Skocz do zawartości


Zdjęcie

serwis Maly HD w Wieliczce

Wieliczka Wieliczka po wizycie w nim

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 hdindian67

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • H-D
  • 7 postów
  • Na FM od: 13 czerwiec 2012
  • Skąd:PL
  • Motocykl:harley davidson

Napisano sob, 16 cze 2012 - 09:03

CZESC
chcialbym sie podzielic wrazeniami z pobytu w serwisie Maly HD w Wieliczce,uwazam,ze sa bardzo drodzy i nierzetelni,
firma ta zajmuje sie rowniez dystrybucja czesci do hd i jako dystrybutor wywiazuja sie z tej roli nalezycie,kupowalem u nich czesci
i bylo OK,dlatego skorzystalem z ich serwisu,myslac,ze serwis bedzie tez dobry.
jakis czas temu oddalem im swojego sportstera do naprawy,problemem byla zla praca silnika,wymagal on
podstawowej regulacji gaznika,oraz ewentualnej wymiany podzespolow,ktore ulegly zniszczeniu.
kiedy oddalem im swoje moto,zapewnili mnie,ze to nie potrwa dlugo,niestety oddali mi go po ponad miesiacu,
kiedy dzwonilem i pytalem dlaczego tak dlugo,mowili mi,ze maja nawal pracy.
zaplacilem za te usluge ponad 1000zl,tzn.wymienili mi czujnik polozenia walu(jego koszt u nich to okolo 400zl,spora przesada),
a za jego wymiane (taki czujnik wymienia sie w okolo 5 minut,znajduje sie on na zewnatrz silnika) i regulacje gaznika zaplacilem
ponad 600zl.
niestety,kiedy odebralem motocykl okazalo sie,ze dalej nie chodzi poprawnie(kichal,strzaly w gaznik itp.)
zadzwonilem do nich,to powiedzieli,ze mam se zmienic dysze i wyregulowac samemu,mowili jeszcze ,ze moze z modulem
jest cos nie tak i ze ten moj motocykl to w ogole jest jakis dziwny przypadek,z ktorym nie wiadomo co zrobic.
i tak w koncu po wizycie w serwisie Maly HD w Wieliczce zostalem dalej z popsutym motocyklem,tyle tylko,ze bylem lzejszy
o ponad tysiadz zlotych
dlatego pisze o tym,aby ostrzec innych,poniewaz ta firma jest dosc dobrze rozreklamowana wszedzie i mozna sie
latwo na nich nabrac.

#2 stoodent1

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 173 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 03 lipiec 2010
  • Skąd:Pulki k.Puław
  • Motocykl:Honda VFR800 FI

Napisano sob, 16 cze 2012 - 13:55

To jest jakieś ASO czy coś takiego?
Jeśli są pod oficjalnym szyldem HD to może napisz do centrali HD na Polskę?
Może coś zdziałasz?

#3 rafael

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4122 postów
  • Na FM od: 17 sierpień 2007
  • Skąd:Gorlice/Nowy Sącz
  • Motocykl:Co chwile inny

Napisano sob, 16 cze 2012 - 14:19

CZESC
chcialbym sie podzielic wrazeniami z pobytu w serwisie Maly HD w Wieliczce,uwazam,ze sa bardzo drodzy i nierzetelni,
firma ta zajmuje sie rowniez dystrybucja czesci do hd i jako dystrybutor wywiazuja sie z tej roli nalezycie,kupowalem u nich czesci
i bylo OK,dlatego skorzystalem z ich serwisu,myslac,ze serwis bedzie tez dobry.
jakis czas temu oddalem im swojego sportstera do naprawy,problemem byla zla praca silnika,wymagal on
podstawowej regulacji gaznika,oraz ewentualnej wymiany podzespolow,ktore ulegly zniszczeniu.
kiedy oddalem im swoje moto,zapewnili mnie,ze to nie potrwa dlugo,niestety oddali mi go po ponad miesiacu,
kiedy dzwonilem i pytalem dlaczego tak dlugo,mowili mi,ze maja nawal pracy.
zaplacilem za te usluge ponad 1000zl,tzn.wymienili mi czujnik polozenia walu(jego koszt u nich to okolo 400zl,spora przesada),
a za jego wymiane (taki czujnik wymienia sie w okolo 5 minut,znajduje sie on na zewnatrz silnika) i regulacje gaznika zaplacilem
ponad 600zl.
niestety,kiedy odebralem motocykl okazalo sie,ze dalej nie chodzi poprawnie(kichal,strzaly w gaznik itp.)
zadzwonilem do nich,to powiedzieli,ze mam se zmienic dysze i wyregulowac samemu,mowili jeszcze ,ze moze z modulem
jest cos nie tak i ze ten moj motocykl to w ogole jest jakis dziwny przypadek,z ktorym nie wiadomo co zrobic.
i tak w koncu po wizycie w serwisie Maly HD w Wieliczce zostalem dalej z popsutym motocyklem,tyle tylko,ze bylem lzejszy
o ponad tysiadz zlotych
dlatego pisze o tym,aby ostrzec innych,poniewaz ta firma jest dosc dobrze rozreklamowana wszedzie i mozna sie
latwo na nich nabrac.

Powiedzieli Ci że masz sobie sam gaźnik wyregulować i wymienić dysze?? Co za patałachy, Ja bym im nie odpuścił. Jakieś rachunki dostałeś za robote i częsci?

#4 maly127

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 183 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 12 wrzesień 2009
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:YAMAHA R1

Napisano sob, 16 cze 2012 - 14:46

To już jest gruba przesada , aby kazać klientowi samemu sobie regulować płacąc za usługę 1000zł , ja tez bym nie odpuścił tym bardziej jeśli masz rachunki jeśli ich nie masz to już troche gorzej , ale i tak bym jeżdził i ich męczył aby doprowadzili moto do porządku . Informowali cię że musi być wymieniony czujnik położenia wału ?

#5 ks-rider

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Forumowicze
  • 8168 postów
  • Wiek: 52
  • Na FM od: 13 listopad 2006
  • Skąd:Niemcy
  • Motocykl:Honda MTX 50

Napisano sob, 16 cze 2012 - 18:06

zostalem dalej z popsutym motocyklem,tyle tylko,ze bylem lzejszy
o ponad tysiadz zlotych


Mozesz powiedziec dlaczego odebrales motocykl ? ? ?

:crossy:

#6 Dominik Szymański

    Tempus Fugit

  • Administrator
  • 7660 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 12 październik 2002
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:brudne i czyste

Napisano sob, 16 cze 2012 - 18:29

Nie możesz po prostu zwrócić się z reklamacją? Przysługuje Ci taka sama, jak przy zakupie popsutego odkurzacza...
hrg.pl

#7 Shinigami

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4070 postów
  • Wiek: 25
  • Na FM od: 04 czerwiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Ninja 250

Napisano nie, 17 cze 2012 - 15:54

Nie żebym był fanem odpuszczania fuszerki ale jeśli tamtejsi mechanicy robią wszystko na pałę to szkoda czasu i nerwów na wracanie tam. Raczej wystąpiłbym o zwrot poniesionych kosztów w związku z nieusuniętą usterką niż naprawianie aż łaskawie trafią.

Kawasaki Ninja 250R 2008 Dispatch Bike http://bikepics.com/...igami/08gpx250/


#8 rafael

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4122 postów
  • Na FM od: 17 sierpień 2007
  • Skąd:Gorlice/Nowy Sącz
  • Motocykl:Co chwile inny

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:07

Teraz pozostaje im zrobic tylko antyreklame, albo dać w łeb. Co za hujstwo się szerzy w tym kraju...

#9 bigboykr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 327 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 18 wrzesień 2007
  • Skąd:Kraków, Stalowa Wola
  • Motocykl:KTM 950 Adv, Cafe, XT

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:07

Hmmm... Mały (właściciel) zatrudnił ostatnio jakiegoś nowego mechanika. Chwalił się, że w związku z tym będą też serwisować motocykle japońskie. Zachęcał do serwisowania u nich mojego cafe racerka (cb 750 '77), ale przy takim podejściu to ja chyba podziękuję. Przynajmniej w tej chwili.
Mam nadzieję, że cała sprawa się wyjaśni i kolejne opinie będą pozytywne.

http://bigboykr.blogspot.com/ się powoli uzupełnia


#10 rafael

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4122 postów
  • Na FM od: 17 sierpień 2007
  • Skąd:Gorlice/Nowy Sącz
  • Motocykl:Co chwile inny

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:11

Hmmm... Mały (właściciel) zatrudnił ostatnio jakiegoś nowego mechanika. Chwalił się, że w związku z tym będą też serwisować motocykle japońskie. Zachęcał do serwisowania u nich mojego cafe racerka (cb 750 '77), ale przy takim podejściu to ja chyba podziękuję. Przynajmniej w tej chwili.
Mam nadzieję, że cała sprawa się wyjaśni i kolejne opinie będą pozytywne.

Po takim czymś choćby chodzili na głowie nie dałbym im motocykla tknąć (choć ja naszczęscie nie musze wozić motocykli do mechaników). Jeszcze pół biedy jak by nie mogli sobie z czymś poradzić mimo że bardzo się starają, wtedy wraca się kase za to czego się nie zrobiło, przeprasza i odsyła gdzie indziej. Ale jak można wźiąć 1000 zł i później mówić jeszcze komuś żeby sobie sam wymieniał dysze i rególował. To tylko jakiś idiota skończony może takie rzeczy wyprawiać...

#11 bigboykr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 327 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 18 wrzesień 2007
  • Skąd:Kraków, Stalowa Wola
  • Motocykl:KTM 950 Adv, Cafe, XT

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:14

Dlatego mówię, że czekam na wyjaśnienia. Znamy stanowisko jednej strony (bez urazy, ale to nowy, anonimowy użytkownik z przebiegiem 4 postów) a to moim zdaniem za mało do poznania prawdziwości stawianej tezy.
Liczę, że inni, którzy serwisują u Małego swoje sprzęty dorzucą swoją opinię.

http://bigboykr.blogspot.com/ się powoli uzupełnia


#12 Piotr Dudek

    Spec - Mechanik

  • Moderatorzy
  • 9034 postów
  • Wiek: 64
  • Na FM od: 13 wrzesień 2004
  • Skąd:Sosnowiec
  • Motocykl:HONDA CB 250 K0, CB250G

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:15

CZESC
chcialbym sie podzielic wrazeniami z pobytu w serwisie Maly HD w Wieliczce,uwazam,ze sa bardzo drodzy i nierzetelni,
firma ta zajmuje sie rowniez dystrybucja czesci do hd i jako dystrybutor wywiazuja sie z tej roli nalezycie,kupowalem u nich czesci
i bylo OK,dlatego skorzystalem z ich serwisu,myslac,ze serwis bedzie tez dobry.
jakis czas temu oddalem im swojego sportstera do naprawy,problemem byla zla praca silnika,wymagal on
podstawowej regulacji gaznika,oraz ewentualnej wymiany podzespolow,ktore ulegly zniszczeniu.
kiedy oddalem im swoje moto,zapewnili mnie,ze to nie potrwa dlugo,niestety oddali mi go po ponad miesiacu,
kiedy dzwonilem i pytalem dlaczego tak dlugo,mowili mi,ze maja nawal pracy.
zaplacilem za te usluge ponad 1000zl,tzn.wymienili mi czujnik polozenia walu(jego koszt u nich to okolo 400zl,spora przesada),
a za jego wymiane (taki czujnik wymienia sie w okolo 5 minut,znajduje sie on na zewnatrz silnika) i regulacje gaznika zaplacilem
ponad 600zl.
niestety,kiedy odebralem motocykl okazalo sie,ze dalej nie chodzi poprawnie(kichal,strzaly w gaznik itp.)
zadzwonilem do nich,to powiedzieli,ze mam se zmienic dysze i wyregulowac samemu,mowili jeszcze ,ze moze z modulem
jest cos nie tak i ze ten moj motocykl to w ogole jest jakis dziwny przypadek,z ktorym nie wiadomo co zrobic.
i tak w koncu po wizycie w serwisie Maly HD w Wieliczce zostalem dalej z popsutym motocyklem,tyle tylko,ze bylem lzejszy
o ponad tysiadz zlotych
dlatego pisze o tym,aby ostrzec innych,poniewaz ta firma jest dosc dobrze rozreklamowana wszedzie i mozna sie
latwo na nich nabrac.


Podchodzę sceptycznie do tego typu tekstów.
Właściciel motocykla ze śląska ma problemy z motocyklem serwisowanym w małopolsce ?
Pod nosem ma duży serwis w Katowicach ?
a może w Katowicach został poprzednio źle potraktowany ?
a może ?
Poczekamy na odpowiedź małego?
Człowiek mądrzeje z wiekiem i zwykle jest to wieko od trumny

#13 rafael

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4122 postów
  • Na FM od: 17 sierpień 2007
  • Skąd:Gorlice/Nowy Sącz
  • Motocykl:Co chwile inny

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:15

Dlatego mówię, że czekam na wyjaśnienia. Znamy stanowisko jednej strony (bez urazy, ale to nowy, anonimowy użytkownik z przebiegiem 4 postów) a to moim zdaniem za mało do poznania prawdziwości stawianej tezy.
Liczę, że inni, którzy serwisują u Małego swoje sprzęty dorzucą swoją opinię.

Oby sie ktoś taki znalazł, JA w wolnej chwili też poszukam opini na temat jego warsztatu.

#14 bigboykr

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 327 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 18 wrzesień 2007
  • Skąd:Kraków, Stalowa Wola
  • Motocykl:KTM 950 Adv, Cafe, XT

Napisano nie, 17 cze 2012 - 16:24

Na lokalnym forum (CCM) serwis Małego zbiera pozytywne opinie. Moje odczucia (nie serwisowałem, kupowałem spodnie, kask, jakieś pierdoły) też są pozytywne.
Dlatego ciężko mi uwierzyć w przedstawioną historię... no ale ręki obie uciąć nie dam, mógłbym później być niesymetryczny ;)

http://bigboykr.blogspot.com/ się powoli uzupełnia


#15 Shinigami

    MOTOCYKLISTA - izi rajder

  • Forumowicze
  • 4070 postów
  • Wiek: 25
  • Na FM od: 04 czerwiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Ninja 250

Napisano nie, 17 cze 2012 - 19:16

Autor też napisał, że sklepowi nic nie dolega. Zgaduję, że czytaliście uważnie ale nie zaszkodzi przypomnieć.

Kawasaki Ninja 250R 2008 Dispatch Bike http://bikepics.com/...igami/08gpx250/


#16 jawa350ts

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 162 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 19 marzec 2010
  • Skąd:Kórnik
  • Motocykl:jawa 350

Napisano nie, 17 cze 2012 - 21:44

Jak to jest z tym krytykowaniem.Podaj wykładnię

#17 hdindian67

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Topic Starter
  • H-D
  • 7 postów
  • Na FM od: 13 czerwiec 2012
  • Skąd:PL
  • Motocykl:harley davidson

Napisano pon, 18 cze 2012 - 00:09

CZESC
niestety,nie wiem dlaczego nie moge wypowiedziec sie po raz kolejny,w temacie ,ktory poruszylem(TEMAT ZAMKNIETY)
DLATEGO pisze tutaj,moze ktos z Was to odnajdzie
chcialbym cos wyjasnic,przeczytanie Waszych postow sklania mnie do tego
ta feralna, moja wizyta u Malego HD w Wieliczce miala miejsce 1.5 roku temu,a wiec nie jest to sprawa z wczoraj.
wtedy, kiedy sie to wydazylo,bardzo chcialem o tym napisac,powiedziec,ale nie bylem w tym kompletnie zorientowany jak to zrobic.
uwazam do teraz,ze tak jak oni ze mna postapili,to bandytyzm i dlatego nie moglem milczec.
w tamtym czasie pracowalem za granica, nie bylem uczestnikiem zadnego forum,szczerze mowiac o takowych nie mialem pojecia.
dopiero niedawno zaczalem sie bardziej tym interesowac,a wiec nadarzyla sie okazja w koncu aby o tym napisac.
znalazlem rozne fora motocyklowe w internecie i mam zamiar opisac te sytuacje w kazdym z nich,
dlatego,ze nienawidze oszustwa i zerowania na niewinnych ludziach.
moja niewiedza wynikala z tego,ze sportster byl moim pierwszym powaznym motocyklem(wczesniej mialem tylko takie z epoki PRL)
dlatego na poczatku,po jego zakupie zdalem sie na serwisy(pracowalem wtedy tez za granica i rzadko bywalem w domu,nie mialem czasu,aby dlubac przy nim samemu)
z serwisami przezylem dwie nieprzyjemne sytuacje,pierwsza na slasku(na szczescie dla wszystkich ten serwis nie istnieje juz)
i druga w Wieliczce wlasnie.
dopiero trzeci serwis,znaleziony przypadkiem w internecie naprawil moj motocykl,jestem im za to wdzieczny,z reka na sercu moge
ich polecic kazdemu,nie bojac sie ,ze potem ktos mnie zlinczuje,po wizycie w nim
nie powiem nazwy tego serwisu(chyba,ze ktos chce),poniewaz nie wypada mi w tej sytuacji ich reklamowac,ktos moglby
posadzic mnie o wspolprace z nimi
to by bylo na tyle,nie chce juz wiecej poruszac tego tematu,bo jest to dla mnie rzecz niemila
wnioski wyciagnijcie sami

#18 janosikkk

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - kreślący na asfalcie

  • Forumowicze
  • 2073 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 15 maj 2006
  • Skąd:zadupie
  • Motocykl:Jawa 50 kaczka

Napisano pon, 18 cze 2012 - 08:22

Takie sprawy załatwia się od razu , jeżeli masz rachunek za wykonane usługi to może jeszcze coś zdziałasz , ale klepanie na forach półtorej roku po fakcie nie jest ok.

#19 Dominik Szymański

    Tempus Fugit

  • Administrator
  • 7660 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 12 październik 2002
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:brudne i czyste

Napisano pon, 06 sie 2012 - 15:21

Odpowiedź firmy:

"W związku z negatywną opinią na temat naszego serwisu chcielibyśmy sprostować kilka nieprawdziwych informacji opisanych przez jednego z naszych klientów.
Na początek dziwi nas że sprawa jest rozpatrywana na forum z wielkim żalem po 1,5 roku od wizyty w naszym serwisie. Pisze Pan lekko i z polotem że motocykl przyjechał do nas na zwykłą regulację, prawda jest taka że motocykl był nie jeżdżący i był już po wizycie w kilku innych serwisach w których każdy rozkładał ręce po dobrym przegrzebaniu całości i motocykl nadal nie jeździł.
Naszym zadaniem nie była "podstawowa regulacja" ale lokalizacja problemu i wymiana elementów uszkodzonych. Cena 600zł o której Pan pisze wiązała się z naszym czasem poświęconym na sukcesywne sprawdzanie poszczególnych elementów tak aby zlokalizować problem. Ze swojej strony możemy dodać że motocykl który można odpalić a po kilkunastu minutach gaśnie nie jest łatwo zlokalizować problem usterki nie narażając klienta na niepotrzebne koszty.
Czujnik owszem kosztował 400zł ale takie są ceny za oryginalne czujniki Harlyowskie, nie wiem skąd opinia że jest to spora przesada, proszę wejść choćby dziś na allegro i sprawdzić lub zadzwonić do jakiegokolwiek dealera.. Jeżeli ktoś chce sam zakupić taki czujnik u dealera i przywieźć go nam do założenia nie ma problemu, tym bardziej że zawsze informujemy telefonicznie zanim zaczniemy wymieniać części. Tak więc jasną sprawą jest że klient był świadomy ile czujnik będzie kosztował.
Po zlokalizowaniu usterki, wymianie czujnika, regulacji i sprawdzeniu czy wszystko działa tak jak powinno zrobiliśmy jazdę próbną (3x po 5 km) i motocykl zachowywał się poprawnie. Po odebraniu motocykla klient nie kontaktował się z nami do dnia dzisiejszego i nie mieliśmy żadnej informacji że coś jest nie tak dlatego ze zdziwieniem czytaliśmy treść niniejszego forum. Nie uciekamy od problemów, nie zmieniamy numerów telefonu, zależy nam na zadowoleniu klienta bo to jest oczywiste że jeżeli będzie zadowolony to do nas wróci.
Motocykl stał u nas miesiąc ponieważ po przywiezieniu go do nas (przywiozła go osoba trzecia) wyjechał Pan za granicę do pracy i czekaliśmy na Pana powrót. Dodatkowo doszedł czas oczekiwania na czujnik który musieliśmy zamówić (nie jest to część którą trzyma się na półce). Ponadto był Pan świadomy że motocykl będzie u nas długo, było to od razu ustalone, nie zależało Panu na czasie bo jak napisaliśmy wyjeżdżał Pan za granicę.
Mamy nadzieję że osoby czytające tego typu żale mają na tyle rozumu aby wysłuchać opinii z obu stron zanim wyciągną pochopne wnioski.
Pozdrawiamy
Ekipa Motorcycles Performance Mały HD
www.malyhd.pl"
hrg.pl

#20 Limo

    PROFESJONALISTA - zwijacz asfaltu

  • Moderatorzy
  • 6070 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:F3

Napisano wto, 07 sie 2012 - 14:54

Takie tematy zazwyczaj są przekoloryzowane.

Why... So... Serious
 






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Wieliczka, Wieliczka, po wizycie w nim

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


xenon i światła LED | skład węgla | opony zimowe | kierownik budowy Poznań | lotnisko odszkodowanie | malowanie poznań