Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bardzo kosztowna chwila zapomnienia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
410 odpowiedzi w tym temacie

#1 _Monter_

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Super-Moderatorzy
  • 8580 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 08 marzec 2005
  • Skąd:Giżycko/Steinfeld
  • Motocykl:Mean Streak

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:28

Był już to kolejny dzień fantastycznej wyprawy i spotkania z moim przyjacielem od latania na motongach. Było naprawdę super, bez żadnych planów wymyślaliśmy sobie atrakcje na bieżąco.

Tego dnia jechaliśmy z Zakopanego do Wadowic a później na Opole. Przed Chrzanowem (około 12 kilometrów) mój rozsądek i ostrożność została uśpiona na chwilę przez adrenalinę i ekscytację podróżą...

...i to był ta niewłaściwa chwila.

Przed mostem długim jak cholera łuk był łagodny i został łyknięty z prędkością jaka podróżowaliśmy mniej więcej cały czas czyli około 120 km/h. W tym momencie odkręciłem manetkę i na moście ogień. Łuk za mostem wyglądał podobnie...

Gdy zacząłem się składać do zakrętu przeszła mi myśl, oby ten zakręt nie „zagęszczał” i w tym momencie zobaczyłem dopiero właściwy winkiel. Na budziku stanowczo za dużo.

Gdy zacząłem wychodzić na drugi pas moim oczom ujawiła się ciężarówka. Nie było opcji abym tym torem jazdy ją minął. Miałem do wyboru: zdjęcie na masce ciężarówki lub kłaść sprzęt i wypadać na bariery energochłonne (bo widziałem, że tylko ślizg w linii prostej mija cira) co dawało jakieś szanse na przeżycie.

W głębokim przechyleniu łatwo poszło i ślizg. Starałem się jeszcze odepchnąć od motóra i chyba mi się trochę udało. W tym momencie pomyślałem, że umrę. Spotkanie z barierkami, piekielny huk, ja czuję jak mnie wyrywa spod motóra i zaczynam lecieć z saltem, widzę kant bariery poniżej pół metra od kasku czując, że robię fikołka, później jakieś gałęzie i spadam na ziemię...

Żyję...

Leżę na skarpie za barierkami, lewa noga utknęła mi między małymi drzewkami. Wyciągnąłem ją i już wiedziałem, że wszystko jest ok. oprócz prawej, palącej bólem nogi.

Zdjąłem jedną rękawicę (druga zniknęła po drodze), kask, kurtkę i wyjąłem papierosa...

Słyszałem jeszcze jak kawa zawyła i strzeliła i nastąpiła cisza.

Przybiegł mój kumpel (blady jak ściana), kierowcy zadzwonili po pogotowie. Wszystkie moje manele z kufra były rozstrzelone naokoło mnie.

Kufer z kolei leżał jeszcze piętnaście metrów dalej ode mnie.

Motocykl, mój przyjaciel od razu oddal lokalnemu złomiarzowi spisując umowę.

Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak.

Wieloodszczepowe złamanie stawu skokowego również w obrębie torebki stawowej, podgłówkowe złamanie kości piszczelowej oraz rana szarpana z boku nogi.



Cieszę się, że tak to się skończyło bo uważam, że właśnie wygrałem w totka. W 2006 roku lewa noga, bo „se nie widział”, teraz prawa z mojej winy...trochę się zmęczyłem.

Następny motór to armatura...chyba już czas się uspokoić.

P.S. Na pytania typu: czy dałbym radę wstać, odskoczyć, uchylić się itp. Odpowiadam:

nie !.



A tu macie fotorelację.
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Użytkownik _Monter_ edytował ten post pon, 16 maj 2011 - 12:52

Piekło było pełne więc wróciłem.
lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...


#2 ryba1001

    NOWICJUSZ - podwórkowy kaskader

  • Forumowicze
  • 112 postów
  • Wiek: 27
  • Na FM od: 18 marzec 2009
  • Skąd:Honolulu
  • Motocykl:FZS600

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:38

Chłopie ciesz się że żyjesz, Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, moto rzecz nabyta, grunt że Ty jesteś prawie w jednym kawałku!! :rolleyes:

#3 murgal

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 750 postów
  • Na FM od: 05 kwiecień 2011
  • Skąd:Świętokrzyskie/podkarpackie
  • Motocykl:Honda

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:40

Szkoda... Ważne że Tobie nic poważnego się nie stało i żyjesz!

Szkoda że GPZte sprzedałeś złomiarzowi, chętnie bym ją kupił na części.

Użytkownik murgal edytował ten post pon, 16 maj 2011 - 12:40

Dołączona grafika

KUPIE MOTOCYKL BEZ PRAWA DO REJESTRACJI ROCZNIK 2006< , KONTAKT PW!

#4 MaRT TVL

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 52 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 04 grudzień 2008
  • Skąd:Ostrowiec
  • Motocykl:CBF500

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:42

kur..a, starczy już takich wiadomości! bez przerwy ktoś zalicza glebę :(
nakleję sobie chyba jakieś hasełko na zegary, żeby jeździć połowę tego, co zdaje mi się, że mogę.
Monter, szybkiego powrotu do zdrowia życzę, dobrze, że tak się skończyło. Szacunek za podejście do tego szlifa :flesje:
Edit: za podejście psychiczne, na luzie

Użytkownik MaRT TVL edytował ten post pon, 16 maj 2011 - 12:43


#5 murgal

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 750 postów
  • Na FM od: 05 kwiecień 2011
  • Skąd:Świętokrzyskie/podkarpackie
  • Motocykl:Honda

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:46

A ja sobie przestawię wskazówkę od licznika :crossy:
Dołączona grafika

KUPIE MOTOCYKL BEZ PRAWA DO REJESTRACJI ROCZNIK 2006< , KONTAKT PW!

#6 Blood

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - wypruwacz wydechów

  • Forumowicze
  • 993 postów
  • Wiek: 26
  • Na FM od: 17 kwiecień 2011
  • Skąd:Warszawa-Bemowo
  • Motocykl:600 RR

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:47

Patrząc na zdjęcia to naprawdę więcej niż wygrana w totka, że żyjesz i na dobrą sprawę nic poważnego Ci się nie stało. Całe szczęście, że to się tak skończyło, a nie gorzej. Szybkiego powrotu do zdrowia!

I jeśli można zapytać - ciuchy spełniły swoją rolę?

#7 rexar

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - dwusuwowy rider

  • Forumowicze
  • 344 postów
  • Wiek: 26
  • Na FM od: 24 kwiecień 2011
  • Skąd:Świebodzin / Zielona Góra
  • Motocykl:954

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:51

O matko! Motor wygląda tragicznie i gdyby ktoś nie czytał tego posta pomyślałby, że Ciebie już nie ma :sad:

Masakra jak to wygląda ... Przeczytałem to co napisałeś i doszedłem do wniosku, że nawet doświadczeni motocykliści nie mają wpływu na to jak zachowa się ich umysł podczas tak "ekscytującej" wyprawy. Na prawdę miałeś dużo szczęścia. Nie wiem czy oglądałeś taki filmik na youtube, gdzie koleś miał prawie taką samą sytuację co Ty ale wybrał opcję nr 1: Czołówka z ciężarówką.

Może uratowały Cie odruchy a może miałeś niesamowite szczęście. Ważne, że jesteś dalej między nami ;) Pewnie będzie to solidna nauczka, aby do końca być czujnym i racjonalnie oceniać sytuację.

Pozdrawiam i oby to była ostatnia lekcja z cyklu "a może jednak?"

POWODZENIA !
'na zegarze trzysta nie znaczy o męstwie...'

#8 barthazz

    NOWICJUSZ - podawacz śrubek

  • Forumowicze
  • 108 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 15 wrzesień 2002
  • Skąd:Leszno
  • Motocykl:FZ6-S FAZER

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:51

Gratuluję wygranej... :buttrock:
wracaj do zdrowia
Dołączona grafika

#9 _Monter_

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Topic Starter
  • Super-Moderatorzy
  • 8580 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 08 marzec 2005
  • Skąd:Giżycko/Steinfeld
  • Motocykl:Mean Streak

Napisano pon, 16 maj 2011 - 12:58

Motór został oddany bo rozwaliłem sie 600 kilosów od domu i nie warto było sie bawić w lawety i parkingi policyjne.

Ciuchy spełniły swoja rolę w 100% już drugi raz. Mam pewne wątpliwości co do obuwia. Jednak patrząc, ze to nie były typowe pro a turystyczno-sportowe to nie mam co się czepiać.

Rexar, nie do końca nazwałbym to "może się uda" to co zrobiłem bo nigdy nie stawiałem się w takiej sytuacji ale tutaj jakaś euforia mnie ogarnęła...a może masz rację...hooj wie jak to nazwać. Po prostu się wyłączyłem.

Piekło było pełne więc wróciłem.
lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...


#10 misfit

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 11 postów
  • Na FM od: 09 maj 2011
  • Skąd:Płock/Warszawa
  • Motocykl:GS 500 E

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:00

Przerażająco to wygląda. Gratuluję wygrania drugiego życia!

#11 jarenty

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 434 postów
  • Na FM od: 14 wrzesień 2009
  • Skąd:Bydgoszcz

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:10

Monter, twój Anioł Stróż widać też jeździ na motocyklu bo był blisko w potrzebie. Zdrowia życzę.

#12 szaki

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 537 postów
  • Wiek: 44
  • Na FM od: 13 marzec 2006
  • Skąd:Sadyba
  • Motocykl:CBR 1100 XX

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:11

Jak ty żeś przeleciał nad tą barierką? Miałeś spowolnienie czasowe?
Volksdeutsche – określenie stosowane w pierwszej połowie XX wieku wobec osób pochodzenia niemieckiego, niezamieszkujących Niemiec, którzy nie posiadali niemieckiego ani austriackiego obywatelstwa.
Dołączona grafika

#13 ElwisDB

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 231 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 14 czerwiec 2009
  • Skąd:Wałbrzych / Wrocław
  • Motocykl:Bandziorrr 0,6

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:12

Studzą zapał takie informacje. Ale faktycznie szczęście to masz :lalag:
Oby ostatni raz taka akcja i szybkiego powrotu do zdrowia życzę. :flesje:

www.MotoTerapia.pl - Słów kilka o motocyklach :)


#14 Mag.Śl

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 138 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 22 czerwiec 2010
  • Skąd:Śląsk
  • Motocykl:YZF750R

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:22

cieszę się, że się udało i życzę szybkiego powrotu do zdrowia (i nie rób tego więcej - ja Cię bardzo proszę :) )
"... zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji... "

#15 Peterek

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - czyściciel nagaru

  • Forumowicze
  • 620 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 24 maj 2002
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:XX

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:25

Monter, masz dużo farta, ale upewnij się ile Ci jeszcze zostało ;)
Zdrowiej, a na jesienną edycję SSSJ przyjedziesz na 4 kołach. Będzie miał kto obiad zrobić :)

pozdro

#16 kiki

    MOTONITA - płonąca guma

  • Forumowicze
  • 1886 postów
  • Wiek: 33
  • Na FM od: 08 marzec 2003
  • Skąd:Węgrów
  • Motocykl:VFR 800 FI '98

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:26

no chłopie szczęście w nieszczęściu - dobrze, żeś cały :notworthy:

#17 PAJDOR

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 399 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 15 czerwiec 2005
  • Skąd:Gliwice
  • Motocykl:Afryka

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:28

Stary wygrałeś na loterii - długo nie widziałem tak rozwalonego motonga - nie wiem jak to zrobiłeś że przeleciałeś nad ale zaaaaaaaaaaaaaaaaajebiście że nam OSOBISCIE mogłeś to opisać : )))

#18 TWin_78

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 60 postów
  • Wiek: 39
  • Na FM od: 13 maj 2011
  • Skąd:Wschowa

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:30

Przepraszam, ale muszę to napisać: STARY I GŁUPI! :icon_razz:
Gdybym widział te zdjęcia i nie czytał tego co napisałeś, to pomyślałbym, że kolejny zginął. Masakra!
Szybkiego powrotu do zdrowia. A za barierę powinni Cię obciążyć :laugh:

Yamaha XJ600

Honda CBF 1000A

Honda VFR1200F DCT

BMW K1300R


#19 _Monter_

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - tańczący z winklami

  • Topic Starter
  • Super-Moderatorzy
  • 8580 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 08 marzec 2005
  • Skąd:Giżycko/Steinfeld
  • Motocykl:Mean Streak

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:38

Jak ty żeś przeleciał nad tą barierką? Miałeś spowolnienie czasowe?

Hehe...matrix.:icon_mrgreen:

cieszę się, że się udało i życzę szybkiego powrotu do zdrowia (i nie rób tego więcej - ja Cię bardzo proszę :) )

Dobrze słonko, obiecuję.

Monter, masz dużo farta, ale upewnij się ile Ci jeszcze zostało ;)
Zdrowiej, a na jesienną edycję SSSJ przyjedziesz na 4 kołach. Będzie miał kto obiad zrobić :)

pozdro

Właśnie w przeddzień SSSJ się rozwaliłem, już zmierzaliśmy do Opola, zeby na drugi dzień smarować do Bubera.

Przepraszam, ale muszę to napisać: STARY I GŁUPI! :icon_razz:
Gdybym widział te zdjęcia i nie czytał tego co napisałeś, to pomyślałbym, że kolejny zginął. Masakra!
Szybkiego powrotu do zdrowia. A za barierę powinni Cię obciążyć :laugh:


A teraz spróbuję wyjaśnic jak to z tym lotem nad barierka było.
Na innych fotach widać, ze motór poszedł ślizgiem po barierce aby w końcu roztrzaskać się na wsporniku.
Ale żeby powstały te ślady od ślizgu to musiał się podnieść i przypuszczam, ze to mnie uratowało i kufer. Wydaje mi się, że jak się podnosił aby oprzeć sie na barierce to w tym momencie wpadłem na kufer i w ten sposób zostałem katapultowany nad barierkę a kufer uratował moje wnętrzności.
Tak hipoteza z tego co pamiętam jak byłem ułożony podczas ślizgu itp.

Piekło było pełne więc wróciłem.
lewa noga: http://forum.motocyk...__1#entry782383
prawa noga: http://forum.motocyk...__fromsearch__1
...i tak wszyscy umrzemy...


#20 Szuberto

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 223 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 09 czerwiec 2008
  • Skąd:Piastów
  • Motocykl:Venture; XX

Napisano pon, 16 maj 2011 - 13:53

Zdaje się, że właśnie tak było, że dzięki moto przeleciałeś nad barierką. Chyba zmieściłeś się w bardzo niewielkim marginesie przestrzeni pozwalającej na przeżycie w zasadzie bez szwanku.
Na kolana (jak już będą ok) i do Częstochowy.
Powinieneś zmienić nazwę użytkownika. Na Monter2 :wink:
Gutta cavat lapidem, non vi, sed saepe cadendo...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 6

0 Forumowiczów, 6 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |