Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Będzie III wojna światowa?

Ukraina

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#41 Januszm

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1594 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 19 grudzień 2002
  • Skąd:Bristol
  • Motocykl:Kilka

Napisano pon, 16 gru 2013 - 10:32

 

 

ale ja nie popieram wyjazdów Polaków do UK na zmywak i pracy za grosze i wcale się nie dziwię angolom że wsadzają polakom kosy w żebra i nikogo nie zamierzam bronić..... 

 

 

Nie jeden Polski pracownik chcialby zarabiac rownowartosc tych "groszy" na zmywaku. Na prowincji gdzie minimalna wynosi 6,31 £/godzina to jest w przeliczeniu okolo 5 500 zl miesiecznie, za osiem godzin pracy, piec dni w tygodniu. W Londynie jest to 8,8 £/godzina w przeliczeniu 7 744 zl.



#42 g.zielin

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 198 postów
  • Na FM od: 09 maj 2012
  • Skąd:Southampton UK/ Jaworzno
  • Motocykl:Yamaha XVS 1300A

Napisano pon, 16 gru 2013 - 12:39

Polacy w UK nie zanizaja stawek, jeśli juz, pracują za minimalna, określoną przepisami. Czasy kiedy to pracowali za 3 funty skończyły sie, kiedy Brytyjski Rząd otworzyl dla nas granicę i pracować można legalnie. Stawki zanizaja nielegalni, tak jak Ukraińcy w PL. Ja u siebie w firmie zarabiam więcej jak nie jeden Anglik, Szkot czy Irlandczyk tam pracujący, a nie pracuje w biurze a jako serwisant.

Wysyłane z mojego HTC Desire HD za pomocą Tapatalk 2



Czyli jak sie chce to sie da.

Wysyłane z mojego HTC Desire HD za pomocą Tapatalk 2



#43 Januszm

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1594 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 19 grudzień 2002
  • Skąd:Bristol
  • Motocykl:Kilka

Napisano pon, 16 gru 2013 - 12:45

Tez nie wiem skad ten mit o mniejszej stawce niz maja Anglicy.

Kiedys Angielskie zwiazki zawodowe naglosnily sprawe polskich budowlancow, ktorzy pracowali w Londynie przez Polska firme, gdzie stawki placili im mniejsze niz Brytyjczykom. No ale to tylko przez polskie cwaniactwo i wykorzystywanie rodakow przez rodakow.



#44 Olsen

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2518 postów
  • Na FM od: 15 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha X-Max 250

Napisano pon, 16 gru 2013 - 14:26

a potem michoa zaczyna z pracodawcą ciężkie boje o $$ i jest -koleś ja za 7 zł mam operatora widelca z Ukrainy ze stażem a ty sobie 8 życzysz ?? 

 

więc ja ich tak umiarkowanie kocham :D jak przyjeżdżają do Polski niech pracują za ludzkie stawki a nie niedosyć że zabierają nam chleb to jeszcze masakrycznie psują rynek pracy i zaniżają płace....

 

to samo robią Polacy w UK i tego też nie popieram....

 

Ja emigrację zarobkową jak najbardziej popieram, ale pod warunkiem że nie psuje się lokalnego rynku pracy. Czyli wyjeżdżać na "zmywak" - owszem, ale za stawki, za jakie zgodziliby się pracować lokalsi. Żeby potem nie było takiej patologii, że gorzej wykształconym autochtonom bardziej opłaca się wyłudzać zasiłki, niż pracować musząc konkurować cenowo z tanimi imigrantami.


Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, kolarka, rower miejski z damską ramą i koszykiem na kierownicy oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

 


#45 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5158 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:trx450r,sfera50, atc250R

Napisano wto, 17 gru 2013 - 11:50

 

 

 

Nie jeden Polski pracownik chcialby zarabiac rownowartosc tych "groszy" na zmywaku. Na prowincji gdzie minimalna wynosi 6,31 £/godzina to jest w przeliczeniu okolo 5 500 zl miesiecznie, za osiem godzin pracy, piec dni w tygodniu. W Londynie jest to 8,8 £/godzina w przeliczeniu 7 744 zl.

 

oj pany mistrzowie ekonomi po studiach-to jest proste jak trzepanie kapucyna ale wy nie rozumiecie ....

 

wygląda to tak: otwieram firmę co będzie wozić szambo, ponieważ chce szybko postawić hacjende na karaibach a w mmsach od alfonsów panieniek z których korzystam a czasem nie mam z czego zapłacić  dostaje foty czarnego worka podpisane twój przyszły dom, więc 

 

szukam kierowcy co za 1200 zł będzie tyrał w dniówce zadaniowej, miał C i przewóz rzeczy, siłę fizyczną, najlepiej doświadczenie 

 

z prawnego punktu widzenia jest to jak najbardziej legalne-na umowie dzieło zlecenie możesz zarabiać 4 zł/h , możesz robić 350h w miesiącu, więc nie jest to żadne łamanie prawa.....

 

i teraz przeciętny polak popuka się w czoło -w gnoju smrodzie, za taką kasę i wyśmieje moje ogłoszenie w gazecie...i założe się że na tak gównianie warunki nie zgodzi się żaden Polak-w efekcie albo będe musiał zmienić je na sensowniejsze albo zlikwidować etat prawda ?? 

 

ale nie-bo przyjdzie ukrainiec co pojedzie za tyle jeszcze po godzinach mi ogródek skopie........

wszystko odbywa się w mocy prawa, nikt go nie łamie a jakie są dalekosiężne skutki ?? w branży zarobki lecą na łeb na szyje bo zaraz idzie fama że u szambonurka michoa jeździ kierowca za 5 zł/h , skoro u niego jeździ to czemu my płacimy 10 polakom ?? i często gęsto podkupują mi robola oferując mu 1400 w identycznych warunkach-ale ja nie płacze bo przyjeżdża brat Wani sasza i przychodzi do mnie za 1200 i jest spoko....

 

i to wam się podoba ?? 

co z tego że Polacy w Angli pracują za najniższą i legalnie -jak niszczą rynek pracy w opisany przezemnie sposób....gdyby nie było chętnych do budy z kebabem za najniższą to pracodawca musiał by zaproponować parę groszę więcej , bo innaczej nikt nie przyjdzie pracować a tak przychodzi polak i jest super .....

 

teraz rozumiecie w czym ból ??

 

olsen dobrze to opisał -za stawki za jakie zgodziliby się pracować lokalesi wtedy jest spoko....tylko że jak zgodziliby się pracować lokalesi to wolą swoich niż polaków ot cała prawda , więc polacy robią tam gdzie stawki i warunki pracy wzbudzają śmiech i pogardę angola -proste i co z tego że wszystko legalne jak niszczyy ich rynek pracy...


"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#46 maniek_7

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1432 postów
  • Wiek: 49
  • Na FM od: 13 marzec 2003
  • Skąd:PL
  • Motocykl:gsx s1000

Napisano wto, 17 gru 2013 - 13:53

Ale przecież tak zaczynali nasi emigranci w latach 70-tych, 80-tych i 90-tych. To że teraz Januszm opowiada jaki to raj, to nie znaczy że było tak zawsze. Nielegalni emigranci zarobkowi byli na tyle dużym problemem, że prawnie ograniczono proceder. W 91-szym w Niemczech w wakacje sam spieprzałem do lasu z budowy jak urząd pracy (czy jak oni się zwali) na kontrolę przyjechał. Europa Zachodnia to przeszła, a teraz nasza kolej. Pomyśl michoa, ilu takich nielegalnych Polaków i  ile lat za marne grosze musiało zapierdzielać na zmywakach i wszelkich podstawowych pracach, aby dziś Januszm mógł pracować na poziomie lokalesa.

 

Ci Wańki, Wstańki i cała reszta też (mam nadzieję) pracują na lepszą przyszłość swoich następców...


Mózg elektroniczny będzie za nas tak myślał, jak krzesło elektryczne za nas umiera... (S.J. Lec)

#47 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5158 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:trx450r,sfera50, atc250R

Napisano wto, 17 gru 2013 - 14:09

tylko że ja się boję że zanim oni zapracują na lepszą przyszłość to zmuszą mnie do powrotu w przeszłość i znowu będe musiał się zmienić w michopeję z maksymalną frustracją czerpana z 1200 w 4 brygadówce na dzieło zleceniu :D 


"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#48 Olsen

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2518 postów
  • Na FM od: 15 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha X-Max 250

Napisano wto, 17 gru 2013 - 14:18

co z tego że Polacy w Angli pracują za najniższą i legalnie -jak niszczą rynek pracy w opisany przezemnie sposób....gdyby nie było chętnych do budy z kebabem za najniższą to pracodawca musiał by zaproponować parę groszę więcej , bo innaczej nikt nie przyjdzie pracować a tak przychodzi polak i jest super .....

 

(...)

 

olsen dobrze to opisał -za stawki za jakie zgodziliby się pracować lokalesi wtedy jest spoko....tylko że jak zgodziliby się pracować lokalesi to wolą swoich niż polaków ot cała prawda , więc polacy robią tam gdzie stawki i warunki pracy wzbudzają śmiech i pogardę angola

 

Po pierwsze, emigracja zarobkowa wcale nie musi oznaczać pracy za płacę minimalną. Można robić za jej dwu-trzykrotność albo więcej. Oczywiście, żeby móc wymagać lepszych warunków, trzeba coś sobą reprezentować.

 

Po drugie, wszystko zależy od tego, jakich swoich i jakich Polaków. Podejrzewam, że jak pracodawca ma do wyboru zatrudnić lokalnego żula (ang. thug) albo porządnego i pracowitego Polaka, to wybierze tego drugiego. Pieniądze nie zawsze stanowią główne kryterium, a konkurować można jakością, nie tylko ceną. Jak wybieram czasem w nocnym klubie Ukrainkę, to nie dlatego że jest tańsza niż Polki (wcale nie jest), tylko dlatego że mi się akurat najbardziej podoba.


Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, kolarka, rower miejski z damską ramą i koszykiem na kierownicy oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

 


#49 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9538 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano wto, 17 gru 2013 - 14:54

Łał, Olsen, jakie piękne tłumaczenie żula, czeka Cię wielka przyszłość na wyspach szczęśliwości :D.


Why... So... Serious
 

#50 Januszm

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1594 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 19 grudzień 2002
  • Skąd:Bristol
  • Motocykl:Kilka

Napisano wto, 17 gru 2013 - 16:04

Michoa po to jest w UK ustanowiona stawka minimalna, zeby ludzie bez wyksztalcenia, kwalifikacji, wykonujacy najprostsze prace wlasnie ja otrzymywali. I ta wlasnie stawka minimalna w wiekszosci, jest wyplacana ludziom wykonujacym te najprostsze prace, jednak za to najnizsze wynagrodzenia mozna przezyc, a nie tak jak w Polsce za te wspomniane 4 zl/h.



#51 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5158 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:trx450r,sfera50, atc250R

Napisano wto, 17 gru 2013 - 16:22

nie wierzę że nie da się tego w mocy prawa ominąć ...........nie macie umów zleceń , umów o dzieło etc ?? czy tam też obowiązuje stawka minimalna ??

 

ja to już od 3 osoby słyszę że w Polsce jeśli chodzi o umowy to jest jeszcze raj-na zachodzie podobno normą jest dziś pracujesz jutro nie , jak w polskiej budowlance, co któraś osoba ma umowę z firmami pośredniczącymi, umowy na czas nieokreślony to podobno prawie nie istnieją.....

 

fakt że np w AU zarabia się takie krocie w górnictwie że można miesiąc przerobić i 11 leżeć z wackiem do góry fakt że wpieprzając paprykarz ale jednak to też różnica..... 

 

gdzieś w raporcie wyczytałem że Polska ma najwięcej dni płatnego urlopu przysługującego w roku -w AU chyba mają 3 czy 4 dni płatnego urlopu przysługujące w ciągu roku masakra , na rajskich wyspach też chyba jest mniej urlopu niż w PL.....


"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#52 Visuz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 455 postów
  • Na FM od: 16 sierpień 2005
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:RD07A

Napisano wto, 17 gru 2013 - 17:47

Ciekawe czy panienki w klubach go go robią na czarno czy na jakąś umowę. A jeśli tak, to czy przysługują im jakieś odliczenia od kosztów np. z tytułu praw autorskich. :)



#53 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9538 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano wto, 17 gru 2013 - 18:17

I czy emigrują na zimę do cieplejszych klimatów :)


Why... So... Serious
 

#54 Olsen

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2518 postów
  • Na FM od: 15 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha X-Max 250

Napisano wto, 17 gru 2013 - 21:12

Łał, Olsen, jakie piękne tłumaczenie żula, czeka Cię wielka przyszłość na wyspach szczęśliwości  :D.

 

Właśnie nie takie piękne, tak więc mam obawy o swoją ewentualną przyszłość; boję się, że tych upragnionych 5k GBP/miesiąc mogę nie zobaczyć. Tak naprawdę w moim odczuciu ani 'żul', ani 'chuligan' dobrze nie oddaje znaczenia słowa thug. Nie wiem, może 'męt' byłby lepszy? Bo 'dresiarz' jest zbyt nacechowany lokalnie.



ja to już od 3 osoby słyszę że w Polsce jeśli chodzi o umowy to jest jeszcze raj-na zachodzie podobno normą jest dziś pracujesz jutro nie

 

Tu chodzi nie tyle o formę zatrudnienia/rodzaj umowy, ile o rozliczanie ludzi z efektywności i wyników ich pracy. Jaka płaca, taka praca. Pracując w PL za 2-3k PLN często możesz się op***dalać bez żadnych konsekwencji. Pracując za 2-3k EUR na "Zachodzie" na ogół trzeba już coś z siebie dać i może być problem ze spędzaniem połowy czasu w pracy na fejsie czy FM, jeśli nie chce się wylądować na bruku.



Ciekawe czy panienki w klubach go go robią na czarno czy na jakąś umowę.

 

Na umowę dżentelmeńską. Tak jak pracownicy uczelni płacą podatek od połowy dochodu (jeśli nie całego, to przynajmniej sporej jego części), a drugie 50% traktowane jest jako koszt uzyskania przychodu, tak i panienki odliczają sobie przejazdy taksówkami czy zakup ciuchów potrzebnych do pracy nie płacąc podatków.



I czy emigrują na zimę do cieplejszych klimatów :)

 

Jeżeli tylko nie są uwiązane przez dzieciaka itp., to nic nie stoi na przeszkodzie. Mało tego, taka emigracja sezonowa nie musi oznaczać przerwy w zarobkowaniu, gdyż swoją profesję mogą wykonywać w dowolnym miejscu na świecie.


Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, kolarka, rower miejski z damską ramą i koszykiem na kierownicy oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

 


#55 mongor

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • H-D
  • 655 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 02 kwiecień 2010
  • Skąd:małopolska
  • Motocykl:dwa

Napisano wto, 17 gru 2013 - 21:13

 

Ciekawe czy panienki w klubach go go robią na czarno czy na jakąś umowę. A jeśli tak, to czy przysługują im jakieś odliczenia od kosztów np. z tytułu praw autorskich. :)

 
To już zalezy od Ciebie. Jaką umowę sobie z nią spiszesz. Może być stałe zatrudnienie. Zlecenie, ale chyba najlepsza to umowa o dzieło

#56 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9538 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano wto, 17 gru 2013 - 21:34

 

Właśnie nie takie piękne, tak więc mam obawy o swoją ewentualną przyszłość; boję się, że tych upragnionych 5k GBP/miesiąc mogę nie zobaczyć. Tak naprawdę w moim odczuciu ani 'żul', ani 'chuligan' dobrze nie oddaje znaczenia słowa thug. Nie wiem, może 'męt' byłby lepszy? Bo 'dresiarz' jest zbyt nacechowany lokalnie.

 

 

Mnie zastanawia inna rzecz. Po co w ogóle dałeś tłumaczenie tego słowa w nawiasie. Piszemy tu po polsku i nikogo nie obchodzi jak się pisze żul po angielsku. Nie wiem, może chciałeś zabłysnąć swoją znajomością słownictwa. Niestety musisz pamiętać że jeśli chodzi o angielski to są tu ludzie którzy mogą zweryfikować Twoją (nie)wiedzę.

 

P.S. jeśli po japońsku mówisz tak samo jak po angielsku to ratuje Cię chyba tylko brak konkurencji na rynku.


Why... So... Serious
 

#57 Olsen

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2518 postów
  • Na FM od: 15 lipiec 2004
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha X-Max 250

Napisano wto, 17 gru 2013 - 21:50



 

 

Mnie zastanawia inna rzecz. Po co w ogóle dałeś tłumaczenie tego słowa w nawiasie. Piszemy tu po polsku i nikogo nie obchodzi jak się pisze żul po angielsku. Nie wiem, może chciałeś zabłysnąć swoją znajomością słownictwa. Niestety musisz pamiętać że jeśli chodzi o angielski to są tu ludzie którzy mogą zweryfikować Twoją (nie)wiedzę.

 

P.S. jeśli po japońsku mówisz tak samo jak po angielsku to ratuje Cię chyba tylko brak konkurencji na rynku.

 

Ja wiem, że Cię boli, że nie chcieli Cię w UK nawet do prostej pracy biurowej (im dłużej Cię czytam, tym mniej mnie to dziwi) i wróciłeś z podkulonym ogonem, ale wierz mi, że nie wszyscy mają kompleksy i potrzebują się dowartościować; nie wszyscy też potrzebują odreagowywać frustrację w necie. A obcych zamienników (nie tylko angielskich) używa się czasem, jak nie przychodzi do głowy właściwy rodzimy odpowiednik albo w ogóle takiego nie ma, a nie chce się tłumaczyć opisowo. Dlatego np. niemieckie Schadenfreude na dobre zadomowiło się w polszczyźnie.

 

Słyszałeś mnie kiedyś, jak mówię w jakimkolwiek języku, chociażby polskim? :huh:

 

Specem od angielskiego nie jestem i nigdy się za takiego nie uważałem (pisałem za to, że rozważa[łe]m wyjazd na Wyspy Szczęśliwości m.in. w celu podszlifowania języka). Zresztą działanie w czwartej grupie językowej jest bardziej lukratywne, nie tylko ze względu na mniejszą konkurencję.


Romet Pony > Romet Ogar 205 > MZ ETZ 251 > Suzuki GSF 600 S Bandit i Peugeot SV 50 > Yamaha YP 250 R X-Max, kolarka, rower miejski z damską ramą i koszykiem na kierownicy oraz alternatywnie pojazdy szynowe (także w skali 1:120)

 


#58 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9789 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano wto, 17 gru 2013 - 22:37

Limo,

 

potrafisz sobie wyobrazic, ze ludzi mozna podzielic na dwie grupy, tych co nie interesuje nic i tych ktorzy interesuja sie wszystkim. To, ze Ciebie nie interesuje pisownia czy slownictwo jakiegos jezyka to raczej nie Problem Olsena. Kopmus moze sie przydac ja w kazdym razie tez czegos sie jeszcze na stare lata naucze.

 

Pozdro

 

:crossy:



#59 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9538 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano śro, 18 gru 2013 - 06:32

 

 

Ja wiem, że Cię boli, że nie chcieli Cię w UK nawet do prostej pracy biurowej (im dłużej Cię czytam, tym mniej mnie to dziwi) i wróciłeś z podkulonym ogonem, ale wierz mi, że nie wszyscy mają kompleksy i potrzebują się dowartościować; nie wszyscy też potrzebują odreagowywać frustrację w necie. A obcych zamienników (nie tylko angielskich) używa się czasem, jak nie przychodzi do głowy właściwy rodzimy odpowiednik albo w ogóle takiego nie ma, a nie chce się tłumaczyć opisowo. Dlatego np. niemieckie Schadenfreude na dobre zadomowiło się w polszczyźnie.

 

Słyszałeś mnie kiedyś, jak mówię w jakimkolwiek języku, chociażby polskim?  :huh:

 

 

Ciebie na pewno to nie spotka, tak że jedź śmiało :D

 

Owszem, słyszałem jak mówisz tylko nie wiem co to ma do rzeczy. Nie chodzi o wymowę tylko o znajomość znaczenia słów.

 

 

Limo,

 

potrafisz sobie wyobrazic, ze ludzi mozna podzielic na dwie grupy, tych co nie interesuje nic i tych ktorzy interesuja sie wszystkim. To, ze Ciebie nie interesuje pisownia czy slownictwo jakiegos jezyka to raczej nie Problem Olsena. Kopmus moze sie przydac ja w kazdym razie tez czegos sie jeszcze na stare lata naucze.

 

Pozdro

 

:crossy:

 

 

 

Mimo wszystko nie polecam nauki z forum bo się można później zdziwić :biggrin:  


Why... So... Serious
 

#60 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9789 postów
  • Wiek: 96
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:nie stac mnie

Napisano śro, 18 gru 2013 - 09:01

Trzeba tylko rozwazyc, czego ta nauka ma sie dotyczyc.

 

:crossy:







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Ukraina

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |