Skocz do zawartości


Zdjęcie

Inwazja pojazdów elektrycznych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
168 odpowiedzi w tym temacie

#1 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano nie, 19 lut 2012 - 19:36

Jak sądzicie, kiedy nastąpi gwałtowny zwrot motoryzacji w kierunku pojazdów elektrycznych?
Obecne działania koncernów to raczej przymiarki do tematu i sondowanie rynku. Mając na uwadze wyczerpujące się zasoby ropy naftowej na świecie (starczy podobno jeszcze na jakieś 40-50lat przy obecnym przepale) to i tak czeka nas przesiadka na elektryki.
Co myślicie? Kiedy poleci lawina?

#2 enduromaster

    Spec - Enduro

  • Spec
  • 5717 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 04 lipiec 2005
  • Skąd:Łódź
  • Motocykl:CB400N '83 & VN800

Napisano nie, 19 lut 2012 - 19:45

jak będą normalne ceny
160tys jest kwotą zdecydowanie zaporową

za te pieniądze kupię nową pandę z gazem i utrzymaniem na ok 40tys km

transport bus + 4os

stała trasa Łódź-Paryż-Łódź
PW, GG lub 663 231 860

 


#3 murgal

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 750 postów
  • Na FM od: 05 kwiecień 2011
  • Skąd:Świętokrzyskie/podkarpackie
  • Motocykl:Honda

Napisano nie, 19 lut 2012 - 19:52

Na razie nie poleci. Kasa z ropki i podtlenku jaką ciągnie mafia jest za duża aby pozwoliła rozwijać się elektrykom.

Kiedyś kiedyś pamiętam jakaś firma wyprodukowała od cholery elektrycznych samochodów dla firm, sprawdzały się świetnie i były tanie jak barszcz w utrzymaniu, ale firmę zamknięto i autka wycofano z produkcji.
Dołączona grafika

KUPIE MOTOCYKL BEZ PRAWA DO REJESTRACJI ROCZNIK 2006< , KONTAKT PW!

#4 Klas500

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 622 postów
  • Na FM od: 09 lipiec 2006
  • Skąd:dolnośląskie
  • Motocykl:Triumph Tiger 1050

Napisano nie, 19 lut 2012 - 20:53

Moim zdaniem na dzień dzisiejszy pojazdy elektryczne to mydlenie oczu.Nie są ani tańsze , ani wygodniejsze w użytkowaniu , ani bardziej ekologiczne (energię elektryczną trzeba wytworzyć , a to na dzień dzisiejszy albo spalanie węgla , albo elektrownie jądrowe ze wszystkimi swoimi przypadłościami i odpadami radioaktywnymi- o wiatrowych i słonecznych nie mówię bo to ułamek procenta , a wodne wcale nie są takie czyste jak by się mogło wydawać).Jednym słowem : na razie to wyciąganie pieniędzy od nieświadomych pro-ekologicznych.

#5 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano nie, 19 lut 2012 - 21:55

Moim zdaniem na dzień dzisiejszy pojazdy elektryczne to mydlenie oczu.Nie są ani tańsze , ani wygodniejsze w użytkowaniu , ani bardziej ekologiczne (energię elektryczną trzeba wytworzyć , a to na dzień dzisiejszy albo spalanie węgla , albo elektrownie jądrowe ze wszystkimi swoimi przypadłościami i odpadami radioaktywnymi- o wiatrowych i słonecznych nie mówię bo to ułamek procenta , a wodne wcale nie są takie czyste jak by się mogło wydawać).Jednym słowem : na razie to wyciąganie pieniędzy od nieświadomych pro-ekologicznych.

Jak dla mnie to atom jest najekologiczniejszą energią:
- znikome ilości odpadów, które można bezpiecznie składować w szybach zamkniętych kopalni
- ryzyko awarii też praktycznie zerowe w naszych warunkach sejsmicznych
Energia z atomu jest 2x tańsza niż z węgla i 4x tańsza niż z wiatru.
Jesteśmy skazani na elektrownie atomowe w Polsce chociażby ze względu na zobowiązania zmniejszenia emisji CO2.
Argument wyższej emisji przy pozyskaniu 1kW z prądu niż w silniku spalinowym zaraz będzie nieaktualny (w PL bo w Europie zachodniej tak już jest).
Recykling baterii przy masowej produkcji to też żaden problem. Zwyczajnie się je regeneruje.
Sam silnik elektryczny to poezja jeśli chodzi o ekonomię (wysoka sprawność, b.duża prostota i bezawaryjność) i osiągi.
Ponadto pojazdy elektryczne emituję znacznie mniej hałasu.

Wysoką cenę zakupu aut elektrycznych kształtują ceny baterii. Masowość produkcji zmieniłaby to dość drastycznie.
Powiązany z tym jest też zasięg bo zależy od ilości baterii no i od masy. Tu znowu 2-3 lata produkcji masowej i mamy skok technologii do poziomu, przy którym będzie rozsądny zasięg (np 1000km bez ładowania) i masa/wymiary pozwalające montować to bez problemów w osobówkach.

Użytkownik ryhu edytował ten post nie, 19 lut 2012 - 21:58


#6 Klas500

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 622 postów
  • Na FM od: 09 lipiec 2006
  • Skąd:dolnośląskie
  • Motocykl:Triumph Tiger 1050

Napisano nie, 19 lut 2012 - 21:58

Jak dla mnie to atom jest najekologiczniejszą energią:
- znikome ilości odpadów, które można bezpiecznie składować w szybach zamkniętych kopalni
- ryzyko awarii też praktycznie zerowe w naszych warunkach sejsmicznych
Energia z atomu jest 2x tańsza niż z węgla i 4x tańsza niż z wiatru.
Jesteśmy skazani na elektrownie atomowe w Polsce chociażby ze względu na zobowiązania zmniejszenia emisji CO2.
Argument wyższej emisji przy pozyskaniu 1kW z prądu niż w silniku spalinowym zaraz będzie nieaktualny (w PL bo w Europie zachodniej tak już jest).
Recykling baterii przy masowej produkcji to też żaden problem. Zwyczajnie się je regeneruje.
Sam silnik elektryczny to poezja jeśli chodzi o ekonomię (wysoka sprawność, b.duża prostota i bezawaryjność) i osiągi.
Ponadto pojazdy elektryczne emituję znacznie mniej hałasu.

Wysoką cenę zakupu aut elektrycznych kształtują ceny baterii. Masowość produkcji zmieniłaby to dość drastycznie.
Powiązany z tym jest też zasięg bo zależy od ilości baterii no i od masy. Tu znowu 2-3 lata produkcji masowej i mamy skok technologii do poziomu, przy którym będzie rozsądny zasięg (np 1000km bez ładowania) i masa/wymiary pozwalające montować to bez problemów w osobówkach.



Jak dla mnie to atom jest najekologiczniejszą energią:
- znikome ilości odpadów, które można bezpiecznie składować w szybach zamkniętych kopalni
- ryzyko awarii też praktycznie zerowe w naszych warunkach sejsmicznych
Energia z atomu jest 2x tańsza niż z węgla i 4x tańsza niż z wiatru.
Jesteśmy skazani na elektrownie atomowe w Polsce chociażby ze względu na zobowiązania zmniejszenia emisji CO2.
Argument wyższej emisji przy pozyskaniu 1kW z prądu niż w silniku spalinowym zaraz będzie nieaktualny (w PL bo w Europie zachodniej tak już jest).
Recykling baterii przy masowej produkcji to też żaden problem. Zwyczajnie się je regeneruje.


Sam silnik elektryczny to poezja jeśli chodzi o ekonomię (wysoka sprawność, b.duża prostota i bezawaryjność) i osiągi.
Ponadto pojazdy elektryczne emituję znacznie mniej hałasu.

Wysoką cenę zakupu aut elektrycznych kształtują ceny baterii. Masowość produkcji zmieniłaby to dość drastycznie.
Powiązany z tym jest też zasięg bo zależy od ilości baterii no i od masy. Tu znowu 2-3 lata produkcji masowej i mamy skok technologii do poziomu, przy którym będzie rozsądny zasięg (np 1000km bez ładowania) przy masie i wymiarach pozwalających montować to bez problemów w osobówkach.

A jak sobie wyobrażasz przy obecnej technologii ładowanie akumulatorów podczas długiej podróży- szczególnie w mniej rozwiniętych technologicznie krajach?W najlepszym wypadku kilkunastogodzinne postoje.Jeśli zaś o samochody chodzi to ciekaw jestem ich zasięgu przy kilkunasto lub kilkudziesięciostopniowych mrozach , gdy do tematu zasilania silnika dojdzie problem ogrzewania , oświetlenia itd. przy spadającej ze względu na temperaturę pojemności baterii.

Użytkownik Klas500 edytował ten post nie, 19 lut 2012 - 22:04


#7 murgal

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 750 postów
  • Na FM od: 05 kwiecień 2011
  • Skąd:Świętokrzyskie/podkarpackie
  • Motocykl:Honda

Napisano nie, 19 lut 2012 - 22:09

Ale dlaczego od razu rezygnować ze spalinowych?

Mały agregacik pod maską spalający kilka mililitrów nie zaszkodzi, a daje nam dalekosiężne podróżowanie ;)

Jest już taki samochód, tylko za cholerę nie pamiętam co to było.
Dołączona grafika

KUPIE MOTOCYKL BEZ PRAWA DO REJESTRACJI ROCZNIK 2006< , KONTAKT PW!

#8 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5027 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:yfm200,sfera50, atc250R

Napisano nie, 19 lut 2012 - 22:34

Ale dlaczego od razu rezygnować ze spalinowych?

Mały agregacik pod maską spalający kilka mililitrów nie zaszkodzi, a daje nam dalekosiężne podróżowanie ;)


jest parę aut hybrydowych czyli napęd jak w lokomotywie-silnik spalinowy napędza prądnice która generuje prąd dla silnika elektrycznego
taki sposób napędu ma ogrom plusów -nie wozimy ciężkich, mało wydajnych i drogich akumulatorów zajmujących miejsce , silnik spalinowy pracuje w zasadzie ze stała prędkością(z niewielkimi zmianami) przez co pali duuuuuuuuużo mniej niż normalnie sprzegnięty z kołami przez skrzynię biegów i sprzęgło cierne, no i nie ma sprzęgła które się zużywa i też generuje straty mocy przy ruszaniu (silnik elektryczny odpowiednio sterowany ma niesamowity moment obrotowy i jest w stanie pracować w bardzo szerokim zakresie prędkości obrotowej więc nie potrzebuje skrzyni biegów i sprzęgła)

pojazd można zatankować wszędzie..no ale ekoświrów to rozwiązanie nie usatysfakcjonuje bo nadal jest silnik spalinowy :D

to i tak czeka nas przesiadka na elektryki.


bzdura :D
jest cała masa paliw alternatywnych do zwykłego silnika spalinowego tylko blokowanych przez lobby paliwowe
choćby z naszego podwyrka-olej słonecznikowy do diesla :D , do benzyniaka są pochodne alkoholu, i metan niczym w mad maxie, cały czas męczą jeszcze temat wodoru choć ze względu na problem z magazynowaniem i wybuchowością narazie nie ma co się spodziewać szału....

hindusi budują motocykle na sprężone powietrze-narazie napęd nieefektywny ale prace trwają.....z pierwszych samochodów, posiadacze koni i dorożek też się śmiali :D

ja to przyszłośc widze a alternatywnym paliwie i silniku spalinowym...

"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#9 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano nie, 19 lut 2012 - 22:39

Jak dla mnie to jedyny poważny problem jest taki, tęgie głowy jeszcze nie wymyśliły jak te pojazdy opodatkować. Przecież nie obłożą prądu akcyzą.
I co tak sobie będą bezkarnie jeździć i nie płacić podatków. Dlatego na razie cicho sza i wypuszczanie takich smrodów do prasy, że nieekologiczne, że ledwo jedzie i w zasadzie tylko do miasta.

A jak sobie wyobrażasz przy obecnej technologii ładowanie akumulatorów podczas długiej podróży- szczególnie w mniej rozwiniętych technologicznie krajach?W najlepszym wypadku kilkunastogodzinne postoje.Jeśli zaś o samochody chodzi to ciekaw jestem ich zasięgu przy kilkunasto lub kilkudziesięciostopniowych mrozach , gdy do tematu zasilania silnika dojdzie problem ogrzewania , oświetlenia itd. przy spadającej ze względu na temperaturę pojemności baterii.

W chwili obecnej "rzemieślnicy" - małe firmy montujące podzespoły ze stacjonarnych maszyn przemysłowych przerabiają używane samochody osobowe stosując baterie dające zasięg 500-600km i ładowane w 8-10h w cenie ok 40000zł (w detalu).
To co może zrobić taka Toyota albo GM? Koncerny jak zechcą to już dzisiaj mogą wprowadzić auta o zasięgu wystarczającym 80% użytkowników w cenach na poziomie tych zasilanych z paliw albo nawet niższej. Raczej się wstrzymują czekając na ruch konkurencji i decyzje polityczne państw.
Same nie wprowadzają bo jest to im na rękę, gdyż wtedy ceny pojazdów i ich serwisu (obsługa, części zamienne) mocno spadną.

#10 BIL

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 07 styczeń 2005
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:ni ma panie, bida

Napisano nie, 19 lut 2012 - 23:11

VW szacuje że w 2020 roku będzie 3% elektrycznych aut na Świecie.
Mercedes A klasa W168 pierwotnie był projektowany jako auto elektryczne. Dlatego ma płaską podłogę podzieloną na komory pod akumulatory. Projekt był za drogi, wycofali się z niego. Auto wypie**alało się na dach w teśnie Moos'a bo zamiast obniżających środek ciężkości akumulatorów w podwoziu wsadzili tam spalinowy motor. Od tamtego testu łosia Mercedes zakłada do A klasy niskoprofilowe opony i ESP obowiązkowo.

Ludzi sie hoduje.


#11 Domestos_WC

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 215 postów
  • Wiek: 28
  • Na FM od: 02 kwiecień 2010
  • Skąd:Birmingham

Napisano nie, 19 lut 2012 - 23:34

z wyczerpaniem ropy na świecie też różnie mówią - niektórzy naukowcy jawnie się z tego nabijają twierdząc, że to stek bzdur. pożyjemy, zobaczymy. ja bym chętnie się przesiadł na autko elektryczne, ekonomicznie i przede wszystkim cicho. Komfort życia w miastach też mógłby się podnieść - zdecydowana redukcja hałasu. Ja jestem za. Póki co mafie paliwowe skutecznie ograniczają rozwój technologii źródeł alternatywnych - jest przecież masa wydajnych projektów, które jakimś cudem nie wchodzą do produkcji.
A nasza kochana UE już by sie postarała by skutecznie dojebać podatek, akurat dwóch rzeczy możemy być pewni, śmierci i podatków więc nawet się nie zastanawiam jak to zrobią. Póki co, z aktualnymi cenami paliw śmignę blokować drogi na euro jak tylko pojawi się taka inicjatywa.

#12 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano pon, 20 lut 2012 - 10:35

bzdura
jest cała masa paliw alternatywnych do zwykłego silnika spalinowego tylko blokowanych przez lobby paliwowe
choćby z naszego podwyrka-olej słonecznikowy do diesla , do benzyniaka są pochodne alkoholu, i metan niczym w mad maxie, cały czas męczą jeszcze temat wodoru choć ze względu na problem z magazynowaniem i wybuchowością narazie nie ma co się spodziewać szału....

hindusi budują motocykle na sprężone powietrze-narazie napęd nieefektywny ale prace trwają.....z pierwszych samochodów, posiadacze koni i dorożek też się śmiali

ja to przyszłośc widze a alternatywnym paliwie i silniku spalinowym...

Wszystkie te technologię nie mają szans na upowszechnienie w ciągu kilku najbliższych lat z różnych powodów. O niektórych sam piszesz. Dodałbym jeszcze, że wszystkie paliwa pochodzące z produkcji rolnej są lub będą całkowicie nieekonomiczne choćby dlatego, że w Europie mamy w zasadzie 100% wykorzystania gruntów nadających się do uprawy już pod produkcję spożywczą. Zastąpienie ON takim rzepakiem czy słonecznikiem spowodowałoby drastyczny wzrost cen tych produktów i w ogóle całej spożywki bo trzeba by ją importować z 3go świata.

Jeżeli uważasz, że najbliższa przyszłość (20-30lat) w pojazdach elektrycznych to bzdura, to podaj sensowne alternatywne paliwo + silnik, które może być pozyskiwane i wprowadzone na światową skalę teraz albo za kilka lat.

#13 michoa

    MOTOCYKLISTA - znikający punkt

  • Forumowicze
  • 5027 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 08 luty 2008
  • Skąd:EZD
  • Motocykl:yfm200,sfera50, atc250R

Napisano pon, 20 lut 2012 - 11:49

Jeżeli uważasz, że najbliższa przyszłość (20-30lat) w pojazdach elektrycznych to bzdura, to podaj sensowne alternatywne paliwo + silnik, które może być pozyskiwane i wprowadzone na światową skalę teraz albo za kilka lat.


na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie podać-technika się rozwija....

nie chce mi się teraz szukać ale w histori techniki była masa wynalazków które w których pokładali wiarę na przyszłość a dziś nikt nie wie co to było :D
np choćby holzgas-gaz drzewny w trakcie 2 wojny światowej masa ciągników na tym jeździła, w Polsce chyba jeszcze w latach 50były ciągniki na gaz drzewny...
niby super paliwo bo drewna było i w sumie jest pod dostatkiem( no ale sam generator był wielki, ciężki, musiał pracować długo żeby się opłaciło (bo ,,uruchamianie'' a bardziej rozpalanie było bardzo uciążliwe i wymagało sporo czasu)

to też może być paliwo przyszłości-przynajmniej do stacjonarnych silników spalinowych np generatorów prądotwórczych sprężarek....u mnie kumpel miał agregat prądotwórczy na holzgas własnej produkcji (generator gazu+jakiś mały silnik 4T chyba z zagęszczarki do gruntu+prądnica i elektronika)to koszt wytworzenia 1kwh prądu był dosyć zbliżony do tego co jest z sieci , czego nie można powiedzieć o tradycyjnym benzynowym agregacie pradotwórczym z którego koszt wytworzenia 1kwh prądu jest bardzo wysoki i korzysta się z nich tylko wtedy kiedy naprawdę nie ma dostępu do sieci....fakt że całe urządzenie było wielkie kłopotliwe w uruchomieniu, hałaśliwe itp no ale tanie w eksploatacji.....

po 2 metan nie jest paliwem ,,utopijnym'' jego produkcja jest bardzo prosta (w sumie sam sie produkuje :D ) tylko nie wiem jak ma się kwestia magazynowania, sprężania itp bo jestem cienki z chemi :D ale myśle że jest bardziej paliwem przyszłości niż wodór którego jeszcze długo nie opanują :D

odałbym jeszcze, że wszystkie paliwa pochodzące z produkcji rolnej są lub będą całkowicie nieekonomiczne choćby dlatego, że w Europie mamy w zasadzie 100% wykorzystania gruntów nadających się do uprawy już pod produkcję spożywczą. Zastąpienie ON takim rzepakiem czy słonecznikiem spowodowałoby drastyczny wzrost cen tych produktów i w ogóle całej spożywki bo trzeba by ją importować z 3go świata.


ropę też importujemy, więc rzepak itp też można by importować......nie wiem jakie ma wymagania glebowe i gdzie może rosnąc musiałbym zgłębić temat.......

pojazdy elektryczne mamy już na rynku od kilkunastu lat jak dobrze kojarze i narazie mają albo zaporowe ceny albo mierne osiągi albo jedno i drugie i naprawdę nic nie zapowiada żeby w ciągu 20-30 lat coś się zmieniło chociaż technika się rozwija więc kto wie :D....

ja patrząc przez pryzmat cen paliw w PL myślałem nad hulajnogą elektryczną do jazdy po mieście ale jakoś strasznie obciachowo wyglądają i cenowo też szału nie ma :D chociaż cały czas się zastanawiam w sumie :D

pozatym nikt nie wie na ile styknie ropy-bo sporo złóż jest jeszcze nie odkrytych....jest sporo złóż z których nie opłaca się wydobywać.....coś mi się obiło o uszy że polscy naukowcy opracowali sposób uzyskiwania ropy z butelek plastikowych........

nie wiem np jaki jest koszt wydestylowania litra bimbru z kartofli :D był już golf 2 na etanol i podobno silnik benzynowy wymaga niewielkich przeróbek żeby na tym paliwie pracować.......

pewne jest że dopóki ropa jest i jest opec to nie ma co liczyć na jakikolwiek paliwo alternatywne.......

"... i ujrzal Pan prace nasza i byl zadowolony a zapytawszy o zarobki nasze usiadl i zaplakal..." list Pawla apostola do koryntian

michoa-100% stylistów bez szyku 

 

http://miszczua.cba.pl

 


#14 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano pon, 20 lut 2012 - 13:25

Oleje roślinne są już teraz b. drogie z rodzimych rynków jak dojdzie akcyza transport z Kanady czy USA (tam są warunki do produkcji) to zrobi się 10zł/litr + sępy pośrednicy.
Silnik na drewno albo węgiel to w parowozie. Chyba nie chcesz ciągać za autem przyczepy z drewnem. :) Ta era już za nami nie mówiąc o tym, że drewno to towar deficytowy na świecie.
Inne paliwa takie jak gaz ziemny, propan-butan, metan, wodór są relatywnie niebezpieczne. Choć dwa pierwsze stosowane masowo pozostałe to na kolejne kilkadziesiąt lat abstrakcja (bardzo niebezpieczne).
Tu się zgodzę, że gaz ziemny i LPG to na dzień dzisiejszy jakaś alternatywa.
Ale masowego wprowadzenia prądu z atomu i tak nie jest w stanie wytrzymać.

Moja teoria jest właśnie taka , że jedynym powodem wstrzymywania upowszechnienia pojazdów elektrycznych jest brak pomysłu na opodatkowanie bez możliwości prostego obejścia.

#15 Sherman

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami

  • Forumowicze
  • 2474 postów
  • Na FM od: 27 czerwiec 2011
  • Skąd:Piaseczno/Wawa
  • Motocykl:Honda CRF450

Napisano pon, 20 lut 2012 - 14:32

Mam informacje absolutnie z pierwszej ręki, więc się dzielę :) :

Obecne działania koncernów to raczej przymiarki do tematu i sondowanie rynku. Mając na uwadze wyczerpujące się zasoby ropy naftowej na świecie (starczy podobno jeszcze na jakieś 40-50lat przy obecnym przepale) to i tak czeka nas przesiadka na elektryki.


Zasoby ropy się nie kończą. To wiadomość od geologa, który jest dobrym znajomym i pracuje na platformach (obecnie na morzu Północnym). Coraz nowsze technologie umożliwiają wydobywanie ropy z warstw dotychczas niedostępnych. Hasło "brak ropy" to propaganda.

A jak sobie wyobrażasz przy obecnej technologii ładowanie akumulatorów podczas długiej podróży- szczególnie w mniej rozwiniętych technologicznie krajach?


Wdrażany jest następujący system: sieć stacji, na których akumulator napędowy (o mocy 400 V, czyli ten główny) będzie wymieniany na inny, naładowany (czas wymiany taki sam, jak czas tankowania standardowego samochodu na stacji.

Właśnie dlatego przy zakupie nowego samochodu elektrycznego kupujesz samochód na własność, ale akumulator dostajesz w leasing. To system już wdrażany przez koncern Renault. Pilotażowo w Izraelu (chodzi o klimat przyjazdy dla takiej technologii).
Błyskawiczny rozwój sieci stacji z LPG jest najlepszym przykładem, że rynek bardzo szybko się może dostosować do potrzeb. Gdzie jest kasa, tam jest działanie i inwestycje :)

Koncerny jak zechcą to już dzisiaj mogą wprowadzić auta o zasięgu wystarczającym 80% użytkowników

Dokładnie tak: z badań wynika, że przeciętnie odległość przejeżdżana dziennie to około 100 km. Samochód z elektrycznym napędem ma autonomię rzędu 130-160 km, więc nie ma problemu.

Jeżeli chodzi o zasięg, to wprowadzane są takie patenty, jak wstępne przygotowanie samochodu do jazdy (czyli klima albo ogrzewanie włącza się np. 30 minut przed planowanym ruszeniem, żeby nie korzystać z energii akumulatorów, ale z gniazdka sieciowego. W krajach o zimniejszym klimacie do ogrzewania będzie wykorzystywane zwykłe webasto na benzynę - czyli samochód elektryczny z małym zbiornikiem paliwa, które wystarcza na potrzeby ogrzewania.

Użytkownik Sherman edytował ten post pon, 20 lut 2012 - 14:36


#16 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano pon, 20 lut 2012 - 16:39

Sherman moja wiedza o zasobach ropy jest z oficjalnych danych OPEC więc wielce prawdopodobne, że jest zmanipulowana dla celów utrzymywania wysokich cen.
Nie zmienia to jednak faktu, że napęd elektryczny jest lepszy - sprawniejszy (czystszy, bardziej ekonomiczny) i musi w końcu rozłożyć bandę naftową na łopatki.
Są różne projekty najpierw SAVE we Francji teraz słupki Better Place w Izraelu. Prawda jest jednak taka, że dopóki jakiś koncern motoryzacyjny nie wypuści seryjnych modeli czysto elektrycznych ładowanych z gniazdka o zasięgu dającym niezależność czyli min. 500km (a tak naprawdę 1000km), to będą to zawsze projekty.
Takie słupki do ładowania ustawiano też w Gdańsku ale się nie przyjęły.
Ja osobiście kupię auto elektryczne dopiero gdy będę je mógł ładować w garażu za guziki i będzie jakiś rozsądny serwis regeneracji baterii. Bo cała reszt jest stosunkowo prosta do serwisowania nawet w małych zakładach albo samemu.
Z tym ograniczeniem zasięgu ze względu na rozmiar baterii to propaganda, bo wiele ludzi poświęci bez mrugnięcia okiem przestrzeń w aucie jak będą jeździć 10x taniej. Jak jedziesz to w prawie każdym aucie widzisz jednego albo dwóch ludków nawet w SUVach i kombi. Te auta co są wypuszczanie z małymi zespołami baterii na 100-130km to celowo, żeby właśnie uzależnić nabywców od takich słupków, z których prąd będzie kosztował na pewno więcej niż w domu.
Jak już pisałem wcześniej 500km w dzisiejszej technologii ogniw to żaden problem. Ładowanie w kilka godzin do pełna też.
Rozsądne natomiast byłoby wprowadzenie stacji szybkiego ładowania np. na stacjach benzynowych w powiedzmy 0,5h do połowy pojemności baterii (bo potem idzie dużo wolniej). Wtedy na co dzień jeździsz na swoim prądzie za guziki a na wakacje jedziesz i tankujesz co 300km droższy prąd (np. za 10zł/100km) w 0,5h i w tym czasie wypijasz kawkę.
Miejskie auta to już dzisiaj są dostępne w Polsce: http://www.samochody...ch_w_polsce.htm
A jeśli chodzi o ceny ogniw i potencjał to przeczytajcie to:
http://www.samochody...atorow_o_75.htm

#17 maniek_7

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1426 postów
  • Wiek: 49
  • Na FM od: 13 marzec 2003
  • Skąd:PL
  • Motocykl:suv

Napisano pon, 20 lut 2012 - 17:13

jest parę aut hybrydowych czyli napęd jak w lokomotywie-silnik spalinowy napędza prądnice która generuje prąd dla silnika elektrycznego
taki sposób napędu ma ogrom plusów -nie wozimy ciężkich, mało wydajnych i drogich akumulatorów zajmujących miejsce , silnik spalinowy pracuje w zasadzie ze stała prędkością(z niewielkimi zmianami) przez co pali duuuuuuuuużo mniej niż normalnie sprzegnięty z kołami przez skrzynię biegów i sprzęgło cierne, no i nie ma sprzęgła które się zużywa i też generuje straty mocy przy ruszaniu (silnik elektryczny odpowiednio sterowany ma niesamowity moment obrotowy i jest w stanie pracować w bardzo szerokim zakresie prędkości obrotowej więc nie potrzebuje skrzyni biegów i sprzęgła)

pojazd można zatankować wszędzie..no ale ekoświrów to rozwiązanie nie usatysfakcjonuje bo nadal jest silnik spalinowy :D
.....


Tak, jest taki, Clarkson i spółka w którymś odcinku TG taki zbudowali. Ale prasa fachowa słabo oceniła jego własności jezdne :)
Mózg elektroniczny będzie za nas tak myślał, jak krzesło elektryczne za nas umiera... (S.J. Lec)

#18 Sherman

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szlifujący podnóżkami

  • Forumowicze
  • 2474 postów
  • Na FM od: 27 czerwiec 2011
  • Skąd:Piaseczno/Wawa
  • Motocykl:Honda CRF450

Napisano pon, 20 lut 2012 - 17:50

Nie zmienia to jednak faktu, że napęd elektryczny jest lepszy - sprawniejszy (czystszy, bardziej ekonomiczny) i musi w końcu rozłożyć bandę naftową na łopatki.

Z przykrością muszę Ci przyznać rację - przy założeniu, że energia elektryczna pochodzi z reaktorów jądrowych bilans użytkowania (ładowania i eksploatacji) samochodów "AC/DC" ;) jest zdecydowanie korzystniejszy.

Nie zmienia to faktu, że zdecydowany wzrost samochodów ac/dc na rynku spowoduje drastyczne obniżenie cen ropy naftowej i kosztów eksploatacji samochodów z silnikami spalinowymi. Jest więc szansa, że nie dożyjemy chwili, w której będziemy zmuszeni jeździć pedalskimi samochodzikami na baterie w myśl zasady "ekologia jest super". Na świecie (mam nadzieję) zawsze będą ludzie, którzy będą czerpali radość z driftowania, palenia gum czy wsłuchiwania się w ryk silnika rozkręconego do maksymalnych obrotów silnika benzynowego :)

#19 ryhu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 263 postów
  • Wiek: 34
  • Na FM od: 10 lipiec 2011
  • Skąd:Poznań
  • Motocykl:ZXR400 H2

Napisano pon, 20 lut 2012 - 19:19

Auta elektryczne to nie tylko toczydła.
Taka Tesla Roadster ma w wersji Sport:215kW mocy max i 400Nm w całym zakresie prędkości obrotowej przy masie 1220kg. Objedzie na torze nie jedno moto, choć gęsiej skóry nie dostaniesz od dźwięku przy wkręcaniu się na obroty.

Cena ropy to praktycznie same marże i podatki. Koszt wydobycia litra wynosi kilka groszy więc mają z czego schodzić. :)
Ale generalnie będzie konkurencja niezależna od branży naftowej i o to chodzi.

Przez dłuższy czas jest możliwa koegzystencja pojazdów użytkowych na prąd i spalinowych dla fanu.

Użytkownik ryhu edytował ten post pon, 20 lut 2012 - 19:20


#20 piórko

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - szorujący kolanami

  • Forumowicze
  • 2863 postów
  • Na FM od: 28 sierpień 2011
  • Skąd:Maz

Napisano pon, 20 lut 2012 - 19:28

Jak te samochody będą w normalnych cenach i ich ładowanie nie będzie trwało "wieczność" a zasięg zbliżony do "normalnego".


 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |