Skocz do zawartości


 

 

Zdjęcie

Ostrzeżenie dla sprzedających motocykl !!!!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
65 odpowiedzi w tym temacie

#41 siwutek

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 7 postów
  • Na FM od: 23 listopad 2011
  • Skąd:łask
  • Motocykl:FZ6 Fazer

Napisano pią, 24 lut 2012 - 23:14

Niższej ceny? Wręcz przeciwnie!!!
Ceny za zdrowe moto są wyższe! Znam ten rynek doskonale, gdyż spędziłem tam parę lat. I doskonale wiem skąd wziąć motocykle po kilkaset euro które po lekkim "odświeżeniu" pasowały by do średniej rynkowej. Jak i wiem, jak kupić motocykl w świetnym stanie włącznie z dodatkami. Jednak nigdy nikogo nie oszukałem, i nie potrafię zarabiac na cudzej krzywdzie. Więc zamiast sprowadzać złom, wolałem sobie odpuścić.

A motocykle przy zakupie których byłem, może były i droższe, ale dobrze wyposażone, na nowych oponach i świeżym oleju. Tego w Polsce nie uświadczysz.


Widzisz gdybym cię znał, albo gdyby moi znajomi się o tobie pozytywnie wypowiadali to na pewno skorzystałbym z twych usług - jednakże postaw się na miejscu kupującego laika który cię nie zna - zaufałbyś komuś takiemu? Komuś kogo nie znasz? Jaką masz gwarancję że jako laik nie zostaniesz oszukany?? Kupując w kraju odchodzą ci koszty typu przejazd - życie za granicą - każdy to liczy, a tak samo za granicą jak i w Polsce mogą cię wydymać. Smutna prawda.

#42 tadeo

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1333 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 28 sierpień 2006
  • Skąd:Gościszów (Lwówek Sl.)
  • Motocykl:bandit 1200N

Napisano sob, 25 lut 2012 - 09:05

Nie do końca jest tak jak mówisz.
Po pierwsze, ja nie wołałem żadnej kasy do ręki. Cały czas klient trzyma pieniądze przy sobie.
Po drógie, jak kupujesz w jakimś komisie, to sprzedający musi udzielic Ci gwarancji. A jeśli sprzedaje na eksport bez gwarancji, to od razu o tym mówi.
Przekimać można się w busie te 2-3 dni i jedziesz do domu z nowym moto. Bez podrabiania umów i innych kwiatków.

Bandita którego mam w awatarze, kupiłem w październiku 2010 roku. Dałem za 1999 rok 2300 euro. Plus rejestracja i transport ( transport dopiero traz, gdyż wcześniej właśnie tam mieszkałem). Drogo? Może i niezbyt okazyjna cena, ale miałem na moto szybkę givi, stelaż na 3 kufry, centralny givi MAXIA, nowy napęd, nowe gumy (michały PILOT ROAD 2 2CT) i świeżo wymieniony olej. Przez rok tylko lałem paliwo i jazda.

Ale Polak musi znaleźć okazję, a potem płacz i zgrzytanie zębów. A ja nadal cieszę się bezawaryjną jazdą.

Użytkownik tadeo edytował ten post sob, 25 lut 2012 - 09:07


#43 Cwikol

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 93 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 26 luty 2010
  • Skąd:Nowy Sącz / Gdynia
  • Motocykl:Suzuki GSF 650S -> R6

Napisano sob, 25 lut 2012 - 14:23

U mnie była taka sytuacja jak sprzedawałem Bandita pierwszego.
Nigdy nie spotykałem się z zainteresowanymi w miejscu w którym go trzymałem.

Większość "zainteresowanych" robiła wielkie oczy, kiedy nie pozwalałem im na jazdę próbną. "Ale jakto...", napewno coś ukrywam itp. W ogłoszeniu napisałem że jazda owszem, ale po wpłacie całkowitej wartości motocykla do mojej kieszeni.
Jeden gość upierał się na jazdę i że pojedzie jego znajomy - instruktor jazdy - więc nic się nie stanie. Ale kiedy powiedziałem, że niema takiej opcji zrozumiał. Koniec końców, kupił ode mnie motocykl. W umowie spisałem dodatkowy punkt, w którym zagwarantowałem zwrot pełnej sumy pieniedzy, jeśli w przeciągu 24 h przyjedzie do mnie z motocyklem w stanie nie pogorszonym i z papierem z serwisu, że coś jest z nim nietak.

Koleś był tak napalony, że nie przeczytał nawet umowy którą napisałem, po tym jak dostał dowód i poszliśmy do motocykla nie sprawdził nic, kompletnie nr ramy itd. Wsiadł i odrazu chciał jechać :)
Na drugi dzień dostałem tylko smsa, że w serwisie powiedzieli że jest OK i że bierze. Później spotkałem go jeszcze kilka razy na ulicy. Tutaj sytuacja w drugą stronę. Mogłem na umowie spisać cokolwiek, sprzedać moto kradzione z papierami od motorynki. Kupujący też czasem są łatwowierni :)

#44 blacksheep

    NOWICJUSZ - niuchacz wydechowy

  • Forumowicze
  • 88 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 19 marzec 2012
  • Skąd:Warszawa/Dusseldorf
  • Motocykl:FZS 600

Napisano czw, 22 mar 2012 - 22:49

Przeglądając różne strony i posty o tej tematyce nasunęło mi się też parę przemyśleń dotyczących rzeczy, które umieszczamy w sieci. Z tego co można zobaczyć przy okazji kradzieży motocykli widać, że proces kradzieży motocykla zaczyna się dużo wcześniej. Złodzieje wiedzą dokładnie po co przychodzą i jakie czekają ich przeszkody; a na wszystko są przygotowani. Do czego zmierzam: nawet na forum podajemy jakie mamy maszyny i skąd jesteśmy (małe miejscowości mają gorzej bo łatwiej zlokalizować). Nawet ostatnia sprawa gościa "189km/h przy szkole - pomógł internet"... Umieszczając zdjęcia, dane czy adresy liczmy się z tym, że sami podajemy się na tacy. Złodziej wiedząc na co jest popyt ma od razu listę potencjalnych 'zbywców', model, rok i lokalizację. Znalezienie kogoś na podstawie ksywki, youtuba, danych z postów etc. nie jest takie trudne, a jeśli ktoś dodatkowo bawi się w portale społecznościowe to ustalenie dokładnych danych i np. godziny przebywania w domu, jest banalne.

Dlaczego kradzieże zdarzają się często przy okazji sprzedaży? Bo takie miejsca zwiedzić przy okazji oględzin jest najłatwiej: dokładny adres, zabezpieczenia, pies obronny itp. Ale pisząc w różnych miejscach, dzieląc wrażenia z jazdy, przesyłając zdjęcia czy filmy sami się niejako wystawiamy.

Sama kradzież trwa nie więcej niż minutę, głównie dlatego, że złodziej nie działa w ciemno. I nie ma zasady czy to garaż, strzeżony parking, blokada, rok czy model moto, nie łudźmy się. Szansa na znalezienie sprzętu jest znikoma, a części mogą trafić w obieg spokojnie nawet po roku.

Oczywiście nie można dać się zwariować, ale trzeba mieć na uwadze, że wszystko co trafia do sieci tu pozostaje.

#45 faza-s

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 269 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 12 październik 2011
  • Skąd:...To Tu...To Tam...
  • Motocykl:~TT600~/ przejściowo

Napisano pią, 23 mar 2012 - 12:59

Dlaczego kradzieże zdarzają się często przy okazji sprzedaży? Bo takie miejsca zwiedzić przy okazji oględzin jest najłatwiej: dokładny adres, zabezpieczenia, pies obronny itp. Ale pisząc w różnych miejscach, dzieląc wrażenia z jazdy, przesyłając zdjęcia czy filmy sami się niejako wystawiamy.


Niestety wstawienie sprzedawanego motocykla do serwisu / komisu i odpalenie doli za pośrednictwo jest w naszym kraju jeszcze egzotyką ... efekty są takie jak opisujesz ... a małe / średnie firmy "motocyklowe" padają z braku klientów ...
Klub Anonimowych Piratów Drogowych

Młotek zawsze można nazwać impulsatorem kinetycznym o napędzie mięśniowym, ale po co ... ?

Dołączona grafika

#46 LORD VADER

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2645 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 15 maj 2006
  • Skąd:zadupie
  • Motocykl:kaczka / CZ600V Transalp

Napisano nie, 01 kwi 2012 - 11:48

U mnie było lepiej, koleś u którego kupowałem był gdzieś w trasie, powiedział przez telefon gdzie stoi motocykl, kluczyki są w portierni i "Pan sobie sprawdzi"...

Moze miał AC ?
Sprawdziłem czy interesant ma telefon na karte czy w abonamencie . W abonamencie , to może wpadać :D . Na oględziny ustawiłem się na statoilu , a zatrzymałem 10 tysi , dowód i kolegę na czas jazdy .

Użytkownik janosikkk edytował ten post nie, 01 kwi 2012 - 11:50

Kochany pamiętniczku , właśnie spadł śnieg . I dlatego postanowiłem sobie kupić nowy motocykl :D 


#47 qurim

    Spec H-D

  • Forumowicze
  • 7783 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 12 maj 2007
  • Skąd:PL
  • Motocykl:Harley-Dziurawdupson

Napisano nie, 01 kwi 2012 - 20:42

Ja mam raczej spokój z takimi cwaniakami co to niby moto chcą kupić a jadą przeszpiegować miejsce. Zwykle zainteresowany pyta dokąd ma jechać obejrzeć motocykl. Mówię "Komisariat Policji w miejscowości bla,bla,bla...." . Uczciwi przyjadą obejrzeć, frajerstwo zwątpi. Fajnie jest mieszkać naprzeciwko milicji. :biggrin:
MotorcycleStorehouse Dealer.
Wszystko do Twojego amerykańskiego motocykla!


Kiedy umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu aby cały świat mógł pocałować mnie w dupę.

#48 Gab.

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • H-D
  • 179 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 01 maj 2006
  • Skąd:Bielawa
  • Motocykl:H-D Fat Boy Evo

Napisano pią, 04 maj 2012 - 00:01

Niestety wstawienie sprzedawanego motocykla do serwisu / komisu i odpalenie doli za pośrednictwo jest w naszym kraju jeszcze egzotyką ... efekty są takie jak opisujesz ... a małe / średnie firmy "motocyklowe" padają z braku klientów ...


Jest też druga strona medalu. Wstawiłem motocykl do komisu (Dzierżoniów, serwis motocyklowy na wylocie z miasta w stronę Ząbkowic-celowo nie podaję nazwy bo nie chcę robić cwaniakom darmowej reklamy). Motocykl został skradziony wraz z dwoma innymi. Właściciele nie byli ubezpieczeni, ja nie miałem AC zatem zostałem bez kasy i motocykla. Nie mogę pozwać cwaniaków do sądu (prowadzą ten bajzel ojciec i syn) bo sprawa kradzieży jest nadal w toku (od 3 lat). Obiecywali oczywiście, że wszystko zwrócą ale dobrzy są tylko w gadaniu. Zatem nie ma żadnej reguły. Może zniknąć maszyna z każdego miejsca... Ps. radzę dobrze się zastanowić zanim wstawicie motocykl do tego serwisu w Dzierżoniowie...ogłaszają się jako najstarszy, najlepszy itp.

#49 bosun

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 47 postów
  • Na FM od: 30 październik 2011
  • Skąd:Śląsk
  • Motocykl:SC24

Napisano pią, 22 cze 2012 - 09:16

Co do komisów...wstawiłem kiedyś i okazało się po czasie,że pojeździli sobie za darmo,i prawdopodobnie zamienili mi....gaźniki(!!!!!).A ponoć kupiec już był... Nigdy w życiu więcej do komisu!!

#50 Vitu

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 43 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 25 sierpień 2008
  • Skąd:Drelów
  • Motocykl:zx6r 2009

Napisano śro, 22 sie 2012 - 11:45

Czesc , dostawaliscie kiedys dziwne maile po wystawieniu motocykla na tablicy\sprzedajemy ? Podczas rejestracji motocykla podaje sie mail do kontaktu , jakież było moje zdziwienie gdy 3 tyg po wygasnięciu aukcji otrzymalem maila od ervaberty@gmail.com w treści "Witać , czy Ty sprzedał motor juz ? Jak nie to Ja kupimy od reki twoja motor , napisz gdzie motor do kupna" widać ze z translatora tlumaczone ... ale ktoś może sie nabrać.

Jeszcze 3 miesiące po wygaśnięciu aukcji dostawałem takie maile.

Gdy kupowalem Thundercata pojechalem z ojcem 180 km pod białystok , po ustaleniu ze sprzedającym mieliśmy sie zjawić o 14 bo o tej porze kończy prace.

Moto sciągniete z USA ...

Zjawiliśmy się troszkę wcześniej , mieliśmy adres , nr domu ...

Wchodzimy na podwórko tam 3 blaszaki mały drewniany domek , ogrodzenie z siadki , wypizdówie tylko jakis dziadek przejechał rowerem.

Spoko czekamy , czekamy przyjezdza sprzedający otwiera pierwszego blaszaka a tam ... CBR 1000RR 2007 , CBR600RR 2005 , yamaha Thundercat 2002 (tego kupiłem) , dwa kłady i jakis cross , otwiera blaszak numer 2 a tam 4 kosiarki Makita , 10 pił spalinowych Stihl i 3 podkaszarki Briggs&Stratton.

Blaszak numer 3 ... Harley Electra Glide , Skuter wodny yamaha , kuchenka gazowa i wielki grill elektryczny do BBQ.

Chwile pogadalem ze sprzedającym mowi ze miesiąc temu wrocil z USA i zarobione pieniadze zainwestował w sprzęt który chce sprzedać z zyskiem . Przypominam wypizduwie na podlasiu , 3 blaszaki które się otwieraja od wiekszego podmuchu wiatru nie ma SASIADÓW !

Do tej pory mam list przewozowy z USA gdzie jest lista srzętów ktore przywiozl.

Odjezdzając powiedziałe ze miał Pan wielkie szczęście ze nie okradli Pana.

#51 Staszek_s

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • E.K.G.
  • 1505 postów
  • Na FM od: 28 kwiecień 2005
  • Skąd:Trójmiasto
  • Motocykl:Czarny naked

Napisano śro, 22 sie 2012 - 12:55

Z opisu to bardziej wygląda na jakąś "dziuplę" niż komis... Sprawdź ty lepiej dokładnie ten list przewozowy i resztę dokumentów.

#52 pancur

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 513 postów
  • Wiek: 50
  • Na FM od: 18 grudzień 2011
  • Skąd:Radom
  • Motocykl:Honda Deauville 650

Napisano śro, 22 sie 2012 - 15:27

to gdzie te blaszaki /gps/ ? :D

#53 Vitu

    NOWICJUSZ - romeciarz

  • Forumowicze
  • 43 postów
  • Wiek: 29
  • Na FM od: 25 sierpień 2008
  • Skąd:Drelów
  • Motocykl:zx6r 2009

Napisano czw, 23 sie 2012 - 06:58

Z opisu to bardziej wygląda na jakąś "dziuplę" niż komis... Sprawdź ty lepiej dokładnie ten list przewozowy i resztę dokumentów.


Thundercat juz dawno sprzedany :)

#54 michal750

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Topic Starter
  • Forumowicze
  • 468 postów
  • Na FM od: 07 lipiec 2005
  • Skąd:PL
  • Motocykl:CBR F2, F3, F4

Napisano wto, 16 paź 2012 - 08:01

Tutaj kolejny skradziony motocykl, ktory mial fotki z garazami w tle:
http://www.bezwypadk...106788-dbl-lx79

Jeszcze raz powtarzam, kazdy kto robi takie fotki jest bardzo narazony na probe kradziezy. Zlodzieje tylko siedza w necie i wylapuja takie fotki. Potem jada niby na ogledziny i oszacowuja stopien trudnosci wlamania, zabezpieczenia garazu itp.

Znajomy ktory handluje motocyklami zwraca szczegolna uwage na samochody potencjalnych klientow, ich tablice rej oraz zachowanie. Jezeli tablica rejestracyjna jest zagraniczna lub slabo przymocowana to juz jest podejrzenie, ze to zlodzieje. Poza tym kumpel zastanawia sie nad monitorowaniem wszystkich osob kupujacych u niego.

#55 Bimbak

    MOTONITA - płonąca guma

  • Forumowicze
  • 1760 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 21 czerwiec 2008
  • Skąd:Śrem
  • Motocykl:Suzuki GSX-R 1000 K8

Napisano wto, 16 paź 2012 - 09:49

Ja od czasu zadymy przy sprzedaży jeepa kolegi wszystkie takie spotkania po prostu filmuje. Zwykle z GoPro przyklejonej do szyby auta zaparkowanego koło miejsca spotkania. Kolega robił to już na bezszczela normalną kamerą a zainteresowanym tłumaczy ze auto jest jak członek rodziny i to dla nich wydarzenie hehe

#56 milosz-RR

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1408 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 07 maj 2006
  • Skąd:Rybnik / Katowice
  • Motocykl:R1200GS, YZF-R1

Napisano śro, 17 paź 2012 - 06:57

Jak sprzedawałem moto to przed przyprowadzeniem potencjalnych klientów do garażu prosiłem o dowód osobisty i aparatem robiłem zdjęcie dokumentu, zdziwko spore ale wyciągali bez gadania.

SUPPORT 18


#57 pa2olo

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Forumowicze
  • 122 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 16 sierpień 2011
  • Skąd:Nakło Śląskie
  • Motocykl:FZS600 2003

Napisano śro, 17 paź 2012 - 10:03

bo jak komuś zależy na zakupie to nie będzie robił problemów... z drugiej strony nie wiem, czy bym dał zrobić zdjęcie mojego dowodu - na pewno pozwoliłbym spisać imię, nazwisko i adres ale nr dowodu i pesel raczej bym zostawić dla siebie.

#58 bart_b

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • Forumowicze
  • 1546 postów
  • Wiek: 36
  • Na FM od: 04 marzec 2005
  • Skąd:Częstochowa
  • Motocykl:pOmArAńCzOwY

Napisano nie, 28 paź 2012 - 09:46

pojechalismy po motocykl dla kolezanki do krakowa. sprzedawal koles ktory z handlowaniem nie ma nic wspólnego. byl tak zakrecony ze nie miał umowy ani drukarki. zostawil nas z motocyklem dokumentami kompletem kluczyków i naszymi pieniędzmi na +/- 40 minut pod blokiem i pojechał szukać drukarki. bylem tak ciężko zszokowany ze nawet go o to zapytalem po powrocie czy sie zastanowił co zrobił. co najsmieszniejsze nie zrobiło to na nim wrażenia ale patrząc na jego status finansowy to zegarek ktory miałna ręku był wart więcej niż XJta z 2011 roku ktorą sprzedawał.

tak wiec czesto jest tak ze okazja czyni złodzieja

MOTOPROJEKT - Warsztat motocyklowy

serwis, naprawa, diagnostyka komputerowa, materiały eksploatacyjne

Sławek - 604 635 069 Bart - 695 880 500


#59 Langos

    CZYTACZ - zupełny świeżak

  • Forumowicze
  • 4 postów
  • Na FM od: 07 maj 2014
  • Skąd:Golub-Dobrzyn
  • Motocykl:DR 650 se 93r

Napisano sob, 10 maj 2014 - 20:06

U mnie sytuacja przy zakupie Transalp'a wyglądała następująco:

Pojechałem ze znajomym mechanikiem do Poznania, własnie pod takie garaże. Właściciel już na nas czekał, przy otwartym garażu, a moto w środku. W trójkę go wyciągaliśmy, ponieważ stał w poprzek i pomijając fakt, że jazdę próbną zrobiliśmy obydwaj, po kolei, zanim kiedy jeszcze sprzedający kasy i jakichkolwiek dokumentów na oczy nie widział, to najlepszy motyw był kiedy trzeba było umowę spisać... Poszedł po prostu do domu po kartki A4, zostawiając nas z kasą, motocyklem z kluczykami w stacyjce i otwartym garażem. Myślicie, że to wszystko? Nic bardziej mylnego... W trakcie spisywania umowy, kiedy już mieliśmy dowód rejestracyjny, okazało się, że nie ma karty pojazdu i sytuacja się powtórzyła, z tą różnicą, że tym razem mieliśmy dodatkowo dowód.

Kumpel nie mógł uwierzyć w to co się dzieje, a ja mu tylko powiedziałem, że od razu widać, że w porządku jesteśmy :rolleyes:

a przypadkiem nie mieliscie w reku umowy podpisanej????:)



#60 Major87

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 993 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 13 kwiecień 2014
  • Skąd:Chesterfield
  • Motocykl:Czerwony i niebieski :D

Napisano sob, 10 maj 2014 - 20:26

a przypadkiem nie mieliscie w reku umowy podpisanej???? :)

Ale żeś kolego dinozaura wykopał.... :D


"Suzuki maj motór maj lajf"
En-125 2a '05 | GPZ500S '89 | Bandit 600N '97 | ZX-6R '96 | En-125 2a '05





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |