Skocz do zawartości


 

 

Złote dzieci


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
253 odpowiedzi w tym temacie

#1 GośćZbycho_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 15:45

Dawno, dawno temu ... w szkole podstawowej do której chodziłem była sobie klasa.
Jak w każdej klasie był szary tłum którego nikt nie zapamiętał. Byli klasowi chuligani których do dziś się wspomina. Ale to nie o nich.
Była też grupa którą określam mianem Złotych Dzieci. Prymusi, po których nauczyciele, rodzice i cały świat oczekiwał wielkich rzeczy.
Z trzech wyżej nazwanych spotykam do dziś dwóch, trzeci gdzieś zaginął w pomroce dziejów. Z pozostałych dwóch, jeden jest dziś dziekanem na Uniwersytecie. Więc ... z pewnością spełnił oczekiwania.
Drugi ... spotkałem Marka dziś i ... Zbysiu, rzuć dwa złote ... przepitym, ochrypłym głosem ...
Jak można tak roztrwonić dar dany od (?), nieważne od kogo ...
A może ciężar oczekiwań zniszczył Go ?
A Marek ... jest moim dalekim kuzynem ... Sam nie wiem, żałować go, czy być wkurzonym że zmarnował sobie życie ? Na razie stawiam na te drugie.
Dostał drobne i opie*dol.

#2 maniek_7

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1432 postów
  • Wiek: 49
  • Na FM od: 13 marzec 2003
  • Skąd:PL
  • Motocykl:gsx s1000

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:11

W technikum miałem dwóch kolegów - prymusów. Jeden był zdolny i trochę leniwy, ale zdolnościami nadrabiał, a drugi był mniej zdolny ale duuużo bardziej pracowity.

Dziś ten pierwszy mieszka w Hamburgu i projektuje samoloty - np. był głównym inżynierem projektującym wnętrze Airbusa 380, a drugi... jest wychowawcą w internacie i ledwie wiąże koniec z końcem. I nie dlatego że się źle uczył - na studiach też był prymusem, ale życie i praca zweryfikowały jego umiejętności.

I tylko ni wiem jaki z tego morał... może nie warto wkuwać ponad swoją miarę?
Mózg elektroniczny będzie za nas tak myślał, jak krzesło elektryczne za nas umiera... (S.J. Lec)

#3 Buber

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - pożeracz gumy

  • Forumowicze
  • 2753 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 17 sierpień 2006
  • Skąd:Karkonosze
  • Motocykl:CB 650Z & Kilofazer

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:12

To tylko potwierdza teorię ze jak sobie pościelesz, oraz że każdy kowalem swego losu. Jak się chce to wszystko można a jak się nie chce... no to wiemy jak jest.

#4 raVVVen

    NOWICJUSZ - trzecia Mordka

  • Forumowicze
  • 57 postów
  • Wiek: 43
  • Na FM od: 16 lipiec 2007
  • Skąd:Warszawa Ursus
  • Motocykl:GSR600 i Hayka '09

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:15

no cóż ... samo życie.
Mam to samo - moja dawna klasa w szkole podstawowej - prymusi i "oczka w głowie" nauczycieli:
Jeden zapił się na śmierć, drugi uczy w tej samej szkole WF'u i też nie stroni od alkoholu. Trzeci wyjechał na wyspy za chlebem, jest dekarzem i chyba nie zrobił wielkiej kariery - ostatnie co o nim słyszałem to to, że żonie razów nie żałuje.
Najlepszą uczennicę w klasie spotkałem niedawno - pracuje jako urzędniczka w urzędzie pracy, ale z krótkiej, może 30 minutowej rozmowy wynikało, że ani szczęśliwa ani z pracy zadowolona nie jest.
Po drugiej stronie stoi klasowy półgłówek, którego z klasy do klasy przepychała mama-nauczycielka. Ma sporą rodzinkę, ogromną willę i świetnie prosperujący biznes.

Sam się nad tym zastanawiam - być może rzeczywiście ciężar oczekiwań przytłacza, czy może coś jeszcze?

#5 milosz-RR

    MOTONITA - leżący na baku

  • Forumowicze
  • 1408 postów
  • Wiek: 31
  • Na FM od: 07 maj 2006
  • Skąd:Rybnik / Katowice
  • Motocykl:R1200GS, YZF-R1

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:37

Sąsiad, największy prymus jakiego znałem, zawsze najlepszy, zawsze wszystko wiedział, najlepsze liceum, zaczął studia prawnicze, indeks dostał jeszcze przed maturą, najlepszy na roku. Pewnego dnia dostałem telefon - samobójstwo, okoliczności do dziś nie są jasne (jakąś maszynkę sobie skonstruował, jakiś gaz, jakiś prąd).

SUPPORT 18


#6 shuy

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 501 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 26 październik 2005
  • Skąd:W-wa
  • Motocykl:Bandit

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:39

Złote dzieci tak jak wszystkie inne lądują na różnych stanowiskach. Jedne zostają prezydentami inne śmieciarzami. Największe różnice są jednak w tym jak traktują swój los. Jak ktoś im przez naście lat wmawiał, że "się im należy" to potem muszą dostrzec, że świat ich oszukuje.
Znam złote dzieci, które pracują za wielkie pieniądze w dowolnie wybranym miejscu na świecie, znam takie, które zbierają butelki. I znam najstarszego z ósemki dzieci samotnej matki. Jako jedyny spośród moich przyjaciół nie poszedł do liceum tylko zawodówki. Obecnie skończył MBA, opłacił studia swojemu bratu i siostrze, pracuje na wysokim stanowisku w Budimexie.

Użytkownik shuy edytował ten post śro, 27 kwi 2011 - 18:58


#7 GośćZbycho_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:52

Czyli nic nie jest dane, nic zdecydowane ...
Przyznam ... że w podstawówce miałem taki okres że, byłem spisany na straty.
Odbiłem się po jednej rozmowie z Panią Zofią Makuch, nauczycielem, kierownikiem szkoły. Jakoś mi tak przygadała że wziąłem się do nauki i ... kariery może nie zrobiłem ale daję sobie radę, w sumie ciut lepiej niż przeciętna :icon_mrgreen:

A Marek, ten wyżej opisany, ma doktorat. Nie pamiętam z czego, a pytać jakoś tak raczej niezręcznie :wacko:.

I tak naprawdę nie wiadomo, cisnąć te nasze dzieci ? machnąć ręką ? że jak mają wyjść na ludzi to i tak wyjdą ?

#8 zalmen3

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 708 postów
  • Wiek: 38
  • Na FM od: 11 czerwiec 2004
  • Skąd:Luboń
  • Motocykl:Varadero 1000

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 16:55

shuy napisal wszystko w temacie. Ja bylem zlotym dzieckiem w podstawowce a w liceum ledwo przechodzilem z klasy do klasy, studia z wyroznieniem i w 4 lata zamiast 5, doktorat calkiem calkiem, a teraz adiunktura to fajna zabawa. Rodzice sa dumni, znajomi podziwiaja, ale sa tacy co mowia ze zje*** sobie zycie, bo niczego sie nie dorobilem. Kwestia spojrzenia. Kolezanka z liceum ktora plakala niejednokrotnie dostajac 5 a nie 6 ze sprawdzianu pracuje a Auchan na kasie. Kolega ktory cpal, jest panem prawnikiem - nie ma reguly.

Pozdrawiam

1999826717_1.gif

 

 

Internetowy sklep komputerowy http://mirwit.com.pl


#9 Tobik

    MOTONITA - rozmawiający z silnikiem

  • Forumowicze
  • 1170 postów
  • Wiek: 32
  • Na FM od: 06 październik 2003
  • Skąd:Wołczyn
  • Motocykl:RT 1150

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 17:07

Jak przeczytałem ten nazwę tego topicu, to... pomyślałem o tych co mają bogatych rodziców, firmy , które prosperują. Żyją jak lordy,tak się urodzili i tak umrzą, a nie kiwną palcem.

#10 Visuz

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - pyrkający w orzeszku

  • Forumowicze
  • 455 postów
  • Na FM od: 16 sierpień 2005
  • Skąd:Kraków
  • Motocykl:RD07A

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 17:47

Wbrew pozorom to również uwidacznia jak ważny jest pułap, z którego młody człowiek staruje. Taki wspomniany "półgłówek klasowy" jak ktoś go określił, jeśli zostanie przez rodziców dobrze ustawiony (czytaj: np. dostanie od nich dobrze rozkręcony biznes, albo po znajomości dostanie ciepłą posadkę) może osiągnąć więcej niż dobrze uczący się w szkole człowiek, który musi zaczynać od zera.

I znam najstarszego z ósemki dzieci samotnej matki. Jako jedyny spośród moich przyjaciół nie poszedł do liceum tylko zawodówki. Obecnie skończył MBI, opłacił studia swojemu bratu i siostrze, pracuje na wysokim stanowisku w Budimexie.


Ja na uczelni nawet się nie przyznałem, że kiedyś chodziłem do zawodówki. :icon_mrgreen: Ale wcale tego nie żałuję, fajnie było. :icon_mrgreen:

#11 JareG

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - klepiący zaworami

  • Forumowicze
  • 700 postów
  • Wiek: 48
  • Na FM od: 17 wrzesień 2006
  • Skąd:Toruń i okolice
  • Motocykl:K1200RS

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 17:48

(..) doktorat calkiem calkiem, a teraz adiunktura to fajna zabawa. Rodzice sa dumni, znajomi podziwiaja, ale sa tacy co mowia ze zje*** sobie zycie, bo niczego sie nie dorobilem.

E tam. Przeciez masz dopiero 30 lat. Za 5 mozesz byc hab., i dopiero zycie sie zaczyna :)

A co do zlotych dzieci.. ktore nie udzwignely ciezaru odpowiedzialnosci.. to juz chyba wiem, dlaczego Kaczynskiemu* tak wali w dekiel :icon_mrgreen:

* znaczy pacjent tak sie staral, tak napinal ten groszek miedzy uszami, tyle poswiecen.. i dupa, nie udalo sie.
Pozdrawiam, Jarek
Chwilowo ino K1200RS

#12 Badger

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • VROC
  • 188 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 05 luty 2009
  • Skąd:Warszawa-Wawer/Ursynów
  • Motocykl:BlueLady

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 18:08

największy prymus z mojej klasy, skończył SGH i MBA i jest kierownikiem callcenter w ing - nie wiem czy jest zadowolony czy nie, bo jak był bucem to taki pozostał. Inny po prywatnej szkole wyższej wylądował jako kelner na jakimś statku pływającym po całym świecie - wrócił do Polski. Uczy angielskiego.

Dziewczyna z czołówki została gospodynią domową i niańczy dzieci.

Ja całą podstawówkę byłem przepychany z klasy do klasy i jestem jednym z nielicznych, który "poszedł" i skończył studia.

Praktycznie nikt z tych ludzi wielkiej kariery nie zrobił ani fortuny się nie dorobił. Niezależnie czy był "złoty" czy "szary".
veni , vidi .... i oczom nie wierzę

Vulcaneria.pl

DajęMuNaZimnym i smażę

#13 abu

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - cezeciarz agroturysta

  • Forumowicze
  • 403 postów
  • Wiek: 42
  • Na FM od: 21 maj 2007
  • Skąd:Milanówek
  • Motocykl:Tuono 1000R

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 18:37

Czyli nic nie jest dane, nic zdecydowane ...


Dużo to dzieło przpadku...
Nigdy nie błyszczałem (i błyszczeć nie będę :D), ale lepiej mi sie powodi niż tym, którzy byłi wyczytywani na jakis apelach jako wzór do nasladowania.
Może to kwestia byc w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, trudno powiedzieć... Znam też takich, którzy błyszczeli i nadal moge ich wskazać jako przykłady do nasladowania, znam też takich, którzy byli wskazywani jako "anty-bohaterowie" a maja się teraz duzo lepiej niz dobrze. Troche pokręcony jest ten świat... raczej temat dla jakiegoś psychologa-socjologa. Też w naszym (no może moim) pokoleniu jest cos takiego jak efekt przestawienia się z tego co było a co jest, może nasze dzieci, które dorastają w obecnych realich nie beda marnowaly swoich szans... jestem przekonany, że to ma spory wpływ na to, że błyszczenie pewnych jednostek zostało przyćmione, a inne zaczely błyszczeć.

#14 Staszek_s

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • E.K.G.
  • 1505 postów
  • Na FM od: 28 kwiecień 2005
  • Skąd:Trójmiasto
  • Motocykl:Czarny naked

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 18:46

...podsumowując:
1. trzeba uważać przy wyborze Rodziców!
2. być o właściwym czasie we właściwym miejscu
3. mieć dane swoje 5 minut w życiu i umieć je wykorzystać - chociaż to właściwie inaczej napisany punkt 2.

A z tych przykładów - kiedyś w banku odwiedziło mnie dwóch biznesmenów, przyjechali niezłą terenową Toyotą. Dwaj koledzy ze szkolnej ławy, dokładnie mówiąc ze szkoły zawodowej dla opóźnionych w nauce czy innego OHP. Pracowali w jakimś POM-ie na obrabiarkach, POM zlicytowali, Pracownikom ostały się zezłomowane, acz działające maszyny, a w okolicy pojawił się jakiś biznesmen z Włoch. No i rzeczony biznesmen wkręcił chłopaków w swój biznes, na obrabiarkach z powierzonego materiału robili jakieś elementy, które Włoch potem odbierał. I się potoczyło...

#15 shuy

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - polerant szprych

  • Forumowicze
  • 501 postów
  • Wiek: 45
  • Na FM od: 26 październik 2005
  • Skąd:W-wa
  • Motocykl:Bandit

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 19:07

Czyli nic nie jest dane, nic zdecydowane ...
Przyznam ... że w podstawówce miałem taki okres że, byłem spisany na straty.
Odbiłem się po jednej rozmowie z Panią Zofią Makuch, nauczycielem, kierownikiem szkoły. Jakoś mi tak przygadała że wziąłem się do nauki i ... kariery może nie zrobiłem ale daję sobie radę, w sumie ciut lepiej niż przeciętna :icon_mrgreen:

A Marek, ten wyżej opisany, ma doktorat. Nie pamiętam z czego, a pytać jakoś tak raczej niezręcznie :wacko:.

I tak naprawdę nie wiadomo, cisnąć te nasze dzieci ? machnąć ręką ? że jak mają wyjść na ludzi to i tak wyjdą ?

Ostatnio przeglądałem program szkolny. Jeśli Twoje dzieci się buntują to wcale nie znaczy, że coś z nimi nie tak. Nie wiem co prawda czy Twoje dzieci nie są już na studiach, ale jeśli są w liceum/gimnazjum i uważają, że szkoła jest do D. to mają rację. Każdy minister edukacji jakiego pamiętam powinien wisieć za ... no nie wiem za co, bo i panie były ministrami. Nauczyciele pozostają ludźmi i są różni - na to nic nie poradzimy, ale na program można coś poradzić a nikt tego nie robi :banghead:
Pamiętacie twierdzenie Talesa o proporcjach boków w trójkącie? W szkole nas uczą, że można w ten sposób zmierzyć wysokość drzewa :banghead: czy ktokolwiek z Was chciał kiedyś mierzyć drzewo? Dlaczego nigdy żaden fizyk czy matematyk nie wspomniał, że to twierdzenie pokazuje jak podnieść samochód metalowym prętem, było by ciekawie.

shuy napisal wszystko w temacie. Ja bylem zlotym dzieckiem w podstawowce a w liceum ledwo przechodzilem z klasy do klasy, studia z wyroznieniem i w 4 lata zamiast 5, doktorat calkiem calkiem, a teraz adiunktura to fajna zabawa. Rodzice sa dumni, znajomi podziwiaja, ale sa tacy co mowia ze zje*** sobie zycie, bo niczego sie nie dorobilem. Kwestia spojrzenia. Kolezanka z liceum ktora plakala niejednokrotnie dostajac 5 a nie 6 ze sprawdzianu pracuje a Auchan na kasie. Kolega ktory cpal, jest panem prawnikiem - nie ma reguly.

Pozdrawiam

W sumie to ty piajk i nierób jesteś. A jeśli nie to szkoda dla Ciebie miejsca na uczelni - powinien je zająć ktoś kto lubi pić i zaliczać zaliczające studentki :icon_twisted:

#16 GośćZbycho_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 19:11

[quote name='shuy' timestamp='1303927672'
...
W sumie to ty piajk i nierób jesteś. A jeśli nie to szkoda dla Ciebie miejsca na uczelni - powinien je zająć ktoś kto lubi pić i zaliczać zaliczające studentki :icon_twisted:
[/quote]


Jak nie przymierzając Olsen :icon_razz: :icon_mrgreen:

#17 Staszek_s

    MOTONITA - głaszczący manetkę

  • E.K.G.
  • 1505 postów
  • Na FM od: 28 kwiecień 2005
  • Skąd:Trójmiasto
  • Motocykl:Czarny naked

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 19:16

"Pamiętacie twierdzenie Talesa o proporcjach boków w trójkącie? W szkole nas uczą, że można w ten sposób zmierzyć wysokość drzewa czy ktokolwiek z Was chciał kiedyś mierzyć drzewo? Dlaczego nigdy żaden fizyk czy matematyk nie wspomniał, że to twierdzenie pokazuje jak podnieść samochód metalowym prętem, było by ciekawie."

A pokazuje? :icon_eek:

#18 Limo

    MOTOCYKLISTA DOSKONAŁY - władca szlaków

  • Forumowicze
  • 9543 postów
  • Wiek: 35
  • Na FM od: 16 lipiec 2006
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:SC28

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 19:36



Od 4:55 do do 6:11

Tak mi się skojarzyło :D :D
Why... So... Serious
 

#19 Adam M.

    Spec - Mechanik

  • Super-Moderatorzy
  • 12388 postów
  • Wiek: 69
  • Na FM od: 09 sierpień 2003
  • Skąd:Kanada
  • Motocykl:Triumph T150V.

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 20:51

Ten watek tylko pokazuje ze nigdy niczego nie mozna przewidziec, jesli chodzi o dzieci wlasne i cudze :)
Ja z zona bylismy tak pewni ze nasz nie chcacy sie uczyc syn nigdy nie pojdzie na studia, ze nie zawracalismy sobie glowy zakladaniem dla niego funduszu w tym celu.
A teraz w wieku prawie 30 lat poszedl i mowi o robieniu magisterium :)
Natomiast jego o 10 lat mlodsza siostra zawsze wydawala nam sie geniuszem, wiec pieniadze na studia oczywiscie dostanie, tyle ze w miedzyczasie powstal u niej problem medyczny, ktory ta mozliwosc studiowania prawie zlikwidowal.
Na szczescie zostal rozwiazany i w przyszlym roku oboje beda na tej samej uczelni.

Co do prymusow szkolnych to nigdy nie mialem do nich zaufania, nie mozna byc jednakowo dobry we wszystkim.
Poza tym za czesto "powstawali" przez mowienie nauczycielom tego co ci ostatni chcieli uslyszec.
Jesli chodzi natomiast o nasze dzieci to chcielismy zawsze by wyrosly na szczesliwych ludzi i moze niekoniecznie to szczescie musi sie nierozerwalnie laczyc z kariera zawodowa, czy pieniedzmi :)

#20 GośćSaul_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano śro, 27 kwi 2011 - 21:06

Ja bym "złotych dzieci" nie sprowadzał tylko do szkoły. Często widząc te "złote" w szkole i jakie są poza nią to wydaje mi się, że choćby nie wiem jaki tytuł naukowy miały to i tak nic z nich nie będzie. Mam nadzieję, że ze mnie coś wyrośnie. I tak jak pisze shuy, to czego uczy polska szkoła to jedno wielkie "G". W szkole zabija się indywidualność, często kreatywność, dzieci mają mówić to czego się oczekuje. Później ktoś kończąc szkołę, studia nie ma pojęcia o życiu, pracy, finansach(R. Kiyosaki )




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


modyfikacje bixenon Full-led | sklep z oświetleniem samochodowym | żarniki xenon D2S D1S D3S D4S |