciebie. Pech chcial, ze podczas zabawy 6 -7 letni chlopak wybiegl z za bramy, chacia przebiedz na druga strone jezdni do siostry ktora juz tam stala i przez tegoz morderce zostal zabity na miejscu.

Wypadek wydarzyl nie na trasie krotko przed Poznaniem w 1994 r czyli gdy Ty jeszcze w gacie srales.

Kreujesz sie tu na miszcza kierownicy a prawda jest taka, ze emocjonalnie nie nadajesz sie do ruchu drogowego.

Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie,

jaka jest calkowita droga zatrzymania sie przy predkosci 100 km/h. Jaki jest czas reakcji ? Ile metrow ?

:crossy:

#18 shd

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 33 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 18 styczeń 2009
  • Skąd:Gdańsk
  • Motocykl:XJ6FA Diversion

Napisano pon, 30 cze 2014 - 15:48

Swego czasu jechalem prze wioske zakret pod gorke w prawo, zagroda ciut za wzgorkiem, przed tablica obszar zabudowany wyprzedzil mnie morderca ktory turlal sie o 20 km/h wolniej od Ciebie. Pech chcial, ze podczas zabawy 6 -7 letni chlopak wybiegl z za bramy, chacia przebiedz na druga strone jezdni do siostry ktora juz tam stala i przez tegoz morderce zostal zabity na miejscu.

Wypadek wydarzyl nie na trasie krotko przed Poznaniem w 1994 r czyli gdy Ty jeszcze w gacie srales.

Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie,

jaka jest calkowita droga zatrzymania sie przy predkosci 100 km/h. Jaki jest czas reakcji ? Ile metrow ?

:crossy:

Nie uważasz, że fakt "za wzgórkiem" to istotna różnica? Niezależnie czy srałem czy nie srałem w gacie ( w wieku 6-ciu lat to raczej się już nie zdarzało o,O ).

 

 

Kreujesz sie tu na miszcza kierownicy a prawda jest taka, ze emocjonalnie nie nadajesz sie do ruchu drogowego.

A mi się wydawało, że aż przesadzam z tym punktowaniem, że moje umiejętności jazdy motocyklem są jeszcze tragiczne. Także żeby to było jasne, nie, nie uważam się nawet za przeciętnego kierowcę.

 

 

jaka jest calkowita droga zatrzymania sie przy predkosci 100 km/h. Jaki jest czas reakcji ? Ile metrow ?

Po pierwsze, to mowa o 5-ciu metrach pokonanych przez omawianego dzieciaka na trójkołowcu, a nie motocyklistę.

Po drugie, mówimy o uniknięciu wypadku ( w szczególności ze skutkiem śmiertelnym ), a nie wyhamowaniu do 0.

Po trzecie, te dane można z łatwością znaleźć w sieci, a tematem powyższego wątku jest zmiana stylu jazdy po wyprzedzeniu, także zaczynam żałować, że odpowiedziałem na Twoją złośliwą uwagę.

 

 

Normalnie w razie policji to Ciebie ciachną bo jedziesz pierwszy. Ja tak często robie - zawsze to bezpieczniej.  :laugh:

Coś w tym jest, w końcu sam tak czasem robię z puszkami ( pomimo dyskomfortu o jakim kolega napisał wyżej ).
Tylko po co te wyprzedzanie...

 

 

**************************************************** EDIT ******************************************************

Nie chcąc kontynuować tematu hamowania i bezpiecznej prędkości w terenie zabudowanym w tym wątku ( jeśli KS chce o tym porozmawiać, zapraszam do utworzenia bądź podlinkowania odpowiedniego tematu ) EDYTUJĘ:
http://lmgtfy.com/?q...100 kilometrĂłw w idealnych warunkach wyszło im 40-42m + doliczam czas reakcji włącznie ze stopniowaniem 30-50m. Zdaję sobie z tego sprawę, że to jest gigantyczne uproszczenie, ale proszę nie wymagaj ode mnie jakichś analiz, które będziesz mógł później w nieskończoność podważać.
Jeśli chcesz dać jakieś dobre rady, których nie można wyczytać w "Motocykliście doskonałym" to z chęcią posłucham, ale błagam nie w tym wątku.


Użytkownik shd edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 23:17


#19 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9909 postów
  • Wiek: 97
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano pon, 30 cze 2014 - 20:39

Po pierwsze, to mowa o 5-ciu metrach pokonanych przez omawianego dzieciaka na trójkołowcu, a nie motocyklistę.

Po drugie, mówimy o uniknięciu wypadku ( w szczególności ze skutkiem śmiertelnym ), a nie wyhamowaniu do 0.

Po trzecie, te dane można z łatwością znaleźć w sieci, a tematem powyższego wątku jest zmiana stylu jazdy po wyprzedzeniu, także zaczynam żałować, że odpowiedziałem na Twoją złośliwą uwagę.

 

@ shd

 

Powtorze jeszcze raz, podaj mi calkowita droge zatrzymania sie z predkosci 100 km/h

 

Podaj mi czys reakcji

 

Jak na razie to duzo 

 

p i e r d o l e n i a 

 

a ZERO konkretow. Nie mow mi, ze mozna latwo znalezc w necie (  jakos nie wiesz i znalezc nie potrafiles ),  jak z a  p i e r d a l a s z 100 km/h przez wioche to z regoly nie masz czasu na sprawdzenie w necie czy szukanie w szkolnym zeszycie. Takie rzeczy to trzeba w ulamku sekundy umiec obliczyc lub znac na pamiec.

 

A pitolenie czegokolwiek o innej bajce / sytuacji to mozesz swoim kumplom opowiadac a nie mi.



#20 Glenroy

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 50 postów
  • Wiek: 27
  • Na FM od: 29 czerwiec 2013
  • Skąd:LPU
  • Motocykl:FZS 600 '02

Napisano pon, 30 cze 2014 - 20:40

Ja też nie rozumiem co kieruje ludźmi, którzy po wyprzedzeniu siadają na dupie 4-5 za nami, w razie hamowania nawet gość nie zdąży zdać sobie sprawy co się tak na prawdę stało, o jakiejkolwiek reakcji nie wspominając. 

Co mnie osobiście niesamowicie wyprowadza z równowagi, to właśnie Ci wyprzedzający po to, żeby za chwilę dołożyć po heblach bo skręca, jeszcze pies j-bał tych skręcających w prawo, ale jak trafiam na imbecyla, który jeszcze nie zdąży się dobrze schować na pas a już ciśnie po heblach ile wlezie bo nie zdąży na lewoskręt wyhamować, mam po prostu chęć takiego cymbała wykluczyć ze społeczeństwa...

 

Co do terenu zabudowanego, co mówi za tym, żeby jechać te 60km/h? Proste, zwalniając automatycznie poszerzasz swoje pole widzenia, skupiasz się na większej ilości rzeczy, potrafisz wychwycić więcej szczegółów. Poza tym, mimo że mam tylko 23 lata i na dobrą sprawę jestem tutaj gówniarzem, cenię sobie swoje i cudze życie. 

 

Droga hamowania ze 100km/h? Biorąc pod uwagę element zaskoczenia, czas reakcji, opóźnienia zadziałania samych hamulców i to że tak na prawdę, mało kto potrafi hamować jak Rossi, 50 metrów może zabraknąć. Tym bardziej, że motocykle NIE hamują lepiej od samochodów, a kierujący nimi w momencie hamowania awaryjnego muszą podzielić swoją uwagę na trochę więcej rzeczy niż kierujący samochodem. 


Użytkownik Glenroy edytował ten post pon, 30 cze 2014 - 20:46





Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

2 Forumowiczów, 1 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


    ks-rider, hikor

modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |