Skocz do zawartości


Zdjęcie

L200, Hilux, Navara


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#61 dj_w

    NOWICJUSZ - macant tematu

  • Forumowicze
  • 13 postów
  • Wiek: 46
  • Na FM od: 13 czerwiec 2010
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:VFR-750

Napisano pią, 18 cze 2010 - 00:15

Mialem przyjemnosc testgowania i porownywania czterech najbardziej popularnych i nas pickupow (Navara, Ranger, L200 i Hilux - kazdym zrobilem po ok. 1,5 tys. km). Jak w morde strzelil wychodzi mi, ze L200 jest najbardziej przyjazny w codziennym uzytkowaniu.
- Po pierwsze masz mozliwosc zalaczenia 4x4 na suchej drodze (i w ramach sprostowania kilku poprzednikow: L200 nie ma stalego napedu 4x4! Mozna wybrac takze opcje napedu na sam tyl. Jednak naped 4x4 wyposazono tu w centralny mechanizm roznicowy - czego konkurenci nie oferuja). W pickupie mozliwosc odpychania sie czterema kolami jest o tyle wazna, ze wystarczy delikatny deszczyk, by tyl zaczal sie slizgac i wymykac spod kontroli (pamietajcie, ze tam sa resory piorowe).
- Po drugie L200 prowadzi sie na drodze jak osobowka (znaczy wlasciwosci trakcyjne sa najbardziej zblizone do osobowki) - tyl najmniej podstkakuje na poprzecznych wybojach, auto nie buja sie, nie muszkuje po drodze nawet przy wiekszych predkosciach itp.
- Po trzecie L200 najlepiej radzi sobie w delikatnym terenie (zadne z tych aut nie jest rasowa terenowka).
- Po czwarte, to chyba najtansza propozycja wsrod nowych i kilkuletnich pickupow.

Ogromny minus L200 to wyglad jaja weza... to auto jest paskudne (z jednej strony kwestia gustu, ale z drugiej strony gust sie ma albo... nie ;-) )

Drugi pod wygledem wygody uzytkowania jest moim zdaniem Ranger. To autko takze dosc pewnie zachowuje sie na drodze (w terenie takze bywa zaskakujaco sprawny). Ranger jest dodatkowo calkiem dobrze wykonczony w srodku. Ma jednach chyba najmniej miejsca w kabinie.

Trzecia to Navara - chyba najbardziej klasyczny obecnie pickup na rynku. Bardzo przyzwoicie wykonczona i wyposazona. Jest dosc miekka (jak na pickupa) wiec daje spory komfort ale przy wiekszych predkosciach staje siestabilna.

Hilux.... hm... nie rozumie zachwytow ;-) Auto jest NIEZNISZCZALNE, to fakt. Znam sztuke, ktora ma w kolach 150 tys. km i poza czesciami eksploatacynymi nic nie wymieniono (a auto tyra w firmie budowlanej). Jednak komfort w codziennym uzytkowaniu to porazka: tragiczne fotele, podskakujacy ty i... przod. Poza trzylitrowym, mocnym (i drogim) motorem auto napedzane jest za slabym dieselkiem.

Podsumowujac:
jesli szukalbym pickupa tylko do pracy, bralbym Hiluxa.
Jesli auto mialoby jednak robic czesciowo za ciezarowke, a czesciowo za dupowoz, bralbym (mimo wygladu) L200. Takze z tego powodu, ze wnetrze przypomina Lancera biggrin.gif

#62 lukasz-2211

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - wąchacz spalin

  • Forumowicze
  • 141 postów
  • Wiek: 30
  • Na FM od: 31 maj 2010
  • Skąd:Białystok
  • Motocykl:Honda VFR750F

Napisano pią, 18 cze 2010 - 20:36

Wtrące sie skromnym słowem...
Pracuje w serwisie w którym obsługujemy auta jeśli chodzi o serwis,wymiane opon i klime. Pare egzamplarzy przyjeżdza wiec jest jakiekolwiek porównanie.

- Zgodze sie z "dj w" - L200 jest najbardziej adekwatne do codziennego uzytkowania. Wymiary dopuszczalne w ruchu miejski,na trasie ładnie sie prowadzi. W miarę niezawodne,w terenie daje sobie bardzo dobrze radę. Moim tylko zdaniem w starszej budzie,tak np. 2005rok bo póżniej to już porażka na pelnej linii...a jak jeszcze w pickapie to kompletna,jakby na chama doklejony tył!!!

- Hilux - klasa sama w sobie. Legendarna niezawodność za którą Toyota dąży nadal. Jeśli chodzi o nadwozie to "rozdmuchane" - bardzo duży,problemy z parkowaniem. W terenie podwozie i napedy ograniczone wyłącznie oponami.

- Navara - ładne ale to już raczej nie prawdziwa terenówka - stylistyka i wykonanie nadwozia raczej miastowe. Takie duze auto a w testach zderzenieowych przód składa sie jak harmonijka. W terenie jak i na drodze daje radę. Niezawodnosć zalezy od intensywnosci użytkowania. Egzemplarz z 2006 roku,przebieg 220tyś km a środek nie wytrzymał - kierownica w pełni wytarta,dużo plastików w takim samym stanie,zawieszenie do poprawek.

Wiec jeśli chodzi o wybór to zalezy gdzie auto ma służyć i do czego....

#63 Arni

    ADEPT MOTOCYKLIZMU - kreślący na asfalcie

  • Forumowicze
  • 2078 postów
  • Wiek: 28
  • Na FM od: 05 styczeń 2007
  • Skąd:Orzesze
  • Motocykl:co sie trafi.

Napisano pon, 21 cze 2010 - 13:44

A miał ktoś doswiadczenia z Isuzu D-Max? Opis w AutoŚwiat 4x4 był bardzo pozytywny.

#64 GośćZbycho_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano czw, 24 cze 2010 - 21:09

Cytat(Arni @ 21.06.2010 - 15:44) Wyświetl post

A miał ktoś doswiadczenia z Isuzu D-Max? Opis w AutoŚwiat 4x4 był bardzo pozytywny.


Poczytaj opisu Forda Rangera i będziesz miał Izusu. Tylko znaczek inny.

Ups ... Mazda BT-50

Użytkownik Zbycho edytował ten post czw, 24 cze 2010 - 21:11


#65 GośćZbycho_*

  • Gość
  • Na FM od: --

Napisano wto, 20 lip 2010 - 16:30

Miałem przyjemność ... oglądać nową Nawarę. Zmiany na zewnątrz żadne. Wewnątrz, nowy silnik 190KM.
I ... niedługo wchodzi wersja 3L 6 garów i 230KM. Powinno wystarczać.

#66 Hero

    KANDYDAT NA MOTONITĘ - tańczący na ladze

  • Forumowicze
  • 834 postów
  • Wiek: 41
  • Na FM od: 18 sierpień 2003
  • Skąd:Warszawa
  • Motocykl:Yamaha R1 '08

Napisano wto, 27 lip 2010 - 19:50

L200 będzie chyba spośród tych trzech najrozsądniejszym wyborem - ale przyjrzyj się jeszcze ISUZU D-Max 3.0 Turbodiesel, miałem okazję kilka razy kierować tym sprzętem i było naprawdę miło.
Pozdro

#67 adwent

    ZARAŻONY MOTOCYKLAMI - naciągacz łańcuchów

  • Forumowicze
  • 211 postów
  • Wiek: 40
  • Na FM od: 24 listopad 2007
  • Skąd:Warszawa-Bemowo
  • Motocykl:Suzuki GS 500 F

Napisano pią, 06 sie 2010 - 22:45

co do L200 - ojciec kupował na wigilię (zamiast karpia) outlandera. Po przejechaniu zdaje się 2000 km był pierwszy przegląd i na nim zmapowano mu wtrysk. Wcześniej przyspieszał jak wół, po mapowaniu- dla mnie jest już ok, jak na suva (no ale ja jeżdżę gsem 500). Dowiedziałem się, że L200 też mapują. A więc i taka opcja istnieje. Tylko jakoś dziwnie to wygladało- robiła to firma właściciela salonu, nie zaś on - jako dealer mitsubishi. No ale widać ma jakąś umowę z mitsubishi polska, bo gwarancji się nie traci. Nie wiem czy w innych salonach też takie rzeczy robią. Ojciec kupował swoje auto w auto gt w Warszawie na Wrocławskiej.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 Forumowiczów, 0 gości, 0 ukrytych Forumowiczów


xenon i światła LED | skład węgla | opony zimowe | kierownik budowy Poznań | lotnisko odszkodowanie | malowanie poznań